Bez kategorii

tuzin dziewczynek łatwiej odchować niż jednego chłopca? ( sądząc po własnych egzemplarzach,na pewno:)

16 lipca 2012

Moje dzieci do najłatwiejszych egzemplarzy nie należą i nigdy nie należały.

Pomijam tu najstarszego,ten stateczny i ułożony był już od trzeciego miesiąca życia,tuż po ustąpieniu potwornie męczących go kolek.Maluchy od narodzin,po dziś dzień dają się we znaki.Najpierw kolki,po nich bolesne ząbkowanie,w międzyczasie refluks a do tego wszystkiego dalece od anielskich charakterki.Wspomnienie usypiania chłopców do dnia dzisiejszego powoduje u mnie gęsią skórkę na ciele.Ileż ja się nanosiłam,nakołysałam…wózki mogłam wystawić do zapomnianego schowka,gdyż spacery a i owszem,ale wyłącznie na rękach rodziców.Hurtowo kupowaliśmy wtedy,wszystko co rynek oferował i reklamował jako „skuteczny uspokajacz dziecka”.Nie zdało egzaminu nic.Nawet wypasiona huśtawka z projektorem,melodyjkami i różnymi prędkościami oraz kierunkami bujania.Nic,kompletnie nic nie było w stanie konkurować z matczynymi ramionami.Pamiętam,jak tuż przed narodzinami Frania,z brzuchem pod nosem,po kilkanaście razy w nocy wstawałam do dwuletniego Tosia.Tak naprawdę chłopcy noce zaczęli przesypiać stosunkowo niedawno,a mają przecież 4 i 2,5 roku.No cóż,wymagający są szalenie,absorbujący jeszcze bardziej…ale uwierzcie,do tego też da się przywyknąć.
Zwłaszcza,że mają szereg zalet i są prawdziwą pociechą.Są mądrzy,bystrzy,elokwentni…przy ich zaletach,tamte trudności kompletnie bledną.Wystarczy jeden uśmiech,tekst powalający na kolana i już dziękuję Bogu za takie,a nie inne dzieci.
Gdy urodziła się Anielka,przygotowana byłam na taki sam schemat opieki nad noworodkiem,a później niemowlęciem.Jakież było moje zdziwienie,gdy córcia w wieku 3 miesięcy zaczęła przesypiać noce.Gdy posadzona na leżaczek nie protestowała,tylko siedziała obserwując otaczający ją świat.Spacery,spokojnie prowadzony wózeczek,pogaduszki z innymi mamami,bo nie trzeba pędzić dalej,gdyż maluch „nie trzęsiony”,może być zupełnie spokojny.Za moment niunia skończy pół roku.Do dnia dzisiejszego jest totalnym przeciwieństwem swoich rozkrzyczanych braci.Zasypia sama,budzi się z uśmiechem,grzecznie czeka,gdy przygotowuję jej jedzenie.Taka prawdziwa Aniela,anielska dziewczynka.Zastanawia mnie,dlaczego są aż takie różnice w ich wychowywaniu.Chodzi tylko o płeć?niemożliwe…
Może siła wyższa zarządziła,że limit noszeń,bujań oraz „pędzącego”macierzyństwa wyczerpałam?
oby…bo jednak gdzieś tam w środku noszę obawę,że Aniela dopiero się rozkręca i przy takich braciach grzeczna jednak nie pozostanie:)
                                                 -Franiu,długo mam czekać?
                                             -no chwila,przecież zapinam pasy!

Podobne wpisy

54 komentarze

  • Reply moniab2 16 lipca 2012 at 07:56

    To nie to, że Anielka jest dziewczynką!
    Ja owszem porównania to nie mam, bo mam tylko dziewczynkę, ale od Anioła to też stoi trochę w dalszej części kolejki, hehe! Też przeżyłam kolki, ale potem było ok z nockami. Jak tak patrzę na swoją Hanię, jak przechodzi bunt za buntem, jak staje się co raz bardziej przebiegła i przemądrzała, wybuchowa ( a za 2 miesiące skończy dopiero 3 lata) to mam wrażenie, w tych niby to najgorszych chwilach, że normalnie jakiś diabeł w domu zagościł! Ale tak jak piszesz – uśmiech czy chociaż spojrzenie, już nie mówiąc o „mamusiuuu” zmiękcza serducho niesamowicie. A i jak patrzę na inne dzieci, dzieci te na prawdę nie grzeczne – to wtedy dostrzegam jak bardzo się mylę nie widząc Anioła!

