dialogi, Dzieci, Rodzice

podelec

13 listopada 2014

-Mamusiu!!! Gaja znowu wzioła Twojom szminkę!
zawołała dramatycznie Nela.
-No chodź tu szybko! zobacz sama co wyplawia!

Nie spiesząc się wcale, poczłapałam w stronę salonu. Szminki wziąć raczej nie mogła, bo raz: kosmetyki trzymam poza zasięgiem małych łapek, a dwa – ust praktycznie nigdy nie maluję, więc natknąć się na jedyną dostępną w domu szminkę?
wątpię.
Pewnie wzięła jakąś kredkę, a że starsza siostra w okresie ” a lubiem sobie poskarżyć”, to i larum podniesione.
Tym razem jednak mogłam Nelki posłuchać.
Nie była to szminka, a tusz do oczu – Gaja jak stała, tak cała w tym tuszu była, a najbardziej właśnie usta i włosy. Chusteczki częściowo radę dały, ale ogólnie nie polecam. Bawcie się dzieci, czymś mniej czarnym ;)
Nelka z dramatyzmu, przeszła na komediowy chichot i wręcz błagała, żebym Małej nie myła.

-zobacz jaka śmieszna i jaka zaszminkowana! cała czalna jak kocul sąsiada!
nie myj jej, zostaw! niech chłopaki zobaczom! będzie wesoło, hahahahaha

Na szczęście jakoś Je przekonałam, że to wcale nie fajnie mieć tyle chemii na sobie (taaaa….za kilka lat już nie przetłumaczę), i wspólnymi siłami dziecko do porządku doprowadziłyśmy.
Na pytanie skąd tusz dorwała, Nela z niekłamaną szczerością wypaliła:

– dałam jej z szufladki. Zapomniałaś schować wysoko.

Ręce opadły. Patrzę na Nelkę i mówię:

-to sama Jej dałaś, a potem na Nią naskarżyłaś???

a Ta mi na to, bez zająknięcia:

-noooo! ale jestem podelec, co? 




podelec jesienny, ujawniony wcześniej na fp ;)
spis na Wasza prośbę:

sukienka: TU
czapa i komin: TU
rajstopki: TU
buty: Lasocki CCC
ocieplacze: Tosinkowa Babcia lub Mama – nie pamiętam czyje, robiłyśmy hurtowo :P

Podobne wpisy

54 komentarze

  • Reply Kasia T. 13 listopada 2014 at 11:21

    Takiemu słodkiemu”podelecowi” można wszystko wybaczyć 😊 Śliczna! Całuski dla wszystkich Tosinków :***

  • Reply Amisha 13 listopada 2014 at 11:25

    Bardzo mnie się podoba, że to nie je różowe (chodzi o strój) ;-). To raz. Dwa. Bardzo mnie się podoba takie podelcowe zachowanie ;-). Mój Olu wykonał kiedyś podobną krecią robotę w stosunku do Maksa. Trzy – ja też nie maluję ust… Cztery – Nelka jest lepsza niż wszystkie Top Model, o!

  • Reply Anonymous 13 listopada 2014 at 11:28

    podelec!!!!!!leże i kwiczę, od razu przypomina mi sie moja Zosia latem calutka biala od sudocremu- zmyć to było masakryczne, tak się mazało ze bym niedługo brała tarke do pięt i też brat niby przypadkiem otworzył jej pudełko….podelec jeden! kasia Wojcieszak

  • Reply Justyna 13 listopada 2014 at 11:43

    ha ha ha padłam „podelec” jest cudny w tym musztardowym zestawie :)

  • Reply Sollet 13 listopada 2014 at 12:10

    Przecież takiem podelcowi wszystko wybaczysz…to dopiero początek:)

  • Reply filipek 13 listopada 2014 at 12:32

    Nelka wymiata <3

  • Reply ~Meg~ 13 listopada 2014 at 13:27

    Piękna sukienka, sama bym w taką wskoczyła :) Mój Antek też często podpuszcza Młodszego do jakiś psot, ubaw mają później nie z tej ziemi : )

  • Reply honorata stradomska 13 listopada 2014 at 14:00

    Mój Podelec Kochany!Nasza przebiegła Diablica!

