Bez kategorii

o wszystkim po trochu…

4 lutego 2013

Od wczorajszego ranka, jak pisałam Gaja jest znowu na piersi.Po nutramigenie nie mogła się wypróżnić, musiałam Jej pomóc, bo dostała zatwardzenia.Ja jestem na bardzo ścisłej diecie, zero nabiału, zero cukru.Od wczoraj zjadłam kaszę z piersią indyka i dwie kromki bułki wrocławskiej oczywiście z indykiem.Popijam słabą herbatą bez cukru lub wodą mineralną.Stosuję przed każdym karmieniem delikol, karmię „brzuszek do brzuszka”, dzięki czemu Malutka pięknie odbija połknięte powietrze.Dodatkowo wczoraj wypiłam herbatkę ziołowa dla matek karmiących (dostałam próbkę w szpitalu).

Obym nie pochwaliła za wcześnie, ale….noc przespałyśmy:)
Oczywiście pobudki na karmienie były, ale bez płaczu.Nakarmiona córcia zasypiała dalej.
Karol pojechał do apteki po herbatkę, którą wypróbowałam i po zioła, gdyby to było za mało.
Jestem pełna wiary, że nam się uda.Jej szczęśliwa buzia, gdy przytula się do mojej piersi dodaje mi siły.
Warto się przemęczyć.
Najstarszy po kontroli lekarskiej, dostał kolejne recepty i zwolnienie ze szkoły do końca tygodnia.Pięknie:/
Edukacja przednia.Oczywiście pogrywa sobie ze mną i droczy się, że lepiej Mu się przyda nauka życia, niż chemiczne wzory, ale jakoś to do mnie nie przemawia.
Oczywiście wygrzebał chirurgiczną maseczkę i wymusił potrzymanie Gai, bo co jak co, ale do końca tygodnia bez siostry nie wytrzyma.Uśmiechnęłam się i powiedziałam, że przecież jeszcze trzy tygodnie temu Jej nie było.Na co wydukał tylko:„rzeczywiście…”
Tak, to niesamowite jak szybko tracimy głowę dla Maleństwa.Sama wiele razy o tym myślałam.Jesteś maleńki człowieczku chwilę, a jakbyś był od zawsze…
Anielka jak widzi Lubka, to aż piszczy.Niech tylko przejdzie obok Niej, nie zaczepi, nie podszczypie, nie weźmie na ręce, to od razu płacz.Na szczęście brat się udał i wraca jak bumerang, wołając „przepraszam królewno moja…”, co Ona świetnie rozumie, bo jeszcze Go nie widać, a ta już w skowronkach:)
Ciekawa jestem co to będzie, gdy Lubek wróci do szkoły.Pewnie będzie Go szukała, zanim znów się przyzwyczai.Chłopcy mają raj, bo i brat, i pokój brata dostępny od rana do wieczora.Jak Lubomir jest  w szkole, nie pozwalam Im wchodzić do Jego pokoju.Z ostrożności, bo torpedy wiele niszczą.Nie ma z tym problemu, ale wiadomo jak coś zakazane, to ciągnie strasznie.
Tosio nawet spytał, czy Lubek musi chodzić do szkoły.Przecież jest już bardzo mądry i tak dużo wie;)
A Franio zaskakuje mnie kulturą:)
Nie pyta co to?, tylko „a do czego to służy?”
Gdy o coś poprosi, natychmiast dodaje:”dzientuję, że chciałaś mi pomóc”.
Gdy zje obiadek, odnosi talerz i woła:”dzientuję, było pyyyśne!”
Taki mój dżentelmen.
Oczywiście, gdy nie słucha, robi to też z wysoką kulturą.
Franiu, zostań.Nie wchodź teraz na górę.
Odpowiada…już ze schodów: „zajaz fyjdę.Już, już…”
Franiu, nie możesz tego brać.
Bierze i woła:„na pewno? nie mogę mamusiu?”
Ancymonek na całego.