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:13

      przy innych dzieciach moi chłopcy grzeczni czasem mi się wydają,fakt…wtedy myślę,co tamta mamuśka przechodzi i mi jej szczerze żal:)
      Nawet najgorszy wybryk,szczery usmiech potrafi puścić w niepamięć.Ach,mają tę przewagę….:)

  • Reply lena 16 lipca 2012 at 07:59

    Bo dziewczynki po prostu grzeczniejsze sa:) tylko kobieta zrozumie kobietę:)

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:12

      ja też tak uważam:)

  • Reply Kamyczek 16 lipca 2012 at 08:13

    Pewnie, że tu nie chodzi tylko o płeć.
    Ja myślę, że Anielka po cichu snuje plan zawładnięcia światem;).
    Kiedyś ziemia się zatrzęsie, zobaczysz :D.

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:12

      hahahaha byłoby cudownie;)

  • Reply Miśka 16 lipca 2012 at 08:42

    Absolutnie to nie płeć! Możesz wierzyć matce czworga;))(a mam 2-2)Junior i Grześ po prostu lekki powiew wiatru, a dziewczynki -niczym tornado!;)I jak obserwuje Pysię małżeństwo jej nie zmieniło;))
    Po prostu -równowaga musi być;))

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:11

      żartujesz???nigdy bym nie pomyślała,że chłopcy są spokojniejsi od dziewczynek,serio:P

  • Reply Aniao24 16 lipca 2012 at 08:44

    hehe skąd ja to znam,mój Kamil taki sam był.wózek zaczął tolerować w wieku roku,wcześniej jakby go coś tak gryzło :)
    Moja 13 miesięczna sąsiadka Marlenka daje tak popalić że nie wiem,więc nie ma znaczenia czy chłopiec czy dziewczynka :)

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:10

      Marlena moje drugie imię;)
      no właśnie,od czego to zależy?:)

  • Reply Mama Ka 16 lipca 2012 at 08:53

    Ja mam syna i jego wychowywanie niezbyt różni się od tego, co przechodzisz ze swoimi chłopakami ;)

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:10

      To Ty wiesz,o czym mowa:))

  • Reply lilijka 16 lipca 2012 at 09:35

    Ja Ci życzę, żeby Nelci się nie odmieniło i już została taka grzeczna :)
    w rozsądnych proporcjach oczywiście ;p

    PS Taką frukę mam w planach dla Natana, ale aż się boję że będzie chciał w niej spać, bo to straszny „samochodziaż” :)

    • Reply ma~ 16 lipca 2012 at 10:02

      a może tak być,Moja Droga:P
      Tosio jak nie chciał nigdy wracać do domu od Babci,tak teraz woła do domu (czyt.samochodu)non stop:)
      ale powiem Ci,że zabawa przednia:)

  • Reply ślifka 16 lipca 2012 at 11:39

    Ja pamiętam jak urodziłam Filipka to miałam wrażenie, że jest bardzo absorbujący,a jak trochę podrósł to wszędzie było Go pełno i wgl takie żywe srebro z Niego ;) Jednak jak urodziłam Nelę to stwierdziłam, że w porównaniu do Niej to Filipek był bardzo grzeczny i spokojny :D Także u nas z tą płcią to było zupełnie odwrotnie :)) A mój Ojczym zwykł mówić, że wolałby wychowywać dziesięciu chłopaków, niż jedną dziewczynkę :D Pozdrawiam

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:09

      hahahaha jak widać,po Twoim ojczymie,każdy ma inne doświadczenia:)
      pozdrawiam cieplutko

  • Reply ~literatka 16 lipca 2012 at 12:04

    Ciekawe to, czemu tak właśnie rzecz ma się, hmmm… Moje chłopaszki byli podobni do Twoich, mieli kolkę, trudne ząbkowanie, byli krnąbrni, nerwowi, po nocach nie spali, domagali sie ‚potrząsania nimi’… Zastanawiam się, czy to temu, że w każdej ciąży chodziłam z gorszym nastrojem, byłam okropnie nerwowa? Jaka Ty byłaś?

