Bez kategorii

wirusy i przerwany seans…

31 stycznia 2013

Najstarszego rozkłada. Kaszle i chrypi, a ja się zamartwiam.
Dziś wracając ze szkoły, pomyślał i wstąpił do lekarza w przychodni. Odesłali Go z kwitkiem, bo doktor miał za dużo pacjentów.Tak, to tyle na temat służby zdrowia.Szkoda na nowo wałkować ten drażliwy temat.
Jutro trzeba znaleźć czas, pojechać prywatnie i zacząć leczenie.Nie mogę przecież pozwolić na to, by wirusy rosły w siłę przy maleństwie.
Dla Lubka w chorowaniu najgorsze jest to, że skończyły się (czasowo), nasze wspólne wieczory przy serialu.Ostatnio oglądamy na laptopie „Prison Break”, polegując w sypialni.Jako, że obok poleguje również panna Gaja, wspólne seanse przeszły do historii.Oczywiście nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie znaleźli w tej sytuacji sposobu na szantażowanie Najstarszego:)
My oglądamy dalej, On został parę odcinków wstecz.Droczymy się grożąc, że dopowiemy Mu dalsze losy bohaterów, a ten w popłochu zatyka uszy i woła: „BLABLABLABLA!!!”
Śmiech podobno uzdrawia:)
Fajnie mieć tak duże dziecko.To już inny rodzaj wspólnego przebywania.Można porozmawiać na wszystkie tematy, ba! dowiedzieć się czegoś ciekawego, można delektować się tym, że z dobrego serca przyniósł ulubioną herbatę, czy przejął siostrę, bym mogła wziąć kąpiel bez pośpiechu.
A już te wspólne rytualne seanse uwielbiam.To napawa mnie dumą, że wciąż chce z nami spędzać swój czas.I ten Jego brak zażenowania, gdy odbierając telefon od kumpla, mówi: „dziś nie wyjdę.Pomagam mamie przy dzieciach, a potem mamy „rodzinny wypad do kina”:).
Fajnego mam Syna.
Zresztą koledzy Najstarszego to też fajni, młodzi ludzie.Syn kumpluje się głównie ze starszymi chłopakami, licealistami.A Ci, wiadomo już wyrośli z głupich zachowań.Nie raz wpadają i wcale nie zaszywają się u Lubka w pokoju, a razem z nami, zaśmiewają się z poczynań maluchów, czy po prostu rozmawiamy przy jakimś-na biegu wyczarowanym, pysznym i „niezdrowym” jedzeniu:)
Uważam, wbrew utartym schematom, że mamy dziś fajną młodzież.
Ot co!

Całe macierzyństwo jest fajnie wymyślone.Każdy etap w życiu dziecka, to dla nas nowe horyzonty do odkrycia…

Podobne wpisy

109 komentarzy

  • Reply k 31 stycznia 2013 at 20:30

    Kurcze, te wirusy są okropne. Szczególnie, że powodują efekt domina i zanim ostatni się wychoruje to ten pierwszy znowu łapie :/ Życzę dużo zdrowia, szczególnie trzymam kciuki żeby Maleństwa nie wzięło

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 11:32

      tego efektu boję się najbardziej:/

  • Reply Melkowa mama 31 stycznia 2013 at 20:41

    Temat służby zdrowia pozostawia wiele do życzenia.
    Nasz pediatra jest od września na urlopie. ;].
    W zastępstwie oczywiście nie przyszedł żaden inny pediatra. No bo po co? ;].

    Wszystka młodzież zła nie jest, ale są i tacy oczywiście.
    Dobrze, że Lubek ma fajne towarzystwo! :-)

    Zdrówka dla Niego!!!

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 11:33

      no tak, po co zastępstwo?co to ludzie nie zaczekają?:]
      Pewnie są też i niefajni młodzi ludzie, ale skądś się to bierze…dzieciaki nie rodzą się złe.
      dziękujemy

  • Reply Havana 31 stycznia 2013 at 20:42

    uwielbiam prison break!
    zdrowka dla Lubka ;*

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 11:34

      nas wciągnęło masakrycznie, wcześniej nie oglądaliśmy:)
      dziękuję:*

    • Reply Havana 2 lutego 2013 at 08:07

      wszystkie 4 sezony chyba jak dobrze pamietam ogladnelam.

  • Reply anmarol0 31 stycznia 2013 at 20:57

    Świetny Facet jest z Lubka. UWIELBIAM Go :-)

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 11:35

      trudno mi się z tą opinią nie zgodzić;)

  • Reply agnes 31 stycznia 2013 at 21:00

    Wow fajnie to napisałaś. Wiesz ja mam brata osiemnastke i kuzyna siedemnaście lat i jak na nich patrzę i z nimi przebywam stwierdzam że młodzież potrafi się zachować. Choć i czasami ma swoje odbicia od normy.

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 11:36

      a pewnie, że są i Ci „inni”, ale coś musiało się stać, że tacy właśnie są.Nie ma złych ludzi, ot tak.

