Dzieci, polecamy

Tolerancja, uczmy jej od najmłodszych lat.

14 marca 2016
Tolerancja to nic innego jak poszanowanie poglądów innych, nawet wtedy gdy nie do końca się z nimi zgadzamy. Wydaje się to niczym trudnym prawda? Co może być trudnego w czymś, co nas nie dotyka osobiście? Ano może. Najtrudniej niektórym jest nie kłapać dziobem. Nie krytykować innych, nie wyśmiewać, pozwolić żyć w zgodzie ze sobą, zrozumieć że inni kompletnie nie muszą dostosowywać się do reguł, które on uważa za jedyne akceptowalne.

Skoro sąsiadka spod czwórki chce mieć zielone włosy – niech ma! Nawet jeśli sama uważam, że to idiotyczny pomysł. Nie zacznę jej nazywać zielonym ufoludkiem tylko dlatego, że z ufoludkiem zielone mi się kojarzy. Jakże by było nudno na świecie, gdyby wszyscy byli tacy sami. Różnorodność mnie zachwyca, nawet jeśli w konkretnym przypadku odstrasza.

Moi chłopcy od zawsze nosili długie włosy. Długie włosy dziś u mężczyzn nie budzą zgorszenia. Nosili je już moi koledzy w szkole, tym bardziej dziwi mnie fakt, że moi chłopcy kilkakrotnie spotkali się z przykrościami spowodowanymi posiadaniem bujnej czupryny. Nie, nie było to nic strasznego, ot zwykłe wytykanie palcem i soczysty okrzyk: dziewczynaaaa! Dla mnie nie stanowiło żadnej obrazy (dziewczyny są fajne!), ale dla kilkulatka był to cios w policzek. Coraz częściej Franio mówił o tym, że nie chce mieć długich włosów. Coraz mniej chętnie przebywał wśród rówieśników. Przestał nawet wykłócać się o to, że wcale dziewczyną nie jest tylko milkł i się zwyczajnie wycofywał. Widziałam, że jest mu trudno. Oliwy do ognia dolał jeden z tatusiów kolegów, który nazwał go dziewczynką przy całej grupie przedszkolaków. I choć starałam się tłumaczyć, że to wcale nie dlatego, by mu dokuczyć a pewnie stąd, że jest ślicznym chłopcem i o pomyłkę nie trudno Franio definitywnie zakomunikował, że chce mieć krótkie włosy. I to natychmiast.

Jak zdecydował, tak się stało. Jego delikatna uroda nieco nabrała ostrości i według własnego uznania teraz nikt go już nie pomyli z żadną dziewczynką. Wygląda bardzo ładnie, nie żałujemy. Przykre jest tylko to, że są dzieci którym ogromną frajdę sprawia naśmiewanie się z kolegów, że dzięki takim zagrywkom czują się bardziej męscy i sprytni. Tu chodziło o włosy, które można zwyczajnie obciąć. Co wtedy, gdy obiektem niewybrednych żartów staje się część ciała dziecka? Wolę nie myśleć.

Rodzicu, ucz tolerancji!

Puzzle Londji oraz kalejdoskop widoczne na zdjęciach przywiozłam z kieleckich targów. Franio miłośnik puzzli, ja miłośniczka podobnych ilustracji  – oboje zadowoleni ;). Kto z Was bawił się takim kalejdoskopem w dzieciństwie? Ja tak!

Puzzle i kalejdoskop znajdziecie TU. Bądźmy barwni jak szkiełka w kalejdoskopie! To jest piękne :).Tolerancja Tolerancja Tolerancja Tolerancja Tolerancja Tolerancja Tolerancja Tolerancja

Podobne wpisy

26 komentarzy

  • Reply Bożena 14 marca 2016 at 17:08

    Ciężko wymagać nauki tolerancji od rodziców, którzy tolerancyjni nie są, taka prawda, a puzzle i kalejdoskop wspaniałe :)

    • Reply Marta 17 marca 2016 at 07:41

      Masz niestety rację ♥

  • Reply Aga 14 marca 2016 at 17:45

    Przerabialam to samo z moim dlugowlosym synem niestety. Jak poszedł do przedszkola musieliśmy włosy obciąć z bólem serca. Nawet panie przedszkolanki nam to sugerowaly. To mój syn był winny, bo inny a nie dzieci, które go wysmiewaly :(

