Dzieci, moda dziecięca

treść do bani, ale wizja zachwyca :)

2 kwietnia 2014

Dzieci szczęśliwie wyrwały się z objęć choroby, to ja w nie wpadłam z impetem.
Temperatura głowę rozsadza, a bolące gardło udowadnia, że ja też mówić non stop nie muszę.
Więc nie mówię.
Szepcę czasem.
Przyjechała do nas moja mama i pozwala mi chorować.
Dzieci zaopiekowane, nakarmione, na dwór wyprowadzone…..a ja zakopana w pościeli zdrowia szukam. Obym szybko znalazła, bom leżenia nie zwykła.
Pierwszy dzień to nawet fajnie było się tak wylenić, ale kolejne już tylko drażnią. Bo lekarstwa działają, temperaturę zbijają, a co za tym idzie, wraca świadomość zmarnowanego czasu.
A dwór kusi, słońce za oknem woła, aparat się kurzy….
nie lubię.

Zamiast więc gadać o chorobie, pokażę Wam resztę zdjęć z sesji dla  maybe4baby.
Są cudne i cieszę nimi oczy każdego dnia :)

Podobne wpisy

26 komentarzy

  • Reply Ja i moje urwisy 2 kwietnia 2014 at 09:19

    Zdrówka życzę :)

  • Reply Magdalena Burek 2 kwietnia 2014 at 09:25

    Zdjęcia cudowne:)) Martuś rozumiem o co Ci chodzi. Bo też nie lubię leżeć bezczynnie tyle dni, ale pomyśl raz dłużej poleżysz to choroba pójdzie i będziesz mogła korzystać z pięknej wiosny:)) Zdjęcia cudowne, tam gdzie Nelka z Frankiem razem bombowe, ale najlepsza jest mina na ostatnim zdjęciu;dd. Buziolki i pozdrowionka dla całej rodziny Tosinków z babcią na czele:**

  • Reply Anonymous 2 kwietnia 2014 at 09:26

    Ostatnie zdjęcie-mój faworyt :D
    Zdrowiej Nam!

    Noelka

    • Reply ma~ 2 kwietnia 2014 at 15:44

      mój też :P

  • Reply Aguska31 2 kwietnia 2014 at 09:30

    Piekne zdjecia !!!! :):):) Szyybkiego powrotu do zdrowia Ci zycze !!! Milo mi bylo Cie poznac :):):) Ja wrocilam do domu i rowniez mnie rozlozylo ,a tu trzeba zaraz po malego do przedszkola jechac. Wiec korzystaj z tego ,ze mama Ci pomaga :) Buziaki

  • Reply Stokrotka 2 kwietnia 2014 at 09:44

    Zdrówka!
    A zdjecia przecudne są:)

  • Reply Kasia Ł. 2 kwietnia 2014 at 13:40

    Zdjęcia, że fajowe to wiadomka. No ale wiesz co, że Ty się tak dałaś chorobie? Powiedz wprost, że to był podstęp, żeby zwabić do siebie Tosinkową Babcię :P
    Ja przetrwałam bez choroby jesień, zimę, wiosna też ok. Czekam na lato, aż będzie 40 stopni na zewnątrz. Dogorywanie z gorączką w lecie jest w moim stylu :D no dobra, to nie jest śmieszne, lato coraz bliżej…

  • Reply Agata 2 kwietnia 2014 at 15:34

    Foty jak zwykle zachwycaja. A czy Nelce wloski sie tak zakrecaja, czy podkrecili je do sesji?

    Zazdroszcze babci w domu i mozliwosci chorowania w lozku. Jak w zeszlym tygodniu dopadlo mnie cos na pograniczu grypy, to musialam niestety zbic goraczke i jechac do pracy, a wieczorami ganiac za Potworami jak codzien. :) A potem „wzielo” mojego malzonka i spedzil 2 wieczory „umierajac” na kanapie. Kobiety jednak maja moc! ;)

    • Reply ma~ 2 kwietnia 2014 at 15:43

      Nelka ma takie włosie, jak samo wyschnie ;) nie czesano Jej – pełna natura ;)
      Ja też wiem co to chorowanie na pełnych obrotach, jak napisałam pierwszy raz dostąpiłam takiego lenistwa. Najgorsze bywały choroby w zaawansowanej ciąży, przy maluchach:/

  • Reply Madeleine 2 kwietnia 2014 at 17:56

    foty boskie ale ostatnie foto the best !!!!:))))

