Dzieci, polecamy

Nasze skarby od May Lily :)

7 września 2013

Jakiś czas temu, moi chłopcy zostali posiadaczami cudnej, bawełnianej i mega chłopięcej pościeli May Lily. I pomimo, że pościelki nie są identyczne, kłótni o dziwo o konkretną nie było:) Każdy znalazł coś dla siebie. Antoś magiczne drogi i szybkie auta, a Franio ukochany „pociok” i inne pojazdy. Chłopcy śpią razem (tak się czują chyba bezpieczniej), ale każdy pod swoją kołderką i na swojej podusi. Teraz w ich łóżku aż roi się od samochodów:) A Oni, zanim zasną, wyliczą po raz setny każdy z obrazków, utworzą przy tym niezłą historyjkę i pośmieją się przednio. Ot, jak to moi chłopcy:)

Ja oprócz względów estetycznych zwróciłam uwagę na jakość pościeli. Uprałam ją już parokrotnie i nie zaobserwowałam absolutnie żadnych zmian. Bardzo dobra jakość to zdecydowany atut tego produktu.
Pędźcie do sklepu- maylily.pl teraz jest spora obniżka na te pościele-to naprawdę świetna okazja!
Gaja natomiast ukochała sobie bambusową otulinkę. Powiem szczerze, że jest to również mój numer jeden! Nie uwierzyłabym, że kawałek materiału może mieć aż tyle zastosowań! U nas otulinka wspaniale okrywała ciałka dziewczynek (tak, tak Nela podkradała siostrze:) w upały. To niesamowite, ale ten materiał faktycznie latem chłodzi, a jesienią ogrzewa! sprawdziłyśmy! W dodatku jest tak milusi w dotyku, że dziewczyny uwielbiają zasypiać z otulinką. Gdzie byśmy nie jechały, zabieramy ją ze sobą. Jest wspaniała i bardzo efektownie wygląda w wózeczku-niejedna osoba mnie o nią zapytała:) I co niezwykle ważne otulinka jest antygrzybiczna i antybakteryjna, więc posłuży nawet najbardziej wrażliwemu ciałku.
My polecamy serdecznie. Widziałam, że w sklepie May Lily pojawiły się bambusowe apaszki. Na pewno zakupię dla dziewczynek. Ten materiał jest tak cudny w dotyku, w sam raz pod delikatne szyjki moich córeczek.
Otulinka jest sporych rozmiarów. Gaja „chowa” się cała:)
Otulinka również w praniu nie traci swoich walorów, a schnie błyskawicznie!
Mamy jeszcze śliniaczek. Jest tak śliczny, że początkowo zakładałam go Gai zawsze, tylko nie do obiadku:)
Malutka z racji ząbkowania (jeszcze ząbków nie ma, a ślinotok i owszem) ślini się okrutnie. Potrafi być mokra od brody po stopy:) Jako, że i śliniaczek May Lily jest mega mięciuchny, zakładam Jej go na ubranko i ślinotok nam już nie straszny.
Ku mojemu miłemu zaskoczeniu, śliniaczek zastosowany do marchewkowej zupki, uprał się bez żadnego problemu. To wielki plus, bo wiele innych śliniaczków po zbrudzeniu warzywem i wypraniu, wylądowało w koszu. Śliniaczek od May Lily służy nam długo, a wciąż wygląda jak nowy. To lubię!
Mamy jeszcze apaszkę pod szyjkę, z której najczęściej korzysta Nelusia. Jest milutka i naprawdę urocza.
Podsumowując: kocham rzeczy piękne, ale funkcjonalne. Takie, które dzieci zachwycą wyglądem., a mnie jakością. May Lily takie właśnie jest! Wiem, że nasza przygoda z tą firmą dopiero się zaczyna. Bo jak już weszłam na strony sklepu, to prędko ich nie opuszczę. Zwłaszcza teraz, gdy będąc posiadaczką tych kilku produktów, mam świadomość, że znajdę tam wyłącznie takie, które mnie absolutnie zachwycą. Pod każdym względem.
a jak to wszystko jest pakowane….poezja.
My absolutnie zostaliśmy kupieni:)

Podobne wpisy

36 komentarzy

  • Reply Kinderki. eu 7 września 2013 at 22:09

    też mamy otulinke bambusową…..to najlepsza rzecz na świecie!!!))

