Dzieci, polecamy, Rodzice

Zabawki z duszą, czyli ukochany handamade.

29 stycznia 2016
Zabawki z duszą żyją. Spójrz na nie! Czy nie wydaje Ci się, że gdy tylko odwrócisz się na pięcie ten konik potrząśnie grzywą, lub puści porozumiewawcze oko do siedzącego w kącie kocura? No ja tam głowy uciąć nie dam, że to tylko kawałek materiału i wypełnienie (bóg jeden wie zresztą jakie). Wolę wierzyć, że to, iż dzieci wszędzie te szmaciane gamonie ze sobą targają znaczy coś więcej. Bo dzieci widzą przecież więcej. I pewnie nie muszą odwracać się na pięcie. Znacie bajkę Toy Story? Idę o zakład, że gdy zamykam nocą drzwi pokoju dzieci, tam dopiero zaczyna się impreza. A odkąd zamieszkał z nami Konik to coś czuję, że dopiero się zacznie, bo nie wiem czy wiecie ale zabawki ręcznie wykonane zabierają ze sobą część artysty. A artystą od konika jest Etka! I jak ten konik zabrał ze sobą choć maleńką cząsteczkę Etki, to będzie to największa rozpierducha pod słońcem! Bo kto Etkę zna, ten wie, że tyle samo w niej talentu, co szaleństwa :).

Wyobraźcie sobie kobietę. Matkę czwórki dzieci. Kobietę, która na codzień prowadzi życie jak każda zabiegana mama, a oprócz tego wspiera chore dzieci, szukając pomocy gdzie tylko się da. Matkę, której oprócz dobrego serducha los podarował wielki talent. Między sprzątaniem a gotowaniem, między jedną licytacją na rzecz chorego dziecka, a drugą znajduje czas na pasję. Szyje przecudnej urody uszytki, którymi nie sposób się nie zachwycić. Zabawki z duszą. I to z jaką duszą! Gdy poznałam Etkę od razu wiedziałam, że to ktoś wyjątkowy i nieszablonowy. Barwny, bezpośredni, zwariowany, ale i bardzo wrażliwy. Takie są też Etki zabawki. Po prostu wyjątkowe.

Co jest wyjątkowego w ręcznie wykonanych zabawkach?

Po pierwsze jak już wyżej pisałam, są to zabawki z duszą! Wybierajcie szalonych artystów, a będzie to szalona dusza ;). Po drugie są absolutnie wyjątkowe, każda inna od drugiej. Po trzecie wykonane są dobrymi rękoma, serdecznych ludzi – inni mi tu nijak nie pasują. Są to zabawki dla mnie jak żywe: czasem smutne, czasem wręcz szalone, czasem melancholijne a innym razem figlarne. Uwielbiam przyglądać się takim zabawkom, często wtedy wyobrażam sobie jak powstawała, o czym myślał artysta, który ją tworzył, czym się inspirował, ile serca w daną zabawkę włożył.

Uwielbiam patrzeć jak moje córki tulą swoje szmaciane miłości. Jak pakują do plecaczka, gdy wyjeżdżamy, jak je przebierają, czeszą i karmią. Uwielbiam gdy czule zwracają się do swoich szmacianych przyjaciół, przykrywają kocykiem, śpiewają piosenki. Kocham te pytania: ” a gdzie wcześniej mieszkał Konik? A czy go też ktoś głaskał? a czy nie chciał do naszego domku? a czy wiedział, że na niego czekamy?”. A nade wszystko uwielbiam widok śpiących buziek, przytulonych do swoich szmacianych, mięciutkich towarzyszy. Mogłabym przysiąc, że to najpiękniejszy widok na świecie. I niech ktoś zaprzeczy, że to nie są zabawki z duszą…

I nie myślcie, że Etka na konikach i kocurkach poprzestała! Wejdźcie TU i zobaczcie jakie cuda tworzy! Co jedno to piękniejsze! Na BLOGU też możecie podejrzeć jeszcze więcej wspaniałości. Sukieneczka, którą Gaja ma na sobie również jest marki Talizman.

zabawki z duszą.jpg zabawki z duszą.jpg zabawki z duszą.jpg zabawki z duszą.jpg zabawki z duszą.jpg zabawki z duszą.jpg zabawki z duszą.jpg zabawki z duszą.jpg zabawki z duszą.jpg zabaki z duszą.jpg zabawki z duszą.jpg

Nie zapominajcie o aktywnym KONKURSIE :).

