Dzieci, polecamy, Rodzice

Pakowanie z głową, czyli urlop czas start!

2 sierpnia 2016

Pakowanie z głową – czy to pojęcie w ogóle istnieje przy piątce dzieci? Ano istnieje. I powiem Wam, że to ja właśnie muszę przemyśleć sprawę dokładnie, bo wiadomo, że im więcej ludzi, tym mniej miejsca na bagaże. Nie ma wyjazdu przed którym nie zrobiłabym organizacyjnej listy. Co wziąć muszę, co powinnam, co fajnie byłoby jeszcze upchnąć. Potem namyślam się jak zapakować rodzinę.

Zastanawiam się czy postawić na jedną wielką walizę i jakieś dodatkowe torby, czy zapakować kilka mniejszych. Zawsze świetnie się u mnie sprawdzają dodatkowe plecaczki, w których dzieci mają swoje niezbędniki (ulubiona zabawka, picie, przekąska) dopasowane do wieku i rozmiaru dziecka. Maluch cieszy się, że sam ogarnia swój bagaż podręczny, a Ty masz wolne ręce.

Pakowanie z głową, co zatem zabrać na wyjazd?

To już zależy od wyjazdu :).  Weźmy pod lupę wyjazd tygodniowy. Ja zaczynam od ubrań. Zwykle pakuję dzieci tak, by mieć po dwa t-shirty na dzień (zakładam słusznie zresztą, że mogą się pobrudzić), skarpetki i majtki na każdy dzień pobytu (w przypadku młodszych dzieci majteczek brałam więcej ;), trzy pary długich spodni, kilka par krótkich spodenek, kilka sukieneczek w przypadku dziewczynek, trzy ciepłe bluzy i tyle samo bluzek na długi rękaw, czapka z daszkiem, kurtka na deszcz, kalosze, dresy, sandałki i tenisówki. Oczywiście dochodzi piżama i kapcie oraz strój kąpielowy.

Potem kompletuję wspólną, dziecięcą kosmetyczkę w której znajdą się szczoteczki do zębów plus pasta, żel do kąpieli, szampon, szczotka do włosów, nasączane chusteczki (zawsze się przydają!), krem z filtrem UV, nożyczki do paznokci, gumki i spinki do włosów dla dziewczynek.

Następnie dbam o apteczkę. Niejednokrotnie zdarzyło się mi na wyjeździe szukać w popłochu apteki, dlatego teraz zawsze wyposażona jestem w środek przeciwgorączkowy, wapno i krople do nosa. Zabieram ze sobą również środek przeciw komarom i kleszczom oraz żel na ukąszenia. W swojej torebce zawsze mam na wszelki wypadek opakowanie plasterków ;).

Gdy ogarnę powyższe skupiamy się na zabawkach. Każde z dzieci zabiera swoją ukochaną przytulankę, ale też dodatkowo gry oraz ulubione książki. Staram się nie ingerować zbyt mocno w ich wybory, no chyba, że postanawiają zapakować pół swojego pokoju ;). Na szczęście nie szaleją za bardzo i zdarza się, że sama dokładam zabawki do walizki.

Gdy dzieciaki są w miarę ogarnięte (zawsze coś łapię na ostatnią chwilę, pomimo list i obietnic trzymania się planu), pakuję nas, dorosłych. Wszystko przebiega bardzo podobnie. Dopakowuję ręczniki i pamiętam o wszelkich telefonach, ładowarkach, aparacie, kartach do aparatu, powerbanku itp.

Pakowanie z głową nakazuje mi skrupulatnie zająć się układaniem rzeczy w walizkach. Zwykle wybieram kilka mniejszych walizek, bo tak mi jest po prostu wygodniej. Rzeczy w walizkach układam na płasko, staram się nie zostawiać w walizce wolnych przestrzeni. Nigdy nie zabieram ze sobą rzeczy, których mało używam. Skoro mało używam ich na co dzień, obejdę się na pewno bez nich przez kolejny tydzień. Pakując kosmetyki szukam tych o mniejszej pojemności. Lubię wtedy wybrać produkty, których nie wybieram codziennie, a więc tych bardziej uniwersalnych tj. krem nawilżający na dzień i noc, zamiast dwóch osobnych pudełek. Dzięki tym zabiegom naprawdę mogę „każdego z nas” upchnąć w małej walizce :).

Pakowanie z głową, czyli w co się spakować?

Tak jak pisałam wyżej, wybieram opcję kilku małych walizek zamiast jednej ogromnej. Przetestowałam obie wersje i nigdy nie zapomnę siebie szarpiącej się na parkingu z walizą wielkości słonia, w poszukiwaniu bluzeczki młodej, gdy ta oblała się soczkiem. Nigdy więcej! Dlatego pakuję nas tak, by to mi było najwygodniej. W końcu kto jak nie matka nurkuje w tych walizach najczęściej?