    • Reply Marta 17 marca 2016 at 07:41

      Jak już panie sugerowały, to było grubo….przykre to :(

  • Reply ja-matka.pl 14 marca 2016 at 17:47

    Cudnie wygląda, choć w długich był uroczy. Dzieci bywają okropne, ale to „zasługa” rodziców… Mati ma na policzku pieprzyk/znamię i juź dziś drżę o jej poczucie własnej wartości, kiedy pójdzie do szkoły, czy przedszkola 😐

    • Reply Marta 17 marca 2016 at 07:42

      Tak, masz rację też winię rodziców. Franio ma również znamię na nosku, może blade i mało widoczne, ale kilkoro dzieci już zauważyło, że „coś tam ma”.

  • Reply Ela 14 marca 2016 at 18:53

    Zostały zmienione tylko włosy a wygląda o wiele dorosłej. :) a kwestia tolerancji – jakże obca w dzisiejszym świecie. Sami chcemy być akceptowani a nie potrafimy zaakceptować drugiego człowieka, wytykamy wady, choć sami mamy ich wiele. A najgorzej gdy rodzic uczy dziecko bycia nietolerancyjnym. Zamiast szukać „odmiennosci” u innych, poszukajmy wad u siebie.

    • Reply Marta 17 marca 2016 at 07:42

      Tak, włosy odmieniają bardzo :). Elu świetne przesłanie!

      • Reply Ela 19 marca 2016 at 12:38

        Z brakiem akceptacji spotkałam się z racji mojej hmm…choroby… Od 8 lat jestem biedronka :) na początku było ciężko zwłaszcza iż dowiedziałam się o chorobie w wieku 16 lat. Teraz jestem bogatsza o różne reakcje ludzi na wieści o mojej chorobie ale wiem jedno nie warto się przejmowac
        Ps czytam blog od 2014 roku a dopiero teraz odwazylan się skomentować.

  • Reply entomka 14 marca 2016 at 19:54

    Nasz z powodu kolorowych dresów, w których poszedł do przedszkola i które nie spodobały się jakiemuś koledze, powiedział, że babskie itd. miał uraz do tego rodzaju spodni … na szczęście teraz nadal lubi wygodne dresy, ale rzeczywiście był moment, że nie chciał nawet na nie patrzeć (na żadne dresy) i od razu szukał innych spodni w szafce …
    niestety, nawet dzieci potrafią uprzykrzyć innemu dziecku …

    • Reply Marta 17 marca 2016 at 07:52

      Nawet ubrania, o mamo! Szkoda, że dzieci potrafią cieszyć się z zażenowania i przykrości drugich. Nieodmiennie tłumaczę swoim, że to smutne i nieładne. Oby nigdy nie wzięli złego przykładu..

  • Reply .B 14 marca 2016 at 19:59

    Antek walczy…. walczy jeszcze mocniej gdy zaczyna się mu dokuczać, wyśmiewać, po prostu atakować… nie dopuszcza rozwiązania ścięcia włosów ale też nie zwiąże ich, gdyż to dziewczęce – mimo usilnego tłumaczenia, że wcale tak nie jest! w przedszkolu jednak gorsze są Panie niż dzieci, które długość jego włosów zaakceptowały… no cóż syn ma długie włosy a mam krótkie :D o długich rzęsach, szczupłej budowie ciała, o pieprzykach i innych cudeńkach nawet nie chcę wspominać….. zgadzam się tolerancji należy uczyć od najmłodszych lat!!!

