Dzieci, polecamy

Uwaga, Śledzie! Aniela jedzie!

4 lipca 2014
Od miesiąca, moje dwuipóletnie dziecko jest rowerzyst(k)ą!
Nie ma dnia, byśmy na rowerek nie wyszły.
Zasady opanowała w mig. Już pierwszego dnia, po kilku upadkach (kompletnie nie groźnych), bo przecież po co stopniowo i powoli? :), paruset metrach, kilku przyśpiewkach i paru zaklęciach (tak, tak Anielka to śpiewająca czarodziejka;), śmigała, aż miło!
Ciężko było komukolwiek uwierzyć, że Ona dopiero przygodę z biegówką zaczyna.
Poniższy filmik, to właśnie zapis pierwszego dnia jazdy (w obecną pogodę, nie ubieram Jej tak ciepło;). Nie pytajcie co Ona wyczynia z rowerkiem dzisiaj, po miesiącu treningów.
Równowagę trzyma tak, że dorównuje Franiowi (który notabene, biegówkę podkrada;).
Pędzi na złamanie karku, wydając z siebie serię okrzyków : ” łiiiiii, łiiiii, łiiiiii….”
Szaleńcza Dziewczyna!
Odważna i bardzo sprytna.
I fajnie! ;)
Teraz troszkę o rowerku, a ściślej o jego zaletach:
– przede wszystkim jest lekki!
To dla mnie mega zaleta, bo mieszkamy, gdzie mieszkamy i często go niosę po piaszczystej drodze, która troszkę się ciagnie, nim dobrniemy do asfaltu. Bez problemu jedną ręką pcham wózek z Gają, a w drugiej dzierżę rowerek. Nic wysiłku mnie to nie kosztuje. Często Nela sama go niesie, więc to musi świadczyć o jego małej wadze. Rowerek waży 3 kg.
-wyprofilowana rama, która nie przeszkadza dziecku we wsiadaniu (widziałam biegówki, gdzie za wysoka rama stanowiła nie lada problem)
-regulowana wysokość kierownicy
-pompowane koła z osłonkami
-regulowana wysokość siodełka
-tylny ręczny hamulec
Rowerek biegowy, idealnie wprowadzi dziecko, w świat jazdy na rowerze. Widzę jak szybko Nela złapała równowagę. Teraz rozumiem te wszystkie zachwyty, nad łatwością przejścia na późniejsze dwa kółka. Dziecko nauczyło się balansowania, boczne kółka nie odebrały Mu tej umiejetności. Że też ja wcześniej nie pomyślałam o biegówkach dla chłopców. Zapewne o wiele szybciej przesiedliby się na rowerki bez wspomagaczy.
Wiecie o tym, że dowiedzieno, iż symetryczne, naprzemienne ruchy nóżek, które dziecko wykonuje na rowerku biegowym, oraz równowaga, którą stara się utrzymać, unosząc nóżki w powietrzu, pozytywnie wpływają na synchronizację półkul mózgowych? a to z kolei wspomaga nauczanie i korygowanie dysfunkcji rozwojowych, oraz zapobiega wielu problemom intelektualnym i emocjonalnym.
Dziecko, które używa rowerka biegowego jest w ruchu. A dobrze wiemy, jak ruch jest potrzebny. Tu ma go i maluch i ganiający za nim rodzic. Gwarantuję, że dziecko nie raz pryśnie Wam sprzed nosa :)
Podsumowując: jesteśmy bardzo zadowoleni z rowerka WeeRide.
Jeśli szukacie fajnej biegówki, naprawdę polecamy. Zobaczcie poniższy filmik. To pierwszy dzień, w którym Anielka usiadła na rowerku. Już wtedy czuła się na nim dobrze. Oj ciężko, Ją było przekonać, że na pierwszy raz wystarczy. Śmigała do wieczora :)
Rowerek : TU
( artykuł powstał w ramach współpracy z marką WeeRide. Dziękujemy za propozycję).
Anielka i Jej Rowerek WeeRide
-dzień pierwszy :)

 

Podobne wpisy

21 komentarzy

  • Reply Miśka 4 lipca 2014 at 22:23

    Do żdżarcia;)):***
    Cudowności!!!!

