Dzieci, polecamy

wózkowe spełnienie, czyli Mamas&Papas Armadillo

26 czerwca 2014

Po naszym wystąpieniu w tefałenie, gdzie na plan się załapał (całkiem zresztą, przypadkowo) nasz nowy wózek, dostałam od Was wiele, wiele wiadomości, z prośbą o przybliżenie sylwetki pojazdu.
Żeby nie odpisywać w nieskończoność, napiszę o wózku tutaj, a potem będę odsyłać do notki :)
Postaram się wyszczególnić wszystkie zalety (wad jeszcze nie znalazłam, może nie istnieją?), żebyście mogły mieć jak najbardziej jasny obraz tego wózka.
Zacznę od tego, co mną kierowało, przy wyborze spacerówki.
Jak wiecie, „przerobiłam” troszkę wózków i jak dotąd więcej było zawodów niż zachwytów.
Jest z nami od początku (od narodzin Tosia) mutsy urban rider, który wspaniale odnajduje się na naszych podmiejskich terenach (lasy, wertepy itp), a resztę wózkowych doświadczeń elegancko pominę ;)

O czym myślałam, wybierając Armadillo?

Potrzebowałam spacerówki, która:

a) będzie mega wygodna dla mojego dziecka
b) złożę ją jedną ręką (często druga zajęta przez malucha)
c) zajmie mi niewiele miejsca w bagażniku samochodu
d) spełni się wyśmienicie na miejskie wypady (galerie handlowe, markety itp)

Nasz mutsy oprócz punktu pierwszego, poległ na pozostałych. Owszem miałam super wózek na wyprawy po lesie, ale jadąc gdziekolwiek, wolalam go zostawić, niż zapychać sobie bagażnik do cna.
W związku z tym, potrzebowaliśmy spacerówki na już !
Oczywiście, doświadczona złymi wyborami (reklama się spodobała, kupiłam – w domu katastrofa), przejrzałam wiele, wiele wątków wózkowych, poczytałam wpisy innych mam, czyli użytkowników, a nie producentów, zapytałam o radę niektóre z Was.
Nie ukrywam, że kropkę nad i, postawił filmik obejrzany w sieci. Oj, zapragnęłam tego wózka mocno:)
Jeśli on tak się składa, tak prowadzi, ma taką obszerną budkę (znacie problem zaglądania słoneczka, w buźki Waszych dzieci?), to ja go MUSZĘ mieć.

Wózek zamówiłam. Oczekiwałam jak na szpilkach. Cieszyłam się i bałam, jednocześnie.
Wybrałam piękną żółciutką wersję, do tego kolorową wkładkę (jak ją wyjmę, środek mam czarny :)
Przyszedł bardzo szybko i zachwycił mnie bez reszty.

a widzicie tą tasiemkę, odchodzącą od rączki wózka? to „trzymadełko” dla rodzeństwa – sprawdza się, wypróbowane wiele razy!

Pierwsze, na co zwróciłam uwagę, to na wyjątkowe duże siedzisko. Jak to możliwe w tak małym wózku???
Siedzisko jest mega wygodne, doskonale odnajduje się w nim 1,5 roczna Gaja, jak również o rok starsza Anielka! Aż zajrzałam w opis na stronie sklepu : no tak, to najdłuższe siedzisko, ma aż 92 cm!
To naprawdę fenomenalne rozwiązanie, jak rozłożę siedzisko na płasko (jednym ruchem ręki, a jakże:), to dziecko śpi jak w łóżeczku. Podnoszę Gai podnóżek i mieści się cała, o wiele bardziej niż w dużej (też przeze mnie chwalonej) spacerówce mutsy. Nóżki może swobodnie rozprostować, szerokie siedzisko nie krępuje Jej ruchów. Z ręką na sercu Wam powiem, że to pierwszy wózek, w którym Mała śpi. Nigdy nie sypiała na dworze (nie mówię o czasach, gdy używała gondoli, wtedy się zdarzało). Zawsze drzemka, to powrót do domu. Teraz spacerujemy, dziecko zasypia. Dla wielu z Was to normalne, ale dla mnie? nie dziwcie się ekscytacji :)

tu widać, jak duże jest siedzisko :)
fotka z telefonu, gorsza jakość.
-gdzie jest Gajcik?
-tu jest!