Podobne wpisy

79 komentarzy

  • Reply Nefre 4 lutego 2013 at 15:38

    Cudowne dzieciaczki. Mam nadzieje, ze problemy brzuszkowe Gaji juz nie wroca. A Lubkowi duzo zdrowka. Dla reszty caluski :)

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 21:56

      dziękujemy:***

  • Reply Anonymous 4 lutego 2013 at 15:39

    paskudny ból brzuszka vs. zdeterminowana Mama Gai – 0:1
    Kochana, przy takiej sile woli jak Twoja, nie mogło być inaczej. Trzymam kciuki, żeby taka sytuacja się nie powtórzyła.. Zrobiłaś wszystko i na szczęście są efekty. Widać po Gajce, że śpi spokojnie i na pewno ma piękne sny. O drodze mlecznej :)

    Lubek, eh Lubek.. hodujesz sobie ideała pod własnym dachem :) A co do choroby : brak słów.. Niech śmiga w tej maseczce i koło trójki wspaniałej, bo jakby ich TFU TFU pozarażał to kaplica. Niech Karol mu kupi gripex max na noc- weźmie 2 tabletki i powinno być wiele lepiej. Może ktoś mu bańki postawi?

    Kochani zdrówka i spokojnych nocy.
    A ból brzuszka niech się do Was nawet nie zbliża:)

    ps. Franio cuuuudowny jak zawsze. Rycerz malutki :) czekam na piękne buźki reszty.
    całusy, klara

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 21:55

      tak, jestem na prowadzeniu:)tak się cieszę:))
      Lubek ponoć już nie zaraża, ale dobra maska nie jest zła:P
      Bańki by się faktycznie przydały, ale kto dziś stawia bańki?:( nie znam niestety…
      Klaro :***
      Twoje słowa uwielbiam czytać przed spaniem, mam lepsze sny:))
      całuję:*

  • Reply Noelka 4 lutego 2013 at 15:45

    Jak rozrabiać to z kulturą.
    Złote te dzieciorki :****
    Lubek to ideał. Zgadzam się z Klarą :)

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 21:52

      hahaha jak rozrabiać to z kulturką:PPP

  • Reply Aniao24 4 lutego 2013 at 15:46

    cieszę się że jest lepiej,a nie gorzej :) oby tak dalej :)

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 21:53

      :))) dziekuję

  • Reply Kinga N 4 lutego 2013 at 15:53

    Super wiadomość! :) Bardzo się cieszę i oby problemów z brzuszkiem Panienki Gai już nie było :)) A kulturalny rozrabiaka Franio to super połączenie :D Oby ta noc była taka sama, dużo spokoju Kochani :) Dużo zdrówka dla Lubka :) Buziaki :)

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 21:52

      my też się bardzo cieszymy:))
      na razie jest super, Gajeczka śpi:)
      całujemy:*

  • Reply Magdalena Burek 4 lutego 2013 at 15:55

    Cudowni są:)Lubek to brat na 6!. Do końca tygodnia wolne a potem ferie. Niech zdrowieje kawaler bo tak w masce to nie wygodnie:/. Po zdjęciach widać, że Gajunia się już lepiej czuje:)Oby już tak zostało. Kulturka to podstawa Franek dobrze o tym wie:) U Was nie da się nie nudzić:)Pozdrowionka i buziaki:*:*

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 21:51

      Madziu faktycznie sobie Lubek ferie przedłużył:)Gaja wreszcie spokojnie może spać:)
      całuski:*

  • Reply Anonymous 4 lutego 2013 at 16:15

    niesamowici sa:):)
    a szarmanckosc Frania to oczywiscie Wasza zasluga!:) gdybyscie przy Nim nie mowili w taki sposob, nie mialby skad czerpac wzorcow i w ogole nie wiedzialby, ze tak mozna powiedziec:)
    gratuluje calej Rodzinki, bo na prawde jest czego!:):) dajecie mobilizacje, ze trud wlozony z wychowanie sie oplaca i sa tego owoce:)
    a co do edukacji Lubka- tez to przechodzilam, chodzilam do bardzo dobrego liceum i uczylam sie miliona niepotrzebnych rzeczy, ktorych oczywiscie juz nie pamietam:):)
    patt:)

