Dzieci, polecamy, Rodzice, Zdrowie

Zachęcamy do dbania o ząbki naszych Skarbów

9 października 2014

Pielęgnację jamy ustnej najlepiej zacząć jak najwcześniej. Pozwoli to nam ochronić przyszłe ząbki maluszka, ale również przyzwyczaić dziecko, do rytuału higieny.
Zanim pojawi się pierwszy ząbek, należy zadbać o dziąsła dziecka. Przemywamy je (przynajmniej dwa razy dziennie) jałowym gazikiem, zamoczonym w przegotowanej wodzie (lub użyjmy specjalnych chusteczek).
W dzisiejszych czasch, mamy dostęp do wielu fantastycznych produktów, które ułatwią nam dbanie o ząbki dziecka. I tak, do pielęgnacji pierwszego ząbka, można z powodzeniem użyć gryzako-szczoteczki, która nie tylko go umyje, ale też przyniesie ulgę w ząbkowaniu. Warto zwrócić uwagę przy wyborze gryzako-szczoteczki, by był on wykonany ze 100% silikonu.
Wraz z pojawieniem się ząbków, zadbajcie o to, by w Waszym domu, pojawiła się odpowiednia do ich czyszczenia szczoteczka. Pierwsza powinna być delikatna, mieć miękkie włosie, jednym słowem – taka, która w żadnej sytuacji nie przyniesie dyskomfortu maluszkowi. My szczerze polecamy szczoteczkę, o którą wciąż pytacie na fp ;) – ale o niej więcej, niżej.
Mleczne ząbki należy myć minimum dwa razy dziennie, z użyciem odrobiny, odpowiedniej dla wieku dziecka, pasty.
Rodzic powinien myć ząbki dziecku do ok 3 roku życia, a i 10-latka jeszcze nie zaszkodzi ‚podejrzeć’, przy myciu zębów i w razie czego, dać wskazówki, by mycie było jak najbardziej efektywne. Oczywiście, pozwólmy już małemu dziecku na samodzielność, miejmy jednak na uwadze, że to jeszcze maluch i najprawdopodobniej nie umyje sam ząbków odpowiednio dobrze. Po ‚myciu-zabawie’, przejmijmy szczoteczkę i wyszorujmy małe perełki, jak należy. Na dole notki wstawię filmik z techniką szczotkowania – taka fachowa pomoc, z pewnością wielu z nas się przydaje.

I to co naprawdę ważne – pamiętajmy, pierwszy ząbek=pierwsza wizyta u dentysty.
Wraz z pojawieniem się pierwszego ząbka, warto zaopatrzyć się w pierwszą szczoteczkę. Pamiętajmy, by wybierać te, z miękkim i delikatnym włosiem.

Kilka ‚przydasiów’:

1.Nie czekajmy z myciem ząbków, do późnego wieczora, gdy dziecko już jest zmęczone i może zwyczajnie nie mieć ochoty, na kolejne ‚zadania’.
2.Mycie ząbków powinno być rutyną, najlepiej o podobnych porach dnia, w jednym miejscu (nie biegajmy za dzieckiem ze szczotką i pastą ;)
3.Wymieniajmy główkę szczoteczki co 2-3 miesiące
4.Absolutnie nie używajmy dentysty jako straszaka – „jak nie umyjesz ząbków, czeka Cię (straszny) dentysta!”
5.Wybierajmy odpowiednie dla wieku dziecka produkty do mycia ząbków (pasty, szczoteczki, chusteczki do czyszczenia dziąseł, płyny do płukania jamy ustnej itd..)

Na co zwrócić uwagę, przy wyborze pasty do zębów:

Zawartość fluoru! Dziecko do ok 3 rż, nie powinno myć zębów pastą z wyższą zawartością fluoru, niż 500pp

Fluor zawarty jest w większości past do zębów, ponieważ wzmacnia szkliwo zębów chroniąc je przed próchnicą. Od 6 miesiąca do 3 roku życia dziecka zęby rozwijają się w bardzo dynamicznym tempie. Jeżeli będziemy aplikować dziecku pastę z dużą zawartością fluoru (1500 ppm lub więcej) istnieje ryzyko zatrucia, gdyż dzieci nie mają wyuczonego jeszcze na tym etapie rozwoju odruchu wypluwania nadmiaru pasty. Bezpośrednie objawy zatrucia fluorem to plamy na zębach oraz symptomy takie jakie występują przy zwykłym zatruciu. Zatrucie fluorem powszechnie nazywane jest fluorozą.

Pasty do zębów zawierają Xylitol. Jest to cukier przyjazny dla naszych zębów. Bakterie wywołujące próchnicę, nie mogą z niego korzystać, więc nie produkują kwasów, które niszczą zęby. Badania potwierdziły, iż fluor w połączeniu z xylitolem, daje lepsze efekty.