Druga rzecz, którą wychwalam pod niebiosa, to obszerna budka, która nie dość, że jest naprawdę duża, to ma dodatkowo wysuwaną część, by stać się jeszcze większą i obszerniejszą!
Jakakolwiek pogoda, nam nic nie straszne. Słońce nie zajrzy, wiatr nie postraszy.
Nie wiem jak Wy, ale mnie właśnie te małe budki zawsze irytowały. No na przykład w naszym mutsy, budka nie osłania wcale. Jest krótka, płytka. Ileż to razy lawirowałam wózkiem, by przed słonkiem dziecko ochronić. Jazda raz w przód, raz w tył….z Armadillo kompletnie nie mamy tego problemu.
Budka ma oczywiście okienko, przez które podglądamy swoje Szczęście :) I to, co dla mnie istotne: okienko zamykane na magnes, a nie jak w większości przetestowanych przez nas wózków, na rzep, który głośnym trzeszczeniem wybudzał nie raz, próbujące zasnąć dzieko. Koszmar! Wreszcie ktoś wpadł na pomysł, bym mogła nie bać się zajrzeć ;) Otwieram okienko bezszelestnie.

hej, Ślicznoto!

Kolejna rzecz, której tak bardzo szukałam – składanie i rozkładanie jedną ręką (jest dokładnie tak, jak na filmiku), oraz to, że w bagażniku samochodu wózek zajmuje tyle miejsca, co nic!
Ideał, po raz kolejny.
Gdziekolwiek jadę z dzieckiem, zabieram wózek ze sobą. Jak widać, to tefałenu też zabrałam ;)
i dzięki Bogu, bo w tamten dzień spacerówka uratowała nam życie ;))
Gaja jak już się zmęczyła i zaczęła marudzić, sama wspinała się na wózek, pokazując, że tam odpoczywa się najlepiej. Cała ekipa telewizyjna była pod wrażeniem, jak dziewczynki fenomenalnie zniosły dzień na planie.

To, co należy podkreślić jako zdecydowany walor spacerówki, to również jego waga. Biorąc pod uwagę, naprawdę duże siedzisko i mega obszerną budkę, wózek waży bardzo niewiele, bo tylko 8 kg.
To spore ułatwienie dla mam, które taszczą wózki po schodach.
Po złożeniu wózka, możemy go na boku postawić (nie przewraca się) i wcisnąć np za komodę.

Kolejna świetna sprawa – obszerny kosz na zakupy.
Wiele spacerówek ma ten problem, że do kosza na zakupy, możesz wcisnąć co najwyżej dwa jogurty, (mutsy też)
Tu mamy pojemność 3 kg.

Do stelaża można zamonotwać fotelik maxi cosi lub cybex. Jak widać o maluszkach też pomyśleli :)

Skrętne, przednie koła (wózek zawraca w miejscu), z możliwością blokady, do jazdy na wprost. Wózek niezwykle zwrotny.
Regulowane kilkustopniowo siedzisko.
Materiał wózka posiada filtr UPF 50, dla maksymalnej ochrony przed promieniowaniem UV (to już wyczytałam w opisie, super sprawa, prawda?)
Pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa – wygodne, solidny zatrzask, dziecko nie protestuje, gdy je zapinam (a bywało różnie).
Fajna kolorystyka.

W komplecie mamy folię przeciwdeszczową, a do dokupienia wiele fajnych produktów, w tym świetna moskitiera, którą sama zakupię jak tylko, pojawi się w sklepie. Naciąga się ją na cały wózior – rewelacja.
Gaję na taras, moskitierę na wózek i luuuuzikkkk….sjesta ;)

zdjęcie ze strony sklepu

Więcej szczegółów możecie wyczytać na stronie, dodam jeszcze, że wózek przeznaczony jest dla maców, od urodzenia do 15 kg.

Koniecznie obejrzyjcie filmik , na tej stronie. Ja po nim, przepadłam. Ale warto było.
Zdecydowanie!

