Dzieci, Rodzice

O czym myślę, posyłając trzylatkę do przedszkola

5 czerwca 2015

Anielka od września pójdzie do przedszkola, jako trzyipółlatka. Nie martwię się o Nią. Wiem, że się szybko zaklimatyzuje, bo kocha dzieci i czeka na przedszkole już od zeszłego roku. Gdyby tylko były miejsca, zapisałabym Ją wcześniej. Zazdrości niezmiennie braciom tego, że wychodzą do szkoły i wciąż dopytuje ile czasu musi czekać, by szkoła upomniała się i o Nią ;). Czy jest zatem coś, czego się obawiam? Czy posłanie do przedszkola rezolutnej i samodzielnej dziewczynki niweluje cały stres? No, niekoniecznie.

 Przedszkolanka

Z pewnością myślę o tym, na jaką panią/ciocię trafi moje dziecko. Bardzo bym chciała, by była to osoba ciepła i cierpliwa, ale też stanowcza. Pani z przedszkola staje się bardzo ważną osobą w życiu naszego dziecka, dlatego idealnie, gdy jest to ktoś kto kocha swoją pracę, a tym samym dzieci. Są maluchy, które nie radzą sobie z nową sytuacją, z rozłąką z rodzicami. Mądra „Ciocia” ma swoje sposoby, by łzy szybciutko obeschły :).

Otwartość przedszkola na rodziców

Mądre przedszkole nie traktuje rodziców jak nieproszonych gości. Ważne jest, by rodzic mógł swobodnie zajrzeć do sali, w której przebywa dziecko. Maluch ma prawo pokazać mamie i tacie swoje prace, swój stolik, czy półeczkę. To niezwykle ważne dla poczucia bezpieczeństwa dziecka, a zdarzają się przedszkola, które tych praw nie respektują. Powinniśmy się tego domagać.

Edukacja

Tu nie będę popadać w przesadę i nie zapiszę Anielki na wszystkie zajęcia dodatkowe, jakie tylko zaoferuje mi przedszkole. Myślę, że na naukę języków obcych spokojnie może jeszcze rok poczekać, teraz przede wszystkim chciałabym, by poznawała reguły życia w grupie, nawiązała kontakty z rówieśnikami. Nauka poprzez zabawę przede wszystkim.

Jedzenie

Choć z Anielką nigdy nie miałam problemów z brakiem apetytu, czy odmawianiem jakiegokolwiek dania, zamierzam poprosić Panią w przedszkolu, by nie zmuszała Jej, gdy Mała odmówi posiłku. Nie chciałabym, by jedzenie zaczęło się Jej kojarzyć z przymusem, czy jakimkolwiek nakazem. Tak jak w domu, nigdy nie zmuszam dzieci do jedzenia, tak będę chciała mieć na to wpływ, gdy dzieci będą w przedszkolu/szkole.

Infekcje

To nasze największe utrapienie do niedawna. Teraz, gdy chłopcy zaczęli edukację, przy zapisywaniu Anielki do przedszkola, nawet o tym nie pomyślałam. Co ma być i tak będzie, bracia wirusy niestety doniosą ;). O tyle jest łatwiej przy kolejnych maluchach w domu, że Ich pójście do przedszkola, nie zmienia w zasadzie niczego, jeśli chodzi o choroby. Te nieproszone i tak goszczą w domu, przynoszone przez starsze rodzeństwo. A dzieci przecież nie odseparuję, sprawa wszelkich infekcji zatem, przestaje spędzać sen z oczu.

Koledzy i koleżanki

Anielka na nowe znajomości czeka najbardziej. Znacznie częściej pyta o nowe koleżanki, niż o samo przedszkole. Zastanawia się głośno, jak będą miały na imię, jakie będą nosiły fryzury i czy tak jak ona, lubią zabawy resorakami. Jako, że Nelka ma mały przedsmak różnych zachowań dzieci w domu, wie czego może się spodziewać w grupie i na ile może sobie pozwolić. Dzieci mają różne humory, tak samo różne pomysły i Ona już wie, że trzeba czasem dać od siebie odpocząć ;). To, że nie wszystkie zachowania warto naśladować, wie doskonale. Trzeba pamiętać, że dzieci naśladownictwo mają we krwi, warto od czasu do czasu przypominać, że nie wszytsko co robią koledzy, czy rodzeństwo jest właściwe.

Wygodne ubrania

Z doświadczenia wiem, jak ważny jest ubiór dziecka, zakładany do przedszkola. Unikam niewygodnych guzików (czasem dziecku zdarza się posikać, nim odepnie spodenki), czy sznurówek w bucikach, jeśli maluch nie opanował sztuki ich wiązania. Znacznie wygodniejsze są spodenki na gumkę, czy butki z rzepem. Maluch nie musi stresować się tym, że sam sobie nie poradzi z ubraniem. Poza tym, jeśli nie musi za każdym razem prosić o pomoc, czuje się doroślejszy i jeszcze bardziej samodzielny.

A jak to jest u Was? Stresujecie się debiutem przedszkolnym Waszych dzieci?

DSC_0384

DSC_0376 DSC_0374 DSC_0346 DSC_0349 DSC_0350

Podobne wpisy

17 komentarzy

  • Reply Mama w biegu pl 5 czerwca 2015 at 15:25

    Oczywiście tekst ciekawy, ale co innego przykuło moją uwagę, jaka ona jest śliczna! To chyba najpiękniejsza dziewczynka jaką widziałam.

