Bez kategorii

Warszawa nigdy nie ciągnęła mnie tak, jak w minioną sobotę:)

20 sierpnia 2012

Dawno, dawno temu dostałam Ci ja zaproszenie na spotkanie w zacnym gronie.
Nie powiem miło się na serduchu zrobiło i wyczekiwałam na nie, podczytując blogi dziewczyn, które miały być na spotkaniu, a o których nic naprawdę nie wiedziałam…no poza tym, że muszą być świetne, skoro Kobieta z drugiej strony lustra, chciała znów się z Nimi spotkać:D
Ja byłam zaznajomiona wyłącznie z Nią i skakałam z radości na myśl o poznaniu w realu.
W piątek po południu pożegnałam gości (o tym w następnej notce;) a w sobotę rano ziuuuu do Warszawy.
Na miejscu (ło matko, jak ciężko znaleźć miejsce do parkowania), czekała już na mnie Ona.Gdy zobaczyłam uchachaną dziewczynę z telefonem przy uchu, od razu wiedziałam, że to TA:)) Biegłyśmy do siebie, raz po raz wybuchając śmiechem.Jakbyśmy znały się przynajmniej kilka lat.Cudowne uczucie:)
Potem dołączylyśmy do Lilijki,Julity,Mysy i Amishy.A z kolei do nas dołączyły jeszcze Madeleine,Moaa oraz Mama Pisarka.
Było bosko.I nawet fakt, że jako kierowca nie łyknęłam nawet grama piwa, nie przeszkodził mi znaleźć się w rewelacyjnym nastroju.Dziewczyny są wspaniałe.Wszystkie razem i każda z osobna.
Uśmiałam się tak, że jeszcze dziś mnie żuchwa boli:D
Już tęsknię do powtórki.
Godziny uciekały jak szalone,a my gadałyśmy, śmiałyśmy się, gadałyśmy i tak w kółko.Obiecałam sobie, że zupełnie szczerze napiszę swoje spostrzeżenia na temat każdej z Nich, więc uwaga-to czynię!

Zacznę od lilijki.Już po wpisach na blogu i po rozmowach „komentarzowych” przekonałam się, że to świetna dziewczyna.Zabawna, otwarta, taka z którą idzie konie kraść.Na żywo, wyłącznie zyskała…bo ubrać to wszystko w taką cudną, oliwkową powłokę, przyozdobić głębokim, brązowym spojrzeniem…no czego chcieć jeszcze? wyłącznie powtórki:)
Lilijko świetna z Ciebie babka! :*

Julita-czarująca gaduła, w pozytywnym słowa znaczeniu.Z Nią nuda nie grozi.Wciąż uśmiechnięta.Delikatna, a jednocześnie grająca pierwsze skrzypce w towarzystwie.Zarażająca optymizmem.Świetna kumpela na przeróżne imprezy.
Julito, tak właśnie Ciebie odebrałam po tym pierwszym spotkaniu:*

Mysa-urocza, delikatna, kobieca.Trochę skryta, raczej cicha.Kobieta łagodna i taka do przytulenia:) Sprawia dobre, ciepłe wrażenie…tajemnicza i potrafiąca utrzymywać dystans (tego szczerze zazdroszczę, bo często by mi się przydało:)
Fajne to, bo chce się Ją poznawać wciąż i wciąż :)
Myso, oby do następnego:*

Amisha-nie wiem czemu, ale podchodząc do stolika, to na Nią najpierw zwróciłam uwagę.Była z nami najkrócej i ubolewam z tego powodu, bo nie ukrywam zapałałam do Niej ogromną sympatią.Myślę, że jesteśmy trochę podobne, te swojskie klimaty, domy na uboczu:)
Amisho bardzo,bardzo bym chciała z Tobą pogadać dłużej:*

Madeleine-świetna dziewczyna.Piękny aksamitny głos i oczy w kolorze nieba.Uśmiechnięta, cudowna rozmówczyni.Mogłabym przegadać z Nią wiele dni:) Gdy tylko podeszła do stolika, ucieszyłam się, że usiadła blisko mnie, wiedziałam, czułam, że złapiemy dobry kontakt.
Madeleine złodziejka wszelkiej uwagi:D :*

Moaa- początkowo wydała mi się zdystansowana, ale tylko do momentu pierwszego wypowiedzianego przez Nią zdania:) Towarzyska, uśmiechnięta, i lubi herbatę, jak ja:D
Zwracająca na siebie uwagę, wysoka piękność, ujmująca.
Moaa, mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy:*