    • Reply ma~ 8 września 2013 at 20:50

      zdecydowanie!:)))

  • Reply Mama Ka 7 września 2013 at 22:12

    A wiesz, że my nie mamy w domu żadnej typowo dziecięcej pościeli? ;)

    • Reply ma~ 8 września 2013 at 20:51

      u mnie by nie przeszło:P

  • Reply Aga 7 września 2013 at 22:18

    jakie cuuuudne <3

    • Reply ma~ 8 września 2013 at 20:51

      to prawda:)

  • Reply Bombelkowa 8 września 2013 at 06:22

    pościel jest pięęęękna :) też taką chcemy :D

    • Reply ma~ 8 września 2013 at 20:52

      polecam:) I najważniejsze, kompletenie nie blaknie w praniu. Kolory są tak samo intensywne jak tuż po zakupie (zresztą widać na fotkach:)

  • Reply Anonymous 8 września 2013 at 07:07

    Pościel fajna, ale żadne dziecko u mnie w rodzinie nie ma takiej małej kołdry tylko normalny rozmiar…

    • Reply ma~ 8 września 2013 at 20:53

      no tak, to typowo dziecięca rozmiarówka.

  • Reply Magda 8 września 2013 at 09:49

    Pościel rewelacyjna. Ja uwielbiam kolory na dzieciach, u dzieci itd. No ale otulinka zachwyca mnie najbardziej. Od samego patrzenia robi mi się cieplej :)

    • Reply ma~ 8 września 2013 at 20:54

      Otulinka mi też najbardziej skradła serce. Dziewczynom moim również, miętolą ją, tulą, ale to taki materiał,że naprawdę ciężko się oprzeć. Ciekawe ile trzeba by zapłacić za bambusową pościel dla dorosłych?:P

  • Reply margol1985 8 września 2013 at 11:10

    Cudne te wszystkie rzeczy a dzieci wyglądają słodko i cudnie:)Chłopcy wyglądają cudnie w tej pościeli i jak słodko się przytulają do siebie ahh…:) A Nelka i Gajunia to cud, miód i orzeszki, tylko schrupać:)

    • Reply ma~ 8 września 2013 at 20:55

      dziękujemy:)))

  • Reply Jo@nna 8 września 2013 at 12:02

    pościele piękne!
    Juz wiem, gdzie kupię następne :-)
    A ta otulinka bardzo mnie zaciekawiłaś, naprawdę jest tak fajna?
    Chyba pomyśle nad zakupem czegoś w tym rodzaju dla naszej najmłodszej latorośli, na zimę pewnie byłaby jak znalazł.

    • Reply ma~ 8 września 2013 at 20:58

      Joaś, otulinka jest mega! Ja zauroczyłam się nią w upały. Gdy skwar dokuczał, a malutka zasypiała w wózku na dworze, zwykła tetra to było za wiele do przykrycia. Pociła się i pod nią. Otulinka bambusowa sprawdzała się rewelacyjnie. Dziecko przykryte, ciepłe, ale nie zapocone. Teraz w domu mała sypia i otulinka ogrzewa nadal. A Nelka zrobiła sobie z niej maskotkę do tulenia. Zasypia z nią:) Fajny, mięciuchny materiał. Ja na pewno kupię jeszcze jedną. Tyle pięknych wzorów, ach…

  • Reply Niebieska 8 września 2013 at 13:31

    Piękne te rzeczy! Sama bym kupowała gdybym miała dla kogo :)

    • Reply ma~ 8 września 2013 at 20:58

      można wpaść w nałóg:))

  • Reply Czym zająć Malucha - Mamiczka 8 września 2013 at 14:50

    Naprawdę cudne te Twoje maluchy! Motyw z samochodami bardzo mi się podoba.

    • Reply ma~ 8 września 2013 at 20:59

      dziękuję:))

  • Reply -klara 8 września 2013 at 16:26

    Anielka jaka telefonistka:-) uśmiech za milion i jaki ma boski tron :D !
    heeej, a gdzie schowałaś Gaję ?przecież ta śliczna dziewczynka w niczym nie przypomina niemowlaczka !;-))))
    wiem, że większość uważa, że Gajcik najbardziej mamusiny, ale ja tutaj widzę małego Tosia od nosa w dół.. tylko oczy ma Twoje:)
    przepiękne te pościele – na maksa dziecięce ale nieprzesadzone w słodkości. idealne dla małych kawalerów;) miła odmiana po wszechobecnych bohaterów kreskówek;) recenzja jak zwykle bardzo ładnie napisana i niejednego przekona;)

    • Reply ma~ 8 września 2013 at 21:01

      co jest, że dzieci najbardziej lubują się w komórkach?:P
      tron to spacerówka po braciach:P:P:P
      Gajuchna rośnie, oj za szybko Ci powiem. I ja też widzę w niej Tosia (uśmiech), ale i Frania (jak śpią są identyczni:), Karola (uszy:)), siebie (oczy) i Lubka (marszczenie czoła). To taki nasz ukochany mix:D

