Dzieci, Kobieta, refleksje

Nie narzekaj! Gorsze czai się za rogiem

31 stycznia 2017

Nie narzekaj! Ja pomimo obietnic składanych sobie żarliwie i bicia się w pierś w pokutnej pozie, znów to zrobiłam. Ściągnęłam na siebie wszystkie plagi egipskie razem wzięte. NARZEKAŁAM!

Nie narzekaj!

Na stagnację narzekałam i na to, że moje życie stanęło w martwym punkcie narzekałam. I gdy już kroczyłam drogą wszelkiej nieszczęśliwości, życie zarechotało siarczyście, kładąc gorączką dzieci moje. Na miesiąc bez mała.

Nie narzekaj!

Wczoraj był pierwszy dzień bez dźwięku nebulizatora. Dziwne uczucie. Chyba wszystkich zszokowało, bo chcąc zagłuszyć demoniczną ciszę, dzieci postanowiły go zastąpić. A jak wiadomo, dzieci o licznych talentach, taką syrenę alarmową to fryg mig na poczekaniu. Krzyknęłam ze trzy razy chcąc przebić się przez świdrujące dźwięki, witając porażkę. Bliska płaczu i obłędu podążyłam za kotem, który zamiast stawać w szranki z aligatorem, bezpiecznie zwiał na górę. Mądre zwierzę.

Nie narzekaj!

Po miesiącu smarków i kaszlów, potów i łez, kłótni i wzajemnego mordu w oczach pojechali do szkół i przedszkoli. Cudownie…Kto matkuje chorym ten wie. Zostajesz nagle sama i patrzysz na pobojowisko, które przecież ogarniesz. Za chwilę. Najpierw kawa! Koniecznie gorąca i wypita w szlafroku. I telewizja! I wreszcie kanał inny niż Dosie, srosie i złotowłose. I te strażaki z bułą zamiast nosa! I te! i te!!! ….no dobrze myślę sobie: wdech, wydech…pojechali! Oddychaj. Rozkoszuj się, delektuj. Włos popraw, rzęsę pomaluj i zatańcz kankana. A potem wybierz się do spożywczaka i rób pauzę przy każdej półeczce. Nikt nie goni, nikt nie czeka. Przeczytaj wszystkie składy na opakowaniach, albo daj się naciągnąć na pseudopromocję. To naprawdę nieistotne co tam będziesz kupowała (i czy w ogóle). Ważne, że możesz tam być!

Nie narzekaj!

Bo to właśnie twoja chwila! Czas, gdy po miesiącu kurowania chorych dzieci wpadasz do marketu! Suniesz promienna między alejkami niczym rasowa niunia po catwalk’u i oprzeć się  nie możesz, by nie strzelić selfiacza pomiędzy mąką babuni a musztardą. Potem stajesz w kolejce do kasy i natrafiasz na najbardziej nieuprzejmą kasjerkę ever. Nie narzekasz jak ci za tobą, w zamian posyłasz jej cudownie ciepłe spojrzenie i naprawdę robisz wszystko, by nie rzucić jej się na szyję. Niech narzeka, niech mruczy pod nosem, niech rzuca towarem – oby tylko nie zamieniła się w zasmarkanego kilkuletniego dyktatora. Wszystko inne wybaczasz na pniu!

Nie narzekaj!

Potem wracasz do domu szczęśliwa i czekasz na dzieci, napięta jak struna. Bo przedszkole, bo infekcja goni infekcje, a jeszcze jedna choroba w twoim domu i wyskoczysz przez okno. Więc chuchasz i dmuchasz, a każde chrząknięcie dziecka powoduje paraliż. Bo nagle rozkminiasz, że jesień i zima to jedno pasmo smarków i zarazków, a ciebie nie stać na mieszkanie na Maderze. I wtedy dziękujesz za tą pauzę w chorobie, za ten market i kasjerkę z wiecznym PMSem.

Znasz to, Matko? Zapewne. Więc nie narzekaj! Gorsze czai się za rogiem ;)

 

Podobne wpisy

5 komentarzy

  • Reply Zwykła Matka 31 stycznia 2017 at 09:31

    Nas, póki co, omija choroba, ale jak tak czytam na FB i na blogach jak dzieci chorują to wdzięczna jestem! Zniose już awanturę wszelaką, byle tylko nie leżała plackiem z gorączką albo tak jak wiele dzieci w szpitalu nawet!

  • Reply Magdalena Domin - Mamatorka.pl 31 stycznia 2017 at 12:15

    U nas dzisiaj się zaczęło … gile po pas, nie oddycha tylko charczy itp. A że zawsze może być gorzej to mnie też dopadło. Siedzimy, więc sobie we dwie, ogladamy setny raz ten sam odcinek Maszy i buczymy nebulizatorem!
    Ja chcę na zakupy, Biedra jest moim marzeniem, zabierz mnie ze sobą :P

  • Reply Zabiegana Mama 31 stycznia 2017 at 12:15

    Chciałabym tak wyglądać po miesiącu z chorowitkami :D Bosko, matko, BOSKO!

  • Reply MzP 3 lutego 2017 at 01:53

    Mała Mi aktualnie ma zapalenie płuc, więc… ten tego ;)
    Pozdrawiamy :*

  • Reply mAnia 3 lutego 2017 at 14:47

    O matko i corko :) ja mam co prawda „tylko” trojke ale … nadrabiaja czasem, dwojac sie i trojac by mnie doporwadzic do szalenstwa, lez i rwania wlosow z glowy. W domu mam na stale 1 sztuke, reszta w szkole, jak wiadomo wtedy kiedy zdrowe. Oczywiscie i u nas przetoczyla sie fala roznych niedomagan zdrowotnych, scielo tez i dorosla czesc rodziny. Marta, masz racje, narzekac nie wolno, jak sobie pomysle ile nam sie ostatnio zwalilo na glowe roznych problemow to mozesz miec racje, narzekalam i mam! Pozytywnie myslec, nie dac sie!! No i OBY DO WIOSNY :) Postaram sie byc na biezaco i zagladac co u Was :) pozdrawiam serdecznie!!
    mAnia

  • Leave a Reply

    Przepisz wynik *