  • Reply Joanna 31 stycznia 2013 at 21:02

    zdrowiej Lubomirze! :-)

    fajny facet z tego Twojego najstarszego!

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 11:36

      fajny Joasiu, naprawdę fajny:)

  • Reply Magdalena Burek 31 stycznia 2013 at 21:05

    U mnie też często rodzice siedzą z nami jak znajomi przychodzą np. popatrzeć na mecz.Fajne to jest. Młodzież jest ok:) O służbie zdrowia lepiej się czasami nie wypowiadać. Zdrówka dla Lubka obyście jak najszybciej mogli wrócić do wieczornych seansów:)Pamiętam jak wyczekiwało się każdego odcinka Prison Breaka. Pozdrowionka:*:*

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 11:37

      bo tak powinno być Madziu.To jest ten kontakt, który rodzice powinni sobie wypracować:)
      A dasz wiarę, że my wcześniej nie oglądaliśmy tego serialu?:P
      buźka:*

    • Reply Magdalena Burek 1 lutego 2013 at 18:29

      Ja oglądałam, ale niektóre seriale czy filmy mogę oglądać wiele razy. Dobrze, że stworzyli internet:P. Nawet jak się jakieś serialu nie oglądało można teraz nadrobić. Mam nadzieję, że dzisiaj z Lubkiem(chociaż nie wiem czy nie powinnam pisać Lubomirem) już lepiej. Buziam:*

  • Reply efa 31 stycznia 2013 at 21:05

    Zdrówka dla najstarszego… Oby pozostała gromadka nie przejęła od niego choróbska:(
    Pozdrawiam:)

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 11:38

      mam nadzieję, że gromadka się wybroni.Podaję witaminki, oby działały.
      pozdrawiamy:)

  • Reply Aleksandra Świerczek (Lena173) 31 stycznia 2013 at 21:07

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • Reply Aleksandra Świerczek (Lena173) 31 stycznia 2013 at 21:15

    Na temat NFZ nic nie powiem, bo tak jak wspomniałaś – szkoda na nich słów.

    Jeśli zaś chodzi o Lubomira, to zajebistego masz tego Syna! Po prostu chłopak marzenie dla każdej dziewczyny i aż żałuję, że nie jestem o te 8lat młodsza:)

    Również jestem zdania, że dzisiejsza młodzież nie jest zła. Od 19roku życia jeżdżę na kolonie jako opiekun i zazwyczaj proszę o te najstarsze grupy i powiem Ci, że świetnie się z nimi bawię. Może to jest też kwestia tego, że pierwsze 2lata nie było, aż takiej różnicy wiekowej między mną o członkami mojej grupy, chociaż nie wiem, czy to ma tak naprawdę jakiekolwiek znaczenie, bo lepiej sobie z nimi radziłam, niż niejeden dużo starszy stażem nauczyciel. Niejednokrotnie naczytałam się w kartach opinii, które w trakcie dwóch pierwszych turnusów nieco mnie przerażały. No bo co ma zrobić 20latka, jak dostaje do takiej karty załącznik z opinią z poradni psychologiczno-pedagogicznej, a w niej cuda wianki, jaki to on jest niedobry, aspołeczny, agresywny itd. Chłopak miał 15lat i był sporo ode mnie wyższy, więc stwierdziłam, że może być ciekawie. W praktyce okazało się, że potrzebował on po prostu odrobiny zainteresowania.

    Podobnie było z kilkoma innymi dzieciakami z kolonii, które podlegały pod nasze biuro podróży, ale mieli innych wychowawców. Robili z Młodzieży nie wiadomo kogo, a wystarczyło odrobinę dyscypliny na początek i ludzkiego podejścia do nich.

    Pamiętam sytuację, gdy na jednym z takich wyjazdów, moja kolonia była nauczona, ze jak wyjdę na korytarz i użyję gwizdka, to mamy zbiórkę, czy to na posiłek, czy to na jakieś zajęcia. No i kiedyś poszłam do ośrodka na przeciwko, bo musiałam przekazać jakieś informacje tamtejszym opiekunom. Oni zbierali się akurat na obiad, a Wychowawca dwoił się i troił, aby zwrócić na siebie ich uwagę, zeby się jakoś ustawili. A Ci nic. Po dobrej chwili patrzenia, użyłam gwizdka i zwróciłam im uwagę, że skoro wychowawca coś do nich mówi, to wypadałoby, żeby stanęli w dwuszeregu i posłuchali tego co ma im Michał to powiedzenia. Zadziałało od razu.

    Chwilę potem wracam do siebie, a moi z racji tego, ze usłyszeli gwizdek (nie ważne, ze 30metrów dalej), gotowi do wyjścia pytaja „Pani Olu, co robimy?”.

    Generalnie super byli, bo i jak trzeba było to maluchami się zajmowali i pomagali im, gdy była potrzeba. Na czasie wolnym zawsze dzielili się tak, żeby mieć na nich oko. No i mając w grupie 11 chłopaków i 5 dziewczyn, sami chcieli zostać Malinkami.