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 18:12

      Franio to łobuz, elegancki łobuz:P
      więc Lubka doskonale rozumiesz :)))
      dziękujemy:*

  • Reply Lux 4 lutego 2013 at 16:22

    Malutka ma cudowny drugi podbrodek :)Mimo mlecznych problemow pewnie juz cos przybrala?
    Marto- masz moze zdjecia wszystkich dzieci w okresie 1-2 miesiecy zycia? Jestem ciekawa czy byly podobne do siebie?
    Pozdrawiam!

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 16:35

      mam:) jutro pokażę:)
      Gajka na pewno przybrała, podbródek i fałdki na to wskazują:))
      pozdrawiam

  • Reply Anonymous 4 lutego 2013 at 16:26

    ;):) Kochane dzieciaczki :):):) Masz wiele radości w domu.. :):)
    Trzymam kciuki za karmienie :* najważniejsza jest uśmiechnięta buzia Gajusi :)
    Pozdrawiam
    Kasinkowoblog (dorosłe życie)

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 18:11

      wiele radości, wiele trosk i wiele hałasu:)
      :***

  • Reply wierszokletka 4 lutego 2013 at 16:46

    Śliczna Królewna, oby zawsze tak spokojnie spała :) Lubek, zdrowiej! Franio jak zwykle rozbrajający, a Anielka cudna! Przytulasy :*******

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 18:10

      :)))
      przytulamy:)

  • Reply myska 4 lutego 2013 at 16:51

    Kurcze… Martusia, ale Ty masz fajne te dzieci. Wszystkie po kolei i każde z osobna!
    Dobrze, że gaja już lepiej. I dużo zdrowia dla Was, dla Lubka w szczególności!
    buziaki

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 18:09

      dziękuję:))
      całujemy:*

  • Reply margol1985 4 lutego 2013 at 17:09

    Kamień z serduszka, że Gajuni lepiej i odpukać żeby nie zapeszyć i było już dobrze!:* Franek mnie rozbraja, mały słodziak:) Całusy dla całej młodej czwórki i dla chorującego Lubka, niech zdrowieje:)

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 18:09

      oj tak…na razie spokój:)
      całujemy:*

  • Reply Anonymous 4 lutego 2013 at 17:38

    Cudowny ten Twój Lubomir,taki kochający brat,ciekawa jestem czy on ma przyrodnie rodzeństwo ze strony ojca,chociaż to może głupie pytanie.

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 18:06

      nie ma.

    • Reply Noelka 4 lutego 2013 at 18:15

      Lubomir ma przyrodnią siostrę. Ze strony bloga, znaczy mnie. :DD

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 20:02

      hahahahaha to fakt

  • Reply Anonymous 4 lutego 2013 at 18:07

    Zaglądam do Was od „x” czasu – od samego początku tak właściwie. Od czasu do czasu zdarzało mi się udzielać – regularnie nie komentuję, ale czytam Was od deski do deski, zdecydowanie! :)

    Po pierwsze to … to nie mogę uwierzyć, że już jest Was tak dużo! :D Pamiętam małego Tosia, pamiętam narodziny Franka, potem Neli, teraz Gajki – matkoo, tyle czasu już z Wami jestem :)

    A po drugie – doskonale zdaję sobie sprawę, że takich wiadomosci/komentarzy to dostajecie miliony, no ale muszem no muszemmmm! ;) Jesteście cudni! Idealni, tacy „książkowi”. Tak bardzo lubię do Was zaglądać – normalnie szok :) A wiecie za co Was lubię? Za to, że jesteście idealnymi rodzicami – takimi w sam raz. Nie przeginacie ani w stronę rodziców nadwrażliwych, ani w stronę takich „leć dziecko, mamusia se paznokcie malnie”. Jesteście takimi rodzicami, jakich ja chciałabym zapewnić swoim dzieciom :) No – marzy mi się taka rodzina, jak Wasza, oj marzy!