My rodzice pakujemy się wspólnie do jednej walizki, dziewczynki razem i to samo z chłopcami. Gdy jedzie z nami najstarszy cały plan pakowania leży, bo co z tego, że on sam ma plecak, do którego spakuje swoje ubrania i kosmetyki, skoro i tak musi się znaleźć miejsce w aucie na gitarę i wzmacniacz. Ale udajmy, że tego problemu nie ma i płyńmy dalej. Dzieciaki spakowane wspólnie (chłopcy razem, dziewczynki razem) to według mnie był strzał w dziesiątkę! Mało walizek, szafa gra! Niestety żaden z maluchów nie podzielał mojego entuzjazmu. Chłopcy kłócili się o to, który z nich ma wieźć walizkę, a dziewczynki wtórowały. Obiecałam sobie, że następny wyjazd to dla każdego osobna walizka/plecak ale żeby nie było, każde z nich troszczy się o swój bagaż. Jakież było moje zdziwienie, gdy plan ten wypalił wprost cudownie. Zero kłótni, troska o swój bagaż, poczucie odpowiedzialności a co za tym dorosłości dało im wielkie zadowolenie. Nie powiem mi też było na rękę to, że nie słyszę pretensji, że on/ona wiezie walizkę dłużej.

Pakowanie z głową stało się jeszcze milsze dzięki marce Marko. Dostaliśmy bowiem do testowania zestaw podróżnych akcesoriów Trunki, które od razu wprowadziłam w życie. Obiecałam Wam wszystko tutaj pokazać i z chęcią to czynię, bowiem te produkty są naprawdę świetne i zaskakują funkcjonalnością. Byłam święcie przekonana, że w życiu nie zmieszczę tego, co mieściłam w stare walizki dzieciaków, a tu ogromna niespodzianka! Zmieściłam bez problemu, a te są dla nich poręczniejsze i w istocie w aucie pozostało więcej miejsca! Każdy ma swój bagaż i jak zapewne się domyślacie nawet na moment nie chcą go przekazać mamie czy tacie ;).Pakowanie z głową

Jeżdżąca walizeczka – kucyk. Nie dość, że spakuję tu cały potrzebny asortyment panny Gai, to ta może spokojnie na walizce usiąść, ba! pojeździć nawet! Walizka przeznaczona jest dla dzieci od 3 do 8 lat, pojemność 18 l, przy mądrym pakowaniu zmieścisz ubranka, kosmetyki a także książeczki i ukochane misie. Gaja jest walizką zachwycona, a Anielka często jej ją podbiera, by sobie…pojeździć :). Pakowanie z głową trunkiPakowanie z głową walizka

I nasz hicior, a mianowicie podstawka podwyższająca i plecak 2 w 1! Ta podstawka przeznaczona jest dla dzieci od 4 do 11 lat (15-36 kg). Podstawka jest dla mnie absolutnym hitem jeśli chodzi o funkcjonalność pakowania. Oprócz tego, że dziecko siedzi wygodnie i podróżuje, do środka pakujemy jego rzeczy niczym do walizki. Potem dziecko bierze swój bagaż na plecy i gotowe (zdjęcia taty poniżej demonstrują podstawkę, która staje się plecakiem, dzięki regulacji plecak staje się odpowiedni również dla dorosłych). Cóż za oszczędność miejsca w aucie!Pakowanie z głową podstawkaPakowanie z głową plecakPakowanie z głową marko

Kolejnym nowym nabytkiem jest ukochany plecak Frania – rekin! Już przy wybieraniu wzoru, zakochał się w tym plecaku i czekał na niego straszliwie. Chyba będę musiała domówić drugi dla Tosia, bo coś mi się wydaje, że tu z podziałem mogą być kłopoty (Tosio u babci w nieświadomości :). Franio z tym plecakiem śpi. I nie jest to metafora. Plecak rekin przeznaczony jest dla dzieci 5+. Jest wodooporny, więc to świetne rozwiązanie, gdy dziecko chodzi na basen. Bez problemu można przenosić wilgotne rzeczy (testowaliśmy z ręcznikiem) i nic się na zewnątrz nie wydobywa, a po wyjęciu plecak jest suchy. Plecak ma kieszonkę, odblaski i świetne zapięcie. Do tego wyprodukowany jest z lekkiego materiału, więc dla mojej pięcioletniej kruszynki idealny. Pojemność 10 l, więc nie muszę chyba dodawać, że Franio właśnie ten plecak mianował swoją nową walizką ;).
Pakowanie z głową plecak rekin

A tu specjalnie dla Was sfotografowałam rzeczy w użyciu. Sami zobaczcie jak są fajne i funkcjonalne. Podstawka i plecak 2 w 1 i nasza czterolatka, nakładka pingwinek na pas, niżej podusia i kocyk.Pakowanie z głową podstawka plecakPakowanie z głową pingwinek

Zagłówek koala 5+. Uwielbiam! Magnes sczepiający końce rogala powoduje, że główka dziecka nie kiwa się na boki, dzięki czemu podróż jest wyjątkowo udana. Mięciutki i bardzo wygodny.

