Dzieci, polecamy, przedszkole, Rodzice

Potrzeba okazywania uczuć

26 lipca 2016

Potrzeba okazywania uczuć u moich dzieci jest ogromna. W ciągu dnia często przybiegają do mnie, by się przytulić i dać buziaka. Słowo „kocham” jest w naszym domu obecne stale, a my komunikujemy miłość na wiele różnych sposobów i przy każdej nadarzającej się okazji. Dzięki temu dzieci czują się kochane, bezpieczne i mają absolutną pewność, że są dla nas największym szczęściem i spełnieniem. Miłość jest nieodzownym elementem życia, a troska o siebie nawzajem naturalnym odruchem.

Osobiście uważam, że okazywania uczuć należy uczyć od dziecka. Codzienne przytulanie, troskę to wynosimy z domu. Istnieje we mnie przekonanie, że jeśli dziecko w dzieciństwie nie słyszy słowa „kocham”, w dorosłym życiu znacznie trudniej jest mu po nie sięgać. Jeśli jako dziecko nie było przytulane i zapewniane o bezwarunkowej miłości, istnieje duże prawdopodobieństwo, że jako dorosły osobnik będzie również oschłe wobec własnej rodziny. A przecież okazywanie uczuć jest nam bardzo potrzebne. Dzięki temu czujemy się pewniej, czujemy się kochani, mamy poczucie stabilności związku, czy pewność akceptacji. Nie okazując miłości ludzie oddalają się od siebie.

Każde dziecko potrzebuje bezpieczeństwa, a ono najczęściej rodzi się z pewności, że jest kochane przez rodziców. Przytulając dziecko, zapewniając je o miłości możemy mieć pewność, że ono w dorosłym życiu będzie postępować tak samo. Będzie kochającym innych, otwartym i uczuciowym człowiekiem. Dla mnie to bardzo ważne i nawet gdybym miała problemy w okazywaniu uczuć, robiłabym wszystko, by moje dzieci tego nie odczuły w żaden sposób. Walczyłabym o to, by tej sztuki się po prostu nauczyć. Dom jaki tworzę dla swoich dzieci ma być najlepszym startem w ich dorosłe życie. To przecież w ogromnej mierze ode mnie zależy jakimi ludźmi będą i z jakim nastawieniem do świata wyjdą z rodzinnego domu.

Z ogromną radością i wzruszeniem patrzę na moje dziewczynki, które choć jeszcze całkiem malutkie już okazują uczucia na każdym kroku. W każdym przytuleniu, słowie „kocham” i wzajemnej trosce mam cały wachlarz wspaniałych emocji i najwyższych uczuć. Gaja, w której tak bardzo widzę własne zachowania, gdy ta bawiąc się swoją ukochaną lalą, mówi do niej czule, raz po raz całując. Pyta jak najprawdziwsza mamusia, czy lala nie jest głodna, czy chce się może pobawić, a może ma ochotę na gilgotki. A gdy okrywa lalusię kocykiem, przykłada paluszek do ust dając nam znak, że dzidziuś usnął i należy zachowywać się ciszej. Po czym całuje lalkę w czółko i na paluszkach odchodzi. Albo gdy razem z Anielką bawią się w domek i słychać ich pełne troski głosiki:

– jesteś głodna, kochanie? już mamusia Ci robi obiadek. Jak zjesz będziesz miała siłę na zabawę i tulaski!

Jak wtedy można się nie uśmiechnąć i nie dostrzec siebie samej w dziecku? To, co obserwujemy powinno być naszym drogowskazem. Możesz poprawić wiele w sobie, obserwując zachowania własnego dziecka, a także możesz wznieść się nad wyżyny nad dobrze wykonywanym zadaniem. Jesteś mamą i daj swojemu dziecku to, co dać możesz najlepszego – bezwarunkową miłość, która zaprocentuje na całe jego życie.Potrzeba okazywania uczuć okazywanie uczuć potrzeba okazywania miłości uczuciowe dziecko potrzeba mówienia "kocham" potrzeba okazywania uczuć w rodzinie potrzeba okazywania uczuć u dzieciA Wy obserwujecie z jaką czułością i miłością Wasze dzieci mówią do lal, misiów i innych milusińskich? U nas jak już wcześniej pisałam królują lale bobaski, więc i tym razem HURTOWNIA ANEK nie zawiodła i dziewczynki zostały cudownie obdarowane zabawkami marki SMILY PLAY. Lala, która cudownie okazuje uczucia (ona mówi kocham Cię i wiele innych czułych zwrotów) i dinuś, który nagrywa głos Twojego dziecka i powtarza za nim najśmieszniejsze zdania, co daje moc niepohamowanego, radosnego śmiechu. Ach i dinuś ma latarkę w paszczy! Czy tylko moje dzieci tak kochają wszelkie latarki? :)).