Podobne wpisy

10 komentarzy

  • Reply Bożena 29 stycznia 2016 at 12:36

    Dlatego po wybraniu wspaniałej zabawki, czy ubranka nie pytam dlaczego tak drogo, w cenie hand made jest: serce, pasja, cierpliwość, troska o inne dzieci, wizja miłości do tej rzeczy oraz oryginalność.

  • Reply Natalia 29 stycznia 2016 at 12:44

    Handmade… Ach… No ja akurat nie muszę Ci mówić jak kocham rekodzieło :D A zabawki, to w ogóle rewelacja… Nasza Etka-królowa handmade :D

    • Reply Maskotki z rysunków dzieci 29 stycznia 2016 at 21:58

      nasza?? :o

      • Reply Natalia 1 lutego 2016 at 11:59

        Nasza! Przywłaszczyłyśmy :PPPP

        • Reply Maskotki z rysunków dzieci 7 lutego 2016 at 13:28

          aaa…to mi miło <3

  • Reply Agata 29 stycznia 2016 at 18:01

    Moja siostra szyje takie cudenka i czasem podsyla cos moim dzieciakom. Ale Potworki same wybieraja sobie ktore zabawki najbardziej je pociagaja i akurat te szyte przez ciocie zupelnie im nie podeszly. To ja je trzymam z sentymentu, bo dla mnie sa cudne. ;) Nik za to upodobal sobie pluszowego Prosiaczka i spi z nim juz od 1.5 roku. A Bi jakies 2 lata temu upatrzyla sobie w zwyklym supermarkecie malego, bialego pegaza z rozowa grzywa i takimiz skrzydlami oraz ogonem. Pamietam, ze opieralam sie zakupowi, bo wcale mi sie ten konik nie podobal, dla mnie to bylo takie byle co, w dodatku biale, wiec zaraz bedzie szaro-bure… Ale Bi tak posmutniala, a konik kosztowal grosze, wiec uleglismy. I dostalam prztyczka w nos, bo ona sie z tym koniem nie rozstaje! Spi z nim, taszczy go po calym domu, zabiera na zakupy, do kosciola, itd. ;)
    Niezbadane sa dzieciece milosci… :D

  • Reply Asia 29 stycznia 2016 at 18:13

    Moją Milcię najbardziej cieszy, jak jej coś narysuję i wytnę :)
    Taki to nie handmade i handmade :)
    Z filcu też jej szyję czasem ale nic nie przebije pizzy wyciętej z kartonu i składników z papieru kolorowego :D

  • Reply Maskotki z rysunków dzieci 29 stycznia 2016 at 21:57

    Śliczne zdjęcia <3 I ciesze sie ze niespodzianka sie spodobała :) <3

  • Reply MzP 30 stycznia 2016 at 12:41

    To że takie zabawki są cudne dla nas jest oczywistością. Nie ma płaszczyzny do porównania plastikowego kiczu z urokiem takich uszytków. Jednak prawdziwy urok na tych zdjęciach oddała Gaja (ALE WŁOSY!), taką przytulankę chętnie bym choć wypożyczyła :)

  • Reply nudne zabawki 30 stycznia 2016 at 21:04

    uroczy kucyk – fajnie, gdy dziecko jest i „pomaga” przy tworzeniu nowego przyjaciela

  • Leave a Reply