  • Reply Ola O. 5 lipca 2014 at 06:14

    Na tym filmiku to tak bardzo ostrożnie jedzie, widać, że dopiero co rowerek dostała :)
    Zaraz mi się przypomniał kuzynki synek, który jeździł od pierwszego dnia jak szalony, a jak miał 2,5 roku już przeszedł na zwykły rower dwukołowy i chyba jeździł szybciej jak ja robiąc zakręty bez zatrzymania:D

    • Reply ma~ 5 lipca 2014 at 06:22

      Olu, to gratuluję kuzynowi sprytu. Anielka niestety nie przesiadła się jeszcze na dwukołowy rowerek, bo w wieku 2,5 roku, dopiero dostała biegówkę. Porównując filmiki z pierwszych dni biegówkowiczów, ostrożności jednak u Neli widzę dość mało ;)
      Jestem pod wrażeniem dwuipółlatka zbierającego zakręty bez trzymania, wow! :D

    • Reply Anonymous 5 lipca 2014 at 07:17

      „na tym filmiku tak bardzo ostrożnie jedzie” – czy ktoś tu obejrzał do końca?
      ech ludzie, ludzie. Dzecko jak na pierwszy raz, radzi sobie świetnie. Widać, że strach mu obcy.
      No, ale przecież MÓJ lepiej, MÓJ szybciej, MÓJ to dopiero jeździ!
      autorko bloga, nie waż się więcej chwalić sprytem dzieci. Inne i tak są lepsze!
      ;-)

    • Reply Ola O. 5 lipca 2014 at 15:21

      Oczywiście, że obejrzałam do końca :) Jedzie ostrożnie, ale przecież to dobrze. Nie napisałam, że lepiej, Mały dostał biegówkę jak miał 2 lata i chciał pedały więc mając 2,5 zaczął jeździć. Teraz ma 3,5 i jeździ na motorku, ale Tata ma motor więc Mały podziela pasję :)
      Nela sobie świetnie radzi, ale widać, że jedzie ostrożnie-to moje zdanie(może po prostu chłopaki bardziej szarżują? dziewczynki w rodzinie żadnej na biegówce nie widziałam, jakoś rodzice nie byli przekonani nie wiem czemu), a jak dołączą pedały to już w ogóle sobie rodzice wyrobią kondycję ją goniąc:D Nie napisałam, że są lepsze, dużo rzeczy nie robi, które robi młodsza Nela, ale oczywiście przyszedł anonim co ma zaraz nadinterpretację, :)

    • Reply Madzia 6 lipca 2014 at 19:54

      Ola O. napisała bez zatrzymania, nie bez trzymania….to moze byc mozliwe, 2,5 latek jezdzący na rowerze….mój syn był troche starszy, miał 3 lata i naprawdę jezdził na rowerze….a ten rowerek biegowy jest super, 13 lat temu mielismy tylko hulajnogę, no i rowerek…pozdrawiam

  • Reply madzik 5 lipca 2014 at 06:29

    Z mężem kupiliśmy dla jego chrześnicy na 3 urodziny rowerek biegowy, do którego później się dokręca pedały i staje się normalnym rowerem. I to nasz błąd bo mogliśmy kupić zwykły, ale chcieliśmy żeby był na dłużej i za nim Mała nauczyła się na nim jeździć jej „wspaniałomyślni” rodzice doczepili pedały wynaleźli skądś kółka boczne i tyle widziano rowerek biegowy. na nasze tłumaczenie, że biegowy lepszy stwierdzili, że ona tak chciała i już. Z okna też pewnie by jej pozwolili skoczyć, no ale cóż.
    Nelka sobie świetnie radzi:)

    • Reply ma~ 5 lipca 2014 at 07:09

      świetny zakup, aż żal, że „zepsuty” przez rodziców :(
      Rowerek biegowy ma bardzo wiele zalet, szkoda, że rodzice odpuścili…
      Trzylatek by śmigał jak szalony! Franek ma 4 lata, potrafi pedałować, a kiedy tylko może, „podkrada” siostrze biegówkę :)

