polecamy

Spider Caretero – fotelik, który zaskakuje nie tylko przystępną ceną

8 maja 2015

Foteliki samochodowe to temat rzeka. Wybór jest ogromny, a kryteria wyboru uzależnione od wielu czynników. Najważniejszym kryterium powinno być bezpieczeństwo dziecka, jednak dla wielu z nas te najwyżej punktowane foteliki są poza zasięgiem cenowym. Jako, że ja sama muszę mieć aż cztery foteliki, szukam rozwiązań idealnych. Dzieci rosną, foteliki należy wymieniać. Z pomocą przyszła mi firma Caretero, która zaprosiła nas do współpracy. Oczywistym dla mnie było, że skoro mam możliwość wyboru, zdecyduję się na fotelik. Postawiłam na model SPIDER. Zachęciła mnie funkcjonalność fotelika (kategoria wagowa 9-36 kg), lekkość, oraz ogólny wygląd. Posiadając ten model, mogę wykorzystać go dla każdego z moich dzieci. Nie muszę wymieniać za każdym razem fotelika w aucie, gdy zabieram któreś z dzieci pojedyńczo na zakupy, czy do szkoły. Wystarczy, że w przypadku Antosia wyjmę pasy fotelika, a użyję samochodowych. Cała filozofia i jaka oszczędność czasu. Co więcej, fotelik po demontażu pasów pięciopunktowych, posłuży jeszcze dziecku przez długie lata jako booster (podstawka).

Fotelik SPIDER to połączenie rozsądnej ceny (koszt fotelika ok 200 zł) z funkcjonalnością i bezpieczeństwem. Zarówno ja, jak i przewożone w nim dzieci, jesteśmy z wyboru zadowoleni. Fotelik jest lekki, przeszedł specjalistyczne testy bezpieczeństwa, posiada homologację ECE R 44/04, a dodatkowo moje dzieci twierdzą, że jest wygodny. Długa podróż nie jest żadnym problemem, jak dziecko zaśnie też problemu nie ma. Na pierwszy rzut oka widać, że dzieci po prostu dobrze się w nim czują. Wybrałam fotelik w kolorze czarnym, z czerwonymi dodatkami. Gama kolorystyczna tych fotelików jest bardzo bogata. To co podoba mi się dodatkowo w tym foteliku, to połączenie eco – skóry z miękkim welurem. Tam gdzie powinno być miękko, miękko jest, a wstawki z eco – skóry chronią fotelik przed wycieraniem i pozwalają zachować lepszą higienę. Podłokietniki łatwo można przetrzeć choćby wilgotną chusteczką, a nie wiem jak u Was, ale u nas jedzenie w trakcie jazdy to nieoodłączny element podróży i bywało, że fotelik po dłuższej trasie nadawał się jedynie do prania. Tu mamy problem z głowy :).

spider_blackred1-510x600Opis produktu ze strony producenta:

  • skierowany dla dzieci o wadze 9-36 kg (grupa I, II, III)
  • przestronne siedzisko i oparcie gwarantujące dziecku właściwą przestrzeń i wygodę w podróży
  • trwała konstrukcja wykonana z wysokiej jakości materiałów zapewnie długie i wygodne użytkowanie
  • 5 – punktowe pasy bezpieczeństwa z wygodną regulacją długości
  • ergonomiczne podłokietniki zwiększające komfort podróży
  • regulowany obszerny zagłówek poprawiający osłonę główki dziecka
  • delikatne nakładki na pasy eliminujące ryzyko otarć i podrażnień czułej skóry dziecka
  • możliwość demontażu oparcia i wykorzystania samej podstawki (15 – 36 kg)
  • miękka zdejmowana tapicerka, wykonana z weluru oraz skóry ekologicznej
  • nowoczesny dizajn uwzględniający zarówno funkcjonalność jak i walory estetyczne
  • homologacja ECE R 44/04

Podsumowując uważam, że fotelik SPIDER CARETERO stanowi dobry wybór dla rodziców, którzy poszukują produktu dobrej jakości za niewygórowaną cenę. 

