Blogosfera

Inspirujący weekend w górach – Secrets of beauty

4 grudnia 2016

Gdy dowiedziałam się, gdzie Michał planuje kolejny Secrets of beauty nie mogłam się nie zgłosić. Nie jest tajemnicą, że kocham góry miłością wielką i za nic nie chciałam przepuścić okazji, by połączyć inspirujące doznania wydarzenia z ulubionymi okolicznościami przyrody.

Spotkanie odbyło się w Węgierskiej Górce w urokliwym Hotelu Zacisze. Sam Hotel zasługuje na pochwały, gdyż zaopiekował się nami wyśmienicie. Obsługa, pokoje, usytuowanie obiektu, nasz komfort – wszystko na wielki plus. Z chęcią wrócę tam ponownie.

Secrets of beauty rozpoczęliśmy już w piątek. Dotarłam do Hotelu późnym popołudniem i do końca dnia mogłam relaksować się w hotelu w oczekiwaniu na sobotnie warsztaty. Pyszna kolacja, totalny luz, grota solna i basen. To wszystko dodało energii po długiej podróży i naładowało pozytywnym powerem przed intensywną sobotą. Oczywiście nie zabrakło integracji z nowymi uczestniczkami wydarzenia, które bardzo miło było mi poznać.

Sobotę rozpoczęłam pysznym hotelowym śniadaniem, a z restauracji udałam się prosto do sali konferencyjnej, gdzie utonęłam w zapachu świec oraz nowo poznanych kosmetyków. Towarzystwo idealne! Cudowni ludzie, woń palonych świec i nowości kosmetyczne. Każda kobieta doceniłaby sobotnie doznania.Secrets of beauty Secrets of beautyPierwszą prezentację rozpoczął Jacek z Polskich Świec. Dzięki Jackowi mieliśmy możliwość zapoznania się z nową marką Admit, której cudne opary czuję do dziś. Zapach unoszący się w sali dzięki zapalonym świecom towarzyszył nam do końca dnia, a dzień był naprawdę długi. Oprócz świec marka pochwaliła się olejkami eterycznymi, solami do kąpieli. Wszystkie produkty marki Admit możecie kupić na stronie Polskich Świec.Secrets of beauty Secrets of beauty Secrets of beautyKolejna marka to Dermofuture i Ania, która fenomenalnie przedstawiła nam zalety produktów i udowodniła na żywym przykładzie :). Lubię nowinki kosmetyczne, a dzięki Ani mogłam rozwiać wiele wątpliwości. Na przykładzie Jacka Ania pokazała nam jak działa Intensywny wypełniacz zmarszczek, efekt natychmiastowy i naprawdę spektakularny. Po tym zaskakujących doświadczeniu każdy z nas miał możliwość stworzenia własnego peelingu cukrowego. Mój służył mi wspaniale, a  waniliowo – migdałowy zapach przywoływał długo wspomnienia tamtego dnia.Secrets of beauty Secrets of beauty Secrets of beauty Kolejne były warsztaty z Anią Muchą, na które osobiście najbardziej czekałam. Ania jest mistrzynią świata w makijażu i miałam wielką ochotę dowiedzieć się jakie błędy popełniam w swoim codziennym make upie. O dziwo, więcej pochwał zebrałam niż krytyki, co połechtało mnie przyjemnie. Nauczyłam się konturowania, które wciąż udoskonalam coraz odważniej w domu. Fajne doświadczenie i cudowne odkrycie kosmetyków Gosh Copenhagen, które są obecnie moimi ulubionymi. Co więcej do domu zabrałam sztuczne rzęsy Eylure, które są bardzo łatwe w aplikacji, a efekt jaki dają jest nieproporcjonalny do wysiłku. Moje oko nigdy nie wyglądało piękniej.

Secrets of beautySecrets of beauty Secrets of beauty Secrets of beauty

Po pysznym obiadku wróciliśmy do dalszej części pokazów. Kolejna marka, która uświetniła wydarzenie to Sylveco. Zapoznaliśmy się z całą gamą produktów, a wizualnie urzekła mnie seria Vianek – no jakie słodkie, cudne opakowania! W sam raz na upominek. Ale, ale opakowania to nie wszystko! W środku kryją się fajne, odżywcze kosmetyki. Lubię! Agnieszka, przedstawicielka marki opowiedziała nam skrupulatnie o właściwej pielęgnacji, idealnym oczyszczaniu twarzy i odżywczym działaniu specyfików. Dowiedzieliśmy się jakie mamy typy skóry i jak ważny jest dobór odpowiedniego kosmetyku do naszej cery.Secrets of beauty

Marta z Aromeda zaprezentowała markę Naturativ. Dzięki Marcie poznaliśmy tajniki certyfikowania kosmetyków (bo musicie wiedzieć, że Naturativ jest jedyną  marką w Polsce posiadającą certyfikat Natrue). Dowiedziałam się także o tym jak omijać chwyty marketingowców jeśli chodzi o kosmetyki pseudo naturalne. Jednym słowem zdobyłam wiedzę, której nigdy wcześniej nie poświęcałam zbytniej uwagi. Cieszę się, że to naprawiłam.Secrets of beauty Secrets of beautyOstatnim punktem warsztatów była prelekcja Jacka z Polskich Świec, który zakończył dzień wystąpień mową o swoich produktach. Świece zapachowe, świece w słojach, woski zapachowe, lampiony z parafiny – kto kocha klimaty świecowe, będzie zachwycony. Ja nie wyobrażam sobie mojego domu bez świec. A jesienią i zimą jest to zdecydowanie element, który dodaje najwięcej uroku wnętrzu.

Ten pełen emocji dzień zakończył się kameralnym koncertem zespołu U Pana Boga Za Piecem. Bardzo urokliwy, chwilami przypominał mi moje ukochane Stare Dobre Małżeństwo. Wysłuchałam z wielką przyjemnością.secrets-of-beauty-hotel-zacisze-10W niedzielę po śniadaniu każdy rozjechał się do swoich domów. Niezapomniane chwile, niebywałe tereny i moc pozytywnych wrażeń.

Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o przepysznych muffinach Michała, które zapewne przejdą do historii oraz Krysi i Marysi, bez których chyba już nikt nie wyobraża sobie Secrets of beauty :).Secrets of beauty Secrets of beauty Secrets of beauty

Podobne wpisy

8 komentarzy

  • Reply Justyna Komada 7 grudnia 2016 at 12:07

    Ojoj jak błogo i kobieco! Cudnie!

    • Reply Marta 7 grudnia 2016 at 15:29

      Zabrakło Ciebie :) ♥

  • Reply Zwykła Matka 7 grudnia 2016 at 12:09

    Fantastyczne spotkanie!!! Podglądałam na insta i zazdrościłam :)

    • Reply Marta 7 grudnia 2016 at 15:28

      Następnym razem koniecznie się zgłoś :*

  • Reply Michał 6 stycznia 2017 at 18:45

    Coraz bliżej wiosna i kolejne SoB powoli już wykluwa się w mojej głowie :D cieszę się że z nami byłaś :)

    • Reply Marta 6 stycznia 2017 at 21:04

      Ja również Michał! :*

  • Reply StellaLily.pl 6 stycznia 2017 at 18:52

    Miło było poznać :)

    • Reply Marta 6 stycznia 2017 at 21:04

      Wzajemnie :*

    Leave a Reply