Dzieci, Rodzice, świętujemy

Święta Bożego Narodzenia-magia sama w sobie…

26 grudnia 2013

Stół suto zastawiony, w końcu kusić przestaje.
Najedzeni, wybawieni, nagadani po wsze czasy.
Niby skromniej niż zawsze, jednak jak zawsze świątecznie.

W Wigilię Dziadkowie jednak zawitali. Cudnie, chociaż dwie osoby z zewnątrz;)
Kameralnie, swojsko, bajecznie kolorowo za sprawą ubranek dzieci i kolorowych, piętrzących się prezentów. Mikołaj dopisał, oj dopisał. Worek jeden miał ze sobą, a pomocnicy wciąż donosili kolejne;)
Chłopcy podekscytowani, przekrzykiwali jeden drugiego. Oczywiście na pytanie, czy grzeczni byli, jak na komendę odpowiedzieli: „oczywiście!!!” :)

Nela z zaciekawieniem obserwowała Jegomościa, ale bezpiecznie zostawiła sobie rezerwę i nie podchodziła zbyt blisko, ściskając nogawkę Taty. Gdy Mikołaj wyciągnął rękę z prezentem dla Niej, szybko podarek porwała, śmiało jednak zawołała:„kuję” i całusa przez ramię posłała. Potem wróciła do bezpiecznej odległości i za każdym wyjętym dla Niej podarkiem, postępowała identycznie, z tą różnicą, że po kolejnych, słychać Ją było coraz głośniej:)

Gdy Mikołaj wyszedł, długo jeszcze zdawała nam podekscytowana relację ze swojego szoku, powtarzając co chwila, ku naszym gromkim śmiechom:„kto to był???”
Gajuszka natomiast, uczepiona mojego ramienia, nawet na chwilę oczu od Brodatego nie odwróciła, wlepiając w Niego gały wielkie jak denka od butelek;))
Dopiero jak wyszedł była w stanie, zainteresować się swoimi prezentami.
Cały salon utonął w kolorowych papierach, a ja przestałam zawodzić w końcu, że zamówiony prezent, który NA PEWNO dotrze na czas, nie dotarł. Dzieci dostały tyle wspaniałości, że i tak nie wiedziały, czym najpierw się bawić.Nasz zostanie podarowany na okoliczność Nowego Roku, o! ;)

Największą radochę mieli chłopcy, gdy Mikołaj wręczając prezenty Im oszczędził, a Lubkowi kazał śpiewać piosenki i recytować wierszyki. Oczywiście Brat zaimprowizował i „zastrzelił” Wszystkich własną twórczością wymyśloną na poczekaniu, dalece daleką od poważnej czy choćby z lekka taktownej. Na szczęście Mikołaj wyluzowany, bluesa czuje;)

-Mikołaju nie męcz człeka,
który na prezenty czeka..
bo, choć Święta czas pokory
zaraz Ci zakosi wory!

Nie muszę dodawać w jakim tonie, wizyta przebiegła
Radość, radość, radość…
i głupawka na maksa;)

Dziś od rana znów podjadamy pyszności, słuchamy kolęd i bawimy się nowymi zabawkami. Lubek z braćmi pomalował kartonowe domki farbami-co uciechy mieli, a On co sprzątania, to nasze:)

Ogólnie, pomimo niedyspozycji zdrowotnej, fajne to Święta.
Po raz kolejny przekonałam się, jak są magiczne i wyjątkowe
cokolwiek by się nie działo…

a na koniec trochę zdjęć dziewczynek.
Chłopcy na fotografowanie zgody nie wyrazili;)

nie smutać się! Jutro będą o nie zabiegać-znam „Gadziny” :D

choinka od dołu praktycznie „rozebrana” :P
Anielka choinkowy piernikożerca:D
i śmieszka naczelna:D

Tak jak pisałam na fp, blogger mi życzeń zamieścić nie pozwolił, więc zamieściłam je tam. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie wszyscy moi czytelnicy na fp zaglądają, dlatego dziś, pomimo, że nie w czas, powtarzam i tutaj:
Wszystkiego Najpiękniejszego Kochani!
Wszelkiej radości i szczęścia!
Niech Wam będzie, tak jak nam-rodzinnie i magicznie:*

Podobne wpisy

20 komentarzy

  • Reply Sara Niedzielska 26 grudnia 2013 at 18:45

    Cudowne Święta mieliście pomimo choroby. A dziewczynki jakie wspaniałe modelki :)

  • Reply Ruda Żmija 26 grudnia 2013 at 18:50

    Przepiękne zdjęcia jak zawsze.
    Miłe że święta dopisały mimo chorób.
    Ściskamy i życzymy Do Siego Roku :*

  • Reply Martyś_Zuzia 26 grudnia 2013 at 18:53

    Wspaniałe święta, magiczne święta – a to wszystko dzięki dzieciom, które kolorują każdy dzień:)

  • Reply Anonymous 26 grudnia 2013 at 18:58

    Cudne córeczki, nic tylko tulić i całować słodziaczki. Zakochałam się w nich ( znowu). Pozdrawiam.
    Kasiek- siostra Noelki

  • Reply Asia 26 grudnia 2013 at 19:06

    Gaja podobna do siostry :) cudowne :) a gdzie chłopcy? Najlepszego :)