    Mając takie doświadczeni z Młodzieżą, czy to właśnie na koloniach, czy będąc w szkołach na praktykach, wiem, że nasza Młodzież jest naprawdę fajna i nie wiem skąd te negatywne opinie. Bywają zagubieni to owszem i nie zawsze zachowują się poprawnie, ale czy nie jest to wołanie o pomoc i chwilę uwagi, której im brakuje?

    Czasami mam też wrażenie, że to starsi uważają się za nie wiadomo kogo z racji wieku.

    No i się rozpisałam! W większości nie na temat.

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 11:42

      Olu, osiem lat różnicy to żadna przepaść:P
      Twój komentarz dowodzi tylko, że mam rację, pisząc, iż fajną mamy młodzież.Grunt to dać dobry wzorzec.Tak jak Ty Kochana to zrobiłaś, będąc wychowawczynią na obozie.Ja też wychodzę z założenia, że należy się do większości dostosować.Jeśli ja przebywam z towarzystwem Młodego, potrafię rozmawiać o tym, co ich interesuje, pośmieję się z ich dowcipów, czasem obgadamy złego nauczyciela.Nie pokazuję:” hej! to ja tu jestem najstarsza i wiem najwięcej!”.Dlatego mnie lubią.To samo było z Twoimi wychowankami.
      Tak, a starsi (niektórzy) mają przyjemność w pouczaniu:”bo ja w Twoim wieku „itd…a jak było naprawdę diabli wiedzą:P
      Rozpisuj się kochana, przyjemnie czytać mądre wypowiedzi:*

    • Reply Aleksandra Świerczek (Lena173) 1 lutego 2013 at 12:49

      Martuś, w takim razie piszę się na swoją synową xD

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 14:28

      hahhahahaha nie ma to jak najpierw oswoic tesciową:PPP

    • Reply Aleksandra Świerczek (Lena173) 1 lutego 2013 at 15:48

      Oj tam zaraz oswoić :) Jeśli nawet z Tobą by mi się udało, to pozostaje jeszcze Karol i rodzeństwo, które Brata uwielbia :)

  • Reply mamis 31 stycznia 2013 at 21:20

    U nas też jak na złość choroby pojawiły zaraz po narodzinach Mai. Dziewczyny kichały i kaszlały a ja się denerwowałam. Na szczęscie Malutka nic nie złapała. Zdrówka Wam życzę.
    Miło słyszeć taką opinię o nastolatkach. Moim zdaniem wielki wpływ na wychowanie ma rodzina i czas poświęcany dzieciom. Jednak to tylko teoria zobaczymy co nam z tego wyjdzie w praktyce :)) Dlatego gratuluję Najstarszego!

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 11:44

      liczę na to, że Gaja też się wybroni.Z autopsji wiem, że maluchy karmione piersią nie są tak chłonne na przejmowanie domowych wirusów, jak te butelkowe…więc jest nadzieja.
      Zgadzam się z Tobą w pełni, że czas poświęcony dziecku procentuje.
      dziękuję:*

  • Reply Sara Niedzielska 31 stycznia 2013 at 21:27

    Fajnie poczytać, że młodzież lubi spędzać czas z rodzicami a nie tylko w swoim towarzystwie. Pamiętam, że do mojego domu zawsze wpadali koledzy czy koleżanki i wszyscy mieli świetny kontakt z moimi rodzicami. Chciałabym kiedyś mieć takie relacje z moją Dominiką. Na razie znam imiona wszystkich jej koleżanek, ale na jak długo?

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 11:45

      Saro jesteś na dobrej drodze.Ważne, że interesujesz się sprawami córci, znasz Jej koleżanki…to właśnie takie małe kroczki, sprawiają, że dorastają nam super dzieciaki:)

  • Reply Noelka 31 stycznia 2013 at 21:28

    O tak! Istnieje fajna młodzież. Generalnie moi znajomi to bardzo fajni ludzie z którymi mogę pogadać. Zaprzyjaznilam się z przyjaciolka mojej siostry i obydwie są świetne Moja siostra, kuzynka, przyjaciolka i Twój Lubomir to przykład naprawde dobrej i solidnej części gimnazjum. I niech mi ktoś powie że wychowanie uczciwego i sympatycznego dziecka jest niemozliwe. Guzik prawda! O mam w zanadrzu żywe dowody. Dużo zdrowia Lubomir!

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 11:46

      a jasne, że tak! Najbardziej narzekają na trudną młodzież Ci, którzy na nic czasu nie mają.Żyją w pędzie, a każdy nastolatkowy problem zwalają na okrzyczany już bunt:/
      Lubomir się kłania w podzięce:P

  • Reply Mama Ka 31 stycznia 2013 at 21:29

    Bo do fajnych ludzi ciągnie fajna młodzież… I tyle :)

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 11:46

      wzajemne przyciąganie?:)

  • Reply Martyś_Zuzia 31 stycznia 2013 at 21:34

    Dużo dużo zdrówka dla Lubka :) Oby Wasze seanse filmowe wróciły do wieczornych rytuałów, bo jest co oglądać – wg mnie Prison Break to świetny serial, ostatnio skończyłam oglądać wszystkie 4 sezony – jest naprawdę wciągający.
    P.S. Z Lubomira naprawdę fajny chłopak, a to wszystko za sprawą rodziców, którzy wychowali go na wspaniałego człowieka!