    Dobra, posłodziłam – wystarczy na dziś ;) A, no i czekam na te zdjęcia porównawcze całej Waszej 5ki!

    Pozdrawiam, MDS

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 21:15

      Witaj:))

      Jak się cieszę z Twojego komentarza.Bardzo:)Jesteś od zawsze, to już prawie 5 lat:D Niesamowite!
      Ja też uwierzyć nie mogę, że tyle nas jest:P
      I wiesz co? nie o słodzenie tu chodzi, ale forma jakiej użyłaś, by poparcie dla nas rodziców wyrazić, wgniotła mnie w fotel:) Jesteśmy z jednej bajki, ja ujęłabym to tak samo:)))
      Odzywaj się częściej, fajnie się „Ciebie” czyta…a może masz bloga? byłoby bosko:)

      pozdrawiamy Cię baaaardzo gorąco, a fotki jutro, jak obiecałam:)

  • Reply Ida 4 lutego 2013 at 18:20

    Oj, pewnie jest Ci teraz ciężej. Ja niedoświadczona – niestety nic nie poradzę. Życzę jednak dużo siły i wytrwałości – to zawsze działa:) A poza tym pozytywne nastawienie:)
    Niesamowite, że Lubek jest taki dorosły w swoim zachowaniu. Niejedna matka marzy o takim młodzieńcu w domu. A wszelkie zasługi należą się Tobie, bo dobre wychowanie jest na wagę złota:)
    PS. Lubek ma racje – ważniejsza jest lekcja życia niż lekcja chemii:) Z Waszego domu Lubek więcej wyniesie, niż z jakiejkolwiek szkoły:)

    Pozdrawiam ciepło:)

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 22:02

      powiem Ci, Że jak widzę takie efekty, to z radości mogę góry przenosić:D Lubek odkad pamiętam był taki „mały-stary”.
      pozdrawiamy:)

  • Reply mamaka 4 lutego 2013 at 19:10

    Marta trzymam więc kciukasy mocno bardzo by Wam się z Gają udało pozbyć dolegliwości „brzuszkowych”.
    Franulinek kochany królewicz w każdym calu.
    Lubomir i tak dużo wie a postawa wobec Was świadczy o tym, że najpiękniejszą szkołę życia ukazujecie więc warto tym bardziej przebywać w takim domku :)
    …na naukę zawsze jest czas//
    Pozdrawiamy:)

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 22:04

      Kasiu:***

  • Reply Mama Ka 4 lutego 2013 at 19:10

    Uwielbiam Waszą rodzinkę <3

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 22:05

      z wzajemnoscią:*

  • Reply Tissana 4 lutego 2013 at 19:37

    Ja już nie wiem co napisać, bo mi brakuje do Was słów :)

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 22:05

      wystarczy, że z nami jesteś:***:)

  • Reply Martyś_Zuzia 4 lutego 2013 at 19:50

    Trzymam mocno kciuki za karmienie Gai piersią :) Wspaniale by było, jakby nie męczyły ją bóle brzuszka.
    Franiu jest niesamowity! Bierze przykład ze starszego brata, Lubek to brat idealny :)

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 21:50

      bardzo dziękuję:)

  • Reply Anonymous 4 lutego 2013 at 20:02

    Moglabys napisac jak sie nazywa ta herbatka co dostalas probke w szpitalu? Szukalam ale wszystkie te granulowane maja duzo cukru w skladzie wiec dla mnie odpada…moze ta twoja nie ma.dziekuje.
    Gajunia slodziutka, slow brak, bedzie dobrze, ona taka malutka jest i wczesniej urodzona:) wiec jej uklad pokarmowy jest pewnie jeszcze mniej rozwiniety niz dzieci urodzonych w terminie. Odzwaze sie napisac ze wszyscy tu trzymamy kciuki zeby sie udalo:))wspaniale macie dzieci.