Bzdurą jest, że zębów mlecznych się nie leczy!!!  (choć ja tą wierutną bzdurę, usłyszałam nawet od pewnego stomatologa – dacie wiarę???)
Próchnica przenosi się bowiem z zębów mlecznych, na stałe!

Codzienna profilaktyka, połączona z co półrocznymi wizytami u stomatologa, powinna ustrzec maluszka przed próchnicą. Wraz z wyrżnięciem się ząbków trzonowych, warto podpytać stomatologa o zalakowanie ząbków. Jest to kilkuminutowy, całkiem bezbolesny zabieg, zapewniający solidną ochronę. Lakowanie powtarzamy co pół roku.

A teraz szczegółowo, o produktach który z zapałem używają moje dziewczynki, a o które pytacie na naszym fp.

Zacznę od szczoteczki, bo to ona najbardziej kusi i według mnie, jest naprawdę warta uwagi. Zresztą, dzieci są najlepszymi recenzentami, a dziewczyny przepadły! Myłyby ząbki co chwila.
Szczoteczka elektryczna-soniczna Brush-Baby, dla dzieci w wieku 0-3
 
Tak jak już pisałam, szczoteczka ta na pewno nie przestraszy dziecka (niektóre mamy boją się elektrycznych szczoteczek zakupić malcom, bo te źle reagują na wszelki hałas). Ta soniczna szczoteczka jest prawie bezgłośna. Ona nie ‚warczy’, jedynie lekko drga. Moja Gaja słynie z uroczej ostrożności ;), a tą szczoteczkę uwielbia! Ba, przykłada sobie ją nawet do uszka, by wychwycić, co tam ona mruczy ;)
Szczoteczka posiada delikatne, miękkie włosie a także wyposażona jest w dwuminutowy timer, który co 30 sekund sygnalizuje nam, o konieczności przejścia, do następnej ćwiartki łuku zębowego (dla mnie hit!).Pomaga dziecku wyrobić odpowiednie nawyki, w czyszczeniu ząbków. Nela już wie, że jak zgaśnie lampeczka, należy myć kolejną partię ząbków :)
Zalety szczoteczki sonicznej Brush-Baby:
 
1.malutka główka szczoteczki, odpowiednia dla dzieci 0-3
2.wyjątkowo miękkie włosie, lekkie drgania, oraz wygodny szeroki uchwyt
3.2-minutowy timer, sygnalizujący zmianę cząstki łuku zebowego
4.wymienna głowica (w zestawie mamy dwie główki!)
5.światełko – dla dziecka wielka frajda :))
szczoteczki należy używać, pod kontrolą rodziców!
 
Szczoteczka świeci :))
Pasta do zębów Brush-Baby 0-3
 
Pasta do zębów dla dzieci, w wieku od 0-3 lat.
Smak jabłkowo-miętowy (jest pyszna! uważajcie, by dzieci jej nie zjadły ;)
Zalety pasty:
 
1.bardzo niska zawartość fluoru, tylko 500pp
2.nie pieni się w ustach
3.bardzo przyjemny smak
4.zawiera xylitol
5.nie zawiera laurylosiarczanu sodu
6.wygodna tubka, pojemność 50 ml
Oczywiście nadzorujemy i sami nakładamy pastę na szczoteczkę, bo, że jest ona pyszna i dziecko z pewnością nie zachowałoby umiaru, możecie przekonać się po poniższym zdjęciu ;)
Warto dbać o ząbki, by zachwycać zdrowym, śnieżnobiałym uśmiechem.
obejrzyjcie i zobaczcie, czy prawidłowo myjecie ząbki swoim pociechom. Mi ten filmik bardzo się przydał, zawsze można coś poprawić :))
FILMIK
Produkty możecie nabyć TU
A o Kampanii, która ku mojej radości rozrasta się cudnie (brawo mamy!),poczytacie TU

Podobne wpisy

11 komentarzy

  • Reply Tissana 9 października 2014 at 09:39

    Ja zamawiam :) Mam nadzieję, że mojej Julii się spodoba – oby!

  • Reply Amisha 9 października 2014 at 12:50

    Chyba się porwę na te elektryczne szczoty dla chłopaków… Pożyteczny tekst, a Twoje obserwacje słuszne i bardzo mi bliskie.

    Ja nie straszę swoich, że jak nie będą myli zębów, to pójdą do dentysty. Jeśli już muszę ich czasem pogonić do tego zajęcia (ale normalnie mają już je we krwi) to mówię – bo się Wasza matka zrujnuje na dentystę! albo – żadna panna szczerbatego nie zechce! a najczęściej mówię, że ból zęba jest tak okropny, że ściany można gryźć ;-). Zresztą… ja im już raczej nie muszę tłumaczyć, bo wiedzą, że trza myć i basta.

    Modelki Twoje – jak zawsze, nawet ze szczotkami – urzekające!