  • Reply Anonymous 13 listopada 2014 at 14:10

    Uwielbiam czytać tego bloga… Dajesz mi nadzieję, że mam o co walczyć, bo też chcę mieć dużą rodzinę. Niestety miesiąc temu poroniłam, ale staram się nie poddawać.
    Buziaki i pisz częściej :)

    • Reply ma~ 13 listopada 2014 at 15:18

      Bardzo dziękuję za te słowa, będę pisać częściej jak tylko minie najgorętszy okres wolontariatu przy SzP – na razie jednak „kradnę” każdą chwilę. Trzymam mocno kciuki za Twoje marzenia :* ♥

    • Reply Just me 14 listopada 2014 at 14:17

      Popieram poprzedniczke! Z ogromna przyjemnoscia czytam o Waszych perypetiach i sama marze o takiej rodzince (z conajmniej 3 dzieci), ale poki co niestety konczy sie na marzeniach i walce o ta rodzine…

  • Reply Kobieta blogująca 13 listopada 2014 at 14:15

    Musztardowo- brązowo <3

  • Reply Anonymous 13 listopada 2014 at 16:30

    Cześć:)
    Czytam od dawna, komentuję pierwszy raz (brak czasu) , ale dzisiaj nie wytrzymałam. Podziwiam Cię, że chce Ci się odpowiadać na takie prostackie zaczepki…. Jesteś super, sama mam trójkę dzieci i wiem jakie potrafią być Ich teksty.Masz świetne dzieciaki, chwal się nimi jak najczęściej a tchórze, które uwielbiają tylko hejtować, niech się zajmą czymś pożytecznym.Pozdrawiam serdecznie:) Iwona.

    • Reply ma~ 13 listopada 2014 at 16:37

      Cześć Iwona :)
      Zazwyczaj mi się nie chce, ale chyba bardzo dawno ich tutaj nie było, stąd reakcja :)
      poza tym, sama zobacz – przydali się, bo dzięki nim dowiedziałam się, że czyta mnie dziewczyna, z trójką świetnych dzieciaków :D Tak, teksty dzieci mają przednie, ciężko mi uwierzyć, że są tacy, co nie wierzą ;)
      To samo myślę otwierając kolejny przykry komentarz, energia zmarnowana. A tyle pożytecznych rzeczy można zrobić w zamian….no cóż.
      uściski :)

  • Reply Anonymous 13 listopada 2014 at 16:34

    Ludzie jak Wam się nie podoba ten blog to po kiego kija go czytacie? Jak mi się coś nie podoba to nie czytam a na pewno nie oczerniam. Żal mi takich ludzi którzy zamiast swoim życiem zajmują się dowalaniem innym. Ja mam 2 szkraby i bywa przezabawnie a im więcej dzieci tym mają one bogatsze słownictwo i pomysły

  • Reply Dzieciowa Kraina 13 listopada 2014 at 17:41

    No po prostu nie wierze. Tosinkowa mamo masz cudowne dzieci i takie komentarze jak dla mnie świadczą o zazdrości, a nie obiektywności. Każde dziecko jest wyjątkowe. A co do rozmów moja Emi ma 2 lata i też już puszcza śmieszne tekściki, a co do wyraźności to mama rozumie dziecko nawet jak mówi ciut niewyraźne (zwłaszcz, że żadne małe dziecko nie mówi wyraźnie) i to nie wpływa na pomysły i fantazję dzieci.

  • Reply Mama Ka 13 listopada 2014 at 18:29

    Martuś, ja też to przerabiałam… Czasem mam wrażenie, że za takimi anonimami kryją się matki, które ze swoimi dziećmi w ogóle nie rozmawiają, a potem mają kompleksy, że ich własne pociechy są w podobnym wieku do tych z bloga, a wymawiają ledwo pojedyncze słowa :P Inaczej sobie tego nie umiem wytłumaczyć :P

  • Reply Agata 13 listopada 2014 at 18:29

    Podelec, padlam ze smiechu! Uwielbiam dzieciece przekrecenia! :)

    A zloty to zdecydowanie kolor Nelindy, slicznie wyglada!