  • Reply Martyś_Zuzia 8 września 2013 at 17:49

    Moja 6-letnia siostra skomentowała „ale słodka pościel”, gdy przy niej czytałam notkę. Rzeczywiście pościel słodka, oryginalna! Wszystkie produkty po przejrzeniu strony wydają się być naprawdę świetne i z pewnością takie są :)

    • Reply ma~ 8 września 2013 at 21:02

      słodka to bardzo trafne określenie:))

  • Reply Magdalena Burek 8 września 2013 at 18:43

    Cudowna ta pościel:)) Chłopaki zadowolone co widać na zdjęciach, a to najważniejsze:)) Bo z bratem jest raźniej:)) Siostra mi powiedziała czy jej kupię tą z dinozaurami;pp. Ta otulinka bym się nawet samej podobała;pp. Ach ten uśmiech Anielki zaraz się humor poprawia:))Buziole:*:*

    • Reply ma~ 8 września 2013 at 21:04

      chłopcy bardzo zadowoleni, w końcu prawdziwie męskiej pościeli się doczekali:P
      buziaki od nas wszystkich:***

  • Reply Anonymous 8 września 2013 at 19:31

    Coraz więcej tutaj reklam… Ja nie twierdzę, że to złe, ale kiedyś naprawdę czułam się tutaj jak u koleżanki z sąsiedztwa.
    A ilość reklam potwierdza to, co widzę w zakładce kontakt/wspołpraca.

    • Reply ma~ 8 września 2013 at 21:11

      przykro mi, że już mnie tak nie odbierasz. To, że polecam produkty, które mnie samą zachwyciły, chyba nie powinno mi ujmować. Jeszcze będą inne produkty, inne wspaniałe firmy-choć wierz mi, wielu firmom odmówiłam współpracy. Polecam jedynie to, z czego sama jestem bardzo zadowolona.
      W zakładce o której wspominasz zgromadziłam loga firm, z którymi miałam przyjemność współpracować przez 5 lat prowadzenia bloga. To chyba nie jest tak wiele:)
      No cóż, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś poczujesz się dobrze w naszym blogowym mieszkanku:)
      Życzę tego i Tobie, i sobie samej.
      pozdrawiam ciepło i dziękuję za komentarz

  • Reply akinom 8 września 2013 at 19:46

    widzę lepszą jakość zdjęć :P nowy aparat?

    • Reply ma~ 8 września 2013 at 21:12

      a dziękuję, matka się uczy:))
      a aparat wciąż ten sam.

  • Reply Blueberry 9 września 2013 at 13:17

    Ja dalej śpię w pościeli z „Gdzie jest Nemo?” i lubię ją oglądać pod światło, bo daje efekt akwarium. A ma chyba z 10 lat ;)

    Dopiero dziś nadrobiłam notki z chrzcin – ależ macie fajną rodzinkę :) Tyle dzieciaków dookoła!

    • Reply ma~ 9 września 2013 at 15:49

      sama bym pod taką spała:))
      dziękujemy:D

  • Reply Agata 9 września 2013 at 15:34

    Piekne!
    Ja szukam bezskutecznie tutaj takiej fajnej, dzieciecej poscieli. I nie znajduje… :(

  • Reply Anonymous 9 września 2013 at 15:36

    Pościel fajna, szkoda tylko, ze rozmiary takie małe. Właściciele powinni pomyśleć, o tym, ze niektóre 4-latki np.;-) maja juz „dorosła” kołdrę i poduszkę. U nas tak jest, wiec syn ma pościel z carsami, Bobem budowniczym, ciuchcia Tomkiem i scooby ;-)

    Pozdrawiam

    Stała Czytelniczka

    P.s. Ja tego posta nie odbieram jak reklamy, dlaczego masz nie podzielić się z nami czymś, co cię zachwyciło???? A ze masz z tego „coś” to tylko się cieszyć….

  • Reply Karowa31 9 września 2013 at 18:01

    Pościel mnie zachwyciła i cena nie jest taka straszna. ostatnio kupiłam Wojusiowi tańszą, ładną ale sprały się kolory już po pierwszym praniu więc chyba się skuszę na tę Tośkową:)

  • Reply Magdalena Kaczmarczyk 13 września 2013 at 19:01

    Martuś ja z innej beczki proszę o pomoc w imieniu rodziców Filipka. Udostępnij jeśli mozesz.

    Pozdrawiam

    MadziaBK

    Dzieciaki masz boskie :) i co z zerówką Tośia??

  • Leave a Reply