Podsumowując:

Mamas&Papas Armadillo, to mój wybór, z którego jestem mega dumna.
Oto można zanotować: Tosinkowa Matka wreszcie wybrała wózek, który spełnił jej oczekiwania.

I serio zastanawiam się, kto ma z niego więcej frajdy :
ja? czy panna Gaja?:)

a! i jeszcze jedno! Koła nie terkocą, nie trzeszczą i…obalają mity! To nie jest wózek miejski (no, dobra może i jest), za to świetnie daje radę zarówno na trawie, jak i na leśnych duktach!
Jestem naprawdę zachwycona…

Nasz wózek jest stąd:  sklep.
Sklep też polecam, za przemiłą obsługę, szybki czas realizacji, a zwłaszcza za szczerość wobec klienta. Jak dany wózek nie spełni wyjawionych przez Ciebie oczekiwań, sprzedawca Ci go odradzi. Moja koleżanka uniknęła rozczarowania i bezsensownego, sporego wydatku (wymarzyła sobie typowo miejski wózek na tereny, ze hej! :)

Szacunek!

I na koniec Panna Pantolini ♥

my kobiety, pozowanie mamy we krwi ;)
♥♥♥
-hmmmm….ciasteczko!
– o! łopatka :)
-fajna! rekwiruję!
– ojjj…
-ostrzegam! jak mi ją wyrwiesz, będę krzyczeć!
-wystraszył się.
typowe.
– może wróci?..
-przycupnę przy wiaderku.
to nawet dla twardziela, będzie za wiele.

Podobne wpisy

64 komentarze

  • Reply Świat według Maksa 26 czerwca 2014 at 21:47

    Wózek prezentuje się super! I ten kolor żółty – boski :)

    • Reply ma~ 27 czerwca 2014 at 07:52

      Karolinko, udało się wybrać jak najlepiej;)
      ufff;)

  • Reply Anonymous 26 czerwca 2014 at 22:23

    My mamy niebieski. Cudowny jest uwielbiany przez mame corcie i tate ,wszedzie sie zmiesci a do koszyka na dole wpyxham tyle zakupow ze sklepu ze szok napewno wiecej niz 3kg i daje wozeczek rade. Swietny wybor tylko armadillo !! Pozdrowienia z goracego londynu

    • Reply ma~ 27 czerwca 2014 at 07:51

      nebieski też mi się bardzo podobał. Wahałam się :) Ja też upycham więcej niż 3 kg, zdecydowanie ;))
      pozdrawiamy Londyn :)

  • Reply Anonymous 26 czerwca 2014 at 22:51

    a my mamy brązowo – czarny. Tak samo jestem zachwycona, ale to wiesz, bo gadałyśmy na ten temat dwa wieczory he he.
    Gaja coraz piękniejsza Mamuśka!

    tulaski
    Kasica

    • Reply ma~ 27 czerwca 2014 at 07:50

      no wiem, wiem :))) trudno się nie zachwycić, prawda?:)
      :*

  • Reply Anonymous 27 czerwca 2014 at 06:31

    Wózek najlepszy z możliwych, zero wad, same zalety, godny polecenia bez dwóch zdań:) Też mam żółty:)

    • Reply ma~ 27 czerwca 2014 at 07:50

      dokładnie tak! żółty jest cudny – jak słonko :)

  • Reply Anonymous 27 czerwca 2014 at 07:09

    Marta, ja potwierdzam. Byłam, widziałam, powoziłam i z szoku wyjść nie mogę, że to tak sunie, takie małe po złożeniu i taaaakie wygodne. Oczywiście czekam do wypłaty i kupuję.
    Dzięki za możliwość przetestowania na żywo :*

    Monika

    • Reply ma~ 27 czerwca 2014 at 07:49

      Monika, uprzedzałam ;)))
      a poważnie, nie zastanawiaj się nawet.
      Do zobaczenia :*

  • Reply Mama NieIdealna 27 czerwca 2014 at 07:38

    Wózek jest super, ale dla mnie ma jedną wielka wadę. Brak pałąka. I to jest poważny błąd Mamas&Pappas. My mamy Peg Perego Si i powiem Ci, że składa się 100 razy łatwiej i na mniejszy rozmiar niż Amadrillo i ma pałąk. Ale ten żółty kolor jest boski serio. Aczkolwiek ja bym się nie zdecydowała na wsi bo wszelkie robactwo kocha, ale do miasta na pewno.

