Dzieci, Kobieta, Rodzice

Najważniejsze jest dziecko

30 czerwca 2017

Najważniejsze jest dziecko. Każdy odpowiedzialny rodzic wie, o czym mówię. Stajesz się rodzicem i nagle zmieniają ci się priorytety. Już nie liczysz się ty. Liczy się ono. I choćbyś nie wiem jak chciała udowodnić światu, że wcale o sobie w swym rodzicielstwie nie zapomniałaś, swoje potrzeby odkładasz na najniższą z półek.

Niesamowite jest to, jak szybko się do tego przystosowujemy. Pamiętasz jak w dzieciństwie zazdrościłaś koleżance wypasionych butów? Mi wcale z pokorą nie przychodziło godzenie się z faktem, że w danej chwili moja mama nie mogła sobie na nie pozwolić. Foch był i szloch pokazowy zapewne także. Trudno było pogodzić się z faktem, że muszę czekać, że nie mogę mieć czegoś od razu.

Najważniejsze jest dziecko

Jako nastolatka również nie byłam cierpliwa. Jak coś upatrzyłam to koniec. Wierciłam dziurę w brzuchu, albo przeliczałam co rusz uzbierane monety. Jakby od tej nowej rzeczy zależało wszystko.

Gdy urodziłam dziecko, powyższe zachowanie przelałam na nie. Chciałam, by mój synek miał wszystko, co najlepsze. I choć czasy nie były tak sprzyjające jak dziś (w końcu to prawie 20 lat temu), to moje dziecko było rozpieszczane maksymalnie ku rozpaczy zachowawczych cioć i wujków. Cieszyłam się z każdej zdobytej rzeczy dla niego bardziej niż z tych butów w dzieciństwie. Każde swoje nadprogramowe pieniądze wydawałam na syna. Uwielbiał Lego, zaczęliśmy więc kolekcjonować ukochane klocki. Co z tego, że brałam nadgodziny w pracy. Jego uśmiech na każdą nową postać Bionicla wart był największych poświęceń.

Najważniejsze jest dziecko

Wraz z przyjściem na świat kolejnych dzieci moje nastawienie nie uległo zmianie. Zresztą, większość z nas ma identycznie i przecież nie raz śmiałyśmy się z dziewczynami, że największe pieniądze jesteśmy w stanie przepuścić w sklepach w dziale dziecięcym. Bo przecież dzieci rosną i naprawdę potrzebują dziesiątej sukieneczki, a moja sukienka choć czasy Gierka pamięta, całkiem całkiem jeszcze się trzyma. Zresztą minimalizm w modzie, a antyki w cenie. To samo jest z zabawkami, czy książkami. Książkę nową chcą? Tylko się cieszyć. Należy przecież dbać o rozwój intelektualny. Zabawkę? No w sumie mają już sporo zabawek, ale skoro kolejna jest absolutnym hitem w szkole/przedszkolu to przecież zrozumieć należy.

Najważniejsze jest dziecko

Całkiem już poważnie muszę stwierdzić, że powyższe przekonania muszę wciąż uciszać i tłumić. I choć mocno zakorzenione krzyczą niezgodą, a moja frustracja często wyciska skrywane przed dziećmi łzy, dzielnie stawiam czoła problemom. Biorę je wciąż optymistycznie za przejściowe, a dzieci mam tak mądre, że bez zbędnych tłumaczeń pokonujemy każdy kolejny dzień zwycięsko. I tak sobie myślę, że gdy minie gorszy czas, kupimy sobie mnóstwo balonów i urządzimy imprezkę życia. Bo choć można zabrać nam wiele, miłości i wpojonych wartości nigdy nam nie zabraknie. Z takim bagażem będziemy śmiało kroczyć do przodu. Pośród łąk i lasów i codziennych radości zbudujemy swój mały, dobry świat. Jesteśmy na dobrej drodze.

najważniejsze jest dzieckonajważniejsze jest dziecko najważniejsze jest dzieckonajważniejsze jest dzieckonajważniejsze jest dziecko

 

 

Podobne wpisy

2 komentarze

  • Reply Rivulet 30 czerwca 2017 at 10:08

    Zgoda, dzieciom chciałoby się dać gwiazdkę z nieba – ale czasem mam wrażenie, że one tego wcale nie potrzebują i bardziej potrzebne jest czasem usłyszenie „nie, nie kupię”… Żeby nie myślały, że tylko one są ważne, a potrzeby matki i innych się nie liczą :) Więc choć kusi kupienie kolejnej sukieneczki czy zabawki, odkładam na książki i lakier do paznokci dla siebie :P

  • Reply Rivulet 30 czerwca 2017 at 10:09

    Ps. Jakie Gaja ma włooooosyyyyy… <3

  • Leave a Reply

    Przepisz wynik *