    • Reply ma~ 16 lipca 2012 at 13:38

      w ciąży Franiem byłam nerwowa,ale ze względu na zagrożoną ciążę,strach.Tosio natomiast miał najgorsze „jazdy”a w ciąży nim,byłam najspokojniejsza:) jak widać u mnie to nie działa:P

    • Reply ~literatka 17 lipca 2012 at 07:26

      Zatem mit obalony:-D
      Zwyczajnie takie charakterki, ot czemu tak to jest:)))
      Już dawno pytać miałam!:))
      Marta, chłopcom nie jest za gorąco, jak są upały w tych pięknych, aczkolwiek długich włoskach?? Pytam naprawde z ciekawości, bo choć włoski śliczne są, mój Tusiek tez cieszył się długimi… to z bólem serca obcięłam, jak widziałam, kiedy dzieciak się drapał co i rusz, pocił biedak…

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:08

      a wiesz,że oni się nie pocą na główkach.O wiele bardziej Anielka,no ale jej nie obetnę;)
      W sumie już mają sporo obcięte,może dlatego…Sama się teraz nad tym zastanowiłam,bo ganiają jak opętani,a pocą się naprawdę niewiele;)

  • Reply emilia 16 lipca 2012 at 12:06

    Jak mawia moja pediatra: „pani zobaczy po roku”;)
    No nic, czekamy.
    Na razie roznica tez jest ogromna u nas.
    Pozdrawiam
    mamma

    • Reply ma~ 16 lipca 2012 at 13:40

      po roku to niech się dzieje wola nieba,dla mnie do roku zawsze było najtrudniej.Po roku chłopcy się nie uspokoili,ale z większymi już łatwiej.Więc nawet jak Nelka dostanie różki po roczku,damy radę:)

  • Reply Natalia 16 lipca 2012 at 12:50

    Ale co się przejmujesz? Skoro Lubomir od trzeciego miesiąca aż do dziś jest taki porządny to Nelusia odziedziczyła po nim charakter na sto procent :D
    Twoi chłopcy to są żywe srebra i za to ich kochamy :D:*

    Samochody wypaśne. Martuś wy sie w ogóle mieścicie jeszcze z tymi pojazdami? :D

    • Reply ma~ 16 lipca 2012 at 13:40

      ojciec garaż nowy buduje:D

    • Reply Natalia 16 lipca 2012 at 16:47

      to moze po jednym garazu dla kazdego?:-D

    • Reply ma~ 17 lipca 2012 at 17:19

      hahaha podpowiem:)

  • Reply Agata 16 lipca 2012 at 12:50

    Oj, raczej plec nie ma tu nic do rzeczy. Moja Bi to diabelek w ciele aniolka. Te niebieskie oczka i blond loczki niejednego zwiodly. :) A od poczatku bylo toto ryczaco-wrzeszczace, domagajace sie noszenia, spiace w dzien 2 razy po pol godziny i budzace sie w nocy po 3-4 razy. Dopiero okolo roku zaczela przesypiac noce, za to pojawily sie napady zlosci, histeria i „zanoszenie” placzem. A noszenia na rekach domaga sie nadal. :) Wiec mysle, ze u Ciebie charakter Nelki to po prostu „nagroda” po dwoch lobuzach. :)

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:07

      Agatko jakbym o swoich chłopcach czytała.Ale oni po roku jeszcze nocy nie przesypiali,gdzieś tak po dwóch latach się to udało…
      Nelka jest nagrodą i odpoczynkiem dla matczynych rąk:)

  • Reply kasia z dzieciakami 16 lipca 2012 at 13:47

    U mnie na odwrót, Emi to istny tajfun od urodzenia:) Michaś jest o wiele spokojniejszy ale widzę już, że Michaś przy Emi taki spokojny nie pozostanie…:)
    Super mają te autka:)

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:06

      serio???to mnie zadziwiłaś:)
      pozdrowionka

  • Reply zuzanabb 16 lipca 2012 at 17:02

    Po prostu – w przyrodzie powinna byc rownowaga:-) 50/50

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:05

      u nas prawie zachowana;)

  • Reply Anonymous 16 lipca 2012 at 17:27

    W zasłużoną nagrodę ją taką masz Martuś :)! Martuchahaha

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:05

      jakbym w totka wygrała,normalnie;)

  • Reply India 16 lipca 2012 at 17:31

    Płeć nie ma absolutnie nic do tego, bo ja jak Anielka byłam aniołkiem ale moja kuzynka Dobrawa pokonała wszystkich chłopców na głowę, również Twoich :) Ciesz się, bo to nie często się zdarza :)

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:04

      Dobrawa ach jakie ładne imię….Dobrawa,powinna być dobra czyż nie mam racji?:)
      oj cieszę się niezmiernie

  • Reply wierszokletka 16 lipca 2012 at 19:24

    Nelunia istny aniołek, równowaga do dwóch diabełków :D i życzę Ci, żeby to trwało jak najdłużej (ten Anielkowy spokój :) )
    Pozdrawiam i buziaki przesyłam :******
    Kokosowa

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:03

      oj garnę do siebie te życzenia garściami:)
      całuję:***

  • Reply mamaka 16 lipca 2012 at 20:14

    a ja tam myślę, że z dziewczynkami łatwiej…nie mam porównania, ale ja nie mam póki co na co narzekać. Myślę ,że Anielka taka Ci zostanie i będzie Twoim oparciem przy „sreberkach”.W końcu odpoczynek po wyczerpaniu totalnym się należy:)