    P.S. Świetnie wypadłaś w tefałenie,.

  • Reply PhotoEmi 27 czerwca 2014 at 07:45

    My tez mamy ten wozek. Wozek idealny, serio ! Brak palaka akurat dla mnie nie jest wada bo w niczym on nam potrzebny nie jest. Tesz mamy zolty :) Pozdrawiam z Manchesteru !

  • Reply ma~ 27 czerwca 2014 at 07:45

    a wiesz, że też bałam się braku pałąka? okazało się kompletnie, niepotrzebnie. Mała ma wygodne pasy, wózek nie jest płytki, wcale nie ma wrażenia, że dziecko mogłoby wypaść. Mi z kolei w Peg Pergo kompletnie nie odpowiada siedzisko – kubełkowe według mnie nie jest najwygodniejsze. Przynajmniej dla mojego dziecka….nogi w górze po rozłożeniu, nijak spać nie chciała.
    Serio łatwiej może się coś składać, niż Armadillo?! toż tu tylko naciskasz guziczek i popychasz do przodu :)
    a kolor żółty u nas króluje, poprzedni wózek też żółty, mieszkam pod lasem, a z robactwem zero problemu :))
    :*

  • Reply ma~ 27 czerwca 2014 at 07:48

    PhotoEmi, prawda?:) kompletnie nie brak pałąka. Siedzisko jest tak wyprofilowane, że nawet bez niego poręczniej, bym rzekła.
    Widzę, że wózek za granicą ma jeszcze więcej zwolenników:)
    Pozdrawiam ciepło!

    • Reply PhotoEmi 27 czerwca 2014 at 12:24

      Mamas&Papas to bardzo popularna firma tu w UK, bardzo duzo wozkow tej marki na ulicach mozna spotkac.
      OMG ale literowke w pierwszym komentarzu strzelilam o.O

    • Reply ma~ 27 czerwca 2014 at 13:14

      wcale mnie wybory anglików nie dziwią ;)
      a literówki nawet nie zauważyłam :P

  • Reply Pomieszana-Z-Poplatanym 27 czerwca 2014 at 08:09

    Mamo tosiowa miałaś kiedyś tez wozek Quinny Buzz…

    Masz go jeszcze? Nie chcesz moze odsprzedac?

    Hebamme

    • Reply ma~ 27 czerwca 2014 at 08:19

      Kochana, odezwij się na maila ;)

  • Reply DoskonaleNiedoskonała 27 czerwca 2014 at 10:17

    Mnie najbardziej podoba się ten obszerny kosz . w moim wózku jest tak mały i źle wykonany że idzie się naprawdę nieźle wkurzyć na zakupach. Pozdrawiam Karolina

    • Reply ma~ 27 czerwca 2014 at 13:13

      kosz jest super. Nigdy nie mocowałam się z siatami, jak np w mutsy.

  • Reply Anonymous 27 czerwca 2014 at 10:36

    Swietny takiego wlasnie szukam, ale jest minus jak dla mnie. Moj maly ma 14 miesiecy i wazy 15kg, czyli jak dla nas odpada:(
    Agnieszka mama Chrisa

    • Reply PhotoEmi 27 czerwca 2014 at 12:23

      Agnieszka, wiekszosc wozkow jest do 15kg, ale to mocno umowna granica. Moj syn ma 12kg a w wozku pojezdzi jeszcze dlugo, nie zamierzam go zmieniac.

