Dzieci, Nauka przez zabawę, polecamy, przedszkole

Piknik – to czego najbardziej nam brakuje jesienią

6 listopada 2018

Piknik – to chyba najczęściej używane słowo latem, przez moje dziewczynki. Dopominają się pikniku niemal każdego dnia. Uwielbiamy pikniki! Latem najczęściej jadamy na zewnątrz, a co jakiś czas koc piknikowy z koszykiem pełnym prowiantu zabieramy także do lasu. Nigdzie indziej posiłek nie smakuje tak wybornie, jak na łonie natury w otoczeniu najbliższych osób. A ile przy tym zabawy!

Piknik towarzyszył nam także przy grillowaniu, czy paleniu ogniska. Zwykle są to weekendy, piękna pogoda, wspaniali towarzysze, głośna muzyka i mnóstwo fantastycznego humoru. Dorośli i dzieci, szykowanie pysznych sałatek i przekąsek, zapach pieczonych kiełbasek. Na samą myśl tęsknię za tym czasem i odliczam dni do kolejnego lata. Uważam, że nic tak nie zbliża jak czas spędzany razem, a lato temu niezwykle sprzyja. Co więcej takie wspólne biesiadowanie uczy moje córki tego, co ważne: jak dbać o wspólne relacje, jak przygotować fantastyczne domowe jedzenie, a także pozwala zachować piękne wspomnienia na długie lata.

A gdyby tak piknik urządzić w domu?

W końcu nikt nie powiedział, że nie można przenieść tych chwil beztroskiego odpoczynku do domu, a dokładniej mówiąc do dziecięcego pokoju! Przecież to wyobraźnia dziecka nie zna granic. Moje córki zdecydowały, że im żadna jesień pikników zabierać nie będzie. Co prawda może to nie jest taki prawdziwy piknik, ale wcale nie nudniejszy i na pewno nie mniej barwny. Zabawa w piknikowanie trwa w najlepsze od kilku dni, a ilość zjedzonych „na niby” potraw onieśmieliłaby największych łasuchów. Dzięki tym zabawom wciąż czujemy promienie letniego słońca i jakoś tak łatwiej oswoić te zimniejsze dni.

Piknik i cudowne piknikowe zabawki

Dziewczynki jak zobaczyły te wszystkie cudeńka, które idealnie wpisały się w zabawę piknikową, dosłownie oszalały. Przyznam, że sama uwielbiam drewniane zabawki, o czym pisałam na blogu niejednokrotnie. Są naprawdę piękne i ponadczasowe. Dzięki temu, że są zwykle porządnie wykonane (te są), to służą długie lata. W ogóle mam wrażenie, że zabawki z drewna się nie nudzą. To właśnie do drewnianych zabawek dziewczynki sięgają najczęściej (tory, sklep, naczynka, klocki), by spędzić czas na twórczej i kreatywnej zabawie. Teraz przepadły w tych wszystkich warzywkach, kromeczkach chleba, sałatkach, serku. Tworzą najlepsze w świecie sałatki, robią najbardziej wypasione hot dogi i hamburgery i karmią się wzajemnie. Uwielbiam patrzeć jak się bawią. I jestem wdzięczna za każdą drewnianą kanapkę, którą mnie uraczą ;).

Siostra – wierna towarzyszka wszelkich zabaw

Moje dziewczynki czasem rywalizują, czasem kłócą się o każdą bzdurę i nie zawsze zabawa przebiega tak, jak to widać na powyższych zdjęciach. I choć nieporozumienia między nimi zdarzają się coraz rzadziej, to jednak bywają, nie ma co ukrywać ;). Ale to nic. Ja tak bardzo się cieszę, że one mają siebie. Te wszystkie małe rywalizacje między nimi, drobne sprzeczki pójdą w niepamięć, a wartość więzi pozostanie. Będą miały kogoś, na kogo zawsze będą mogły liczyć, jestem tego pewna. Dziś, gdy są małe i całkowicie ode mnie zależne, myślę że jeszcze dużo mogę, by pokazać im jak wielkie szczęście mają, że jest ich dwie. Gdy na nie patrzę, uśmiecham się mimowolnie i serce mi rośnie. Oczyma wyobraźni widzę również te chwile, gdy spotykają się ze swoimi rodzinami właśnie na rodzinnym, letnim pikniku.

 

Na zdjęciach dziewczynki bawią się zabawkami ze sklepu MaxiZabawa.

MARKA GOKI

  1. Plasterki sera – TU
  2. Plasterki kiełbasy i warzyw – TU
  3. Kromki chlebka – TU

MARKA SEVI

  1. Zestaw sałatkowy – TU
  2. Zestaw kanapkowy – TU

 

 

 

 

 

Podobne wpisy

1 Comment

  • Reply Rivulet 8 listopada 2018 at 15:02

    U nas też pikniki i budowanie namiotów na środku pokoju. Ale do pikników dzieciaki wyciągają prawdziwe sztućce z kuchni, prawdziwe jedzenie, no i duży garnek wypełniony klockami lego – to niby ma być zupa :P A klocki tylko dlatego, że zabroniłam bawić się w pokoju wodą i kroić do niej rzodkiewki i marchewkę, wyrodna ja ;)

  • Leave a Reply