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 11:47

      dziękujemy:)
      Teraz oglądamy oddzielnie.Ale to nie to samo:)

  • Reply Aldamina 31 stycznia 2013 at 21:44

    Jakbym nie miała męża to bym już tu i teraz oświadczyła się Lubkowi:) taki syn to skarb naprawdę!

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 11:48

      hahahahaha:)))
      pozdrowienia dla męża:P

  • Reply Anonymous 31 stycznia 2013 at 21:49

    Pięknie powiedziane .. Pozdrawiam.A.

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 11:48

      dziękuję:)
      pozdrawiamy

  • Reply Anonymous 31 stycznia 2013 at 21:50

    Lubek to najfajniejszy młody facet jakiego znam:)Pamiętam jak pierwszy raz Was nawiedziłam,Wszyscy grzecznie poszli lulu a my sobie gawędziliśmy do późna:)Ale cóż się dziwić jak jest wychowywany przez tak wspaniałych i mądrych rodziców:)Lubek!!ukręć łby tym wstrętnym wirusom i zdrowiej szybciutko!!całuję całą siódemkę Majka z Ł.

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 11:50

      też pamiętam te Wasze „trajkotania”.Na nic zdało się gonienie Lubka do łóżka.Co się dziwić, z Tobą kochana każdemu ciężko się rozstać:))
      o tak! zdrowia nam czeba!
      całusy:***

  • Reply Lux 31 stycznia 2013 at 21:51

    Wiesz Marto z ta mlodzieza i dziecmi to jest tak: od chwili narodzin wkladasz do pudeleczka zasady postepowania, jestes przykladem, sluchasz, wybaczasz, masz cierpliwosc, jestes zawsze w pogotowiu az do chwili gdy „nagle” przychodzi ta chwila i mozesz wyjac z pudeleczka to wszystko co wlozylas i na dodatek dwa razy lepsze ;). Nasze staranie owocuje, pekamy z dumy i cieszymy sie naszymi dziecmi-to chyba najwieksza nagroda dla matki?! Czytajac Was widze, ze Wasze pudeleczka sa pelne milosci a Lubek jest kochanym synem i braciszkiem :)
    Gratulacje dla wszystkich!!

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 11:51

      przecudny komentarz.Czytam parę razy, zachwycając się każdym zdaniem.Twoje słowa są jak cytat do powieszenia na ścianie.Pięknie….dziękujemy:***

  • Reply Anonymous 31 stycznia 2013 at 22:00

    Marta, no wiesz, nie oszukujmy się, to jest też kwestia wychowania – po prostu Lubek niezaprzeczalnie ma świetny charakter ( po Mamie, a jakże ;)) ale też widać jak procentuje wspólne spędzanie czasu, rozmowy, zainteresowanie.. Można żyć w jednym domu, ale być tylko obok siebie.. A tak niestety coraz częściej się dzieje. Bo rodzice pracują obydwoje, 10h poza domem, nie mają czasu na wspólny obiad, na rozmowę.. a potem się dziwią, że nic nie wiedzą o dziecku, nie potrafią znaleźć wspólnych tematów. Wiadomo- taki mamy styl życia, kapitalistyczny. A niestety, to nie jest tak, że jak dziecko ma xboxy, ipody i macbooka, to zastąpi mu to więź którą buduje czas przede wszystkim, a nie zabawki, pieniądze.

    Ale to jak się Lubomir zachowuje w stosunku do rodzeństwa to naprawdę jest niezwykłe, bo jednak 15-latek mógłby się w pokoju zamknąć, rodzeństwo wygonić. Przecież nikt go nie zmusza żeby Wam pomagać, a jednak to robi.
    Moim zdaniem to ta młodzież dzisiejsza jest na pewno inna od tej kilka czy kilkanaście lat temu. A media demonizują.. Pewnie, jest grupa, która ma te lat kilkanascie a ich jedyną rozrywka są papierosy i tanie wino, ale też nie ma co popadać w paranoję, bo przykład Twojego Syna chociażby pokazuje, że nie ma co generalizować i wszystkich wsadzać do jednego worka.