    • Reply ma~ 27 czerwca 2014 at 13:13

      to prawda :)

  • Reply Tissana 27 czerwca 2014 at 12:21

    A ja jednak właśnie przez brak pałąka bym nie kupiła :) Uparta jestem i już, ale jak sobie coś ubzduram, nie ma siły, która mnie przekona.
    Już tłumaczę.
    Od kilku dni próbujemy sił w naszej spacerówce. Julia jeszcze przymała i długo nie jeździmy, bo wiadomo – coś nowego, więc na leżąco mowy nie ma, półleżąco też nie bardzo, bo głowa i tak w górze, wiec ustawiam na siedząco. Dziecko zadowolone, ale jak nie jest przypięta, bo jak zapinam, kręci sie niesamowicie, wiec ja jednak wybieram pałak, a wiem, że nie wszystkie dzieci usiedzą przypięte, widuję i znam takie, które koniecznie rączkami pałąk ściskają i świat oglądają – nigdy nie oparte :)

    • Reply ma~ 27 czerwca 2014 at 13:12

      a ja uśmiecham się pod nosem, bo wiem, że gdybyś tylko Julę wsadziła w Armadillo, zmieniłabyś zdanie:))
      Byłam identycznie jak Ty nastawiona. Moje dzieci ZAWSZE poodpinane w spacerówkach, za pałąkiem. Pasy parzyły. W Armadillo siedzisko jest zupełnie inaczej wyprofilowane niż w standardowych spacerówkach. Tu nie mozesz bardziej „posadzić”, maluch wcale nie oponuje, by wyrywać się do skłonu w przód, bo pupka Mu się miękko zapada w siedzisku, wszystko z tej pozycji idealnie widzi, a pasy są mięciuśkie, mało krępujące. Nie wytłumaczę Ci wiem, (myślałam identycznie jak Ty:), ale aż mam ochotę podjechać i Ci zaprezentować na żywo ;)
      Masz rację, wiele dzieci wprost obgryza pałąk, w skłonie do przodu….moje dzieciaki też tak robiły. Teraz zarówno Gaja jak i Nela, ani nie myślą, by zginać sobie brzuszek. Siedzą jak królowe i podziwiają świat. Nigdy nie sądziłam, że to powiem, ale pałąk absolutnie do niczego nie jest potrzebny.

      • Reply Klaudia Krawczyk 22 lutego 2015 at 21:59

        Witam, zastanawiam się nad zakupem tego wózka tylko że chciałam Go zobaczyć na żywo czy nie spacerujesz gdzieś w Warszawie chętnie bym podjechała. Pozdrawiam Klaudia mama 8 miesiecznej Lenki:)

        • Reply Tosinkowo 23 lutego 2015 at 17:59

          Klaudio, niestety nie jestem z Warszawy :)
          wózek spełnia rolę idealnie…wciąż :)

    • Reply Elżbieta Dzioba 29 czerwca 2014 at 08:51

      Siedzisko Armadillo kształtem przypomina leżaczek. Stopy są minimalnie wyżej niż pupa dziecka i moje niesiedzące dziecko nie zjeżdża. Jest mu naprawdę wygodnie w stosunku do spacerówki z wózka wielofunkcyjnego.

    • Reply ma~ 29 czerwca 2014 at 08:57

      dokładnie tak.

  • Reply Anonymous 27 czerwca 2014 at 20:01

    można gdzieś obejrzeć z Wami odcinek w necie? bo przegapiłam ;;/

  • Reply ma~ 27 czerwca 2014 at 20:32

    w notce masz podlinkowane słowo „tefałenie”:)

  • Reply Anonymous 28 czerwca 2014 at 04:31

    A w tvn miałaś czarny a nie żółty, masz dwa?

    • Reply ma~ 28 czerwca 2014 at 16:44

      trafne spostrzeżenie :) nie, mam jeden. Zamówiłam żółty, miał być na poniedziałek. Dostawa się opóźniała, więc dostałam wózek testowy, na czas oczekiwania :)
      taka firma porządna!

  • Reply MzP 28 czerwca 2014 at 08:49

    Ale Gajuś urośnięta! Na oko chyba już przerosła moją gwiazdę (Mi ma ok 79cm i waży 11kg)! Faktycznie dziewczynki w reportażu wypadły świetnie, ludzie gotowi pomyśleć, że masz aniołki w domu ;D Ja matka niewózkowa też przyznam, że Wasza fura robi wrażenie. Kolorek <3
    Pozdrawiamy :D

    • Reply ma~ 28 czerwca 2014 at 16:46

      zdjęcia kłamią :P Gaja to maluszek, waży ok 10 kg (na bank nie więcej) i mierzy 78 cm. Dziewczynki dały radę, sama byłam mile zszokowana ;))
      pozdrawiamy!