Mama Pisarka-niezwykle ciepła, dobra, rodzinna osoba.Uśmiechnięta i życzliwa.Promieniująca ciepłem….pewnie za sprawą słoneczka, które nosi pod sercem (uwielbiam kobiety w ciąży, promienieją zupełnie wyjątkowym blaskiem).Ubolewam, że ma zablokowany blog:))
Mamo Pisarka, trzymam kciuki za szczęśliwe dziewięć miesięcy:*

No i Kobieta po drugiej stronie lustra, specjalnie zostawiłam Ją na koniec, bo mogłabym pisać i pisać a komplementy i tak nigdy by mi się nie skończyły.
Jest cudowna w każdym calu.Można z Nią zrywać boki, ale i wypłakać się na oddanym ramieniu.Taka Skarba (w końcu to kobieta), po prostu.I choć czułam to od dawna (telefony robią swoje), to miło, było upewnić się w realu.Z Nią byłam najdłużej, odprowadziłam do pociągu, a i tak było za mało.Gdy uścisnęłam Jej dłoń przez okno w pociągu, poczułam, że to będzie trwać i trwać….poczułam się tak, jakbym dotarła we właściwe miejsce.
To cudowne tworzyć sobie w głowie wizerunek Kogoś Ważnego, a potem w realu otrzymać go z namiastką.Kurcze, to jak wygrać w totka.Serio!
Kobieto moja-Ty wiesz:*

Do domu dojechałam szczęśliwie? (liczyć urwaną osłonę od silnika w aucie, bo zachciało się trasę przez wertepy skrócić?), ok 22.00.Dzieci spały w najlepsze,a Karol, gdy zobaczył moją minę, rzekł tylko:” cieszę się, że tak pięknie się udało”.
Tak, było pięknie…
dziękuję Dziewczyny:***                                

A Hongkong w nocy mi się śnił :DDD

zdjęcie autorstwa Moaa

Podobne wpisy

59 komentarzy

  • Reply kosmetyka 20 sierpnia 2012 at 19:42

    Fajnie jest gdy to co jest światem wirtualnym staje się rzeczywistością, a ludzie „tu” piszący są naprawdę tak miłymi i sympatycznymi ludziskami :) Oby tak dalej ;] a niech te znajomości nigdy nie zanikną :) Sonia Sz.

    • Reply ma~ 20 sierpnia 2012 at 20:04

      to naprawdę wspaniałe i dość niesamowite;))
      Oby Soniu, oby:)))

  • Reply mamaka 20 sierpnia 2012 at 19:55

    Niezmiernie cieszymy się z tego, że spotkanie zaowocowało tak piękną notką. Życzymy dalszych owocnych spotkań i mnóstwa wspomnień z tym związanych:-)

    • Reply ma~ 20 sierpnia 2012 at 20:04

      Kasiu było bosko, zresztą pewnie możesz to sobie wyobrazić;p

  • Reply Kobieta z drugiej strony lustra 20 sierpnia 2012 at 19:58

    No wariatka moja no :))))) i co ja mam teraz powiedzieć? Chyba tylko nawzajem ;)

  • Reply Kobieta z drugiej strony lustra 20 sierpnia 2012 at 19:59

    No wariatka moja no :))))) i co ja mam teraz powiedzieć? Chyba tylko nawzajem ;)

  • Reply Kobieta z drugiej strony lustra 20 sierpnia 2012 at 20:00

    No wariatka moja no :))))) i co ja mam teraz powiedzieć? Chyba tylko nawzajem ;)

  • Reply Kobieta z drugiej strony lustra 20 sierpnia 2012 at 20:00

    No wariatka moja no :))))) i co ja mam teraz powiedzieć? Chyba tylko nawzajem ;)

  • Reply Kobieta z drugiej strony lustra 20 sierpnia 2012 at 20:00

    No wariatka moja no :))))) i co ja mam teraz powiedzieć? Chyba tylko nawzajem ;)

  • Reply Kobieta z drugiej strony lustra 20 sierpnia 2012 at 20:00

    No wariatka moja no :))))) i co ja mam teraz powiedzieć? Chyba tylko nawzajem ;)

  • Reply Kobieta z drugiej strony lustra 20 sierpnia 2012 at 20:00

    No wariatka moja no :))))) i co ja mam teraz powiedzieć? Chyba tylko nawzajem ;)

  • Reply MamaMichała 20 sierpnia 2012 at 20:06

    fajnie ze spotkanie sie udalo :) byle więcej takich

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 05:31

      oj tak, życzę sobie tego:))

  • Reply JMJ 20 sierpnia 2012 at 20:14

    że tez muszę tak daleko mieszkać!:)

