Kuchnia

Walentynkowe ciasteczka

15 lutego 2015
Obiecałam podzielić się przepisem na nasze walentynkowe ciasteczka, więc to czynię.

Pamiętajcie, jeśli hodujecie w domu ciasteczkowe potwory, warto zrobić podówjną porcję ;) ciasteczka są naprawdę pyszne, a robi się je błyskawicznie. Są tak proste w wykonaniu, że nawet największy antytalent kulinarny podoła. Ciacha i ciepłe mleczko – czego trzeba więcej? :) Musicie jednak przygotować się na sprzątanie po ciasteczkowych potworach – cukier puder wszędzieeee :)

DSC_0388DSC_0385

Składniki:

  • 490 g mąki pszennej
  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 115 g miękkiego masła
  • 280 g cukru
  • 1 łyżka mleka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (opcjonalnie można dodać kilka kropel zapachu waniliowego)
  • 3 jaja
  • 2 łyżeczki soku z cytryny
  • 160 g cukru pudru
  • czerwony spożywczy barwnik w żelu (ja użyłam dr oetkera, kupiłam tubeczkę w tesco)

Wykonanie:

  • Do miski przesiejcie mąkę, proszek do pieczenia, sodę i sól.
  • W innej misce utrzyjcie masło z cukrem na puszysty krem, dodając jaja, po jednym. Dodajcie mleko, sok z cytryny, wanilię oraz barwnik (dodawałam do momentu, w którym uznałam, że kolor jest odpowiedni – kolor jaśnieje w trakcie pieczenia, więc lepiej „podbarwić” ciasto ciut mocniej)
  • Do ucieranej masy, dodajcie po trochu suche składniki. Ucierajcie do uzyskania jednolitej masy. Owińcie miskę folią spożywczą  i wstawcie do lodówki na ok. 2 godziny.
  • Piekarnik nastawcie na 175 st. Ciaso wyjmijcie z lodówki i nabierajcie łyżeczką, formując z niego kulki (ja brałam czubatą łyżeczkę). Kulki sowicie obtoczcie w cukrze pudrze, lekko spłaszczcie je dłonią od góry i układajcie na blaszce, wyłożonej papierem do pieczenia. Należy układać ciasteczka w sporych odstępach, gdyż mocno rosną. Tak ułożone ciastka, posypcie dodatkową porcją cukru pudru (ładniej wychodzą pęknięcia).
  • Pieczcie ciasteczka ok 13 minut. Po ostygnięciu twardnieją, ale środek jest cudnie miękki i puszysty. Ja wystudzone ciastka chowam do puszki, lub foliowego woreczka, wtedy na długo zostają w idealnej miękkości :)

 

Smacznego!DSC_0379

Podobne wpisy

13 komentarzy

  • Reply Honorata Stradomska 15 lutego 2015 at 20:51

    Mniam ! Czekam na moje ,ale przepis biorę :D

    • Reply Tosinkowo 15 lutego 2015 at 21:02

      bierz, bierz – bo jak za kilka dni spróbujesz, to będziesz do nich wracała często ;)

  • Reply Kasia 15 lutego 2015 at 20:53

    Ja tu już planuję od poniedziałku dietę, a Ty kusisz… ;)

    • Reply Tosinkowo 15 lutego 2015 at 21:01

      Kasiu, wstrzymaj się! zaczniemy razem :P

  • Reply Ola O. 16 lutego 2015 at 15:34

    Czyli one są w środku miękkie? Cudnie wyglądają, ale ja nie lubię miękkich ciastek, zdecydowanie wolę kruche :(

    • Reply Tosinkowo 16 lutego 2015 at 15:38

      Olu, nie są miękkie. Po prostu nie są suche, jeśli zostawisz je bez opakowania. Wierzch twardnieje mocno :) są pycha :)

      • Reply Ola O. 17 lutego 2015 at 18:50

        Ja lubię suche i kruche w środku i się boję zaryzykować, szczególnie, że po barwnik to cała wyprawa, a potem jeść w domu nie będą chcieli ;) Ale kusisz :)

  • Reply Agata 16 lutego 2015 at 18:41

    Ciasteczka – muchomorki, swietne! :)

  • Reply Malinowelove 17 lutego 2015 at 15:43

    Pysznie wyglądają:) muszę zrobić koniecznie:)

  • Reply Ola O. 5 marca 2015 at 21:48

    Może się czepiam, ale mogłabym prosić o zmianę na „pszennej”, bo troszkę kłuje w oczy :) Chciałam spisać składniki, bo może spróbuję. Ale gdzie ja barwnik dostanę, hm….

    • Reply Tosinkowo 5 marca 2015 at 22:08

      o! i to jak kłuje! dziękuję…nawet nie zauważyłam, pewnie że poprawiam :)
      barwnik dostałam w tesco.

  • Reply Marta mamawbiegu.pl 9 kwietnia 2016 at 10:15

    Właśnie idę je robić po raz setny :)

    • Reply Marta 11 kwietnia 2016 at 15:55

      hahaha wiem, są pyszne ;)

    Leave a Reply