Dzieci, Kobieta, Rodzice

zamotani jesteśmy coraz bardziej:)

11 listopada 2013

Po krótkiej, aczkolwiek męczącej chorobie znów jesteśmy na nogach.
Gaja dodatkowo ząbkuje opornie (wciąż przebijają się górne jedynki), więc moje dni wyglądały dość mało entuzjastycznie. Całe dnie praktycznie z niemowlęciem na ręku, doglądałam pozostałej gromadki. Doglądanie wiązało się z szeroko pojętym usługiwaniem, co czyniłam nader chętnie, gdyż każdy sprzeciw dodatkowo potęgował maruderstwo chorowitków, a to już było ponad siły :)
Na szczęście mamy to za sobą. Do następnego razu, spokój.
Parę dni temu odwiedziła nas moja mama. Dziś przyjechał po nią mój tata, a wracając miał nie jednego dodatkowego pasażera, a trzech. Tak, tak chłopcy znów wyemigrowali. Gdyby nie fakt, że sama w dzieciństwie przy każdej nadarzającej się okazji naginałam do ukochanej babuni, pewnie zaczęłabym się martwić, czy aby na pewno jestem dobrą mamą.
Na pytanie :
– kiedy wrócicie?
usłyszałam ucinane chichotem :
-nigdy!
-albo za sto lat!
No, ładnie. Nie ma co. Na własnej piersi niewdzięczników wyhodowałam :)
Kontynuując temat, zapodałam, że skoro tak, to chyba pora mi ich wykreślić jako moje dzieci, co absolutnie nie spotkało się z oczekiwanym przeze mnie (a jakże!) przerażeniem, a kolejnym chichotem, skwitowanym zdaniem Antka:
jak nie będziesz wiedziała jak, to po prostu postaw krzyżyk.
Gdyby nie to, co stało się później, postawiłabym niechybnie krzyżyk na swym macierzyństwie. Chłopcy mianowicie się zreflektowali i przy pożegnaniu przyznali, że tylko żartowali.
To znaczy Franek przyznał to nawet wcześniej, prosząc mnie o picie, na co odpowiedziałam, że przecież wykreślił go krzyżyk. Obiecał również, że wróci za „osiem gadzinek”. Nie wiem jak gadzinki, ale ja jestem udobruchana:)
Z drugiej jednak strony bardzo się cieszę, że chłopcy tak kochają ten czas z babcią. Byłam taka sama….Do dziś z sentymentem ogromnym wspominam tamten wyjątkowy czas z moją babcią. Często bardzo mi jej brakuje…
A jeszcze niedawno, wysyłając Frania razem z Tosiem do mojej mamy, byłam pewna, że nazajutrz najdalej będę po Niego jechała. Nic podobnego! Pomimo tego, że Franio to prawdziwy mój tuliś, u babci czuje się tak samo cudnie. No i super!

Nela zaczęła nadawać jak patefon. Najlepsze jest to, że nadaje baaaardzo dużo i w tylko sobie znanym języku:) Wygląda to komicznie.Ona zaczyna coś w stylu:
nademisiu, bedu anuj, bit buuu!
i patrzy w oczy, oczekując konwersacji.
Więc konwersujemy. Ja odpowiadam, co mi tylko myśl podsunie, np:
-taak? no coś Ty! I co powiedzieli?
a Ona dodaje, kolejne „swoje” zdania, żywo gestykulując przy tym i intonując tak, że boki zrywamy.
Oczywiście nadal mówi też zrozumiale, ale te „rozmowy”widać sprawiają jej przeogromną frajdę, bo jest jak zdarta płyta czasem.A ja to uwielbiam!

Ach, no i muszę powiedzieć, że dzierganie wciągnęło mnie całą mocą. Aż mi żal, że mam na nie tak mało czasu:) Moja mama również czyni cuda włóczkowe, więc na odjezdne dostała ode mnie dużo kolorowej włóczki i pomysł na tuniczkę dla Neli. Na pewno będzie cudna i na pewno Wam ją pokażę:)
Teraz jak zaczęłyśmy dziergać na cztery ręce, to Tosinkowo utonie w dziergańcach.
I dobrze! Bo kocham miłością wielką wszelkie swetry, sweterki i swetrunie.
Ach! Ach! jak mawia Nelunia:)

Sweterek na Franiu skończony dziś i dziś już założony na podróż do babci. Dobrze, że miałam aparat pod ręką, to uwieczniłam:) Pięknie skomponował się z żółtymi spodenami (letnie, ale dla nas całoroczne-zależy co się pod nie włoży;) i brązowymi butkami. W takim wydaniu lubię maluchy najbardziej!