  • Reply Elżbieta Dzioba 29 czerwca 2014 at 08:41

    Mała poprawka, ten zwisający z rączki kawałek tasiemki nie służy do trzymania się większych dzieci. Został stworzony w celu dodatkowego trzymania wózka jak np. aparat fotograficzny. Jak będziesz zjeżdżała z górki bardzo się przyda, żeby wózek nie odjechał.

    • Reply ma~ 29 czerwca 2014 at 08:47

      serio?:) nie bardzo jednak rozumiem dodatkowego trzymania wózka ;) zwykle wózek trzymam najpierw (mniemam że jest w nim dziecko:), a dodatkowo resztę ;) u nas absolutnie bracia upodobali sobie być, dodatkowym elementem wózka (przytasiemkowanym;)

    • Reply Elżbieta Dzioba 29 czerwca 2014 at 08:53

      A jak masz pochyłość terenu i niezabezpieczony hamulcem wózek ? Jak Ci odjedzie, to szybko go złapiesz, bo trzymasz go dodatkowo tym uchwytem. Ale rzeczywiście może też służyć za trzymacełko :)

    • Reply ma~ 29 czerwca 2014 at 08:56

      ach, rozumiem – dzięki za wyjaśnienie. U nas mnóstwo górek, pochyłości terenu, ale nigdy nie korzystałam z dodatkowych zabezpieczeń, wózek nigdy mi nie zjechał (pilnuję, jestem ostrożna), więc dlatego pewnie na to nie wpadłam :)

  • Reply Elżbieta Dzioba 29 czerwca 2014 at 08:56

    Mi brakuje jakiegoś otworu w budce, gdy jest rozłożona na maxa. Nie wiem czy w lecie nie będzie ciepło.

    • Reply ma~ 29 czerwca 2014 at 09:01

      wiesz, też o tym myślałam, ale było już u nas ponad 30 st, mała spała na dworze z opuszczoną na maksa budką i spocona nie była.

    • Reply Elżbieta Dzioba 29 czerwca 2014 at 09:07

      O dobrze wiedzieć, dzięki :)

    • Reply ma~ 30 czerwca 2014 at 19:36

      :)

  • Reply Anonymous 30 czerwca 2014 at 19:24

    A ja nie jestem do końca zadowolona. Wcale nie rozkłada sie ten wózek na płasko, strasznie mi brakuje pałąka, denerwuje mnie regulacja siedziska tą taśmą, brakuje mi jakiejś kieszonki w budce na jakis drobiazg (jadąc do galerii pzydała by się kieszeń np. na telefon). W porównaniu do mojego wózka 3w1 to jestem rozczarowana i nie wiem czy nie żałuję zakupu :( Faktyczne plusy to składanie, mało miejsca zajmuje (choć nie najmniej), duże siedzisko ale nie jest tak wygodne jak się tu pisze… Może jestem za bardzo rozpieszczona przez mój pierwszy wózek i teraz nic mi nie podpasuje. A jesli chodzi o pierwszy wózek polecam firmę HARTAN!!! To jest wózek którego jedyna (powtarzam jedyną) wada jest cena! Ale wart jest tej ceny!

    • Reply ma~ 30 czerwca 2014 at 19:36

      Jak dla mnie, co opisałam rozkładanie siedziska to duży plus :) taśma sprawia, że jest szybko i sprawnie, a faktycznie kompletnie na płasko rozkładany nie jest, ale gdyby nawet był, ja wybrałabym to ustawienie -leciutko główka wyżej. Zgodzę się co do tej kieszonki, faktycznie mogłaby być, choć ja zawsze noszę torebkę, tam mam telefon i nie pomyślałam aż tak o tym, istotnie. Co do składania, ja znowu porównuję do swojego mutsy urbana, więc dla mnie zajmuje miejsca maleńko :) a siedzisko jest mega wygodne w naszym odbiorze, zdecydowanie największy plus za nie. Zdziwiona jestem bardzo co do tego akurat zarzutu… Hartan jest mi obcy, ale z tego co widzę po cenie, jest podobna do ceny, za którą zakupiłam urbana – a to już wysoka półka. Szanuję Twoje zdanie, bo każdy ma prawo do swojego, ale za nic nie zrozumiem, jak można żałować zakupu armadillo ;)) to nasz zdecydowany faworyt.