Franio zaprezentował fotelik z użyciem pięciopunktowych pasów bezpieczeństwa. Co prawda to już pięcioletni chłopczyk, ale wagowo i wzrostowo to nadal nasza słodka kruszyna. Wciąż poniżej siatki centylowej, pomimo dobrego apetytu. Jak stwierdził nasz sprawdzony pediatra -taka już jego uroda ;).

Prezentowany fotelik, a także wiele innych znajdziecie TU.

DSC_0771

DSC_0778DSC_0773DSC_0779

Podobne wpisy

18 komentarzy

  • Reply Alicja Bułgajewska 8 maja 2015 at 10:48

    Boski Franczesko ❤❤❤❤❤

  • Reply Magdalena Burek 8 maja 2015 at 11:02

    Ach te oczy i włosy♥♥♥♥. Tester uśmiechnięty to i fotelik godny polecenia;)) I gra ulubiona umila podróż;) Franek został jeszcz u Babci? Buziole ogromne;***

    • Reply Tosinkowo 11 maja 2015 at 11:43

      Madziu ♥. Tak, Franio jeszcze „wakacjuje” :D

  • Reply Tinka83 8 maja 2015 at 11:46

    Fotelik wygląda świetnie.
    Bardzo ładny i zgrabny no i ta cena !!!
    Dobrze, że ktoś pomyślał o tym aby stworzyć porządny fotelik w takiej cenie.
    Przynajmniej więcej ludzi będzie mogło się pokusić o taki dla swojego dziecka.

    Franio niesamowicie przystojny :D

    • Reply Tosinkowo 11 maja 2015 at 11:42

      Też tak myślę. Wiele osób może tylko pomarzyć o fotelikach z tzw. wyższej półki. Znam sytuację, w której ktoś tłumaczył przewożenie dziecka bez fotelika z powodu braku środków na zakup. Nie dość, że auto wątpliwego bezpieczeństwa, to jeszcze brak fotelika. Ja wiem, że są lepsze foteliki na rynku, posiadające wszelkie bajery – ale cena naprawdę nie jest dla przeciętnego Kowalskiego…
      Franio dziękuje za komplement ;)

  • Reply Stokrocia Stokrotka 8 maja 2015 at 12:42

    chyba mi spadłaś z nieba z tym postem…

  • Reply Noelka Pe 8 maja 2015 at 13:17

    Fajny, funkcjonalny fotelik.

    Ale model lepszy. :P <3

  • Reply Szminka Ania 8 maja 2015 at 18:14

    A co z testami np. Adac? Nie znalazłam na żadnej stronie informacji, by fotelik przeszedł jakieś testy bezpieczeństwa… Bo homologacja z opisu to jedynie świadczy o tym, że fotelik jest dopuszczony do sprzedaży I pod tym względem bezpieczny – zgodny z wymogami UE itd…

    Dopytuje, bo przy pierwszym dziecku tez w późniejszym wieku używaliśmy fotelika 9-36 ale nasz Britax przeszedł testy Adac. Przy drugim dziecku pewnie też wybierzemy fotelik z tej kategorii wagowej, więc siłą rzeczy już trochę się tematem interesuję. ;)

    • Reply Barbara Gepert 8 maja 2015 at 18:23

      Dokladnie, testy to pierwsze kryterium. Fotelika bez nich nawet nie warto brac pod uwage.