  • Reply Magda 2 kwietnia 2014 at 18:05

    Gdzie nie wejdę tam o chorobach. Wiosna za oknem, a Was dziewczyny porozkładało na łopatki. Ty Agnieszka, Beata eh… Mama bezcenna, dobrze, że może przybyć na wezwanie i stanąć na wysokości zadania, a Ty tam zdrowiej dzielnie i może jaakaś książka do poduchy, żeby szybciej leciało? A sesja cudowna. Nie można się napatrzeć. Twoje dzieciaki, to jak z reklamy wyjęte i te Anielki włosy rzeczywiście jak marzenie :)))

  • Reply Matka Sokole Oko 2 kwietnia 2014 at 18:26

    Zdrówka!!! Ja bym już chyba nie umiała chorować tak ‚normalnie’. Leżeć, spać w dzień, wygrzewać się i nic nie robić? Zapomniałam, jak to jest. Zresztą nie dałabym rady. Wszystko po swojemu muszę zrobić.

    Zdjęcia zachwycają. A ostatnie foto boskie!

  • Reply Anonymous 2 kwietnia 2014 at 19:01

    Uwielbiam Franusia. Niezmiennie. Cudo. Tosinek :))

  • Reply Anonymous 3 kwietnia 2014 at 04:09

    Anielka wypada na tle innych dziewczynek trochę chłopięco…

    • Reply ma~ 3 kwietnia 2014 at 05:17

      Ten komentarz został usunięty przez autora.

    • Reply ma~ 3 kwietnia 2014 at 05:26

      cholera! to pewnie przez chłopskie pochodzenie…

    • Reply Anonymous 4 kwietnia 2014 at 06:43

      Genów nie oszukasz:D

  • Reply magda 3 kwietnia 2014 at 07:11

    Nie, no nie wytrzymam! Uwielbiam Twojego bloga za to, ze zawsze sie usmiecham czytajac kolejne notki. Ale czasem warto poczytac tez komentarze, by sie posmiac! „Anielka wyglada chlopieco”… hahaha… Anielka chlopieco??? Z ktorej strony ja sie pytam? Widzialam Wasze zdjecie ze spotkania w Lodzi na blogu u Szminki i Ci powiem, ze warto bys podobne wstawila na swoim blogu. Dopiero Anonimowej oko zbieleje… No bo jak tak moze byc, ze masz cudowne, zdrowe i sliczne dzieciaczki i w dodatku wygladasz na kolezanke Lubka?

  • Reply tess 3 kwietnia 2014 at 11:18

    Polecam miód rozpuszczony w letniej wodzie wieczorem,ale wypity rano z dodatkiem soku z cytryny,dla dorosłych i dzieci,naprawdę uodparnia,tylko trzeba pić systematycznie,mówię oczywiście o prawdziwym miodzie z pasieki,a nie z marketu.Zdrówka!

  • Reply Anonymous 3 kwietnia 2014 at 18:33

    ślicznie
    Anielce zazdroszczę włosów
    jak na 2 latkę to ma śliczne, gęste i długie,
    moja 4 letnia córeczka ma polowe z tego i na dodatek mało

    a Jakimiś komentarzami że wygląda jak chłopak to się nie przejmuj.
    ja w dzieciństwie, też miałam podobne włosy, ubierałam się trochę jak chłopak, latałam za piłką, grałam nawet w drużynie z chłopakami, ale jak skończyłam 16 lat i poszłam do Liceum to się wiele zmieniło i wtedy to chłopaki nie mogli odczepić oczów ;)

    Pozdrawiam i takie dziewczyny są najpiękniejsze

  • Reply Tissana 3 kwietnia 2014 at 21:54

    Faktycznie Nelusia wygląda jak chłopak tyłem, jeśli postawi się ją przy Twoim chłopakach :D :D buhahaha :D:D
    Padłam i wstać nie mogę :D :D
    Nelunia, ślicznotka cudowna – jak chlopak :D :D :D
    cóż ta zazdrość robi z ludziami? :) :) :)
    Uważaj Marta, bo i Ciebie pomylą z facetem :D :D :D
    Idę śmiac sie dalej :)

    P.S: Zdrowiej! :)

  • Reply Lady 4 kwietnia 2014 at 00:00

    franio z nela jacy podobni- ach ta mimika twarzy!

  • Reply beata bujdasz 4 kwietnia 2014 at 18:08

    zdrówka:) zdjęcia cudne

  • Reply Matka Sokole Oko 5 kwietnia 2014 at 16:41

    No i wydało się ;)

    Mi chłopaków moich od dziewczynek wyzywają. Dzisiaj Irkowi się oberwało.

  • Reply Zaneta Z 16 kwietnia 2014 at 12:36

    Tosinki cudowne <3

  • Reply anek sześćdziesiąt-dwa 6 października 2015 at 11:24

    <3 ojjj… ogladam kolejny raz… <3 uwielbiam wracac do tego wpisu…

    Ania Czapka-Moraniec

  • Leave a Reply