Dzieci, Rodzice

zdrowia nam potrzeba

2 stycznia 2015

Przychodnie lekarskie pełne.
Z każdej strony słychać popłakiwania chorych maluszków, ich pokasływania i jęki.
Pogoda dziwna, mało zimowa sprzyja powyższemu.
U mnie w domu nieustający czas przeziębień.
Każdy z nas, po kolei mierzy się z chorobą.
Na nic hartowanie, nieprzegrzewanie, pojenie naturalnymi syropkami.
Taka karma.
Ilość dzieci pomaga utrzymać szpiatlne klimaty.
Zachoruje pierwsze, zarazi kolejne i nim zakończy się ta sztafeta, mijają tygodnie.
I pewnie ma znaczenie witaminowanie dzieci, kupowanie dobrych suplementów, zachowanie zdrowej diety, dbanie o właściwą temperaturę w domu, ale pomimo tego wszystkiego, przy dużej rodzinie o wiele trudniej uchronić zdrowie domowników.
Nie odseparujesz przecież jednych od drugich.

Dzieci moje, szczęście w nieszczęściu przyjmują lekarstwa bez protestu.
Wiedzą, że choć niesmaczne – pomogą.
Ja ubolewam i nad samopoczuciem dzieci, ale i nad kosztami leczenia. Żeby w naszym kraju grupowo chorować, trzeba mieć gruby portfel. Nie zliczę ile razy zabierałam się do remontu pokoju maluchów. Urośli, przydałoby się meble inne zakupić, nowe łóżka, biurka itp.
A potem przychodzi jesień i pieniądze topnieją, że hej.
Apteki zarabiają na nas cudnie.
Jesteśmy świetnymi klientami, choć wcale tego nie chcemy.
I pokoje zostają w starym, mało praktycznym już wydaniu.
Obiecałam sobie nie czekać do końca lata z planami.
Inaczej ryzyko niepowodzenia znów będzie pewniakiem.

Teraz w chorobowym zwidzie, wszystko wydaje się mocno dołujące.
Zwłaszcza gdy diagnoza Frania przeraziła nas wszystkich – poszło na płucka i do poniedziałku jak nie będzie widać poprawy, szpital ten prawdziwy, nie ominie…
Patrzę na Niego i nie wierzę.
Wciąż rozbrykany, wesoły i gdyby nie nocne ataki kaszlu, nigdy bym nie przypuszczała, że jest tak poważnie. A święta nie pomogły, lekarza złapać nie mogliśmy, wszystko przesunęło się w czasie, choroba rozwijała się mocniej.
Pierwszy raz mamy taką sytuację i nie ukrywam, martwię się.
Trzymajcie kciuki za Frania.
Przydadzą się teraz bardzo.
Oby do wiosny…

Podobne wpisy

40 komentarzy

  • Reply Justyna Komada 2 stycznia 2015 at 11:41

    Najdzielniejszy Franio! Zwalcz dziada!

    • Reply ma~ 3 stycznia 2015 at 08:52

      z taką obstawą i dziad mniej straszny :)

  • Reply Kasia Ł. 2 stycznia 2015 at 11:56

    Nie dajcie się Miśki! Franek do boju! :*

    • Reply ma~ 3 stycznia 2015 at 08:52

      walczymy dziarsko! :*

  • Reply Wiola Galla 2 stycznia 2015 at 12:38

    Nas przed szpitalem uchroniły inhalacje. Użyczę nebulizatora jak trzeba. Zdrówka dla Was!