  • Reply Ilona Ewy 13 listopada 2014 at 19:43

    Drogi anonimie.Aby dzieci fajnie mówiły,trzeba z nimi rozmawiać a nie tylko do nich mówić.Właśnie taka forma kontaktu wpływa na jego prawidłowy rozwój.Jeżeli dziecko nie posiada w swoim otoczeniu ludzi inteligentnych ,pozytywnie nastawionych do świata ,dowcipnych , niestety ma szansę wyrosnąć na osobę mało inteligentną bez poczucia humoru i zakompleksioną.Zawsze mówię,że dziwią się wszystkiemu osoby , które mało w życiu widziały, a poza tym, to że czegoś nie widzieliśmy to wcale nie znaczy,że tego nie ma.Dlatego mając w swoim otoczeniu wiele dzieci, mogę /jak wiele tu obecnych czytelników/ stwierdzić,że takie dzieci jak nasze blogowe maluchy ,dzieki Bogu istnieją i cieszą nas ,swoimi inteligentnymi i dowcipnymi wypowiedziami.Mamo całej 5 dzięki Ci ,za te wszystkie zamieszczane tu dialogii i monologii Twych maluchów.Fajnie je wymyślasz hihihi.Pozdrawiam Noneczka.

  • Reply kalipso 13 listopada 2014 at 21:11

    Słodki „podelec”:)))) Jesienne kolory na Neli wyglądają pięknie.

  • Reply Kasia Ł. 13 listopada 2014 at 23:04

    Hahaha PODELEC?!
    Czytałam to siedząc na wykładzie, mam nadzieję, że Pani dr hab. nie zauważyła jak tłumię w sobie śmiech :D Prze aparatka jest ta Nela no!
    A moją reakcją na wywody anonimów jest machnięcie ręką…
    Buziaki:*

  • Reply Aalex BBB 14 listopada 2014 at 05:50

    Sukienka śliczna, a Nela wymiata- jak zawsze:)
    Wybacz, Kochana- nie dołączę się do „dialogu” z Anonimem Wszechwiedzącym Wszechkrytykującym- bo to nie ma sensu….. Szkoda życie tracić na osoby będące na poziomie przedszkolnym (ew. wczesnoszkolnym) i etapie „dogryźć, zaczepić, wyładować zazdrość”…..zresztą- podziwiam Cię, że starasz się odpowiadać na te zaczepki…
    Jak się komuś blog nie podoba- niech nie czyta. A zresztą- choćby nawet Twoje opowiadanka były przekoloryzowane (w co absolutnie nie wierzę- widać po oczach, jakie z nich ananaski ;D), to nikt nie miałby prawa Ci tego wytknąć, bo to Twój blog i Twoje posty…..
    Wniosek- nie przejmować się- „głowa do góry, cyc do przodu” (jak Babunia mawia :)) i dalej bądź taką fajną Mamą :)
    Pozdrawiam serdecznie :* :*
    http://niekoniecznie-perfekcyjnej-dolcevita.blogspot.com/

  • Reply Anonymous 14 listopada 2014 at 11:35

    Taka Marta wlasnie jest tylko te slodkie komentarze bierze do siebie i wielce szczesliwa a zadnej krytki nie umie pokornie przyjac tylko robi z tego burze wszedzie gdzie sie da … Po co tem cyrk sama nakrecasz… Nie jestes i nie bedziesz idealna wiec troche skormnosci… I wyszlo wlasnie jaka jestes piszac zarabiam na anonimach nie oszukuj sie zarabiasz na wlasnych dzieciach czy tego chca czy tez nie taka jest prawda!!!!!