a już niebawem dostanę do testów to fantastyczne urządzonko:)) Ciekawe, czy dzięki niemu dzieciakom poprawi się apetyt? Jak myślicie?:)
byłoby super!
https://www.facebook.com/FunBitesPL

Podobne wpisy

31 komentarzy

  • Reply Martusia 8D 11 listopada 2013 at 23:39

    Śliczna stylizacja.. Franio super wygladał :) dobrze ze sa tak bardzo zzyci z dziadkami, przynajmniej znajdzie sie wiecej czasu dla siebie :) Pozdrawiam

  • Reply Anonymous 11 listopada 2013 at 23:42

    No jesteś niesamowita ~ przekobita.Pozdrawiam Noneczka

  • Reply Anonymous 12 listopada 2013 at 00:37

    Franio, wygląda zjawiskowo! Butki są rozkoszne, o dziergańcu nie mówię – bo ostatnio już u Antka zachwalałam i się powtórzę! – Zazdroszczę chłopakom, że mają takie skarby w szafie! :-P Martula, jak już obdziergasz całą rodzinkę i szkraby Ci podrosną, abyś więcej czasu miała… zjawiam się na kolanach prosząc o dzierganiec Twojego dzieła i korepetycje, bym podobne kiedyś tworzyć umiała! Uwielbiam! :-* Gorące pozdrowienia, Agnieszka :-)

  • Reply D. 12 listopada 2013 at 07:38

    Podziwiam, że w tym wszystkim masz jeszcze czas na dzierganie :)
    Urządzenie ciekawe, aczkolwiek ja wycinam foremkami do ciasteczek – bo u mnie Starszy to straszy niejadek :( Także mamy serduszka, motylki, dzwoneczki itp :)

  • Reply Mamine Skarby 12 listopada 2013 at 08:34

    Cudny sweterek! A Franiu pięknie się w nim prezentuje :)

  • Reply Lili 12 listopada 2013 at 08:35

    Wygląda bosko!!! Ten sweterek jest rewelacyjny.
    Nie mogę się doczekać zdjęć tuniki.

  • Reply Moniqa 12 listopada 2013 at 09:10

    cudny:*

  • Reply Aga 12 listopada 2013 at 09:49

    Wszystkie dzieciaki są zawsze tak ślicznie ubrane, że mi szczęka opada! A Franio na tym zdjęciu bije samego siebie. Cudo!

  • Reply Madzia 12 listopada 2013 at 13:23

    Przepiekne te dziergance…..mozesz polecic jakąś książke lub stronkę gdzie mozna nauczyc sie dziergac? Pozdrawiam serdeczne

    • Reply ma~ 12 listopada 2013 at 17:12

      ojej Madziu, nie mam pojęcia. Ja nauczyłam się od swojej mamy, a ona od swojej :)
      wiem, że w kioskach pojawiają się gazetki z wzorami (sama kupuję), ale książki o nauce dziergania, to może w empiku?

      pozdrawiam:)

  • Reply Sara Niedzielska 12 listopada 2013 at 15:31

    Ja też jako dziecko uwielbiałam spędzać czas z dziadkami :)

  • Reply akinom 12 listopada 2013 at 15:43

    genialne zestawienie ubrań, ale kurde ten sweter jest czaderski, masz talent kobito, ale kurde..kiedy na to czas hę??:P
    a Nelke koniecznie nagraj jak tak gada :)

    • Reply ma~ 12 listopada 2013 at 17:14

      dziękuję:) też mi się to zestawienie letnio-jesienne podoba:))
      a czas, ech…no właśnie-jedynie nocami:P
      nagram, muszę:D

  • Reply India 12 listopada 2013 at 15:50

    Nie mogę się napatrzeć na te sweterki… są przecudne. A bardziej zadziwia mnie to, jak przy 5 dzieci można znaleźć na to czas, jak ja nie mam ani jednego i czasu codziennie mi brakuje :P

    • Reply ma~ 12 listopada 2013 at 17:15

      :*
      No z tym czasem to mało ciekawie przyznaję. Dziergam jedynie gdy śpią, więc od ok 20 tej:)

  • Reply MamaRozalki 12 listopada 2013 at 15:52

    Jak Ty to robisz że masz czas jeszcze na szydełkowanie? Jestem w szoku… Ja mając 1 dziecko niewiem jak ogarnąć małe mieszkanko itp. Podziwiam Cie :) jesteś niesamowita.
    Tak nawiasem z nudów znów przeglądałam stary twój blog i zastanawiam się kogo to zdjęcie ostatnie w tym poście? http://tosinkowo.blog.onet.pl/2012/02/24/wspanialy-komentarzktory-nas-uszczesliwil/
    :)
    Zdrówka dla Tosinkowa