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 05:31

      Asiu, nigdy nie jest za daleko:))

    • Reply JMJ 21 sierpnia 2012 at 05:33

      Niby nie, gorzej tylko, jak leżeć trzeba, a o takich spotkaniach można tylko czytać:-)

  • Reply Magdalena Burek 20 sierpnia 2012 at 20:21

    Ja już za wami tęskniłam. Myślałam,że na wakacje wyjechaliście bo długo was nie było:)Spotkanie świetne, Martuś Tobie życzę jak najczęstszych takich spotkań:)Buziaki:*:*. madziusiowo.blogspot.com

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 05:30

      Madziu ja też tęskniłam, ale czas nie był łaskawy:)
      Nie ,my nie wyjeżdzaliśmy, za to gościliśmy wspaniałe osoby.Życzenia cudne, więc dziękuję bardzo, może dołączysz?:))
      buziaki:*

    • Reply Magdalena Burek 21 sierpnia 2012 at 05:43

      Chętnie:)Pozdrowionka

  • Reply wierszokletka 20 sierpnia 2012 at 20:41

    Ale ja się stęskniłam! Dobrze, że już jesteś :) Cieszę się z tak pozytywnych odczuć po spotkaniu. Oby było ich coraz więcej i coraz lepszych (jeśli takie mogą być ;) )
    Pozdrawiam i buziaki dla całej Rodzinki zostawiam :******
    Kokosowa

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 05:28

      Ja też się za Wami stęskniłam bardzo, ale najpierw goście, później wyjazd…no czasu nie było w ogóle na internet.
      Całujemy i cieszymy się, że z nami jesteś:*

  • Reply Madeleine 20 sierpnia 2012 at 20:46

    ja wlasnie tak nie umiałam pieknie w słowa ująć Dziewczyna Ty wyjęłaś mi te opisy z ust!!!!dla mnie jesteś najcudniejszym materiałem na przyjaciółkę!!!! jesteś do tańca i do różańca!!! absolutnie dałabym Ci kilka dobrych lat mniej a energie masz jak 16 latka a przy tym jestes mamą 4 dzieci!!!! szacunek do tej pory jestem w podziwie dla Ciebie!!!!i tak chyba zostanie!!!!Mama Pisarka ma zablokowany ale tam już nic nie pisze, a jest na tym blogu http://boyinthecloset.blogspot.com/

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 05:28

      I co? I rumieńcem moje lico się oblało:) Dzięki Madziu:* Tak właśnie sama poczułam, że z Tobą to i na koniec świata…Energię wyrobiły/wymusiły we mnie moje dzieci zapewne;D ,nadążyć muszę:)A wiek?cóż, to tylko cyferki.
      Dziękuję Ci bardzo za adres do Mamy Pisarka:*

  • Reply Linka 20 sierpnia 2012 at 21:13

    Czytalam u Moaa czytalam u Myski nie moglam sie oprzec by nie poczytac u Ciebie, kolejnej uczestniczki TAKIE FANTASTYCZNEGO spotkania … czuje ze przeczytam gdzies jeszcze i chyba peckne ;o) z zadrosci … a przeciez Julita jeszcze z pewnoscia napisze i pozostale z Was …
    Ach.
    Klaniam sie nisko i witam blogowo po raz pierwszy, mysle ze nie ostatni.
    Zaluje ze na podobne spotkania na zywo mam takie male szanse.

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 05:25

      Witam Linko serdecznie;)
      Nie pękaj, tylko zaklepuj termin, znowu nie jest to AŻ tak daleko:))
      Też czekam na relację u pozostałych dziewczyn, nie ma to jak poczytać o tym, w czym brało się czynny udział:)
      Również pokłony składam, jeszcze raz witam ciepło i pozwalam sobie, na zalinkowanie.

  • Reply Anonymous 20 sierpnia 2012 at 21:25

    Kochana super mialyscie spotkanie i zycze z calego serducha wiecej a przede wszystkim czesciej takich spotkan:-) buziaki Majka z Ł.

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 05:22

      oo jest moja wakacjowiczka:))) Musimy się zdwonić,bom ciekawa jak diabli tego wywczasu:))
      buźka:*

    • Reply Anonymous 21 sierpnia 2012 at 07:55

      Kochana ja żem się wczoraj do Ciebie dobijała na komorę a tu głucha cisza mi odpowiedziała :D dzisiaj wieczorem może uda się nam pogadulcować :D całuję Majka z Ł.