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 20:58

      niestety ta którą wypiłam też jest słodzona glukozą.To hipp natal.O dziwo, maleńka po niej sensacji nie miała, była spokojniejsza.
      Gajeczka jeszcze powinna być w brzuchu.Na pewno układ pokarmowy ma słabiutko rozwinięty.
      Dziękuję bardzo:))

  • Reply Anonymous 4 lutego 2013 at 20:08

    Marta, może nietypowe pytanie, co kupiłabyś 20-letniemu chłopakowi na walentynki, mam kilka pomysłów, ale jeszcze chciałam Ciebie zapytać, wiele razy imponowałaś mi swoją kreatywnością.:)

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 21:10

      :) faktycznie nietypowe, ale fajne.
      Ja lubię prezenty, przy których jest nieco więcej zachodu niż pójście do sklepu.
      Na pewno zrobiłabym kolację, nie tylko my kobiety lubimy ten klimat (świece, pyszne jedzonko, nastrojowa muzyka)…A po takim wstępie podarowałabym Mu, hmmmm….może puzzle z Waszego wspólnego zdjęcia?:)
      takie np:http://www.empikfoto.pl/oferta,puzzle,puzzle-1000.html

      są różne, tańsze i droższe….zależy od elementów.

    • Reply Anonymous 4 lutego 2013 at 21:19

      Uwielbiam Cię ! :):**

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 21:30

      czyli troszkę pomogłam?
      cieszę się bardzo:)))
      :*

    • Reply Anonymous 4 lutego 2013 at 23:31

      pomogłaś+nasunęłaś jeszcze inny pomysł :):*

    • Reply ma~ 5 lutego 2013 at 07:58

      ekstra:D

  • Reply Ania 4 lutego 2013 at 20:09

    Martuś super że z karmieniem już lepiej, a jest jeszcze wspanialej że Gajeczka znowu na cycuszku jest. Oby tak dalej.
    Lubek wspaniały młody mężczyzna, już widzę jak będziesz odganiać tłum przyszłych synów i matek swych wnuków:) (oby nie za szybko)
    Zdjęcia i Gajeczka cudowna aż łezka szczęścia w oku się pojawiła:*

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 21:49

      oby, bo strasznie się z tego obie cieszymy:)
      hahaaha Lubek odganiać nie pozwoli;P
      :***

  • Reply efa 4 lutego 2013 at 20:10

    Trzymam kciuki za dalsze karmienie piersią… Mam nadzieję, że Gajunia już nie będzie miała żadnych dolegliwości.
    Ale Lubek super starszy brat:) Wspaniałe dzieciaczki z tych Waszych pociech:)
    Pozdrawiam…

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 21:48

      dzięki kochana, też mam taką nadzieję;)
      pozdrawiamy

  • Reply Natalijka 4 lutego 2013 at 20:43

    moje starsze dzieci były na hydrolizacie, z różnych powodów b krótko karmiłam je piersią, i miały straszne kolki, płakały po wiele godzin noc w noc. dopiero przy synku (drugim dziecku) okazało się że pomagają krople sab simplex. próbowaliście? niby mówią że to samo mają polskie kropelki antykolkowe, ale u nas tylko to zadziałało. lekarka pozwoliła podać bo to obojętne dla zdrowia, przechodzi tylko przez układ pokarmowy.
    za to trzecia córka na piersi bez żadnej diety. zagadka.
    ale przy takiej restrykcyjnej diecie zadbaj też o siebie- musisz wypytać lekarza o preparaty zastępcze (witaminy, wapń) inaczej zaszkodzisz sobie co dzieciom nie wyjdzie na dobre! (z troski to mówię oczywiście!)