      • Reply Tosinkowo 11 maja 2015 at 12:05

        Z tego co mi wiadomo fotelik nie był poddawany testom Adac. Rozumiem i szanuję zdanie rodziców, którzy nie braliby pod uwagę tego fotelika, właśnie z tego powodu. Jednak o ile mi wiadomo, fotelik który dopuszczony jest do sprzedaży, musi przejść pozytywnie testy zderzeniowe. Z tą różnicą, że tu mowa o prędkości 50km/h, a przy testach Adac brana jest pod uwagę prędkość 64 km/h. Pewnie, gdyby ceny fotelików z testami Adac były tak samo niskie, sama radziłabym brać z testami. Jednak chciałam pokazać alternatywę dla tych, którzy i tak droższego fotelika nie kupią, najczęściej wybierając foteliki z marketu. Fotelik caretero jest solidnie wykonany, wygodny i wygląda na bezpieczny (to, czy taki jest mogłabym jedynie napisać po kolizji, oby nie). Myślę, że żadne testy nie dają nam całkowitego bezpieczeństwa. Rozwaga na drodze, ostrożność i prawidłowe zamocowanie fotelika – tego się będę trzymać. Szminka jeśli możesz wybrać droższy fotelik, który posiada testy Adac nie zastanawiaj się. Jeśli jednak miałabyś wozić dziecko w foteliku tańszym – fotelik caretero polecam. Dodam, że często kupujemy foteliki używane. Sama jestem zwolenniczką zakupów z „drugiej ręki”, natomiast usłyszałam opinię, że w przypadku fotelików to skandal. Nie wiemy bowiem, czy fotelik nie jest powypadkowy i czy nadal spełnia swoje zadanie. To temat rzeka. Ilu rodziców, tyle opinii. Pozdrawiam :)

        • Reply Barbara Gepert 12 maja 2015 at 08:14

          Opinie opiniami ale faktów nie podważymy :) JKażdy kupuje fotelik jaki chce. Oby tylko życie nie weryfikowało wyborów… Bo jakby się zastanowić najgroźniejsze wypadki zdarzają sie powyżej 50km na godzine…

          • Tosinkowo 12 maja 2015 at 08:27

            Oczywiście, z pewnością też powyżej 64 km/h. Nie podważam faktów. Nie napisałam nigdzie, że testy Adac są niepotrzebne :).

  • Reply LM 9 maja 2015 at 16:28

    Fotelik może i funkcjonalny bo ma sporą rozpiętość wagową i na pewno przy dużej ilości dzieci jest to ułatwienie ale jeśli nie przeszedł testów ADAC to właściwie nie wiadomo jak taki fotelik zachowa się podczas wypadku. Jest masa fotelików z takiej kategorii wagowej, które takie testy posiadają. Z tym, że cenowo oczywiście wychodzą nieco drożej.

    • Reply Tosinkowo 11 maja 2015 at 11:51

      Tak, zgodzę się z Tobą. Muszę jednak dodać, że testy homologacyjne fotelików wykonuje się przy prędkości 50 km/h, natomiast zderzeniowe testy Adac przy 64 km/h. Oczywiście wolałabym, by stać nas wszystkich było na foteliki, które przeszły testy zderzeniowe, jednakowoż uważam, że żadne testy nie gwarantują 100% bezpieczeństwa. Nie znaczy to jednak, że nie są dla mnie kompletnie nie istotne. Chciałam pokazać fotelik, który w użytkowaniu wypada świetnie (kolizji nie miałam i mam nadzieję, że mieć nie będę), jest w bardzo atrajcyjnej cenie i jakby nie było, na pewno chroni nasze dziecko podczas jazdy.

  • Reply Sebastian 2 kwietnia 2016 at 08:41

    Najtańszy fotelik 9-36 z testami adac (3 gwiazdki z 2007 szału nie robi, ale jednak lepiej coś niż nic) można kupić jako nowy za 130zł.
    Niestety polscy producenci nie mają nic poza homologacją, która nie wymaga choćby testów bocznych. Co warta jest homologacja można stwierdzić choćby po tym, że boostery za 15zł z marketu ją mają.
    Nie musi być ADAC może być OEAMTC, Plus Test czy inny liczący się instytut.

  • Leave a Reply