    • Reply ma~ 22 sierpnia 2012 at 06:01

      serio???ooo to nawet nie zauważyłam.Dziś przywiążę telefon do nogi:*

  • Reply Mama Ka 20 sierpnia 2012 at 22:21

    Ale Wam fajnie! :) Ja odliczam dni do kolejnych blogowych spotkań :)

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 05:21

      Kasiu skoro i Ty jesteś chętna do spotkań blogowych, to może połączymy kiedyś nasze znajome?:))

  • Reply Agata 21 sierpnia 2012 at 01:13

    Ale fajnie… Szkoda, ze ja, z racji na odleglosc raczej na takie spotkania nigdy sie nie zalapie. No chyba, ze skrzykne lokalna grupke, ha! :)

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 05:21

      Agatko byłyśmy z tak różnych, odległych zakątków…wszytko jest możliwe;)

  • Reply Stokrotka 21 sierpnia 2012 at 06:32

    Oj zazdraszam zazdraszczam dziewczyny.

    A Mame Pisarkę też chetnie bym poznała- jeśłi przeczyta komentarz i zechce zaprosić….

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 07:02

      stokrotko a ja Ciebie, bardzo:)

    • Reply Stokrotka 21 sierpnia 2012 at 07:45

      Ale my też aż tak daleko do siebie nie mamy wiec moze jakieś mini spotkanko też by sie dało zorganozowac, w dodatku widze obe zmotoryzowane;)

      tyle tylko ze ja na takie spotkanie to Stokrocie muszę zabrać jakby coś;)

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 08:20

      ekstra:DDD
      Jasne, jestem jak najbardziej ZA:)))
      A Stokrocię poznam z ogromną przyjemnoscią:))))

  • Reply Asia 21 sierpnia 2012 at 07:26

    Tak bardzo się Ciesze że mogłyscie się spotkać :) ja uwielbiam poznawać nowych ludzi :) oby wynikła z tego prawdziwa przyjaźń :)

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 07:30

      Asiu nie stoi nic na przeszkodzie byśmy grono poszerzyły:))

  • Reply ~ślifka~ 21 sierpnia 2012 at 07:44

    O jeju, jeju, jak cudownie! :))) Zazdraszczam niesamowicie, zwłaszcza, że sama miałam się niedawno spotkać z jedną blogową koleżanką, ale nic z tego nie wyszło :(( Chociaż nastawiłam się już bardzo, bardzo… No cóż, może innym razem się uda :) Pozdrawiam cieplutko i życzę kolejnych takich wspaniałych spotkań! :**

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 08:13

      Ślifko kochana no szkoda mi bardzo, że Wam nie wyszło, ale pamiętaj co się odwlecze,to nie uciecze:*
      buziaczki:***

  • Reply Moaa 21 sierpnia 2012 at 07:45

    Kochana tak ładnie opisałaś każdą z nas :) Ja podobnie jak Madzia jestem pełna szacunku dla Twojej pracy mamy czwórki dzieci plus do tego charyzmy jaką posiadasz :) W życiu bym nie powiedziała, że tak młoda, energiczna, zadbana, po porostu fajna babka ma czworo dzieci! Jeszcze raz pełen szacun i ciut zazdrości we mnie ;) Ps. Chcociaż trójkę bym chciała ;)

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 08:18

      Znów się zarumieniłam, dziękuję:* Dzieci mam tak energiczne, że wystarczy jak staram się nadążać:)
      Kochana, powiem Ci (wiele koleżanek by przytaknęło), że ja zarażam dziećmi, więc uważaj:)))
      Serio, nasza niania (notabene z wyrokiem niepłodności), po pół roku z nami, zaraziła się szczęśliwie i dziś cieszy się przesliczną córeczką:) Wysyłam do Ciebie wszelkie jak najpłodniejsze fluidy:)
      ps.ja zawsze mówiłam o piątce…;p

  • Reply zuzanabb 21 sierpnia 2012 at 07:57

    Zazdroszczę spotkania i cieszę się, że było udane!:-) Nie znam niestety żadnej z opisanych blogerek, ale niech to będzie impuls do odkrycia nowych blogów!

    Dziękuję za odwiedziny u mnie! Tak, piszę już 1,5 roku. Oczywiście, możesz zalinkować, jeśli moje bazgrołki przypadły Ci do gustu – będzie mi miło:-)

    pozdrowionka dla całego Tosinkowa:-)

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 08:19

      a już zalinkowałam, bo strasznie mi się u Ciebie podoba.
      pozdrawiam ciepło:)

  • Reply Kamyczek 21 sierpnia 2012 at 08:15

    Słowem – DZIAŁO SIĘ!:)
    Czas spędzony w doborowym towarzystwie ładuje akumulatory, jak nic innego:).
    A! Nie miałam wcześniej okazji, bo wylądowałam u znajomych na drugim, nadmorskim końcu Polski, żeby powiedzieć, że szalenie się cieszę, że z Frankowym serduszkiem wszystko w porządeczku.
    Bardzo, bardzo się cieszę.

