Kobieta, świętujemy

Przyjaciele są jak Anioły…

15 czerwca 2015

Wstałam rano i spojrzałam w lustro. Naciągnęłam dłonią zmarszczkę, która uparcie co rano przypomina mi, że czas nie stoi w miejscu. Wzruszyłam ramionami, przeczesałam włosy. Trzydzieści osiem lat. Trzydzieści osiem lat. Trzydzieści osiem…jakaś kpina chyba. Że już? i że kiedy w ogóle??? i tak na marginesie, po co???

Otrząsam się kawą, godzę z odbiciem odrobiną podkładu. Żadnych głasków, spinam tyłek. To ma być dobry dzień. Tak postanawiam. A, że jak nigdy wcześniej, jakieś refleksje i podsumowania od przedwczoraj? Przecież to tylko po cichu, nikt wiedzieć nie musi. Uśmiecham się do dzieci, a z głośników „żadnego końca świata dziś nie będzie…”, nie będę myśleć dziś i na jutro to zostawię”…o! właśnie! dość smęcenia!

Odbieram telefon. Godzina rozmowy rozpoczętej życzeniami. Tak dawno Jej nie słyszałam, taka radość! I nic to, że zza granicy. To nic, że kosztuje. Nie mogłyśmy skończyć…Jakbyśmy się nigdy nie rozstały…

Odpalam internet. Fala słów wyjętych wprost z fabryki wedla, mówi mi „dzień dobry”. Uśmiecham się, wzruszam, dziękuję klikająco!

Odbieram kolejne telefony. Od Ciebie, od Niej, od Niego. Odkładam słuchawkę, upycham emocje po kieszeniach. W międzyczasie odbieram kilka maili, na które czekam. Są pozytywne. Na tak. Z gratulacjami.

Wsiadam do auta i pędzę załatwić sprawę niecierpiącą zwłoki. Urzędnik wita z uśmiechem, załatwiamy „od ręki”. Wracając wpadam do Niej, bo lubię. Bo mam to szczęście. Wita mnie krzywo wyciętym, najpyszniejszym sercem z ciasta jakie jadłam. Zapalona świeczka, życzenia, sto lat. I Ona, na wyciągnięcie ręki, na dobry humor, na śmiech zaraźliwy przy grillu.

I gdy już wzruszeń upchnąć nie potrafię, otwieram pocztę. A tam link. Niepozorny. Odpalam – odpadam. Wciąga mnie gębia wdzięczności, miłości i łez nie do zatrzymania. Połykam emocje, dławiąc się szczęściem. Czytam, oglądam, słucham, kocham. Łzy, śmiech, pomieszanie. I wszyscy oni….w jednym miejscu. Z daleka, z najbliżej…Przyjaciele…

NAJBARDZIEJ WZRUSZAJĄCE ŻYCZENIA URODZINOWE – KLIK

 

I taka zapłakana otwieram drzwi….kwiatom! Ciepło mnie wciąga, pochłania. Uśmiecham się. Nie wiem czy dziękuję, nie pamiętam. I znów widzę przez mgłę…

DSC_0832

Spoglądam w lustro, zmywam makijaż. W odbicu widzę szczęśliwą, trzydziestoośmioletnią kobietę. Z ładną zmarszczką na policzku. -Jesteś cholernie bogatą szczęściarą, wiesz? zagajam. Uśmiecha się w odpowiedzi. No ba! I czuję się szczególnie. I puszę się do lustra. Dzięki Wam poczułam się wyjątkowa. Bo tylko ktoś wyjątkowy może otaczać się takimi Wspaniałymi Ludźmi. Oglądam film z życzeniami i oglądam, napawam się, wzruszam…Ech, kocham Was Ludzie!

 

 

Dziękuję Wam :*

To były najwspanialsze urodziny w moim życiu…choć przepłakane po całości :).

Podobne wpisy

9 komentarzy

  • Reply Alicja Bułgajewska 16 czerwca 2015 at 00:11

    Cieszymy się, że filmik się spodobał ;-) to znaczy, że niespodzianka się udała ;-)

  • Reply Noelka Pe 16 czerwca 2015 at 07:06

    Ajajaj ja tu wstałam w taakim ckliwym humorze a tu taka notka.

    Chlip, smark, siurp !

    :-*

  • Reply Magdalena Burek 16 czerwca 2015 at 07:13

    Ach i jak tu się nie wzruszać:)) Niespodzianki są najlepsze;d. To był płacz z radości, a to się nie liczy;p. Całusy Kochana:*****

  • Reply largetto largetto 16 czerwca 2015 at 07:52

    wszystkiego najlepszego…. ja 14 . 06 skonczyłam 65 lat i tez wzruszyłam sie zyczeniami….

    Martuś ….buziaki :)

    leptir

    http://leptir-visanna7.blogspot.com/

  • Reply Asia Szarańska 16 czerwca 2015 at 16:33

    Ależ piękne życzenia. Przyjmij i ode mnie i Milenki urodzinowego buziaka :)

  • Reply Justyna Komada 16 czerwca 2015 at 20:56

    To się porobiło ;), Karlos łatwo wczoraj z Toba nie miał :))) :P :*

  • Reply Agata 17 czerwca 2015 at 17:31

    Spoznione Zyczenia Wszystkiego Najlepszego, Bekso! :*

  • Reply Anna Gregorowicz 20 czerwca 2015 at 21:13

    Martuś, bo Ty jesteś absolutnie wyjątkowa! Podnosisz na duchu jak nikt; No i te Twoje dzieci, kto mógłby dać światu taką niepowtarzalnie cudowną gromadkę, jak nie Ty?! To pokazuje, że z tych lat nie zmarnowałaś ani roku, że dzięki nim jesteś tu gdzie jesteś i taka, jaka jesteś, więc krzycz głośno że to 38, niech wiedzą! Oczywiście również życzę Ci wielu cudownych przeżyć, wartych zachowania na strychu wspomnień i poczucia pełni szczęścia w niejednej chwili w życiu. Ślę gorące buziaki i chylę głowę… co to będzie za kolejne x lat O.O
    Ps. Pięknie wyglądasz, ktoś Cię bardzo lubi, że cyknął taką fotę ;)
    mamazpowolania.blogspot.com

    • Reply Tosinkowo 21 czerwca 2015 at 10:06

      Dziękuję Aniu :*.Wzruszyłam się czytając Twoje słowa ♥. A zdjęcie zrobił najstarszy syn ;).

    Leave a Reply