Kobieta

Postaw na siebie

17 maja 2015

Jest wiele sposobów na radzenie sobie ze stresem, czy problemami. Istnieje ogrom poradników, ćwiczeń relaksacyjnych, czy porad w internecie. Jedni medytują, inni słuchają kojącej muzyki, a kolejni wykrzykują swoje frustracje. Czy istnieje zatem złoty środek na przywrócenie wewnętrznej równowagi, który przywraca ją skutecznie i na długo? Nie wiem. Wiem natomiast, że w zderzeniu z naprawdę dużymi kłopotami, odzyskać spokój ducha jest bardzo trudno. Ciężko jest zdystansować się do przygniatającej sytuacji, a bez dystansu do problemów o równowadze można pomarzyć. Jak zatem znaleźć sposób, który pomoże nam zdystansować się do problemów, przywróci nam spokój ducha i pozwoli dostrzec drobne przyjemności, jakie przynosi życie?

Wewnętrzna harmonia to naturalny stan duszy, ciała i umysłu. Właściwie każdy z nas, powinien móc cieszyć się harmonią, która ma ogromny wpływ na nasze zdrowie, powodzenie i jakość życia. Tylko jak ją osiągnąć, gdy sytuacja jest lekko mówiąc nieciekawa? Osiągnięcie wymarzonej harmonii zależy głównie od nas samych. Nasze dzisiejsze życie to efekt podejmowanych wcześniej decyzji. Ta świadomość wcale nie pomaga, gdyż ukazuje nam, że nie byliśmy dość przewidujący, dość mądrzy, dość zapobiegliwi. Dowodzi, że błędnie pokierowaliśmy swoim życiem, skoro znaleźliśmy się w miejscu, w którym jesteśmy. Przyznanie się do własnych słabości czy porażek jest bardzo trudne, dlatego wielu z nas tkwi w tym, co go unieszczęśliwia. Czasem jest to strach przed zmianą, czasem wstyd ukazania słabości, a czasem zwykła niemoc. Jeśli nie jesteśmy szczęśliwi w obecnym życiu, musimy dokonać zmian w wyznawanych przekonaniach, zmienić własne zachowania, odnaleźć jeszcze inne wartości. Musimy obrać nowe strategie działania, gdyż podtrzymywanie obecnych sprawi, że wciąż będziemy tkwić w tym samym. Nie bójmy się ryzyka, pozwólmy marzeniom stać się rzeczywistością.

Jakość naszego życia jest całkowicie zdeterminowana przez nasze emocje. Dlatego najprostszym kluczem byłoby wyzbyć się tych złych. Wiem, to nie takie proste. Dlatego zacznijmy od małych kroczków. Stawiajmy sobie nowe, coraz to odważniejsze cele. Łapmy życie za rogi. A jeśli na chwilę obecną potrafimy jedynie usiąść i płakać, to zmuśmy się choćby do spaceru po lesie. Najlepiej w towarzystwie jasnego, zawsze poprawiającego humor Słoneczka :).

Gaja w sukieneczce od Pif Paf

DSC_0429DSC_0415DSC_0427DSC_0424DSC_0421DSC_0409DSC_0406DSC_0393DSC_0386DSC_0385DSC_0381DSC_0380DSC_0377DSC_0375DSC_0372DSC_0371DSC_0369DSC_0361DSC_0356DSC_0442DSC_0441DSC_0440DSC_0432DSC_0357

Podobne wpisy

4 komentarze

  • Reply Noelka Pe 18 maja 2015 at 08:15

    Racja najprawdziwsza… Nic tak nie poprawia humoru jak małe, jasne i zawsze kochające słońca :)
    A co do mojej równowagi, harmonii i spokoju, to czasem duuużo się nagimnastykuje zanim ją odzyskam. Nie zamykać się na ludzi. Przede wszystkim. To zgubne. I nie prowadzi do niczego dobrego.

  • Reply tAliwzmianki 18 maja 2015 at 08:16

    Piękny i bardzo mądry wpis. Jakbym o sobie czytała….czasem ciężko podjąć taką ważną decyzję…ale jak ma się wsparcie kogoś bliskiego, zawsze jest łatwiej! <3

  • Reply Dorota Donigiewicz 18 maja 2015 at 16:07

    „Stawiajmy sobie nowe, coraz to odważniejsze cele. Łapmy życie za rogi. ”

    cytat leci na biurko w pracy … ostatnio takie smuteczki (malusiunienkie szczerze mowiac ale wyolbrzymione burza hormonow w ciazy) mnie dopadly i nie chca sie odczepic.a przeciez zycie jest takie piekne!!

    pozdrawiam Tosinkowo z odleglego Hong kongu,niech slonce nie pezestaje u Was swiecic!

  • Reply Magdalena Burek 18 maja 2015 at 21:41

    Jak zwykle samiuteńka prawda. Zawsze sobie powtarzam mały kroczkami do celu. Zdjęciami Gai zachwycałam się już na fb, ale tu też się pozachwycam;d. Piękna Gaja, już nie dziecinka, to już panienka. Rośnie jak na drożdżach z dnia na dzień piękniejsza:****

  • Leave a Reply