Kobieta, moda i uroda, polecamy

Problemy skórne, z którymi sobie poradziłam

1 grudnia 2017

Spadł śnieg, a wraz ze śniegiem wróciły moje problemy skórne. Nie znoszę tego okresu, bo raz jestem zdecydowanie ciepłolubna, a dwa moja cera zmaga się w tym czasie z ogromną nadwrażliwością. Uczucie ściągniętej skóry, popękane usta, zaczerwienienie, a nawet pieczenie.

Problemy skórne zawsze u mnie uaktywniają się wtedy, gdy na dworze jest nieprzyjemnie zimno.  Jakby sam fakt, że skończyło się lato nie wystarczał.  Nie lubię zimy, nigdy nie lubiłam. Moja cera w tym okresie tylko potęguje te doznania. Gdy jest ciepło zapominam o problemach, bo zwyczajnie się od nich odzwyczajam. Na upartego mogłabym wcale nie używać latem kremów, gdybym tylko patrzyła na to, że czuję jakikolwiek dyskomfort. Moja cera latem nie sprawia mi żadnych kłopotów, za to nie pozwala o sobie zapomnieć nawet przez chwilę zimą. Znasz to uczucie? Jeśli tak, zapewne tak samo jak ja szukałaś dobrze nawilżającego kremu, który przyniósłby ulgę Twojej zmęczonej i przesuszonej skórze.

Marka, którą poznałam dzięki moim dzieciom

O zaletach produktów marki Mixa pisałam TU. Wtedy zaczęła się nasza przygoda z tymi kosmetykami, która trwa do dziś. Naprawdę przyzwyczaiłam się do nich, a moje dzieci zdecydowanie je lubią. Szampony  do włosów, balsamy, emulsje łagodzące do cery atopowej, które podkradałam właśnie zimą na własne potrzeby. Tą emulsją smarowałam sobie suchą skórę na twarzy i powiem szczerze, że uczucie ściągniętej skóry przestało mi towarzyszyć. Trochę dziwnie się jedynie czułam ze świadomością, że to jednak produkt dedykowany dzieciom, a nie kobiecie po 40 stce. Ale skoro działało, to nasza wspólna przygoda trwała.

Problemy skórne kontra kojący krem nawilżający PRO-TOLERANCE

Gdy po raz pierwszy wzięłam ten krem do ręki zauważyłam, że jest dokładnie z tej samej serii co emulsja dziecięca, którą ratowałam swoją twarz zimą. Musiałam zatem spróbować. Krem wzbudził moje zaufanie trochę za pomocą wspomnianej emulsji. Nie żałuję, bo bardzo dobrze nawilża moją skórę, koi uczucie pieczenia i zapobiega zaczerwienieniom. Do tego jest w poręcznym pojemniku z atomizerem, a to lubię. Jest bezzapachowy, o lekkiej konsystencji i nie zawiera konserwantów. Ten krem idealnie wpisał się w moje wymagania, co do kosmetyku który chcę nosić zimą w torebce. Krem, który odżywia, łagodzi, zmniejsza wrażliwość skóry, a do tego bez parabenów i barwników. Nakładam go rano i wieczorem od mniej więcej miesiąca i zauważyłam ogromną poprawę. Wyraźnie zmniejszyła się reaktywność mojej skóry i znacznie uległa osłabieniu podatność na czynniki zewnętrzne, takie jak zimno, czy wiatr.

Kosmetyki dla mamy i dziecka

Warto wspomnieć, że Mixa w swojej ofercie ma wiele fantastycznych kosmetyków, a te które tu przedstawiłam to tylko  nasz subiektywny wybór. Lubię ułatwienia, a sporą dogodnością jest dla mnie to, że w jednym miejscu mogę w kosmetyki zaopatrzyć dziecko i siebie samą. Kolejną zaletą jest wydajność kremów Mixa. Ta mała tubeczka używana jest przeze mnie dwa razy dziennie przez miesiąc, a krem nadal w niej jest. Zdecydowanie to nasz wybór. Mixa jak zwykle nie zawiodła!

Problemy skórne

 

 

Podobne wpisy

No Comments

Leave a Reply