    Jeju, bo jeszcze faktycznie wpadnę do tego Sulejowa, ale nie wywiozę Maluszków tylko Lubka :) ciągle Ci powtarzam, że masz ŚWIETNEGO młodziaka w domu i jak tu się dziwić, że zdecydowaliście się na 5 ? :-))))
    I on jest Twoim prawdziwym świadectwem z oceną celującą.. Bo to materiał na fantastycznego męża, ojca, przyjaciela..
    Cholera.
    Zazdroszczę już jego przyszłej żonie.
    całusy
    klara

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 12:02

      Klaro, zgadzam się z Tobą całkowicie.
      Jak rodziłam kolejne dzieci, to jedyne, czego się obawiałam, to tego, że zabraknie mi czasu dla Lubka. Żeby tak nie było, od samego początku dzieliliśmy się z Karolem obowiązkami, bym miała czas dla pierworodnego.Jak dzieci były rozkrzyczane (patrz np Tosio:), to ja zostawałam z malutkim, a Karol zabierał Najstarszego na „męskie” wyprawy.Dzieci przybywało, a nasz system nigdy nie zawiódł.Teraz mamy wspólne wieczory, ja mam ZAWSZE czas, by porozmawiać te pół godziny po szkole, dowiedzieć się co tam nowego się wydarzyło, czy też czas przed snem (gdy maluszki już śpią), by przytulić, czy powiedzieć jak jest dla mnie ważny (tak, tak nadal się przytulamy:).Dzięki takiemu postępowaniu mam w Nim ogromną pomoc i wsparcie.Nie proszę, by pomógł przy rodzeństwie-sam to robi, gdy widzi, że pomoc jest potrzebna.Dziewczynki rozpieszcza, nosi i całuje, z chłopakami bawi się tak, że piszczą z radości.Naprawdę, aż serce rośnie.
      Tylko tak jak napisałaś, to nie wzięło się z nikąd.Nawet w czasie, gdy rozkręcałam własny interes i tego czasu było jak na lekarstwo, z Nim zawsze miałam czas pobyć, porozmawiać.Nasze nocne wypady do Mc Donalda przejdą do historii:P
      Tak, Lubomir wyrósł na super chłopaka.Wie, że rodzina jest najważniejsza, kocha dzieci, jest cierpliwy.Sam twierdzi, że będzie dobrym mężem i ojcem, bo ma niezłą wprawę:))
      Gdy czułam się gorzej po porodzie, wciąż przychodził i pytał, czy może coś dla mnie zrobić…ech, kocham Go starsznie…
      O porwanie Lubka zaczynam się obawiać, wianuszek dziewcząt już się kręci.
      No, ale jak się nie zakręcić, jak to dodatkowo dusza romantyka-wiersz napisze, utwór skomponuje…dziewczyny to kochają przecież:)
      Tak, takie świadectwo jak On, to ja chętnie dam sobie wystawić.
      całujemy:***

    • Reply Anonymous 1 lutego 2013 at 17:16

      wiesz co, ja generalnie myślę, że przede wszystkim – trzeba chcieć.
      można wykroić nawet z najbardziej wypełnionego kalendarza tę godzinę dziennie.. można wspólnie przygotować kolację czy zjeść obiad.. pogadać w drodze do szkoły…
      ale po latach myślę role się odwracają – i potem rodzice się dziwią, że dorosłe dzieci nie mają czasu na telefon już o odwiedzinach nie wspominając.

      uzależniłam się od Was cholera! :*

  • Reply Kasieńka 31 stycznia 2013 at 22:15

    Lubomir jest wspaniały. Ma świetny charakter i cudowne jest to, że w tym „trudnym” wieku nie przeżywa jakiegoś chorego buntu i nie odsuwa się od rodziny, a wręcz przeciwnie – znajduje przyjemność w obcowaniu z nią. To też Wasza ogromna zasługa – Twoja i Karola. Jesteście fajnymi, nowoczesnymi rodzicami, podążacie za światem nastolatków. Jesteś mamą, która ogląda Prison Break i pisze bloga – wierz mi, to nie zdarza się super często :) chętnie poleciłabym Lubomira swojej dużo młodszej siostrze, ale aż się boję, że mogłaby na niego źle wpłynąć :P Buziaki dla Was wszystkich :***

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 12:07

      charakter ma cudny, biorąc pod uwagę fakt, że to tzw trudny wiek u chłopca.Nie zauważyłam tego, na szczęście:)
      Kasieńko, bo ja pomimo tych 36 lat, nie czuję się starszą panią, która powinna robić na drutach i chadzać w papilotach:p
      nadal czuję się młodo i uważam, że wiek to tylko cyferki.W naszych serdcach i w naszej głowie zapisany jest prawdziwy wiek:)
      hahahaha nie byłoby tak źle, Lubek podatny na wpływy jest….nie bardzo:P
      całujemy:***

  • Reply Carrownica 31 stycznia 2013 at 22:34

    Wspaniale wychowałaś Najstarszego :)Szybkiego powrotu do zdrowia dla Lubka i oby jak najdalej z chorobami w waszej wspaniałej gromadce ;) Mam nadzieję, że określenie „gromadka” nikogo nie uraziło, jeśli tak to przepraszam.