    • Reply ma~ 2 stycznia 2015 at 12:42

      na szczęście posiadamy, właśnie Karol pognał do domu po niego (nadal jesteśmy u babci). Buziolki :*

  • Reply Noelka 2 stycznia 2015 at 12:42

    Franulina! Przecież ciotka wie, że ty jak zawsze dasz radę :**

    • Reply ma~ 3 stycznia 2015 at 08:52

      bo kto, jak nie On prawda?:)

  • Reply mój mały świat 2 stycznia 2015 at 13:03

    Znam zapalenie płuc u dziecka niestety bardzo dobrze i poradzę to co już było nebulizator i inhalacje. Wiele razy przed szpitalem nas ratowaly. Trzymam kciuki za Frania

    • Reply ma~ 3 stycznia 2015 at 08:53

      dokładnie taką mam nadzieję i nebulizator traktuję jako wyjście z opresji.
      :*

  • Reply Aneta Kowalska 2 stycznia 2015 at 13:28

    Wiem co czujesz przerabiam wlasnie to samo z mlodym, wczoraj nawet izbę zaliczylismy bo lekarze się bali ze za mala poprawa jest po 3 daniach antybiotyku, najlepsze co możesz zrobić to inhalowac i klepac po plecach, on to musi wykaszlec. Jeśli tfu tfu traficie do szpitala domagaj się badania na wirus CRP który jest przyczyna zapalenia pluc bo jeśli się go ma to przez najbliższe 6m może być powrót choroby :( u nas wlasnie tak jest :( zdrowia zyczymy :*

    • Reply magdalena 2 stycznia 2015 at 15:08

      CRP to nie wirus, CRP pokazuje czy w organizmie jest jakiś stan zapalny.

    • Reply Kasia D. 2 stycznia 2015 at 15:54

      dokładnie :) CRP to taki nowy, dokładniejszy odpowiednik OB :)

    • Reply ma~ 3 stycznia 2015 at 08:53

      Aneto mam nadzieję, że nie trafimy – ale dzięki za czujność! :*

    • Reply Aneta Kowalska 4 stycznia 2015 at 14:42

      W takim razie zle zaamietalam ale na bank zaczyna sie na c… w kazdym badz razie u nas jest wirusowe zapalenie pluc :( trzymam za was kciuki

  • Reply Magdalena Burek 2 stycznia 2015 at 13:29

    No jasne, że za naszego Franeczka kciuki będziemy trzymać:**. Niestety pogoda nie rozpieszcza, a apteki to mają najlepiej… U nas na szczęście wszyscy zdrowi, bo jakby się ktoś pochorował to masakra, bo do tej przychodni co należymy to nie podpisała umowy i nie przyjmuje…

    • Reply ma~ 3 stycznia 2015 at 08:54

      z takimi Ciociami to góry przenosić można :)
      o jej, to u Was teraz problem….stresa bym miała z moimi chorowitkami.

  • Reply Kasia D. 2 stycznia 2015 at 15:41

    i poza kaszlem nie ma żadnych innych objawów?
    to mnie zmartwiłaś…

    my od ponad miesiaca walczymy z katarem i wlasnie kaszlem…
    co tydzien lekarz, co tydzien nowe leki, ale poprawy jakiejś znacznej brak :(

    też nie mam już sił ;(

    ZDRÓWKA !!!

    • Reply ma~ 3 stycznia 2015 at 08:55

      tak Kasiu, żadnych! też byłam w szoku jak się okazało, że choroba tak podstępnie zaatakowała.
      Widzę, u Was nieciekawie jak u mnie…i jedna Kornelka – taka karma podła….dajemy radę! musimy!
      :*

  • Reply entomka 2 stycznia 2015 at 15:46

    Przede wszystkim zdrówka i oby wirusy i choróbska trzymały się od was z daleka!

    • Reply ma~ 3 stycznia 2015 at 08:55

      tego bardzo sobie życzę :*

  • Reply Hally 2 stycznia 2015 at 17:40

    No to mnie wysttaszylas..spac nie bede mogla..nasz Franulek cala noc kaslal..do lekarza nie moglismy sie dostac ani pryw ani panstwowo…jutro musimy jechac na pogotowanie..w dzien ok ale noc?? Az sie boje.