  • Reply Ptysiu 5 lipca 2014 at 06:37

    Mogę porównać z moją prawie 3 latką, to Nela jak na pierwszy dzień śmiga super! Tusia dostała biegówkę na 2 urodzinki i do dziś tak nie jeździ jak Nela na tym filmiku, tyle, że po prostu nie lubi biegówki. Za to zasuwa na trzykołowym.
    Już się boję pomyśleć co tez wyczynia Nela po dłuższym treningu :D Chętnie bym zobaczyła jakiś filmik dla porównania :)
    Brawo Nela :)

    • Reply ma~ 5 lipca 2014 at 07:08

      Oczywiście, że będzie filmik porównawczy :) Taki właśnie był zamysł :))
      :*

    • Reply Ptysiu 5 lipca 2014 at 07:46

      No to nie mogę się doczekać :):):)

  • Reply Anonymous 5 lipca 2014 at 07:48

    Dowiedziałam się, że byłaś wolontariuszką w Domu Małego Dziecka.
    Ja teraz mam tyle lat, co Ty wtedy i moje zdjęcie z maluchami, wisi obok Twojego.
    Znam bloga i podczytuję, ale przepraszam jeśli Ciebie to urazi, o blogerkach miałam zdanie niezbyt dobre. Ot puste, rozpieszczone,nie znające życia paniusie.Wrzuciłam Was do jednego wora.
    Nie udzielałam się,ale teraz poczułam się w obowiązku.Przepraszam Cię za wszystko.Za każdą złą myśl i każdy ironiczny uśmiech.Wiem od dyrektorki,że czasem jeszcze tu wpadasz.Marzę,by Cię poznać,więc będę wypatrywać.
    Historia Błażejka,znana jest nam wszystkim.Na ścianie wiszą Wasze zdjęcia,w gablocie papierowe wycinanki dla najlepszej Cioci.Marto,ryczałam jak bóbr,gdy poznałam tę opowieść.Jak zobaczyłam zdjęcia,kojarzyłam skądś Twoją twarz,ale dopiero dziś mnie olśniło.
    Jesteś tu bohaterką!
    Tyle dobra,tyle bezinteresowności,tyle walki o tego małego chłopca.
    Kłaniam się w pas.

    Karolina J.
    -jak będziesz, proszę zapytaj o nową Karolkę.Tak bardzo chcę Cię uściskać.

    • Reply ma~ 5 lipca 2014 at 08:16

      przywołałaś wiele wspomnień…
      dziękuję.

      Oczywiście, spotkamy się.

    • Reply Anonymous 6 lipca 2014 at 08:47

      Błażej jest już nastolatkiem :-)
      ale bez przesady nad peanami. Każdy by wtedy tak postąpił.

  • Reply Noelka 5 lipca 2014 at 08:44

    Loca, loca, loca!
    :DD
    ;*

  • Reply Daria MamaLoliPoli 5 lipca 2014 at 09:08

    Świetnie sobie radzi! :))
    Pozdrawiamy!

  • Reply Asia 5 lipca 2014 at 11:42

    Niestety z tel.nie obejrze . Wlasnie wczoraj czytałam na pewnej grupie o rowerku biegowym i jedna z mam opowiadala, ze jeden z lekarzy ortopedii odradzal jej kupno takiego rowerka ze wzgledu na stawy biodrowe. Dzieci do 4 r.życia nie powinny mieć ‚zabawek’ przy których musiałyby odpychac sie nozkami. to jest bardzo niezdrowe dla malucha…

  • Reply Magdalena Burek 5 lipca 2014 at 20:14

    Jejciu jak Nelcia śmiga. Moje ukłony pierwszy dzień i tak pięknie:)) Przy dobrych wiatrach i internet będzie łapał to będę zaglądać, a jak nie to do zobaczenia za tydzień:****

  • Reply Pati 8 lipca 2014 at 06:20

    Wow, nie wiedziałam, że rowerek biegowy ma tyle zalet. Będziemy o nim myśleć dla naszego smyka ;-) Anielka wspaniale sobie radzi, ładnie utrzymuje równowagę i widać, że bardzo zadowolona – super!

  • Leave a Reply