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 12:10

      a skąd?:) sama tak nazywam swoją gromadkę:))
      dziękuję:*

  • Reply acquaintance 31 stycznia 2013 at 22:35

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • Reply acquaintance 31 stycznia 2013 at 22:40

    Martusiu Ty nawet nie wiesz jak bardzo żałuję że nie jestem o te co najmniej 10 lat młodsza. :)

    Na pewno zdajesz sobie z tego sprawę, ale powiem to. Jesteś tak bogatą kobietą jak mało która. I wcale nie mam na myśli dóbr materialnych.Kochana masz żywe złoto w domu :) ( o ile się nie mylę łącznie pewnie ponad 100 kilo żywego złota)

    Powiedz mi gdzie w dzisiejszych czasach można znaleźć jeszcze dobrego, szanującego i kochającego człowieka aby zbudować z nim ‚dom’na fundamencie dobroci i serdeczności, gdzie każdy znajdzie zrozumienie i pomoc, przychylność i ciepło, gdy życie okaże się twarde i zimne?

    Mi brakuje już wiary i siły że kogoś właśnie takiego znajdę. Takich ludzi można tylko ze świeczką szukać ale dzisiaj zwykła świeczka to stanowczo za mało. Może trzeba mieć po prostu szczęście?

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:40

      :DDD
      Ostatnio o tym myślałam, o bogactwie, które opisałaś.Wiem o tym, bardzo to cenię i dbam jak mogę:*
      Co do wskazówek, nie potrafię odpowiedzieć.Trzeba chyba po prostu na siebie trafić…i nie tracić wiary!
      To szczęście, któremu można pomóc…od początku mówmy o swoich oczekiwaniach i priorytetach.To naprawdę pozwala uniknąć rozczarowań.
      życzę Ci wymarzonego życia:***

  • Reply Miśka 31 stycznia 2013 at 23:12

    Wpadłam do spamu??

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:40

      a jak to się robi?:)

    • Reply Miśka 1 lutego 2013 at 22:21

      napisałam komentarz jako pierwsza i nie ma, więc albo mnie „wywaliło”bo mam marny internet, albo wpadłam do spamu.Sprawdź w komentarzach:)

  • Reply Kinga N 1 lutego 2013 at 05:33

    Super Kochana, że napisałaś o Lubku :) Tak sobie myślałam, że byłoby miło poczytać o Nim :) (czyżbyś czytała w moich myślach? :D)
    Wspaniały ten Twój Syn :) A jaki samodzielny, przypominają mi się koleżanki i koledzy z liceum i stąd mam porównanie, teraz nie mam żadnej styczności z młodzieżą poza tym, że w pracy (ale to temat rzeka i nie będę psuła tego pięknego wpisu) :)
    A przyszłej żonie również już zazdroszczę, ponieważ taki facet to prawdziwy skarb :) Chyba dam mojemu, żeby trochę poczytał, to się poduczy od Lubka :D hahha :) Pozdrawiam Was :)

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:42

      ;D Cieszę się, że się zgrałyśmy:)
      Synów wychowujemy dla innych kobiet.Róbmy to tak, by nie obawiać się późniejszych pretensji:P
      a poważnie, warto wpajać dzieciom wartości niezależnie od płci.
      pozdrawiamy:))
      ps.Twój facet nas znienawidzi:P

    • Reply Kinga N 1 lutego 2013 at 19:20

      Uwielbia Was tak jak i ja, szczególnie teksty chłopaków :) Również zachwyca się zdjęciami dzieci i podziwia Was jako rodziców, także mimo moich różnych pomysłów, nie ma nawet takiej opcji :*

  • Reply lilijka 1 lutego 2013 at 06:31

    Super facet! :)
    A ja tak sobie myślę, że fajni rodzice mają fajne dzieci – w wieku młodzieżowym też. Bo ja w rodzicach nie ma wsparcia i sami nie mają tego „czegoś” to jak mają mieć… skąd mają czerpać wzorce…
    A u Was jest z kogo ;) więc Lubek rośnie na fantastycznego faceta. Przyszła synowa będzie miała z Nim dobrze ;)

    PS Ja z Młodym oglądam „chirurgów” ;)

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:44

      Twój Synuś też się cudnie zapowiada:)))
      hahahhahaha no widzisz, seriale też na tapecie:P

  • Reply Mama Zuzi i Zosi 1 lutego 2013 at 07:18

    Zdrowia dla najstarszego:) Też chcę mieć taki kontakt z Mrówkami gdy podrosną:)

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:45

      pewnie tak będzie:))
      dziękuje:*

  • Reply Mama Żaneta 1 lutego 2013 at 08:30

    Masz rację Martuś, te etapy dorastania, każdy ma swoje plusy. I nie ma nic piękniejszego jak zadowolenie z tego jak rośnie nasze dziecko i jakim jest człowiekiem. Masz wyjątkowego syna i zresztą wszystkie Wasze dzieci takie są :* Zdrowiej Lubku! Buziaki

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:46

      otóż to!
      całusiki:***

  • Reply Kobieta z drugiej strony lustra 1 lutego 2013 at 08:51

    gońcie wirusiska! Oby wszystkie Twoje dzieci dorastały tak jak Lubek :)) ściskam mocno!!