    • Reply ma~ 12 listopada 2013 at 17:19

      hahahahaha zacznę od końca, bo powstrzymać się nie mogę, po tym co na onetowskim blogu zobaczyłam:)))nie mam pojęcia kto to:P tak, to właśnie jest jak się hostinguje zdjęcia. Pewnie czyjeś wskoczyło na nasze…muszę przejrzeć blog:P
      a co do pierwszej części komentarza-ja nie potrafię usiedzieć w miejscu, działam od zawsze na wysokich obrotach, pewnie tu tkwi tajemnica:P

      dziękujemy:*

  • Reply Noelka 12 listopada 2013 at 16:39

    To czekam na zdjęcie dziergańca! :D napewno będzie śliczny :))

  • Reply mama pisarka 12 listopada 2013 at 17:25

    Nie wkurzaj mnie z tymi sweterkami, co?! Przecież wiesz, że mam ‚fetysz’ :P
    Teraz będzie mi się taki brąziak śnił po nocach. Ech!
    :P

    • Reply ma~ 12 listopada 2013 at 17:34

      hahahahahaha
      :***

  • Reply Kasia Ł. 12 listopada 2013 at 17:48

    Jak tam sytuacja z moim kominem wygląda? :PPP

    • Reply ma~ 12 listopada 2013 at 17:55

      Mikołaj podrzuci:P

    • Reply Kasia Ł. 12 listopada 2013 at 18:15

      aż tak się Mikołaj śpieszyć nie musi ;P ale wiesz, że jak mi się za bardzo spodoba to będę się chwalić, co za sobą może nieść kolejne i kolejne i kolejne zamówienia? tak więc…przemyśl to ;p

  • Reply Agata 12 listopada 2013 at 18:35

    Sweterek – cudo!
    A zabkowania Gajeczki wspolczuje. Nikowi wreszcie wyszla prawa gorna jedynka, ktora przebijala mu sie „tylko” MIESIAC z okladem! Myslalam kilka razy, ze przez ten miesiac rzeczywiscie spelnie grozbe i wyniose sie na bezludna wyspe!!!

  • Reply Miszkowa mama 12 listopada 2013 at 19:37

    cudny Franio a sweter świetny, pasuje mu ten brąz :)))
    http://www.nasze-idealnie-nieidealne-zycie.blogspot.com/ wrocilam :)

  • Reply Magdalena Burek 12 listopada 2013 at 20:19

    Sweterek cudny:)) Połączenie z tymi spodniami i czapą bosko:)) Już jestem ciekawa w czym Nela będzie się prezentować:) Twórz dalej i się chwal:)) Buziole:*:*

  • Reply Mama Ka 12 listopada 2013 at 20:36

    Kochana, zostań moją mamą! :)

  • Reply Tissana 12 listopada 2013 at 21:33

    Się mi przypomniało, jakie moja mama cudne sweterki robiła kiedyś…:)
    Chyba ją muszę poprosić o jakieś cudo, bo ja nie mam do tego cierpliwości, a zreszta może i bym miała jakbym się nauczyła robić :P

  • Reply Tissana 12 listopada 2013 at 21:34

    Aha! Jakbyś kiedyś wpadła na pomysł robić takie cuda na sprzedaż to ja pierwsza w kolejce staję po zamówienie :)

  • Reply monpetitmonde 13 listopada 2013 at 09:08

    O jak ja uwielbiam takie dziergane sweterki a teraz na jesień i zimę to mogłaby,m się nie rozstawać wcale. I córce też chyba tą miłość przekazałam bo ma te swoje ulubione i non stop mogłaby chodzić :) Jeden problem z tą miłością jest chciałoby się kolejne mieć ciepłe mięciutki długie a sama zrobić nie potrafię. Choć często pojawia się taka myśl że może by spróbować :)
    Sweterek cudny gdyby nie to że na pewno dziewczyny w kolejce do niego czekają to zarezerwowałabym go jak już Franio wyrośnie :)

  • Reply Roksana Supron 22 listopada 2013 at 08:19

    Wooow jaki przystojniak :) Twoja najmlodsza coreczka jest prawie w takim wieku jak moja :)
    Zapraszamy ;d

  • Leave a Reply

    Przepisz wynik *