Dzieci, Rodzice, Zdrowie

Zachęć Swoje Dziecko Do Mycia Zębów!

7 października 2014

Temat ząbków, pojawił się na moim blogu, przynajmniej kilkakrotnie.
Opisywałam Wam nasze poszukiwania pedodotny dla niespełna półtorarocznej Gai, u której z przerażeniem zauważyłam plamkę na ledwo wyrżniętej jedynce, a która okazała się skutkiem niedojrzałości szkliwa, połączonej z częstą nebulizacją lekami przeciwalergicznymi. Opisywałam pierwsze wizyty, które to dzięki mojej determinacji, w poszukiwaniu odpowiedniego dla dzieci gabinetu stomatologicznego, nie były niczym strasznym, a całkiem przyjemnym. Dzieliłam się swoimi troskami, gdy coś z ząbkami się działo, ale i radościami, gdy niepożądane zmiany udawało się zatrzymać, dzięki szybkiej reakcji mojej i dentystów.

Jako, że mamy to szczęście i jesteśmy pod opieką naprawdę dobrych i cudownie podchodzących do pracy z dziećmi, stomatologów, wiemy jak dbać o ząbki w domu, by nawzajem się uzupełniać. Bo sam stomatolog nie rozwiąże problemu z chorymi ząbkami. Jeśli nie będziemy o nie odpowiednio dbać, jego praca pójdzie na marne. Pewnie dla Wielu z Was, to co tutaj napiszę, będzie sprawą oczywistą. Niestety nie dla wszystkich. Statystyki są zatrważające.
Dacie wiarę, że z najnowszych danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że polski trzylatek, ma średnio aż trzy zepsute zęby? Polskie sześciolatki, mają próchnicę częściej, niż ich rówieśnicy w Wietnamie, czy Ugandzie.
Co dziesiąty siedmiolatek, ani razu w swoim życiu, nie usiadł na fotelu dentystycznym!!!
Nie mówiąc już o statystykach, dotyczących starszych: 92% polskich nastolatków i 99% dorosłych ma próchnicę.
Przyznacie sami, że szokuje, prawda?

Dlatego z ogromną przyjemnością, przyłączyliśmy się do akcji „Zachęć swoje dziecko do mycia zębów”.
Bo skoro statystyki są jakie są, to znaczy, że nie wszyscy rodzice wiedzą, jak dbać o ząbki swoich maluszków. Nie każdy rodzic miał szczęście, by trafić na fachową pomoc, na konkretne wskazówki. W porządnym gabinecie stomatologicznym (wiem, bo nas to spotkało), oprócz kontroli stanu uzębienia, oraz ewentualnego leczenia ząbków, mamy szansę dowiedzieć się jak skutecznie i prawidłowo dbać o ząbki dziecka, jak je myć, jak dbać o dziąsełka maluszka (tak, tak zaczynamy pielęgnacją dziąsełek!), oraz możemy dostać wskazówki, które produkty do pielęgnacji będą dla naszych skarbów najlepsze (rynek oferuje całą gamę różności, można się pogubić).

W ramach akcji „Zachęć swoje dziecko do mycia zębów” na swoim blogu, podzielę się z Wami sposobami na jak najlepszą higienę jamy ustnej dziecka, oraz mam nadzieję, wzajemnie przekażemy sobie najlepsze sposoby na zachęcanie do mycia ząbków naszych milusińskich – już teraz zachęcam do dyskusji pod postem :)

Swoje wpisy podzielę na części (wiem, że przydługie notki, zamiast zachęcić, mogą odstraszyć ;). Pragnęłabym, żebyście zapamiętali z nich jak najwięcej, a co za tym idzie, liczę, że będą one naprawde pomocne :) Oczywiście z ogromną przyjemnością poczytam o Waszych doświadczeniach i zdradzę, iż nasze pomysły razem wzięte, stworzą coś w rodzaju poradnika, dla innych, mniej doświadczonych, czy zagubionych w temacie rodziców.
To, co? mogę na Was liczyć?
(pytanie retoryczne-wiem, że mam najmądrzejszych i najlepszych Czytelników ever-niejednokrotnie korzystałam z Waszych pozostawianych rad, sama :)

Przyznam się Wam, że tylko przy najstarszym musiałam się wykazać w wymyślaniu sposobów zachęcających Go, do mycia ząbków. Wiadomo, że dzieci, które mają już starsze rodzeństwo, często naśladują braci, czy siostry, czerpiąc z tego ogrom radości. U nas tak było z samodzielnym jedzeniem, ubieraniem się, a także właśnie-z myciem ząbków.
Dziś maluchy szorują ząbki, aż miło.

Pamiętacie nasze rymowanki? :)
pisałam nie raz, że pomagają nam w sprzątaniu (wystarczy wymyślić zachęcający wierszyk), ubieraniu itp..
Uwielbiam wymyślane na poczekaniu bajeczki od zawsze, więc normalnym jest, że malutki Lubuś, mył ząbki do „akompaniamentu” wierszyka ;)))
I choć wtedy bloga nie pisałam, mam album małego dziecka, w którym oprócz dat pojawienia się pierwszego i następnych ząbków, spisywałam również pierwsze słówka Syna, pierwsze smaki, oraz ulubione kołysanki, czy wierszyki.