Pakowanie z głową rogal

Podstawka, na której podróżowała Anielka szybko stała się plecakiem, który nosił tata. Anielka w tym czasie sterowała kucykiem Gai :). Franio ze swoim rekinem, a jakże!Pakowanie z głową rodzinaPakowanie z głową walizkiPakowanie z głową siostryPakowanie z głową GajaPakowanie z głową GajusiaPakowanie z głową GajuszkaPakowanie z głową trzylatkaPakowanie z głową niuniaPakowanie z głową włosyPakowanie z głową kucyk trunkiPakowanie z głową AnielkaPakowanie z głową NelaPakowanie z głową przedszkolakaPakowanie z głową NelindaPakowanie z głową FranPakowanie z głową FranioPakowanie z głową rekinPakowanie z głową plecak rekinPakowanie z głową FranuśPakowanie z głową rodzeństwoPakowanie z głową tosinkiPakowanie z głową rodzinaPakowanie z głową dzieciPakowanie z głową radośćPakowanie z głową dziewczynka

Podobne wpisy

8 komentarzy

  • Reply Bożena 2 sierpnia 2016 at 17:38

    Świetna ta czarna seria, my poszliśmy w róż. Ja płaczę, Mela kocha. Co zrobić, nie będę jej ograniczać, może wyrośnie ;) Dwa tygodnie jazdy, ponad 2500km nawinięte na koła. W walizce tłum niezbędnych zabawek, plecak-poddupnik przydał się w taxie i na wyprawie, reszty nawet nie skomentuję. Tak jak u was. Jestem pewna, że każdy rodzic, który się wybiera gdziekolwiek z dziećmi ma skompletowany taki zestaw podróżny. bez niego nie da razy.

  • Reply Agata 3 sierpnia 2016 at 19:09

    Ja mam troche inny system, bo wszystko zwijam w rulonik. Wtedy w walizkach miesci sie naprawde duzo! A na kosmetyki kupuje miniaturowe buteleczki, do ktorych przelewam szampon/ balsam, itd. Szczegolnie przydaje sie to podczas podrozy samolotem, kiedy nie da sie zabrac tuzina tobolow. ;) Chociaz tu z kolei trzeba uwazac, bo przy „zrolowanych” ubraniach, miesci sie ich tyle, ze potem niechcacy mozna przekroczyc dopuszczalna wage. :D Ja ogolnie z pakowaniem sie do podrozy autem nie mam problemu. Samochod mamy duzy, wszystko sie upchnie. Ale jak mam leciec samolotem to skrobie sie po glowie, dwa razy sie zastanawiam czy dana rzecz naprawde bedzie mi potrzebna i trzy razy wszystko przepakowuje. ;) No i dochodzi pytanie o destynacje. Jak jechalismy na Floryde, wiedzialam, ze dlugie spodnie i bluzki z rekawem to tylko na podroz, bo bedziemy wlaczac klime. Na reszte pobytu tylko najciensze spodenki i zwiewne sukienusie. Natomiast jak lece do Polski, musze miec ciuchy na kazda pogode, nie znosze tego! ;)

  • Reply Ela 4 sierpnia 2016 at 04:38

    Czym czesze Pani włosy dziewczynek? Może jakiś post o pielęgnacji włosów dzieci?

  • Reply Kasia 4 sierpnia 2016 at 21:44

    Ja zawsze mam problem co spakować młodemu… I zawsze jest tego albo za dużo, albo za mało :P

  • Reply Ania 6 sierpnia 2016 at 18:06

    Piękna walizeczka! Moja młodsza córa pokochałaby miłością bezgraniczną ;) codziennik-kobiety.blogspot.com

  • Reply MzP 13 sierpnia 2016 at 13:42

    Rety, jakie Ty masz piękne te dzieciaki! My zwykle podróżujemy publicznymi środkami lokomocji, więc razem musimy się zmieścić w jeden plecak, a kiedy Mała Mi była mniejsza i zabierałam pieluchy itp to w walizkę. Kompaktowo. Ja biorę po jednej koszulce i bieliźnie na dzień, 1 spodnie na 2/3 dni, i jedne krótkie, dwie bluzy, kurtkę przeciwdeszczową, chustkę lub cienką czapkę+ po 1 pidżamce na noc i to wszystko. Tak jest mi najpraktyczniej, zawsze można coś awaryjnie przeprać jakby już naprawdę zabrakło. Mam genialny plecak, który dostałam na święta jako dzieciak i służy mi do teraz na co dzień (do dźwigania zakupów) i na wszelkie wyjazdy. Noszę w nim naprawdę ciężary i nic się nie dzieje. Żeby tylko było jeszcze gdzie wyjechać…
    Całe wakacje jak dotąd przesiedziałyśmy w mieście, ale w mieście też może być fajnie! Zapraszamy na nasze relacje w tym dzisiejszą świeżutką notkę ;)

  • Reply Do zabawy 23 sierpnia 2016 at 21:10

    Dobry wpis. Pozdrawiam :)

    • Reply Marta 29 sierpnia 2016 at 21:17

      dziękuję :)

    Leave a Reply

    Przepisz wynik *