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:03

      Twoje Dziewczynki to miód na serce,więc co Ty tam możesz wiedzieć:ppp
      a poważnie,postaraj się o synusia,to pogadamy:D

  • Reply -Longina- 16 lipca 2012 at 21:01

    Może Lubek i Anielcia spokojni po tatusiu a Franulek i Tosiek diabełki po mamusi ;) :)

    Bryki bombowe. Jak to się za moich dziecięcych czasów mówiło: „Chłopaki dacie się garnąć?” buziaki :)

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:02

      hihihihi wątpię szczerze:p
      bryki zdają egzamin:)
      buźka:*

  • Reply Kobieta z drugiej strony lustra 17 lipca 2012 at 05:53

    :D ona jest taka spokojna po … cioci ;) nudno by Ci było jakby chłopcy byli tacy sami ;) buźka!

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:01

      no tak,całkiem zapomniałam Ty oazo spokoju:P
      A pewnie,że byłoby nudno…hmmm co to słowo znaczy???

  • Reply Moniqa 17 lipca 2012 at 09:42

    Mam do Ciebie pytanie tylko wolalabym je zadać nie na forum w komentarzach a w mailu, ale nigdzie nie widzę linku „napisz do mnie”, dlatego proszę odezwij się do mnie na mojego maila…
    Moniqa (czarnulka88@amorki.pl)

  • Reply A. 17 lipca 2012 at 09:47

    juz pol roku mija?! :oooo
    czasie, gdzie tak pedzisz?!?!?!?!

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:00

      czas galopuje jak szalony!

  • Reply Moniqa 17 lipca 2012 at 10:10

    Wysłałam maila na ten adres podany na blogu na onecie:) Pozdrawiam

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 10:01

      do usług Moniko:)

  • Reply Szminka 17 lipca 2012 at 19:29

    Z moich obserwacji wynika, że to prędzej będzie zależne od imienia niż od płci. Mój syn, Gabriel, to żywe srebro. I taka jest specyfika tego imienia. Ba, nawet ksiądz na kolędzie mi powiedział, co w Kościele mówi się o Archaniele Gabrielu ;) Także ja wierzę, że coś w tym musi być… ;)

    • Reply ma~ 18 lipca 2012 at 09:59

      Muszę się z Tobą zgodzić.Nie znam spokojnego Antka,Franka również:) Lubomir był spokojny,jego imię oznacza „miłujący spokój”,Aniela wiadomo „anielska cierpliwość,spokój”…gdybym od nowa chrzciła dzieci,poważnie bym się nad imionami zastanowiła:D

  • Reply Wiktorek Zuzanka i mamka czyli blaski i cienie macierzyństwa 17 lipca 2012 at 20:26

    a ja Ci powiem że Anielka musi być taka kochana bo my kobietki jesteśmy takie słodkie – a że swoje charakterki mamy to druga sprawa i to tak jak mówisz może przyjdzie wtedy gdy taka potrzeba będzie. Anielka jest pępkiem Waszego świata i nie tylko :) więc nie ma powodów żeby uaktywniały się u niej te inne cechy i niech tak pozostanie czego Ci życzę :)

  • Reply Anonymous 17 lipca 2012 at 23:00

    Blogerki do roboty – klikajcie w linka na górze i głosujcie ( a co tam, niech będzie ta impreza w sulejowie) a tak na serio- pani autorka zasłuzyła na wygraną, ja jako uzalezniona czytaczka tu taka kampanie samowolie robię ;-)
    klara
    https://www.rossnet.pl/rossnetlogin.aspx i
    http://www.rossnet.pl/forum/tabid/471/aft/134/Default.aspx

  • Reply Magdalena Burek 18 lipca 2012 at 11:47

    Cudne mają te samochody:)Że ja takiego nie miałam:P. Ja jako najstarsza z rodzeństwa podobno byłam grzeczna tak mi zawsze mówili widocznie najstarsi tak mają:P. Za to brat jak był mały rzadko dał się rodzicom wyspać, ale słyszałam,że Michały to takie niegrzeczne chłopcy:P. A najmłodsza to już w ogóle rozbrykane dziecko do dzisiaj jej to dostało więc to od płci nie zależy, ale życzę Ci żeby Anielka była zawsze taka grzeczna jak do tej pory a chłopcy może mniej grzeczni ale niech się nie zmieniają bo ja ich takich uwielbiam:)Buziaki:****

  • Leave a Reply