    • Reply ma~ 14 listopada 2014 at 11:38

      ojej :) pewnie masz rację ;)
      pokornie mogę przyjąć konstruktywną krytykę, a nie obrażanie moich dzieci.
      Tak, zarabiam na blogu. Nigdy tego nie ukrywałam.
      Tak, dzieci również mają w tym swoją zasługę i największe korzyści.
      Widzę jesteś u mnie wszędzie :)

  • Reply Anonymous 14 listopada 2014 at 12:23

    hej Marta, a mówiłaś że nikogo tam u Was nie znasz :-)
    I po co było się cieszyć na ewentualne znajomości z mamusiami, gdy łobuzy pójdą do szkoły? :-)
    Jednej jak widzę wystarczyło parę sekund przed salą, by obalić Twój mit :-)
    Ty lepiej zostań w tych czterech ścianach, pracuj a na pogaduchy do nas, albo my do Was, jak do tej pory. Już nie sktytykuję Ciebie za zaszycie się w lesie :-D

    Majka

  • Reply Karowa31 14 listopada 2014 at 12:29

    Ale raban się zrobił i w sumie o co i po co? Jak ktoś nie chce to niech nie czyta. Mi tu dobrze od kilku lat, zazdroszczę Tosinkowej mamie samozaparcia do zapisywania na blogu teksów dzieciaczków. Ja mam tylko jednego synka i nie mam często czasu na to, a szkoda, bo bardzo często mówi śmiesznie, jak to dziecko, żal nie zostawić sobie tych zdań gdzieś w formie pamiątki.

  • Reply Justyna Komada 14 listopada 2014 at 13:16

    Uwaga przemawia jedna z tych wiecznie chwalacych! ( na bank i o mnie chodziło). Ludzi przewija sie tu mnóstwo, tych krytykujących (kulturalnie i logicznie) także i nigdy… Nigdy Marta z nikim nie walczyła.. Ale! Jakim prawem wspominasz o dzieciach ewidentnie używając ich jako broni do ataku? Zdanie o matce polonistce… No kur… Zapiał co to ma byc? Niżej sie nie da? Dzieciaki potrafią kłócić sie znacznie kulturalniej i juz od dawien dawna nie używają członków rodzin gdy kończą sie argumenty! Co to wogole ma byc? Zero logiki, mądrości, złość dla złości! Po co? Zle Ci ze kogoś ciagle, chwala, ze lubia? A kij Ci do tego. Bo w sieci to masz prawo oceniać? Nie zle Uwaga przemawia jedna z tych wiecznie chwalacych! ( na bank i o mnie chodziło). Ludzi przewija sie tu mnóstwo, tych krytykujących (kulturalnie i logicznie) także i nigdy… Nigdy Marta z nikim nie walczyła.. Ale! Jakim prawem wspominasz o dzieciach ewidentnie używając ich jako broni do ataku? Zdanie o matce polonistce… No kur… Zapiał co to ma byc? Niżej sie nie da? Dzieciaki potrafią kłócić sie znacznie kulturalniej i juz od dawien dawna nie używają członków rodzin gdy kończą sie argumenty! Co to wogole ma byc? Zero logiki, mądrości, złość dla złości! Po co? Zle Ci ze kogoś ciagle, chwala, ze lubia? A kij Ci do tego. Bo w sieci to masz prawo oceniać?! Gratuluje!

  • Reply Anonymous 14 listopada 2014 at 13:39

    To gdzie ten filmik o najmadrzejszych dzieciach ponoc udalo Ci sie nagrac czekamy zatem??

    • Reply ma~ 14 listopada 2014 at 13:44

      napiszę dobitnie:odpieprz się od moich dzieci! ślęczysz jak pasożyt na moim blogu, fp – jesteś żałosna, brak słów. Zrób coś ze sobą, może masz jakąś pasję? znajomych?
      zero honoru. Jak szczur, który czeka na żer.

    • Reply Justyna Komada 14 listopada 2014 at 14:14

      No i Amen! Teraz juz wszystkie mamy pewnosc z jak „wartościowym” rozmówca przyszło nam dyskutować. Oj kobieto wydrapalabym Ci oczy gdybys tak chamsko i lekceważąco pisała o moich dzieciach. A i jeszcze jedno. Pamiętaj ze w internecie nie jestes anonimowa. Dobry informatyk i juz!