  • Reply Rivulet 14 marca 2016 at 20:03

    Wydaje mi się, że dzieci po prostu takie są – jak by ich rodzice nie wychowywali, zawsze mają tendencję do krytykowania, no i potrafią być okrutne. Chyba każdy doświadczył wyśmiewania w grupie rówieśniczej, koszmarne doświadczenie, ale tak już jest. Ja też uczę dzieciaki, że nie wolno innym robić krzywdy i dokuczać (zarówno ludziom, jak i zwierzakom), no ale jak to zastosują w życiu to już inna sprawa… Wiadomo, że czasem trudno się wyłamać i być dobrym wtedy, kiedy całe stado zachowuje się źle. Do tej postawy – nawet nie tyle tolerancji, co miłości do każdego, zwłaszcza słabszego – trzeba dojrzewać.
    A włosy krótkie Franio ma super :)) ja tam wolę facetów w takich krótkich, to już kwestia gustu :) Btw był taki czas, kiedy byłam małą dziewczynka i nosiłam krótkie włosy (takie jak Matylda w „Leonie Zawodowcu” :P). Kilka razy ktoś nazwał mnie chłopcem… i do tej pory pamiętam, jak bolało. Trochę wbrew sobie, ale zaczęłam zapuszczać, bo nie miałam siły znosić takich uwag. Także rozumiem to dobrze…

    • Reply Marta 17 marca 2016 at 07:54

      Ja również pamiętam historie z podstawówki, gdzie bycie innym kłuło w oczy opryszków. Ileż to łez wylanych pokątnie, ile niechęci do szkoły obserwowałam. Przykre strasznie. Dlatego eliminujemy jak tylko się da, nawet za cenę włosów.

  • Reply Marta mama chłopaków 14 marca 2016 at 22:01

    Wspaniale wygląda w krótkich włosach, choć strasznie przez to wydoroślał, nie poznałabym go naprawdę :) A jeśli chodzi o wyśmiewanie – tak, też mamy z tym problem :( Nikodem spędził 2 lata w zerówce i przez całe 2 lata jakiś kolega, nawet jedna koleżanka regularnie się z niego śmiali. Teraz w szkole, w klasie dzieciaki są już przyzwyczajone, ale inni chłopcy często Ci starsi na przerwach wytykają go palcami i nazywają babą, dziewczynką, laleczką i innymi podobnymi nazwami… Mi jest przykro, jemu jest o wiele bardziej przykro… Włosów ściąć teraz nie chce, ścięliśmy na koniec wakacji zanim poszedł do pierwszej klasy bo się bał, ze się będą z niego dzieci śmiały! 7 latek bał się być pośmiewiskiem! To jest dopiero okropne :/ Ale nic nie poradzimy na to, są dzieciaki, którym wpajane jest, że chłopak ma mieć włosy krótkie, ma grać w piłkę i nie daj boże żeby miał jakieś zainteresowania niegodne prawdziwego faceta :/ Od razu przez oczami staje mi ogolony na łyso dres, siedzący na osiedlowej ławce z pałką w jednej ręce i piwem w drugiej :P

    • Reply Marta 17 marca 2016 at 07:55

      Masakra….to własnie dzieciaki nie uczone tolerancji. Baba – określenie najbardziej znienawidzone przez chłopców. Ach te stereotypy: nie becz jak baba, nie łaź jak baba, nie zachowuj się jak baba. A ta przysłowiowa baba zwykle ma więcej jaj niż Ci szydzący..ech świata nie zmienimy, możemy tylko chronić ile w naszej mocy nasze dzieci.

  • Reply Mama Calineczki 15 marca 2016 at 13:16

    Ojj na temat tolerancji, lub raczej jej braku, to ja mogłabym książki pisać…
    Super wygląd! :)

    • Reply Marta 17 marca 2016 at 07:56

      Oj tak….wierzę ♥

  • Reply Kikimora 15 marca 2016 at 18:15

    Mój przyszły mąż nosi długie włosy od wielu lat. Z tego powodu chłopiec, którego byłam nianią przez kilka lat, przyzwyczaił się do widoku takiej fryzury. Podczas ostatniego spotkania słyszałam jak kłóci się w przedszkolu z kolegą o kitki u chłopców i przytaczając słowa „mojego” czterolatka – „trzeba być fajnym chłopakiem żeby móc mieć długie włosy, fajne chłopaki chodzą na koncerty i wtedy włosy są potrzebne do skakania”. ;) Sam nosi krótkie włoski.
    Więc chyba wszystko zależy od otwartości rodziców na inność i tego co mówią głośno.
    Pozdrawiam,
    Aga

    • Reply Marta 16 marca 2016 at 11:57

      hahahahhaha u nas dzieci także oswojone z długimi włosami u mężczyzn. W końcu i tata nosił (ściął tylko dlatego, że łysieje a to już niefajnie wygląda:), nosi najstarszy brat i jego koledzy (w końcu to metalowcy;), ale jak widać Franio kategorycznie zażądał ścięcia włosków. Jego głowa, On decyduje :)