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 21:47

      Tak to już jest z tymi naszymi skarbami.Na każde działa coś innego:)
      Znam SS.Stosowaliśmy przy Tosiu.Też podawałam, ale kolek u nas całkowicie nie wyeliminowały, choć fakt lepszych nie znalazłam.
      Biorę witaminy, wiem, że przy takiej diecie wspomóc się muszę:)
      dziękuję:*

  • Reply Anonymous 4 lutego 2013 at 21:03

    Cudna,najpiekniejsza,najwspanialsza cioci Ksiezniczka:-***** a to stopki do calowania non stop:-)Nie moge oderwac oczu od naszej niuni i oby juz zawsze byla taka szczesliwa jak na tych zdjeciach,a problemy brzuszkowe niech sobie pojda precz!!Franulinka kochana dzentelmen pelna geba,ale coz sie dziwic jak przyklad bierze od najlepszych:-)a z Lubkiem mozemy sobie piatke przybic,ja nadal na zwolnieniu:-(tule i caluje Majka z Ł.

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 21:42

      widzisz te dwie brody?:PPP
      nie chcę zapeszać, ale jest dobrze…nawet bardzo.
      Bidulo Ty nasza!Zdrowiej wreszcie:***

  • Reply Havana 4 lutego 2013 at 21:37

    Trzymam kciuki za Was.Zdrowka dla Lubka!

  • Reply mamis 4 lutego 2013 at 21:38

    Czy słyszałaś o niemieckich kroplach Sab Simplex. U nas początkowo efekt był bardzo dobry. Teraz gdy problemy ustąpiły podaje zapobiegawczo trzy razy dziennie espumisan.
    Mam buteleczkę SS na zbyciu gdybyś chciała spróbować.

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 21:44

      nie tylko słyszałam, ale stosowałam u malutkiego Tosia:) Z Niemiec ściągaliśmy.Pomagały średnio.Ale Tosio ogólnie był krzykaczem:)
      Na razie nie chcę nic dodawać, bo tfu, tfu Gaja od wczorajszego ranka cudownie spokojna:)

    • Reply mamis 4 lutego 2013 at 21:54

      To super :) jak będziesz potrzebowała daj znać to Ci podeśle. Podobno te krople są najskuteczniejsze, ale wiadomo każde dziecko inne. Ja wcześniej dawałam Esputicon i nie było efektu. Po Sabie się poprawiło. Mam wielką nadzieję, że nam sięjuż nie przydadzą.

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 22:08

      ja przy chłopakach stosowałam wszystko co zdołałam dostac i fakt, ss były najlepsze.Obym nie potrzebowała, ale gdyby coś to się odezwę, dziękuję.

  • Reply Anonymous 4 lutego 2013 at 21:51

    Dwie brody sa cudowne:-DKaliszowna mala:-P:-Pa tak swoja droga to po matce chrzestnej je ma:-P:-Pjuz mam dosyc chorowania szczegolnie ze temperatura mi wrocila:-/nie wiem co to za syf mnie odwiedzil ale jak tylko pojawi mi sie na oczy ubije drania:-D:-Pbuziole Majka z Ł.

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 22:10

      tak samo na Nią mówię:PPP
      taaa…matce chrzestnej do kalisza, jak stąd na syberię:)
      ale Cię wzięło, ubiję go z Tobą:***

  • Reply Anonymous 4 lutego 2013 at 22:05

    kochana,jesli Cie to interesuje to sa banki bezogniowe,firmy med-plus.. wygygluj sobie..
    dziekuje za piekne slowa.uwielbiam Cie szczerze.:)
    klara

    • Reply ma~ 4 lutego 2013 at 22:11

      a widziałam ostatnio u Moa.Fajne, może warto sobie kupić, na walentego na przykład;p
      :***:DDD

  • Reply emilia 4 lutego 2013 at 23:34

    Do schrupania, same slodkosci ;)
    Sciskam i trzymam mocno kciuki za Was wszystkich!