    Pozdrowienia z zachmurzonego dziś Krakowa:)

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 08:19

      Kamyczku:****
      oj działo się, działo:DDD
      Pozdrawiamy z gorącego Sulejowa;)

  • Reply Julita 21 sierpnia 2012 at 09:41

    Wow, kochana! Jestem pod wielkim wrażeniem jak pięknie nas wszystkie opisałaś. Chyba najpiękniej ze wszystkich. I jak to trafnie wszystko spostrzegłaś! I dziękuję za miłe słowa. :-D
    Ja również podpisuję się pod tym co dwie Magdy napisały – niesamowite jest to, że jesteś matką 4 dzieci, a masz w sobie energię nastolatki, masz jej więcej niż my wszystkie razem wzięte! Od razu jak Cię poznałam, po pierwszych Twoich słowach do mnie, już czułam tą pozytywną energię. Jesteś niesamowita! Jesteś dla mnie wzorem i teraz jak ktoś mi się będzie pukał w czoło, że chcę czwórkę dzieci (bo ja tyle właśnie chcę! ;-D) to odeślę go do Ciebie. Bo Ty pokazujesz, że da się Można być nie tylko matką, można też wspaniale i przepięknie wyglądać, mieć w sobie radość życia i energię tajfunu. ;-) I być taką pozytywnie zakręconą cudowną osobą! Ja chcę więcej spotkań i Ty masz na nich być koniecznie! :-***

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 10:16

      Moja Droga po takim komentarzu obrosnę w piórka jak nic! Ja uważam, że bycie matką nie oznacza rezygnacji z wszystkiego dookoła i pewnie to przekłada się na moje nastawienie do życia.Szalenie życzę Ci tej własnej czwórki:)) Oczywiście już marzę o kolejnych spotkaniach, na ktorych Ciebie zabraknąć nie może!:***

    • Reply myska 21 sierpnia 2012 at 14:46

      Julitka, no popatrz, ja też zawsze chciałam 4. A jeszcze, żeby przy tym być jak Ma~ to już w ogóle!
      Potwierdzam również słowa poprzedniczek! Ta energia normalnie oświetlić by mogła cały kraj!

      To nie „utrzymywanie dystansu” tylko zwykłe onieśmielenie hihi :)

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 16:42

      Myska jeszcze wszystko przed Tobą;D
      Jakie onieśmielenie? Takie kobiety powinny być pewne siebie i do przodu…ach zazdraszczam figury modelki:*

  • Reply Natalia 21 sierpnia 2012 at 12:33

    Malutko tych zdjęć!
    No ale wybaczam, wybaczam.
    I zazdroszczę
    I trzymam słowo, że spotkanie w Krakowie dojdzie do skutku!
    Pięknie opisałaś dziewczyny, na pewno będą wzruszone, bo nawet ja się wzruszyłam czytając to! :***

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 13:53

      zdjęć mało, a przyznam szczerze żadne nie jest moje.Aparatu nie wzięłam a komórka padła:)
      Jasne, że Kraków dojdzie do skutku!
      buziole:*

  • Reply lilijka 21 sierpnia 2012 at 16:51

    Czytałam wszystkie opisy, u każdej z osobna, ale Twój rozczulił mnie najbardziej.
    Jadąc autobusem do pracy zajrzałam na bloga, no bo co tak czas marnować, nie? :)
    Najpierw śmiałam sie z Julity na motorze, a potem ocierałam łezkę czytając jak pięknie o nas piszesz. Hormony jakieś cy cuś? :p

    Czytając posty i wymieniając krótkie zdania tu u Ciebie, ułożyłam sobie w głowie obraz wspaniałej kobiety. I taką właśnie jesteś. Chyba mam nosa do ludzi ;)

    PS Wspaniale, że razem z Beatką macie siebie. Wierzę, że razem przetrwacie wieki.
    Amen! :)

  • Reply ma~ 21 sierpnia 2012 at 17:46

    pewnie kochana cy cuś:p
    Napisałam tak, jak Was zapamiętałam.Z Tobą świetnie mi się rozmawiało, naprawdę żałowałam, że odjeżdzasz…
    To ja mam nosa do ludzi;p
    mówię Ci:)
    Co do Beatki, jestem tego pewna.Buziaki:*

  • Leave a Reply