  • Reply Tissana 15 marca 2016 at 22:17

    Jeeejj…. zupełnie inny chłopczyk :) W tamtych moim zdaniem wyglądał tak słodziutko, tak bardzo dziecinnie, taki grzeczny mały chłopczyk, a w tych…. chłopak z pazurem ;) Doroślej, o wiele doroślej… ;)

    • Reply Marta 17 marca 2016 at 07:56

      Dorósł Franio :) W końcu stał się chłopakiem, nie maluchem ;)

  • Reply Kinga 16 marca 2016 at 11:06

    U nas w przedszkolu absolutnie wszystkie Panie sa zachwycone bujna czuprynks Synka( 6 lat za 4 mce) ma prawie do lopatek, chodzi w koku, kucyku, rozpuszczonych, a nawet zdarzylo sie w dobieranym;) Pani zakazala mi obcinac bo tak sa boskie;) Dzieci nigdy nie dokuczaly, a czasem jakis tatus w szatni cos wspominal o „rockednrolowcu”, jasne ze bywa mylony z dziewczynka, mimo meskich ubran, ale poki co zlewa to calkowicie.
    Nietolerancja to cos okropnego;/
    Na Twoim miejscu wybralabym sie na jedna z lekcji na pogadanke nt tolerancji, na pewno nie byloby problemu, u nas rodzice maja takie prawo w przedszkoli, wejsc cos pokazac, pogadac, poxzytac ksiazke.
    A czemu nie wybraliscie jakies posredniej fryzury, tylko tak drastycznie?
    Franio faktycznie 3 l starszy ale sliczny przeciez wciaz
    ;)

    • Reply Marta 16 marca 2016 at 11:55

      Rozmawiałam z kadrą w przedszkolu, słowa złego nie powiem na temat przedszkola które jest strzałem w dziesiątkę. Panie również zachwycały się fryzurką Frania, natomiast kilku kolegów mu dokuczało. Franio z natury jest drobniejszy i urodę nie ukrywam dość dziewczęcą posiada, natomiast Ci co zauważyli że dotyka go porównanie do dziewczynki robili sobie żarty, a on przeżywał. Rozmowa z rodzicami nic już by nie pomogła, bo Franio bardzo chciał obciąć włosy. Oczywiście pogadanka nt tolerancji się odbyła przy okazji powitania Frania w ktrótkiej fryzurce. Co do samej fryzury, to wybór Frania. Chciał włoski takie jak ma brat :).

  • Reply Kinga 16 marca 2016 at 12:05

    A Tosio chcial z tych samych powodow obciac? Ale zobacz, chcial za sprawa innych dzieci, wiec zostal w pewnien sposob zmuszony, ciesze sie, jasne ze sie ciesze ze w gruncie rzeczy jest teraz zadowolony ( ale na pewno rowniez dlatego, ze juz nie beda mu dokuczac)..

    Moj synek tez uroda uroda dziewczeca, duze rzesiste oczy, duze usteczka, delikatny, grzeczny, drobny…
    Kiedys byl inny problem z pewnymi blizniakami, pani sama z ich mama rozmawiala, przeprosili i teraz sie koleguja..
    Ja chyba jestem jednak za tym by walczyc o bycie soba i cwiczyc sile charakteru, ale rozumiem tez dlaczego zrobilas jak Franio chcial.
    Moj natomiast ustala ze mna kazde skrocenie koncow bo zawsze mu zal ;p

    • Reply Marta 16 marca 2016 at 16:03

      Tosio chciał z powodów innych – gra w piłkę i piłkarz idol miał krótkie :). Jasne, rozumiem Cię i zgadzam się w całej rozciągłości, z tym że przyznaję iż to mi bardziej zależało na ich bujnej czuprynie. Wcześniej również bywały pytania o skrócenie, ale ich przekonywałam. Teraz gdy Franio miał dość nazywania go dziewczynką, zdecydowałam że muszę się ugiąć. Franio jest jak Twój synek z tego co opisujesz, poza jednym…grzeczniutki to on nie jest ;). To typ małego łobuziaka. Ale dokuczać, nie dokucza. Ot żywy aż nadto.

    Leave a Reply