  • Reply Mama Ka 26 grudnia 2013 at 19:28

    Święta z taką gromadką muszą być MEEEGAAA radosne :)

  • Reply Justyna Komada 26 grudnia 2013 at 19:51

    No i musialabym znow sie nawzdychac jak cudnie ;) – magia pelna geba ;) – dziolszki sliczne, chlopaki podejrzewam niemniej ;). Tworczosc Lubka powalila mnie na kolana, ale to normalne jak sie jest najwierniejsza fanka Twego syna ;))) (zeby nie rzec wielbicielka ;)). Ciesze sie ze nie daliscie chorobskowi zabrac sobie nic z tych swiat – Tosinkowo górą yeaaah ;)))

  • Reply Anonymous 26 grudnia 2013 at 20:14

    Specjalnie odpaliłam kompa,żeby te Niunie z bliska obejrzeć – bo na telefonie małe zdjecia są:))) My Święta trochę tu trochę tam… więc w domu zupełnie nieŚwiątecznie…ale co tam, za rok poszalejemy:))) a tym czasem Wiosno przybywaj…bo już dłużej nie mogę!!!:)))

    P.S. Zauważyłam, że na większości zdjęć są gołe stopeczki – u Was jest tak ciepło? Bo ja uwielbiam bose nózie i często Melusi ściągam skarpetki ale każą mi zakładać bo zmarznie…a w domu przecież zimno nie jest…

    No i Wesołego po Świętach:)

    • Reply ma~ 27 grudnia 2013 at 08:59

      Kochana u nas różnie;) jak widzisz gołe girki, znaczy Tata podchajcował w piecu:P W te Święta tylko tak się dało radę wytrzymać, bo napalone jak na mróz, a na dworze temperatura jesienna:/ Zwykle mamy ok 20-22 st w domu. Jak jest zimniej dziewuszki ganiają w rajstopkach i z długimi rękawkami.
      Wesołego! :)

  • Reply Magdalena Burek 26 grudnia 2013 at 20:39

    Dziewczynki jak zwykle zachwycają:)) Fajnie, że Dziadkowie jednak zawitali:> Widzę, że filc smaczny;pp. Opisane świetnie, czuję jakbym była z Wami:)) Buziaki:**

  • Reply Elenka 26 grudnia 2013 at 20:50

    Z taką gromadką dzieciaków to musi byc super wesoło w Święta ( w przerwach pomiędzy wykończeniem nerwowym) :)
    A na dziewczynki nie mogę się napatrzeć… Są cudne!
    Anielka czeka już na urodziny? :)

  • Reply ineczka 26 grudnia 2013 at 21:41

    Super zdjęcia a i wierszyk niczego sobie :)My z mężem nie zdążyliśmy z podarunkami dla nas( szczęście,ze czas pozwolił małemu sprezentować to co chciał) i stwierdziliśmy, że obdarujemy się na święto trzech króli- słyszałam, że to ponoć zwyczaj hiszpański :)

  • Reply C armen 27 grudnia 2013 at 06:59

    Cudne mieliście widać święta! Lubkowi brawo za wierszyk :) A dziewczynki – cud, miód, malina :*

  • Reply Agata 27 grudnia 2013 at 13:07

    Dziewczyny jak zwykle sliczne! Szkoda, ze chlopcy sie wylamali. ;)
    Usmialam sie jak przeczytalam, ze bylo „kameralnie”. Czworo dzieci, nastolatek, rodzice i dziadkowie, to i tak niemal dwa razy wiecej osob niz u nas! ;)

  • Reply India 28 grudnia 2013 at 08:17

    Szkoda, że nie udało się uwiecznić chłopców w odświętnych strojach ale dziewczyny za to nadrabiają. Są przepiękne!

  • Reply India 28 grudnia 2013 at 08:18

    No i teraz nie wiem czy skomentowałam czy nie… w każdym razie powtórzę. Dziewczyny wyglądają pięknie i mam nadzieję, że niedługo będzie można podziwiać też chłopaków :))

  • Reply Anonymous 28 grudnia 2013 at 11:28

    Dzieciątka piękne ,pięknie ubrane, sadząc po roześmianych „paszczach zachwycone Lubek twórczością mnie oczarował.Najbardziej mnie zachwycają jednak Twoje wpisy Wspaniała Kobieto,A wiesz dlaczego?Dlatego że w nich widać jak bardzo wnikliwie obserwujesz swoje dzieciaczki,a przy takiej gromadce nie jest to łatwa sprawa /chociaż na pewno ciekawa/jak bardzo zwracasz uwagę na szczegóły i różnicę w ich charakterach~jak zwykle jestem pełna zachwyt-podziwu dla Ciebie Kochanej i Wrażliwej Mamusi.Niechaj Wam się zdrowo chowa ta śliczna i kolorowa gromadka .Pozdrawiam Noneczka

  • Reply Aisi Nom 28 grudnia 2013 at 12:31

    Prześliczne dziewczynki. Przy takiej gromadce Mikołaj musi mieć głęboką kieszeń :)

  • Reply Tissana 28 grudnia 2013 at 18:35

    Ależ z Gajuszki ślicznotka się zrobiła :)

  • Reply Moniqa 29 grudnia 2013 at 14:58

    Cudne córeczki:*

  • Leave a Reply