  • Reply Cukromania 9 października 2014 at 16:21

    Temat dla mnie na czasie :) Właśnie od tygodnia zastanawiam się nad zakupem szczoteczki elektrycznej dla Franka. Miałam jednak wątpliwości czy to do końca takie zdrowe i trafione. Może jednak warto spróbować? Tym bardziej, że na ząbkach robią się bruzdy od glukozy i docukrzania a zwykła szczoteczka sobie z tym nie radzi… :(

  • Reply Justyna Komada 9 października 2014 at 20:59

    I my zamówimy pakiecik, lepszy prezent od zdrowych ząbków? Nie wymyślę ;). Wprawdzie z pierwsza wizyta zawalilam bo chciałam przedobrzyc i szukałam geniusza w dziedzinie, ale nadrabiamy zaległości ;). O lakowanie zapytam, a jakże ;) ;*. Boska ta akcja ot co ;)

  • Reply Anonymous 9 października 2014 at 21:12

    Pani Marto bardzo prosze poczytac wiecej na temat fluoru zanim zacznie Pani doradzac jakie pasty stosowac. Propagownie bzdur na temat jego znakomitego wplywu na zeby powinno Pania mocno zastanowic jako mame. Utarte w spoleczenstwie mity sa zastraszajace. Na szczescie jest internet, wiec polecam poszerzenie wiedzy przed napisaniem kejnego postu. Pozdrawiam Magda

    • Reply ma~ 10 października 2014 at 05:24

      Pani Magdo, nie tylko poczytałam, ale od dawna zasięgałam w tym temacie porady dziecięcych stomatologów. Internet jest obszerny, ale proszę wybaczyć, do poszerzania wiedzy mam inne, bardziej sprawdzone źródła. Pisanie ‚propagowanie bzdur’ jest co najmniej niestosowne, skoro nawet doktorzy są w tej kwestii mocno podzieleni. No, chyba, że jest Pani naukowcem i nie posiłkuje się wyłącznie internetowymi mądrościami. Są dwie szkoły. Oczywiście szkoła, która jest mi bliższa (dopuszczająca fluor), również zaznacza, iż musi być on stosowany rozsądnie i pod kontrolą rodziców – czytając Pani wypowiedź, można pomyśleć, iż truję własne dzieci, zachęcając do tego innych rodziców ;)
      To tak jakby toczyć wojnę o szczepienia – są zwolennicy, ale też przeciwnicy. Nie ma sensu obrażać się nawzajem, kto ma wiedzę w zakresie, lub duże jej braki. Pewnie zaczytując się ‚w internetach’, raz przeczytamy że jedni, raz że drudzy. Ja ufam swojemu stomatologowi. Prowadzi moje dzieci i zęby ratuje cudnie. Niestety nie mogę wkleić tu Jego słów, za to podsyłam wywiad, który mógłby podpisać- gdyż takie same argumenty słyszałam.
      Internetowe poszerzenie wiedzy : http://www.stomatologia.pomorze.pl/page/3285

      pozdrawiam i życzę mniej osądzania. To, że coś jest komuś bliższe, niż Pani, nie znaczy, że jest ograniczonym idiotą, który poleca w ciemno, bo tak mu nakazano.

    • Reply Justyna Komada 14 października 2014 at 19:20

      Widzę, że mój wpis z tel znów nie dotarł, a więc raz jeszcze bo zaraz mnie cos strzeli! Rzadko sie tak irytuje – z góry Martuś wybacz, ale jak mi kobieta pisze „na szczęście jest internet” no nie mogę! Myślałam, że sławny dr google trochę już oklepany, a jednak! Kobieto jeśli wolisz zdanie tego dr od ciała żywego – noż gratuluje, ale masz prawo. Niemniej skoro na takim zacnym źródle opierasz swoją wiedzę, nie masz wstydu by krytykować innych naprawdę. Ukłon niski! Mało składnie – przepraszam, ale emocje.. :)

    • Reply ma~ 14 października 2014 at 19:25

      mi opadło dużo więcej, jak przeczytałam komentarz p. Magdy, więc Cię rozumiem.
      Co do poszerzania wiedzy, dzięki dr google – mogę takie bzdury tam znaleźć, że choroba wie, co bym z tego wyniosła;) Kochana, nie na nasze głowy to wszystko ;)

  • Reply Dorota Donigiewicz 9 października 2014 at 21:32

    Swietnie napisane, Marto!ja dodam jeszcze z moich domowych doswiadczen,ze my (siostry plus ja) chodzilysmy do dentysty w nagrode….pojezdzic na fotelu i na szybka kontrole.do tego czasu dentysta mi niestraszny :) Pozdrawiam, Dorota

  • Reply Mamine Skarby 10 października 2014 at 07:49

    Świetny tekst, a testerki- cudowne!!!

  • Reply Pati 14 października 2014 at 18:29

    Ale super…ja też chcę taką szczoteczkę, bo przyznam, że nie umiem myć zębów dłużej jak kilka sekund :-(

  • Leave a Reply