    • Reply Tosinkowo 5 czerwca 2015 at 19:17

      Martuś ♥. To takie miłe czytać takie słowa, dziękuję :*

      • Reply Justyna Komada 6 czerwca 2015 at 06:42

        Nelka boska! Z resztą to oczywista oczywistość:). Jestem pewna Matula,że będziesz dzielna i dasz rade :) bo o Nelcie spokojna jestem totalnie. W razie czego przyjedziemy osuszyć łzy i odciagac Cie od drzwi przedszkola :)

        • Reply Tosinkowo 12 czerwca 2015 at 12:10

          Pewnie, że dam! ;) Zwłaszcza teraz, gdy wiem, że dostała się do fantastycznego przedszkola :). Ale przyjechać możecie, ba! nawet musicie. Skłonna jestem nawet te łzy wycisnąć :P.

  • Reply Noneczka 5 czerwca 2015 at 16:22

    Się zgadzam z przedmówczynią,że jak zwykle tekst bardzo mądry,co nie zmienia postaci rzeczy,że w tym tekście oryginalna uroda Twego dziecka rzuca się w oczy,co jeszcze podkreślasz przepięknie dobranym strojem.Serce rośnie i oczy wpadają w zachwyt po tych widokach.Pozdrawiam Noneczka

    • Reply Tosinkowo 5 czerwca 2015 at 19:16

      Noneczko bardzo dziękuję :)

  • Reply Asia Szarańska 5 czerwca 2015 at 18:17

    Milenka też idzie do przedszkola od września i jestem bardzo stremowana. Bardziej niż ona sama ;)

    • Reply Tosinkowo 5 czerwca 2015 at 19:16

      :) Zwykle my mamy, tak mamy :).

  • Reply Noelka Pe 5 czerwca 2015 at 19:03

    Mały Neluś w roli przedszkolaka… Och!
    Dopiero co na nią czekaliście :)

    Ta sukieneczka żółta-Nela wygląda jak taka starodawna laleczka <333 baaardzo mi się podoba

    • Reply Tosinkowo 5 czerwca 2015 at 19:16

      Czas pędzi jak szalony, to prawda :). Też bardzo lubię Anielkę w tej sukienusi, masz rację, na myśl przywodzi porcelanową, starą laleczkę ;)). Wypatrzyłam sukienkę w sh za grosze, bardzo się uradowałam, bo natychmiast zobaczyłam w niej Neluśkę :).

  • Reply Pati 5 czerwca 2015 at 21:00

    Na zdjęciach Nela wygląda na 5-latkę :-D Śliczna jest! To wspaniale, że nie może doczekać się przedszkola. Mój Maluch ma dopiero 1,5 roczku (nawet niecałe) więc o przedszkolu nawet nie myślimy ;-D Jednak jak tak sobie pomyślę, to chyba się za nim zapłaczę ;-( :-)

    • Reply Tosinkowo 12 czerwca 2015 at 12:09

      Nela od zawsze wygląda na starszą, niż jest w rzeczywistości. Na szczęście charakterem i intelektem również ;). Pati zobaczysz jak zleci….czas nieubłaganie pędzi :*

  • Reply Kasia 7 czerwca 2015 at 11:56

    Jakby nie patrzeć to w domu już teraz masz takie miniprzedszkole :D

  • Reply Gosia Skrajna 8 czerwca 2015 at 10:18

    Moja Hania idzie też w tym roku. Rocznikowo 3 latka, ale z listopada. Wierzę, że sobie poradzi.
    Co do Pań to najważniejsze ogniwo w przedszkolu. Oby była miła, przyjacielska jak i stanowcza :)
    Szkołę życia poniekąd ma w domu ze starszym o 7 lat bratem :)
    Martwią mnie tylko wirusy aby nie determinowały jej frekwencji w przedszkolu. Wiem, ze ich się nie uniknie dlatego choć aby w minimalnym stopnie je ograniczyć uczę ja od małego higieny czyli mycia rąk po skorzystaniu z toalety, przed jedzeniem…zobaczymy…pzdr

    • Reply Tosinkowo 12 czerwca 2015 at 12:08

      Gosiu, dokładnie. Pani to najważniejsze ogniwo. Hania szkołę przetrwania ma na codzień, jak moje dziewczynki – to jest teraz plus :D. Pozdrawiam :)

  • Reply Marta Pstrągowska 14 lipca 2015 at 14:09

    Witam wszystkich, Nasze 2 dziewczynki mają już za sobą pójście do przedszkola, najmłodsza jeszcze za młoda(11 miesięcy) ale pamiętam jak dziś;) Mimo wszystko gorzej było z Oliwką – samodzielna dziewczyna, w przedszkolu napatrzyła się na ubieranie dzieci, karmienie nawet z butelki przez smoczek (mamusie przynosiły zupki,bo inaczej dziecko będzie głodem przymierać) o przewijaniu nie wspomnę. I jak tu wytłumaczyć,że już duża jest dziewczynka i sama może się ubrać – oj odbyłyśmy dużo rozmów wieczorno-porannych. Pozdrawiam i życzę wielu miłych chwil w Waszym domku

  • Leave a Reply