Kobieta, refleksje

Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu

23 maja 2016

Gdybym mogła cofnąć czas za pomocą jakiegoś magicznego przycisku, pewnie cofałabym go milion razy. W każdej kłótni tłukłabym w przycisk bez opamiętania, nieważne czy słusznie czy nie – emocje mam dość mocno obsadzone w sobie. Czy bym później żałowała? To więcej niż pewne! Dlatego bardzo jestem rada, że magicznego przycisku nie posiadam. Co los ma dla mnie biorę odważnie na klatę, nie zapominając, że mam na to wcale nie najmniejszy wpływ.

Wyobraźcie sobie, że w kąciku pokoju zamontowano Wam taki cofający czas przycisk. Kusiłoby? Idę o zakład, że przynajmniej raz w miesiącu zbliżalibyście się do niego czy to cali w nerwach, czy pełni tęsknoty za tym, co było. Jedno kliknięcie i nie ma nadużywających Twojego zaufania ludzi. Jedno kliknięcie i to co było najpiękniejszym wspomnieniem znów się dzieje. Straszne, jak bardzo byłoby to niebezpieczne. Ja pewnie wciąż rodziłabym dzieci i nigdy nie pozwoliłabym im dorosnąć. A jak patrzę na najstarszego, to doskonale wiem ile przez to bym straciła. Pokusa przyciśnięcia magicznego guziczka byłaby tak silna, że zapewne przeszłoby mi koło nosa wiele fascynujących momentów, bo wciąż tkwiłabym w przeszłości. A przecież lepiej jest stworzyć lepszą przyszłość. To od nas zależy jak będzie ona wyglądać.

I teraz dochodzę do konkretu. Łatwo jest głosić frazesy o tym, jak chętnie byśmy wymazały to czy owo z pamięci. Łatwo wykrzyczeć w nos komuś, kto doprowadził cię do szewskiej pasji, że gdybyś wiedziała, to nigdy przenigdy byś w jego stronę nawet nie spojrzała. Łatwo nawet samą siebie przekonać, że lepiej by było, gdybyśmy wybrały inaczej. W myśl zasady, że wszędzie przecież lepiej, a my na pewno mamy najgorzej. Człowiek uwielbia marudzić. Doszukiwać się nieszczęść w swoim całkiem szczęśliwym życiu. Narzekać, zazdrościć innym, myśleć co by było, gdyby…

Nie lubię marudzenia. Nie lubię użalania się nad sobą, doszukiwania się winy swoich złych decyzji w innych, zwalania ciężaru swojego ciężkiego charakteru na mało różowe dzieciństwo, czy brak ogólnego zrozumienia. Zawsze gdy nawiedzają mnie podobne myśli, zastanawiam się ile w tym mojej winy. Nie rozumiesz mnie? widocznie nie dałam ci dość powodu do poznania mnie. Mam trudny, toksyczny charakter? Pracuję nad nim ile sił, no chyba że wcale mi to nie przeszkadza, a inni którzy przez to cierpią kompletnie się dla mnie nie liczą. Zawiodłam twoje zaufanie? jeśli mi na tobie naprawdę zależy, odbudowuję powoli, a nie idę za ciosem i zawodzę raz po raz. Najłatwiej jest stwierdzić, że to co złe dzieje się poza mną, że nie mam na to wpływu, że tak być na pewno musiało. Guzik prawda! Idąc tym torem myślenia, każdy kto wychował się w domu dziecka, czy przeżył traumę w dzieciństwie musi być niedojrzałym gnojkiem, któremu należy tylko pobłażać. A może warto pomyśleć, że nasze podejście do życia jest wyłącznie wynikiem naszych chęci i zaangażowania?

Zamiast wciąż myśleć o tym, że chciałbyś cofnąć czas, by naprawić to co schrzaniłeś może warto zacząć po prostu naprawiać? Nie ma rzeczy niemożliwych. Od ciebie zależy czy dostaniesz drugą, trzecią, czy setną szansę. Uwierz, jeśli usiądziesz i załamiesz ręce, bo tak przecież łatwiej, na pewno będziesz żałował. Nie dziś, to jutro. Nie jutro, to za pięć lat. Są sytuacje w moim życiu, których żałuję. Nie pozwalam jednak, by zatruły mi codzienność. Nie tłumaczę ich swoją cięższą sytuacją, problemami zdrowotnymi, czy złym czasem w życiu. Te sytuacje, to efekt moich wyborów, na które przecież zawsze miałam wpływ. Ty również masz wpływ na to, co wydarzy się jutro. Zacznij działać, przestań się mazać. Nic nigdy nie jest tak pokręcone, by nie można było tego odwrócić. Pod warunkiem, że tego naprawdę chcesz i wykażesz się dużą cierpliwością. Nic co tyle czasu psułeś, nie naprawi się w jeden dzień. Na końcu jest jednak nagroda w postaci zdrowych relacji i dumy z siebie, że tym razem się nie poddałeś. Widzisz? To wcale nie jest takie trudne. O wiele gorsze jest wyrobienie sobie opini, że jesteś człowiekiem, na którym nigdy nie można polegać.

Walcz o siebie! Walcz o swoją lepszą przyszłość! Warto!

Podobne wpisy

10 komentarzy

  • Reply Natalia 23 maja 2016 at 09:26

    Wiesz? Przy Tobie każdy psycholog, czy coach się chowa… Jesteś niesamowita i zawsze mnie motywujesz.
    Nie wolno się poddawać i trzeba walczyć. Mimo odniesionych porażek, traum, słabych dni.
    Będziemy walczyć :)

    • Reply Marta 23 maja 2016 at 11:09

      I to jest dla mnie najpiękniejsze uznanie. Jeśli motywuję Ciebie do walki o lepsze jutro, o lepsze myśli, o lepszy byt – to spełniam się całkowicie. Moje spostrzeżenia przynosi życie, to ono jest najlepszym nauczycielem :*

  • Reply Justyna Komada 23 maja 2016 at 09:54

    Czy ja muszę powtarzać, ze skradłas mi myśli idealnie?

    • Reply Marta 23 maja 2016 at 11:10

      Nie musisz, znamy się już trochę :). Dobrze mieć Ciebie, po prostu :*

  • Reply Marta 23 maja 2016 at 11:46

    Jakbyś zebrała te swoje mądre, motywacyjne wpisy i je opublikowała- kupowalabm, oj kupowała. Wiele sztuk i dawała każdemu na każdą okazję!

    • Reply Marta 23 maja 2016 at 13:21

      Myślisz, że chcieliby czytać? ;) :*

  • Reply nuta 27 maja 2016 at 17:05

    za prosto by było, gdyby dało się czasem cofnąć czas…

  • Reply asia/wkawiarence.pl 31 maja 2016 at 08:40

    nie chciałabym magicznego przycisku. Bo nie wiem- gdybym ten czas cofneła czy byłoby lepiej.

  • Reply Socallmemombaby.blogspot.com 7 czerwca 2016 at 12:28

    Szczerze to nie wiem czy natura ludzka nie jest tak skonstruowana, ze jakbyśmy nie zrobili to będziemy żałować. ..
    Oczywiście nie licząc decyzji macierzynstwa!
    Zapraszam do siebie. socallmemombaby.blogspot.com

  • Reply Ruda pisze 20 czerwca 2016 at 20:03

    Pięknie napisane – tylko nie wiem, czy chciała bym cofnąć czas … dobrze mi tak jak jest :)

  • Leave a Reply