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:37

      oby tak było.Z Nim nie było żadnych problemów, kto by tak nie chciał?:)
      uściski:*

  • Reply wierszokletka 1 lutego 2013 at 09:10

    Lubek jest THE BEST! A wiesz, dlaczego? bo ma takich Rodziców, którzy potrafią otoczyć miłością, troską, wspierają, uwrażliwiają i to jest piękne, że pomimo upływającego czasu ciągle dużo go ze sobą spędzacie, rozmawiacie. To procentuje.
    Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia dla Najstarszego i szybkiego powrotu do wspólnych seansów, buziaki dla całej siódemki :*******

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:36

      dziękujemy kochana:***

  • Reply Paula 1 lutego 2013 at 09:17

    Lubek jest wspaniały bo ma wspaniałych Rodziców, nie może być inaczej przecież:)
    Lubek, zdrowiej chłopie, nie rozsiewaj zarazków!:)
    Pozdrowionka!!

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:35

      tak, tak nie rozsiewaj!:)
      buziaki:*

  • Reply Aniao24 1 lutego 2013 at 09:19

    wychowując się w tak wspaniałej rodzinie nie może być inaczej :)

  • Reply Anonymous 1 lutego 2013 at 11:32

    Pracuję w gimnazjum i potwierdzam, że nic tak nie kształtuje człowieka jak rodzina. Lubek w naturalny sposób ma zakorzenione tak wspaniałe wartości, że nie ma wyjścia – jest wspaniałym młodym facetem :) I jaki przykład dla rodzeństwa! Mam nadzieję, że uda mi się zbudować podobne relacje z moim synem. Pozdrawiam – mama Adasia

    • Reply Anonymous 1 lutego 2013 at 11:36

      No i oczywiście – zdrówka dla Lubomira!
      Mama Adasia

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:34

      jeszcze jeden dowód na to, ze los młodych, w naszych rękach!
      Na pewno Ci się uda, wszak wiesz co jest najważniejsze:)
      dziękujemy:*

  • Reply karro31 1 lutego 2013 at 12:15

    Młodzież jest fajna. Żeby mieć taki kontakt z dorastającym chłopcem trzeba mu poświęcić dużo uwagi, niestety wiem coś o tym…więcej. Moja mama ciągle pracowała, musiała, bo taty za brakło. Nie winię jej za to w żaden sposób. Jednak źle się to skończyło dla mojego brata.
    Jesteście super rodzicami, poświęcacie swoje życie w stu procentach dla dzieci i poszczęściło Wam się, że macie taką możliwość.
    Cały Wasz blog emanują miłością do dzieci, bardzo lubię tu do was zaglądać:)

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:33

      tak, wszystko zależy od tego czy poświęcimy dziecku czas…tak uważam.
      Czasem jest ciężko, samotna matka nie zawsze jest w stanie sprostać wszystkiemu…
      dziękujemy:*

  • Reply Moniqa 1 lutego 2013 at 13:26

    Wreszcie trochę o Lubku:) Zdrówka dla niego:)

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:30

      :)
      dzięki:*

  • Reply Niebieska 1 lutego 2013 at 13:38

    Chyba powinnas wydać poradnik jak wychowywać dzieci:). Masz niemałe doświadczenie i wspaniałe efekty. Gratuluje;)!
    Dużo zdrowia dla Lubka!

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:30

      z chęcią dodałabym swoje pięć groszy:)
      dziękujemy:*

  • Reply Bombelkowa 1 lutego 2013 at 13:48

    To faktycznie fajnego masz syna :) zapewne szkraby jak urosną też będą tak fajne :)
    Zdrówka dla Najstarszego ;)

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:29

      mam taką nadzieję:)
      dzięki:*

  • Reply India 1 lutego 2013 at 14:30

    Bo nie ma tu w ogóle co mówić o młodzieży jako o ogóle, bo każdy z Nas jest inny, jeden nastolatek lubi przebywać z rodzicami a inny nie. Wam się dobrze trafiło. Ja jestem jedynaczką i siłą rzeczy sporo czasu spędzam z mamą, czasami idziemy razem do kina albo na zakupy, od czasu do czasu puścimy sobie też film na DVD albo usiądziemy przy kawie i porozmawiamy.

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:28

      wkładanie wszystkich do jednego worka jest po prostu nieuczciwe.Takie chwile, jak opisałaś są na wagę złota:*

  • Reply Nikki 1 lutego 2013 at 15:33

    Wciąż nowe przygody :D Zdrówka!

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:22

      niestety przygód ze zdrowiem nie lubię:)

  • Reply magda 1 lutego 2013 at 16:04

    Marta, a powiedz mi, tylko tak szczerze, czy nigdy nie mialas chwili zwatpienia? Czy nigdy nie pomyslalas sobie, ze najzwyczajniej na swiecie masz dosc? Ze padasz ze zmeczenia? Ze marzysz o chwili ciszy i samotnosci? Wiadomo- dzieci to szczescie nieopisane, ale jestesmy tylko ludzmi…

    • Reply Anonymous 1 lutego 2013 at 16:28

      Z tego wo wiem to Marta ma pomoc domową.