O zabawkach SMILY PLAY już pisałam wcześniej i podtrzymuję: cudowny asortyment w bardzo okazyjnej cenie!

Podobne wpisy

14 komentarzy

  • Reply Bożena 26 lipca 2016 at 09:16

    Mela też bardzo uczuciowa. Lale i psinka zbierają żniwa miłości i pełnego oddania <3

    • Reply Marta 26 lipca 2016 at 09:41

      I bardzo dobrze! Uczuć nigdy za wiele :) ♥

  • Reply Basia 26 lipca 2016 at 09:35

    Śliczne dziewczynki. Ja mam dwóch chłopców. Mały urodził się 3 m-ce temu. Starszy (4,5 roku) okazał się doskonałym starszym bratem :) Pozdrawiam, B.

    • Reply Marta 26 lipca 2016 at 09:40

      Dziękuję :). Cudownie, że starszak tak się pięknie odnalazł w roli starszego brata, zapewne ogromna w tym Twoja zasługa ♥

  • Reply Hamak Life 26 lipca 2016 at 09:44

    Dzieci są bardzo emocjonalne i mam wrażenie, że jak zablokuje im się możliwość wolnej ekspresji w tym obszarze, to potem wyrastają z nich dorośli, którzy nie radzą sobie z emocjami.

    • Reply Marta 26 lipca 2016 at 09:56

      Myślę absolutnie tak samo.

  • Reply Ola Gościniak - Jestem Interaktywna 26 lipca 2016 at 09:50

    Rzeczywiście bardzo ładne i kolorowe zabawki. Wygląda na to, że dzieci je uwielbiają :)

    • Reply Marta 26 lipca 2016 at 09:56

      Bezapelacyjnie :). Mogą się nimi bawić całe dnie :).

  • Reply Alicja 26 lipca 2016 at 10:04

    Myślę, że codzienna dawka miłości, jest najlepszym co dziecko moze dostać od rodzica. W końcu miłości nigdy za wiele, prawda? A dziecko powiela wzorce od rodziców, więc im lepszy przykład tym lepiej. Jak ta nasza Gajtunia kocha te wszystkie Lale :) Nela jak widać woli wszystko co „chlopanskie” :D

    • Reply Marta 26 lipca 2016 at 11:01

      Mówiąc „kocham” stawiamy kropkę nad i swoim czynom. Dzieciaki powielają zachowania i od nas zależy, jakich powielać będą najwięcej :).

  • Reply Rivulet 26 lipca 2016 at 17:01

    Nie mogę się doczekać kiedy moje dziewczynki będą już takie duże i będą się razem bawić i rozmawiać :) Póki co Ela obsypuje Sarę całuskami ;)

    • Reply Marta 26 lipca 2016 at 19:38

      Kochana zobaczysz jak to szybko zleci :)) Całujące sisterki ♥♥♥

  • Reply Nasze Bąbelkowo 26 lipca 2016 at 20:07

    U naszego Bąbla jest różnie. Raz ma etap tulasków, buziaczków i innych czułości – a za jakiś czas coś mu się odmienia, wstępuje w niego jakiś mały „dzikus” i ciągle powtarza tylko „mama, nie całuj!” albo „tata, nie gilgaj!” ;) Ale tak czy siak okazujemy mu uczucia każdego dnia – i wierzymy, że to zaprocentuje.

    Zabawki świetne ! Dinozaur na pewno zrobiłby u nas furorę :)

    • Reply Marta 26 lipca 2016 at 21:56

      Cudowny hahahahah :). U nas też bywa, że dzieciaki mówią: „stop! już dość!”, zwłaszcza gdy pochłonięci świetną zabawą nie mają czasu na odwzajemnianie pieszczot :). Dinuś czaderski! Śmiechu co niemiara :)).

    Leave a Reply