    • Reply Anonymous 20 sierpnia 2014 at 09:15

      A jak wygląda sytuacja w terenie? Sprawdza się na płytach, ubitych ścieżkach itp.? Zastanawiam się nad tym wózkiem właśnie ze względu na wagę i miejsce w bagażniku. Jednocześnie mieszkam w miejscu z trudnym i zróżnicowanym terenem i nie wiem, czy taki wózek się sprawdzi. Mam drugi na pompowanych kołach, ale na wnoszenie po schodach jest zbyt ciężki i chciałabym się przerzucić na coś lżejszego, szczególnie w okresie wiosna-jesień.

    • Reply ma~ 20 sierpnia 2014 at 12:11

      to wózek miejski – wybierając go, miałam na myśli własnie wypady do miasta, wózior do auta i fruu po galeriach ;) Mieszkam jak Ty, więc mam też wózek z pompowanymi kołami mutsy urban rider. Powiem Ci tylko, że nie pamiętam kiedy jeździliśmy urbanem. Armadillo daje radę wszędzie! sama jestem poztywnie zdziwiona.

  • Reply Ada Majka 14 maja 2015 at 07:49

    Witam. A jak wygląda sprawa z żółtą budką? Nie lecą do niej robaczki i muszki? Komary? Kurczę strasznie mi się ta „żółć” podoba ale mam wątpliwości. Mam pytanie o podbijanie wózka, nie ma z ym problemu?

    • Reply Tosinkowo 14 maja 2015 at 08:02

      Witam. Szczerze przyznam, że muszki jakieś tam lecą, ale nie zauważyłam by było ich więcej, niż na wózku niebieskim, który również miałam w posiadaniu :). Nie jest z tym tragicznie, a ja mieszkam pod lasem, więc jestem w samym sercu muszkowych ataków ;). Podbijania nie zauważyłam, może dlatego, że jeżdżę wózkiem albo po utwrdzonej leśnej drodze, albo po dobrych chodnikach. Być może na mocnych wertepach by podbijał, kółka ma nieduże…Pozdrawiam :)

      • Reply Ada Majka 14 maja 2015 at 08:16

        Bardzo dziękuję! Z tym podbijaniem to chodziło mi o podbicie na krawężniki itp. przeszkody, gdzieś chyba czytałam ze ma inny środek ciężkości ale nie wiem juz którego wózka to dotyczyło :) tyle ich przeanalizowałam… Niezależnie od wszystkiego juz jestem chora na ten w wersji City. :)

        • Reply Tosinkowo 14 maja 2015 at 11:12

          a to nie zauważyłam tego podbijania, więc pewnie jest ok :). Wcale Ci się nie dziwię. City jest piękny ;).

      • Reply Ada Majka 14 maja 2015 at 18:51

        Bardzo dziękuję za pomoc! Juz jestem zdecydowana i zakręcona totalnie. Po przyzwyczajeniu do Joolza spacerowka musiała spełniać wypróbowane wymogi w tym także designerskie ;) ta wydaje sie być idealna, a do tego cena teraz promocyjna! Pozwolę sobie dodać, że Pani córeczka wygląda obłędnie na tych zdjęciach! Przepraszam, ale nie chciałaby sprzedać tego zestawu ubranek co na zdjęciach??? Te pantalony boskie!