    • Reply Noelka 1 lutego 2013 at 16:58

      Ach ludziska, ta wasza radosna twórczość… :D

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:20

      nigdy nie miałam dość na tyle, by marzyć o samotności.Bywam zmęczona, gdy dzieci chorują, ale wtedy myśli się o tym, by Im pomóc, nie o sobie.Jestem tylko człowiekiem, fakt….widocznie tak już jestem skonstruowana, że wychowywanie dzieci nie jest dla mnie aż tak męczące.Odpowiedziałam bardzo szczerze.
      Pomocy domowej nie mam.Pomoc domowa wyręcza nas z obowiązków domowych.Moje dzieci mają nianię.Przychodzi do nas do domu „ciocia”, która zajmuje się Nelą w czasie, gdy ja muszę ugotować obiad, czy ogarnąć dom.

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:26

      dodam tylko, że nawet przy pomocy niani, gdy ta zajmuje się Nelą, nadal mam w domu dwóch małych chłopców i noworodka do opieki:) Nie wyręczają mnie więc inni, a pomagają.Nie mam służby, nie leżę i nie odpoczywam, ułatwiam sobie natomiast na tyle, by dom funkcjonował nadal jak należy.

  • Reply Noelka 1 lutego 2013 at 16:57

    Kotusieńku? Dostałaś maila ode mnie? :>

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:20

      a zaraz sprawdzę:)

    • Reply Noelka 1 lutego 2013 at 17:40

      iiii?:D

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:47

      o ja Cię!!!!Ty REDAKTORKO nasza!!!!mamuśka pęka z dumy!!! wow:*******

    • Reply Noelka 1 lutego 2013 at 17:57

      :D hahah nie przesadzaj

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 18:00

      nic a nic!
      serio, to powód do dumy.

    • Reply Noelka 1 lutego 2013 at 20:11

      Debiut w gminnej gazecie to dopiero malutki kamyk ale chyba polknelam bakcyla do pisania artykułów :-D

  • Reply Anonymous 1 lutego 2013 at 17:23

    Gajuniu!!To już trzy tygodnie jak jesteś z nami:)z tej okazji ciotuchna ściska Cię bardzo mocno,rośnij kruszynko na pociechę nam wszystkim:)całuski Matka chrzestna :):*****

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 17:27

      :***
      rośnie nam córcia na schwał:DDD
      Całujemy mooocno:*

    • Reply Anonymous 1 lutego 2013 at 17:34

      :*******

  • Reply Ginger 1 lutego 2013 at 18:28

    Lubek jest dowodem na to, że nie każdy nastolatek musi być zbuntowany, nie musi mówić o rodzicach „starzy” i traktować rodzeństwa jak problem, który trzeba usunąć. I to jest świetne :D Bardzo go za to szanuję :D Bo ja, gdybym była rodzicem, bałabym się tego wieku u swojego dziecka, szczególnie w dzisiejszych czasach :) Dobrze, że Wy macie ten kłopot z głowy :D

  • Reply Tissana 1 lutego 2013 at 19:11

    Jak Mama cudowna to nie ma się co dziwić, że i Syn wspaniały :))

  • Reply kwiatuszek 1 lutego 2013 at 19:11

    Tylko, gdyby nie Wasze wychowanie to Lubek nie był by dzisiaj tym kim jest:)

    Przykład idzie z góry, a ja uważam, że dzieci to takie odzwierciedlenie rodziców. Jeśli w domu dzieje się źle (patologia, brak czasu dla dzieci) to nie masz szansy na prawidłowy rozwój i wychowanie dziecka.

    „Wypuścicie” w świat cudownych ludzi…co do tego nie mam wątpliwości:)

  • Reply Anonymous 1 lutego 2013 at 19:24

    Notkę,noteczkę,notunię,nową, poproszę:)

  • Reply Aniao24 1 lutego 2013 at 19:46

    Gaja śpi z Wami w sypialni,wiadomo :) a Anielka ?

    • Reply ma~ 1 lutego 2013 at 20:11

      Gaja śpi ze mną w sypialni, a Anielka w pokoju obok, pod czujnym okiem taty.Mamy przymusową separację:)
      Jak Gajeczka nie będzie budziła siostry w nocy, separację zawiesimy:P

  • Reply Julita 2 lutego 2013 at 23:45

    Tyle tego napisałaś ostatnio, że dopiero nadrabiam… ;-)
    Ale cieszy mnie jak mam tyle u Ciebie do nadrobienia – sama przyjemność! ;-D

    I wiesz, za każdym razem jak Cię czytam upewniam się w swoim postanowieniu – że nadal chcę mieć całą gromadkę, czwórkę conajmniej! ;-) (Jak zdążę oczywiście….)
    Bo każdy Twój wpis to tyle miłości i radości…

    Ściskam! :-***

  • Leave a Reply