I tadaaam! :))
mogę Wam zdradzić, a zarazem cofnąć się przyjemnie w czasie (te kilkanaście lat), by zacytować nasz sposób na czyste, mleczne ząbki. Młody otwierał paszczę, ja klękałam przed Nim i szorowałam z każdej strony, recytując, robiąc śmieszne miny, by mycie było zabawą. Udawało się zawsze!:)
(mam nadzieję, że mnie za to nie ubije:)

Hej ząbeczki! szczotka wita!
i o zdrowie się tu pyta.
Jeden ząbek, drugi, trzeci…
wyczyścimy wszelkie śmieci!
Hej! bakterio! boisz się?
pasta cię tu zaraz zje!
o! już ząbek czysty, biały?
idealny! doskonały!
Hej Lubusiu! bohaterze!!!
Ty wygrałeś! wprost nie wierzę!
Twoje ząbki -Twoja siła!
mama wszystkie wyczyściła???
chodź sprawdzimy jeszcze raz,
czy tam paskud jakiś nie wlazł,
czy nie chowa się tam gdzieś
wygonimy raz,dwa, sześć!
Więc raz jeszcze, dla pewności, 
bo nie chcemy tu złych gości!
Szuru! buru! raz dwa trzy!
ząbki już umyliśmy! :))

To była przednia zabawa, serio! Synek pozwalał dokładnie umyć ząbki, a ja tak rozciągałam, akcentowałam i zabawiałam rymowanką, by te nasze dwie minuty czyszczenia ząbków, zleciały jak z bicza.
Mój Syn nadal pamięta niektóre zwroty, dacie wiarę :)))

W kolejnym wpisie, przeczytacie jak dbać o dziąsełka i pierwsze ząbki, oraz podzielę się z Wami wspaniałymi wspomagaczami w postaci, mega ciekawych szczoteczek, oraz past, dostosowanych do wieku dziecka. Firma BrushBaby stanęła na wysokości zadania. Poczytałam, spróbowałam, cenowo się nie wystraszyłam- cała jestem za! :)

Czekam na Wasze sposoby, zachęcające Maluszka do mycia ząbków.
To może być kopalnia wiedzy :))

Podobne wpisy

8 komentarzy

  • Reply Mama Ka 7 października 2014 at 19:23

    Moja kuzynka obiecała córce nagrodę, jeśli przez 3 miesiące będzie myła 2x dziennie ząbki.
    Po tym czasie wręczyła córce kopertę, a w niej… była karteczka z napisem: „Twoją nagrodą jest olśniewający uśmiech” :D

    • Reply ma~ 7 października 2014 at 19:27

      hahahahahaha cudownie, ale chciałabym zobaczyć minę córki :P ♥

  • Reply Aalex BBB 8 października 2014 at 06:19

    Moich Chłopców jakoś specjalnie zaganiać do mycia zębów nie trzeba, Starszy juz sam sobie radzi, Maliźnie pomagam ja. Ale pamiętam, że początkowo wspierała mnie piosenka „Myję zęby i wiem dobrze o tym….” nagrana w telefonie. Odtworzona dwukrotnie dawała właśnie coś kolo dwóch minut dobrej zabawy i szorowania w takt muzyki, a ząbki aż lśniły ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)
    http://niekoniecznie-perfekcyjnej-dolcevita.blogspot.com/

  • Reply karowa31 8 października 2014 at 11:14

    U nas nie ma problemu z myciem zębów, wytłumaczyłam synkowi, że są robaki i musimy je zmywać i wypluwać. Mało tego, dzieci z reguły nie lubią gdy lekarz sprawdza gardło i wkłada patyk do buzi. Już dawno powiedziałam synkowi, że Pani sprawdzi czy myjemy zęby i on dumny zawsze na badaniach buzię rozdziawia i nasz pediatra czy alergolog nie muszą w ogóle z patyków korzystać:) Trzymam się reguły, że myję mu zęby sama, albo poprawiam po nim jak chce sam -tak nam kazał nasz dentysta, ponieważ dziecko do 8 roku życia nie jest w stanie samo wymyć wszystkich ząbków.

    • Reply ma~ 8 października 2014 at 11:22

      u mnie robaki wyganiał dentysta, lepiąc plombą ząbek :P Bardzo dobrze robisz! Ja też myję zęby dzieciom, co prawda potem lub przedtem, pozwalam umyć samemu ;)

  • Reply Agata 8 października 2014 at 14:09

    Bi nigdy sie specjalnie przeciwko myciu zebow nie buntowala. Problemem jest tylko namietne zaciskanie paszczy na szczoteczce i wysysanie pasty. Nie moge jej tego oduczyc. Chcialabym juz wprowadzic paste z fluorem, ale ona za cholere nie chce jej wypluwac, wszystko polyka! Moze masz na to jakies sprawdzone sposoby?
    A Mlodszy to jak wiatr zawieje. Poniewaz nie sadze zeby pojal co to „bakteria”, opowiadam mu, ze od cukierkow i ciasteczek w zabkach sa „robaczki”, ktore robia w nich dziurki i trzeba je zmywac. ;) Czasem slucha uwaznie i potakuje, ja myje spokojnie, a pozniej oczywiscie go chwale. Innego dnia wierzga, wyrywa oraz drze sie „SIAMA!!!”. I nie pomaga tlumaczenie, ze najpierw poszoruje mama, a potem on… :/

  • Reply India 8 października 2014 at 14:38

    Najlepsza do mycia ząbków jest piosenka Fasolek – szczotka, pasta, kubek, ciepła woda. Chociaż Wasza rymowanka też jest ekstra :D

  • Reply Justyna Komada 8 października 2014 at 18:01

    U nas mycie ja-Tobie, Ty -mi, a co sprawiedliwie być musi, Zatem o zęby mamy dba Majka :)))) (ok, poprawiam jak idzie spać ;)). Cieszę się, że Matula dołączyła do akcji, nie ma jak informacje z zaufanego źródła. Wasza nowa szczoteczka zaintrygowała mnie bardzo, muszę poczytać i czas chyba zatem na inwestycje ;)

  • Leave a Reply