        • Reply Tosinkowo 14 maja 2015 at 19:12

          ależ nie ma za co :). Ja również wybierałam długo wózek i nie ukrywam dizajn miał tu znaczenie ;). Jak promocja – to tym bardziej nie ma się co zastanawiać ;). Dziękuję za komplement, ubranka natomiast po Gai wędrują do mojej malutkiej bratanicy, więc już ich nie mam. Pantalony mnie też zauroczyły, a wypatrzyłam je w SH za mniej więcej 2 zł ;). aaa i jestem Marta ;)

          • Ada Majka 15 maja 2015 at 12:43

            Ojej, jaka szkoda :) są takie urocze, a moja Lolita wydaje mi się, że jest właśnie w rozmiarach Gai, kiedy je nosiła (10 kg i 78 cm) :) cóż, pozostaje mi szperać, szukać, albo uszyć podobne. Dziś jedziemy na ostateczną przymiarkę do wózka i jak przejdzie test to kupujemy! Już żałuję, że nie prowadzę „maminego” bloga, żeby tak wrzucić parę fotek (znaczy mam jeden na fb ale dotyczy diety bezglutenowej, więc wrzucanie postów o wózku raczej będzie nie w temacie) :) Pozdrawiam Cię Marta ciepło i jeszcze raz dziękuję że mi odpisałaś :)
            ps. gdybyś była kiedyś w Krakowie, serdecznie zapraszam na spacer z nami :)

          • Tosinkowo 15 maja 2015 at 13:12

            Dokładnie to takie podobne wymiary tych naszych Szczęść, tutaj ;). Ale, jeśli szyć potrafisz (ubolewam, ja nie;), to na pewno podołasz! Kochana, zachęcam – zakładaj maminego bloga, jak prowadzisz już jakiś, to masz wprawę ;)). Dziękuję za zaproszenie:)) Kraków uwielbiam ♥

  • Reply Ada Majka 14 maja 2015 at 08:13

    Jeszcze jedno pytanie, czy budę można prać? Bardzo sie pobrudziła po roku użytkowania wózka? Zwłaszcza w wyniku przewożenia w bagażniku…

    • Reply Tosinkowo 14 maja 2015 at 11:13

      Niestety buda nie jest zdejmowana. Natomiast prałam ją raz, przed wiosennym użytkowaniem. Doczyścila się pięknie karszerem do okien :P, ale była mało brudna…jakoś sama byłam ździwiona przy tym kolorze ;).

  • Reply Nowości na Targach Kid's Time w Kielcach - TosinkowoTosinkowo 8 marca 2016 at 08:51

    […] firmą była firma 4 Kids Dystrybucja, którą osobiście bardzo lubię za nasz wspaniały żołciutki wózek :). Tym razem mogłam obejrzeć wózek, który ma całą rzeszę zwolenników (mi również bardzo […]

  • Reply Ona jest za duża na wózek! Nawet jeśli, to na pewno nie na Joie! - TosinkowoTosinkowo 29 kwietnia 2016 at 16:26

    […] bagażniku, będzie rozkładał się na płasko i co najważniejsze będzie miał dużą budkę. Po Armadillo nie wyobrażam sobie, by zaakceptować budkę, która nie osłoni tak samo dobrze. Budka ma być […]

  • Reply Justyna 22 maja 2016 at 06:48

    mozna dokupic palak do wozka armadillo. nawet w toys are us za 26 funtow. sama go zamierzam kupic czekam na okazyjna cene. nayczylam sie w uk nic nie kupowac w pelnej cenie;). nie widac roznicy po co przeplacac;). xx

  • Reply Olga 14 lipca 2016 at 18:11

    Myslicie, ze ten wozeczek nada sie dla 3 miesiecznego bobasa? bez dokupienia miekkiej gondoli? Dodam, ze dzidzia do malych nie nalezy .

    • Reply Marta 14 lipca 2016 at 18:51

      Myślę, że tak. Skoro dzidzia nie jest malutka, a wózek rozkłada się na płasko czemu nie spróbować? :). Mamy lato, a gdyby wiało obszerna budka i tak osłoni :).

  • Reply Magdik 3 sierpnia 2016 at 12:35

    Ja używałam wózka od 2 msc. Rozkłada się na płasko. Poza tym mozna prać wszystko łącznie z budką. Specjalnie wybrałąm wózek bez pałąka , przy pierwszym dziecku denerwowało mnie to, że wiecznie był brudny i obklejony jedzeniem. Siedlisko bakterii…

  • Leave a Reply