  • Reply Anonymous 14 listopada 2014 at 13:45

    a Kapusta rzecze smutnie:
    -moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    wnet i tak zginiemy w zupie

    pozdrawiam
    Kasia Kala

  • Reply Anonymous 14 listopada 2014 at 14:04

    Zastanawia mnie Martuś czy nie wymyślić i nie opatentować maści albo kropli na ból dupy i zazdrości – anonimy dostaną w prezencie zapas.

    A do czasu produkcji anonimom proponuję palnąć się w łeb może mózg się odezwie o ile istnieje.

    pozdrawiam,

    Aga K z Krakowa

  • Reply Anonymous 14 listopada 2014 at 14:11

    Martuś szkoda tracić czas na takich ludzi,moim zdaniem to zazdrość masz cudowne i mądre dzieci . A jak komuś to się nie podoba jak piszesz bloga to niech nie czyta. Takie moje zdanie. Ja też mam cudowną i mądrą córeczkę. I każda matka powie to o swoich dzieciach.Iwona c.

  • Reply beata bychowska 14 listopada 2014 at 14:56

    Masakra współczuję ludzi z twojego miasta….

    • Reply ma~ 14 listopada 2014 at 15:00

      ale to nie są ludzie z mojego miasta :)

  • Reply beata bychowska 14 listopada 2014 at 15:10

    A myślałam bo jedna napisała że Cię mija jak zaprowadzasz dzieci do szkoły i tak nikt z czytających nie bierze poważnie komentarzy anonimowych zazdrośnic ale napewno nie jest to poważne wmawianie Ci że twoje Dzieci nie są takie jak je przedstawiasz standard Mamuśki obce zawsze wiedzą lepiej Hehe dla mnie mój synek też jest idealny i nie byłabym zadowolona gdyby to ktoś negował a ty super radzisz sobie ze swoją gromadką i ludzie ci zazdroszczą… Ale to nie powód do takich obraźliwych komentarzy….

    • Reply ma~ 14 listopada 2014 at 15:22

      napisała też, że dziś się ujawni w szkole, jakoś nikt taki się nie pokazał :)
      żal mi tych ludzi, naprawdę żal.
      :*

  • Reply Szpilkaa22 14 listopada 2014 at 15:22

    Martusiu brak mi słów po przeczytaniu tych wszystkich komentarzy, ludzie są przeokropni, naprawdę szok :( przekonałam się też o tym dzisiaj ale w realu a nie w internecie. Szkoda się denerwować i wdawać w dyskusję. jedno jest pewne – anonimy to ludzie bez żadnej kultury i bez wartości. Przemawia przez nich zazdrość i nic więcej! Może po prostu zablokuj pisanie komentarzy przez osoby anonimowe bo szkoda nerwów. A pewna jestem, że gdy trzeba będzie się zalogować nie będa mieli odwagi cokolwiek pisać. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego wieczorku :*

    • Reply ma~ 14 listopada 2014 at 15:26

      chyba tak właśnie zrobię :*
      ja w realu nie pamiętam nigdy takich przykrości, to muszą opluć mnie tutaj, cóż ludzie….zamiast zrobić coś pożytecznego, plują jadem bo mają taki kaprys.
      Już nie dyskutuję, choć piszą nadal. Poziom komentarzy utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że niestety na blogi dziecięce zaglądają również żądni jatki pomyleńcy.
      Nazwajem Kochana :* spokoju i radości

    • Reply Szpilkaa22 14 listopada 2014 at 15:29

      Może źle to nazwałam, że u mnie w realu. Bo to w sumie też nie bezpośrednio mi w oczy, ale w stosunku do mojej osoby. Z resztą nieważne. Jedno jest pewne – tacy ludzie nie mają nic ciekawszego do robienia więc krytykują w sposób okropny, tak jak to nazwałaś – pomyleńcy :)

    • Reply ma~ 14 listopada 2014 at 15:31

      czyli też sami „odważni” wykolejeńcy ;)
      niech jątrzą, na zdrowie. Na starość ich własna żółć buchnie im uszami.