    • Reply ma~ 3 stycznia 2015 at 08:56

      Mam nadzieję, że Franula dobrze kochana. Ja już nie wiem….człowiek dba, uważa – a dziady atakują :/

  • Reply Katarina 2 stycznia 2015 at 18:45

    Zdrówka!!!

    • Reply ma~ 3 stycznia 2015 at 08:56

      dziękujemy!

  • Reply Hally 2 stycznia 2015 at 18:49

    No to mnie wysttaszylas..spac nie bede mogla..nasz Franulek cala noc kaslal..do lekarza nie moglismy sie dostac ani pryw ani panstwowo…jutro musimy jechac na pogotowanie..w dzien ok ale noc?? Az sie boje.

  • Reply Cafetime Agnieszka 2 stycznia 2015 at 19:12

    Zdrowie to prawdziwy skarb…i tego Wam życzę na cały 2015 rok!!!
    trzymam kciuki

    mycaffetime.blogspot.com

    • Reply ma~ 3 stycznia 2015 at 08:57

      zdecydowanie jeden z największych!
      dziękujemy i wzajemnie :*

  • Reply Rivulet 2 stycznia 2015 at 19:29

    U nas też w kółko choroby, jedno złapie i zaraz cała trójka kaszle… Oby do wiosny :)

    • Reply ma~ 3 stycznia 2015 at 08:57

      no właśnie….oby kochana do wiosny!

  • Reply Ptysiu 2 stycznia 2015 at 19:43

    Naturalnie, że trzymamy kciukasy z całych sił, aby ten prawdziwy szpital Was ominą!!!
    Przesyłamy całe mnóstwo pozytywnej energii i duuuużżżooo zdrówka życzymy dla Was wszystkich oczywiście!
    I oby do wiosny :)

    • Reply ma~ 3 stycznia 2015 at 08:58

      Ptysiu ogromne dzięki!
      dla Was również – zdrowia na cały rok! :*

  • Reply Karowa31 2 stycznia 2015 at 19:48

    Zdrowiejcie i inhalujcie się, trzymam mocno kciuki za Frania, żeby się poprawiło do poniedziałku i obyło bez szpitala!

    • Reply ma~ 3 stycznia 2015 at 08:58

      dziękujemy!

  • Reply mamaka 2 stycznia 2015 at 19:56

    Martuś oprócz inhalatora- polecam bardzo- Franulkowi albo łaskotki- pomagają bardzo wywwołać kaszel i to w dodatku w ciągu dnia- oraz skakanie’ pajacyków’. Życzę powodzenia w pozbyciu sie kaszlu- a reszta wyjdzie z nnim. Zdrowiejcie więc kochani moi. Serdeczne pozdrowienia dla całej Twojej rodzinki tej Waszej i ” babcinej” i „siostrzanej” i Brata:))

    • Reply ma~ 3 stycznia 2015 at 08:59

      na temat tych sposobów popisałyśmy na telefonie, więc wiesz :P
      a pozdrowienia wszyscy zgarnęli z radością i wielkie ściski przesyłają! :)))
      „nasza Kasia” – tak już się przyjęło :D

    • Reply mamaka 3 stycznia 2015 at 14:30

      no przecie „Wasza” i moja rodzinka to Wy wszyscy. Łapę uściski w locie od Was .Wiesz gorąco aż na sercu a jak miło:))) Uściskaj swoich = „moich”:PP

  • Reply Madeleine 2 stycznia 2015 at 21:06

    Marto, życzę Ci aby ten rok był pełen inspiracji, dobrych decyzji, w zdrowiu Twoim i całej Rodziny!!!!! a kawa była z ludźmi których obecność jest bezcenna, niech przyjaźń w tym roku nas prowadzi :)

    • Reply ma~ 3 stycznia 2015 at 09:00

      Magduś cudne życzenia! niech mi się spełnią :* I liczę na spotkanie :))

    Leave a Reply