dialogi, Dzieci, Rodzice

Walentynki

14 lutego 2015

Jedni krytykują, inni celebrują, a my zwyczajnie się nimi cieszymy. Jak dzieci, bo z dziećmi u boku.

Odkąd zostałam mamą, Walentynki nabrały zupełnie innego wymiaru. Oprócz radości ze wspólnej walentynkowej kolacji, czy ślicznej czekoladki w kształcie serca, pojawiła się radość z obserwowania maluchów.

A one, próbując naśladować rodziców, starają się pokazać jak najwięcej czułości i oddania. I choć każdego dnia, pokazują sobie i nam najpiękniejsze uczucia, to ten właśnie dzień jest dniem najbardziej całuśnym i przytulankowym. W końcu to Dzień Zakochanych.

 

Walentynkowe szaleństwa

Już na parę dni wcześniej, gdy tylko sklepy „rzucą” walentynkową ofertę na półki, maluchy pytają:

-to już? to dziś dzień kochania, mamusiu?

I myli się ten, kto myśli, że wystarczyłoby dzieciom wbić do główek, że każdy dzień takim być powinien. One czekają na TEN konkretny dzień, czekają na Walentynki. A skoro sprawia Im to radość, dlaczego miałabym jej nie podzielać? Czekamy więc wspólnie na przyzwolenie od Św. Walentego – na armagedon uczuć, burzę całusów i przytulasy tak mocne, że tchu wszystkim brakuje. Przez cały dzień od rana, do nocy – wszystko mamy w serduszka. Stos pociętych, kolorowych kartonów, i cała paleta kolorowych serc, naklejonych na lodówkę. Dla zobrazowania sytuacji, nadmienię tylko, że maluchów w domu jest czwórka. Czy ktoś śmie wątpić, że nasze Walentynki, są naprawdę wyjątkowe? :)

 

Miłość oczami dzieci

Jako, że uwielbiam dziecięce dialogi i skrzętnie je przechowuję, na okazję Walentynek, również mam perełki. Podzielę się nimi z Wami, z przyjemnością . Zapytałam dzieci, czym jest miłość. Oto Ich odpowiedzi :)

 

Antoś, lat 6,5

-miłość to całowanie. Ale nie takie małe, tylko takie duże ;) I miłość jest wtedy, gdy tata nosi wszystkie zakupy, a mama nic nie musi dźwigać. I miłość jest wtedy, gdy Gaja chce moją najnowszą, najulubieńszą zabawkę, a ja jej ją oddam, choć nie chę. I też wtedy, kiedy mam ochotę przylać Frankowi, bo mi coś zepsuł (mamo! On ciągle mi coś psuje!), ale się powstrzymuję. No, miłości jest dużo. Jest wszędzie. I tu i tam, i nawet u sąsiada. Aaaa!!! i u zwierząt jest! Bo jak nasz kotek lizał nasze ręce, to też to była miłość. Taka zwierzęcowa. I wiesz, mamusiu? ja mam jeszcze dużą miłość do Babci. Taką dużą, jak największa cysterna!

 

Franio, lat 5

(cały czas rechocząc)

-miłości to ma najwięcej Tata. Zobacz, przez buzię jak mu się miłość wleje, aż do nogów, to tyyyyyle jej będzie miał! A najmniej ma Gaja, bo ma mało miejsca. Jest malutka, tloszkę tylko się miłości zmieści. A ja Ci dałem miłość w selduszku! Tym, co wyciąłem. Gdzie go masz??? tylko nie mów, że zgubiłaś! Ja kocham całą lodzinę, tylko jak mam zły humol, to nie kocham. Wtedy się oblażam. Co? nie….dziś mam dobly humol :) Tak, możesz mi dać buziaka! (cmok). Hmmm….słodki! Też Ci dam! I Antkowi! I Anielce! ..

i popędził goniąc, piszczące rodzeństwo. Wojna na buziaki rozpętana :)

 

Anielka, lat 3

-ja kocham wszystkich! Ciebie kocham, i Tatę kocham, i Gaję kocham, i Flanka kocham…….(wyliczyła bliższą i dalszą rodzinę:). I kocham Twoje obiadki! Są pyszne! I jeszcze kocham pana kuliela, bo mi plezenty przynosi. I pana listonosza też kocham. Pamiętasz, jak mi kaczuszkową kaltkę przyniósł??? I jeszcze kocham baldzo Gaję, bo ona mnie też kocha. Zawsze mi daje buziaki i polizać lizaka, wiesz? Ja też jej daję swojego, a czasem to się zamieniamy. Tylko, że potem ma mniejszy i piszczy. A selduszka to są miłoście. I my mamy dużo miłościów.

 

Gaja, lat 2

-na pytanie o miłość, zawsze robi to samo. Obejmuję jedną rączką moją szyję, drugą szyję Taty i całuje nas na zmianę, nie zapominając, by i nasze, dorosłe usta się spotkały :) Jak widać, nawet brak umiejętności mówienia, nie jest przeszkodą, by okazać miłość.

 

Przez żołądek do serca

Tradycyjnie, w Walentynki  pieczemy różowe, miłościowe ciasteczka. Każde z dzieci ma w tym swój udział, dzięki czemu są to najpyszniejsze i najwspanialsze ciasteczka pod słońcem :) Chcecie się przekonać? Razem z portalem Dizajn Przyjazny Dzieciom, mamy dla Was niespodziankę. Wystarczy wejść na stronę, zostawić walentynkowy komentarz, a woreczek przepysznych ciasteczek, którym kusi Anielka być może pofrunie do Was! Macie czas do końca dzisiejszego dnia.

DSC_0416

 

Klikajcie  TU

 

Życzymy ogromu miłości Wszystkim Czytelnikom!

(przepis na te pyszne ciasteczka, jutro na blogu:)

DSC_0392

 

Podobne wpisy

2 komentarze

  • Reply Matka Królów 15 lutego 2015 at 16:12

    Ciasteczka bajeczne :). Mam bardzo podobny stosunek do Walentynek – cieszę się, obchodzę i celebruję, szczególnie od kiedy są z nami chłopcy :))))

  • Reply Asia Szarańska 15 lutego 2015 at 19:04

    Nie :( Tu tez diskus?
    Ciasteczka superfajne :)

  • Leave a Reply