    • Reply Szpilkaa22 14 listopada 2014 at 15:38

      Mąż mówi, że mają oni „zryte berety” :D

    • Reply ma~ 14 listopada 2014 at 15:42

      trudno się z Nim nie zgodzić :)

  • Reply Aleksandra 14 listopada 2014 at 15:49

    I teraz nastanie błoga cisza :)

  • Reply alicjamagdalena 14 listopada 2014 at 16:00

    a na koniec okaże się,że wszystkie anonimy mają jeden adres IP :P Martuś uwielbiam Cię! Dnaucz mnie jak zarabiać na dzieciach! please! to takie cool! w zamian wymyślę kilka nowych dialogów! :D Twoja wierna KLAKIERKA, Alicja O_o

  • Reply Marzi 14 listopada 2014 at 16:06

    Chyba ktoś ma bardzo smutne życie, że żyje życiem innych.
    Anielka Śliczności jak zawsze :) :*

  • Reply Agata 14 listopada 2014 at 16:51

    Marta, daj spokoj, szkoda nerwow… Im bardziej sie bronisz, tym anonimy ostrzaj atakuja… Szkoda Twojego czasu… Anonimy groza, ze sie „ujawnia” w realu, phi! Na to trzeba odwagi, a tego anonimowi nie maja, inaczej podpisali by sie imieniem i nazwiskiem. ;)

    Zawsze zastanawialo mnie, ze wlasnie TWOJ blog przyciaga tyle trolli, to jest niesamowite (w negatywnym znaczeniu oczywiscie)!

    • Reply ma~ 14 listopada 2014 at 16:55

      wiesz Agato, ja po prostu publikuję te komentarze :) większość znanych mi blogów ma trolling codziennie, ja jak to mówię „sezonowo” :P Marzę o tym, że ten ktoś zdobędzie się na odwagę i stanie przede mną. Ja nie gryzę, chętnie podyskutuję ;)

  • Reply Agnieszka Wojciechowicz 14 listopada 2014 at 17:23

    Nie wierzę w to co czytam, ludziom się na prawdę nudzi:( Marta jesteś super a dzieci masz BOSKIE :*

  • Reply Ewa Krzyżaniak 14 listopada 2014 at 21:55

    ..nigdy nie komentowałam ale zaglądam regularnie i b. Lubie czytac co u was. Nie przejmuj się anonimami. Sama ci zazdroszczę ale pozytywnie :) tez mam Marzenie o licznej gromadce. .. narazie po długich staraniach i jednym aniołku .. zaczynamy leczenie. Wierze bardzo mocno ze się uda :) pozdrawiam całą Wasza ferajnę!

  • Reply Angelika Pomykała 15 listopada 2014 at 05:18

    Cześć! Co prawda czytam bloga nieregularnie, ale bardzo go lubię ;) Świetne masz te dzieciaczki ;) Mój 20miesięczny chłopak to jedynie pojedyncze słowa póki co wymawia, ale się nie poddajemy ^_^ Od dzisiaj dodatkowo chyba zaczne czytać komentarze… Powiem szczerze – uśmiałam się jak nigdy ;) Pozdrawiam!

  • Reply Gizanka 15 listopada 2014 at 18:30

    Padalec jesienny, ale za to jaki piękny i z rozbrajającym uśmiechem :)

  • Reply Mama Calineczki 15 listopada 2014 at 20:22

    Piękna stylówka. ;)

  • Reply testolandia81 17 listopada 2014 at 14:17

    Weszłam na Twojego bloga przypadkowo i aż słabo mi się zrobiło, kiedy przeczytałam te wszystkie wredne komentarze. Nie wiem, czy wynikają one z jakiejś zazdrości? Ale o co? Przecież każdy jest Panem swojego losu. Pozdrawiam serdecznie

  • Leave a Reply