    • Reply ma~ 5 lutego 2013 at 09:38

      dzięki:)))
      buźka:*

  • Reply Agata 5 lutego 2013 at 02:44

    Kocham karmic piersia, ale takiej diety jak Twoja nie przezylabym, zdecydowanie! Na szczescie moje dzieci (odpukac) problemow z brzuszkami nie mialy/maja i jedyne z czego zrezygnowalam to kawa z kofeina. Ale kiedy wroce do pracy znow zaczne ja pic. Po nocnym wstawaniu do Nika i pobudce o 5 rano, nie dam rady funkcjonowac bez porannej kawki. :)
    I wiem, ze brzmie jak stara zdarta plyta, ale Cie podziwiam jakniewiemco! :)

    • Reply ma~ 5 lutego 2013 at 09:41

      masz wielkie szczęście, kawa???no, proszę Cię;)Moim maluchom chyba by brzuszki wybuchły:)
      można przywyknąć nawet do jedzenia, które pomimo głodu, gdy na nie patrzysz odstręcza..wszystko jest warte Jej spokoju.Gdyby pomagało niewiele, pewnie byłoby o wiele ciężej.
      nie ma co podziwiać, to zwykły mus:)

    • Reply Agata 5 lutego 2013 at 18:26

      Oj, nie nazwalabym tego musem. Mysle, ze wiele kobiet juz dawno daloby sobie spokoj z piersia i szukalo odpowiedniej mieszanki. :)
      Z ta kawa to mialam szczescie, ze Bi w ogole na nia nie reagowala. Mam nadzieje, ze Nik tez nie zwroci uwagi na nowy skladnik w diecie. :) Ale to dopiero za 4 tygodnie, jak wroce do pracy…

  • Reply Kobieta z drugiej strony lustra 5 lutego 2013 at 08:05

    :)) czyli wszystko wraca do normy ;) oby jak najdłużej. Ale współczuję Ci tego żarcia echh.. :*

    • Reply ma~ 5 lutego 2013 at 09:37

      wróciło:)) oby trwało…
      smiejemy się, że lepiej je nasz pies niż ja:P

  • Reply lilijka 5 lutego 2013 at 10:15

    Narobiłam sobie u Was zaległości, wchodzę dziś i co widzę – Gajusia bidulka męczy się z brzuszkiem :((
    Na szczęście udało Wam się jakoś z problemem poradzić. Trzymam kciuki, żeby było już tylko lepiej. Diety współczuję, ale przecież to teraz nieważne ;) mama jest w stanie wiele wytrzymać i wiele się wyrzec, wiadomo, ale wytrwałości Kochana.
    Lubkowi dużo zdrówka, bo szkoła teraz to nie przelewki, zaległości się uzbierają i potem trzeba nadganiać w domu samemu :(

    A co do ogółu, cóż ja tu mogę Kochana powiedzieć, już do znudzenia powtarzam, że wszyscy razem i każde z osobna są cudni, piękni i wyjątkowi. Chociaż doskonale to wiesz, to powtórzę raz jeszcze, bo SĄ ;D
    Buziaki dla wszystkich ślicznot, męskich i damskich :****

    • Reply ma~ 5 lutego 2013 at 11:31

      Ja też mam wszędzie zaległości, choć czytam na bieżąco-komentarze zbyt wiele teraz czasu zabierają:)
      dziękuję Ci kochana:***

  • Reply India 5 lutego 2013 at 11:53

    Zastanawiam się, jaki serial tak lubicie? :))

    • Reply ma~ 9 lutego 2013 at 23:30

      presion break:)

  • Reply Julita 5 lutego 2013 at 12:47

    Jejku, Franio jest boooooski! :-)))
    Jak czytam, to mam go ochotę wyściskać. Co Ty im tam do jedzenia dosypujesz? ;-P
    Jak to się robi, żeby dziecko takie kulturalne było? ;-)

    No to oby było już tylko lepiej! :-***

    • Reply ma~ 9 lutego 2013 at 23:31

      Franio pod tą kulturką to niezły rozbójnik jest;)
      ale ściskać się uwielba:DDD

    Leave a Reply