Dzieci, moda dziecięca, Rodzice

Zwycięzca

18 lutego 2015
Kiedy na patologii ciąży, walczyłam o Frania, przemknęła mi przez głowę myśl, iż jest niezniszczalny. Pomimo marnych rokowań,  wbrew założeniom lekarzy, on trwał i machał dzielnie łapką z ekranu monitora usg, które robiono mi niemal codziennie, by raz za razem wskazywać palcem beznadziejność sytuacji.

Tak sobie myślę, że On już wtedy był przekorny. Jak mówili, że nic z niego nie będzie – wyobrażam sobie, Jego Fasolkowatą Mość, składającą maciupeńkie paluszki w figę. Moja wiara też była niezłomna. Nie wiem, skąd miałam tamtą siłę. Kiwali głowami, że to kwestia czasu – bo płód mały, a problemy duże, a ja uparcie powtarzałam, że się mylą, i że urodzę zdrowego chłopczyka, co z resztą się stało. Dziś Franek, który wygrał życie – wygrywa je każdego dnia, na nowo. Po swojemu. Niezniszczalność i przekora, nadal obecne. Jak tłum idzie w prawo, to Franek zawsze pójdzie w lewo. Jak upadnie i rozwali kolano, to potrze rączką i pobiegnie dalej. W przedszkolu ma opinię uroczego łobuza, i choć jest najmłodszy w grupie, świetnie sobie radzi, zwłaszcza w zadaniach, w których trzeba wykazać się sprytem i przebojowością. Zawsze wyjdzie z opresji, bo jak nie wykombinuje, to dowygląda. Franek jest zdecydowanie szczęściarzem, który potrafi w magiczny sposób owijać sobie ludzi wokół palca, pomimo rogatej duszy. Z reguły wzbudza uśmiech, chęć przytulenia, i zawsze, ale to zawsze jest komplementowany Jego urok osobisty. Jak nic – jest zwycięzcą!

Dziś stwierdził, że chyba jednak nie będzie ani policjantem, ani strażakiem, ani nawet detektywem!

będę podawaczem sklepowym i wyjmę sobie wszystkie tatuaże z cukierków angry birds! Będę miał tatuaże nawet na piętach!

Jakby nie było, kombinuje nieźle ;)

10982469_786259688096285_4860667048604363015_n

zdjęcia pochodzą z cudownej (jak zwykle:) sesji dla maybe4baby.

 

* podawacz sklepowy – sprzedawca

Podobne wpisy

16 komentarzy

  • Reply Mama Calineczki 18 lutego 2015 at 09:11

    Dobra fucha. ;)

  • Reply Noelka Pe 18 lutego 2015 at 09:27

    No ja wymiękam! Uwielbiam tego waszego łobuza, przeokrutnie! Jak wielka musiała być jego chęć pozostania w Tosinkowej rodzinie…Siła miłości-tyle Wam powiem
    :***

    • Reply Tosinkowo 24 lutego 2015 at 19:01

      chęć ogromna! naprawdę nie dawano nam szans…
      dziękuję :*

  • Reply Magdalena Burek 18 lutego 2015 at 11:03

    A to kombinator:) Poradzi sobie w życiu jak nic:)) Niebieskooki waleczny Franek<3. W ciuszkach Maybe4baby jestem zakochana od dawna, ale to już wiesz;d. Franek w żółtej kamizelce cudo:))

    • Reply Tosinkowo 24 lutego 2015 at 19:01

      jestem Madziu tego pewna ;)
      ciuszki to nasza wspólna słabość :))

  • Reply Justyna 18 lutego 2015 at 12:51

    No bo jak ktoś smial Franiowi powiedzieć, ze nie da rady, no jak?! Na przekor wojowniku, a jakze! :)

    • Reply Tosinkowo 24 lutego 2015 at 19:00

      ja sama nie wiem, przecież to oczywiste było, że da radę, nie? ;)

  • Reply Viola Chmiel 18 lutego 2015 at 13:12

    Słodziak :*

  • Reply wkawiarence.pl 18 lutego 2015 at 19:56

    ach zastanawiałam się co to za funkcja ten podawacz sklepowy :) a to sprzedawca !
    Fenomenalny Franek, cudne zdjęcia, wspaniały blog
    z pozdrowieniami
    wkawiarence.pl

    • Reply Tosinkowo 24 lutego 2015 at 19:00

      a widzisz! to takie trudne słowo ;)
      dziękuję :*

  • Reply Bożena Jędral 19 lutego 2015 at 07:40

    <3

  • Reply Agata 19 lutego 2015 at 20:53

    To sobie wymyslil, spryciarz! :)
    Uwielbiam Frania, te jego oczy sa niesamowite! Nic dziwnego, ze kazdy ma do niego slabosc!

    • Reply Tosinkowo 24 lutego 2015 at 18:59

      no spryciula z niego od zawsze ;)
      :*

    Leave a Reply