Bez kategorii

na chandrę? zakupy!

26 września 2012

Ja już nie wiem, czy Im przechodzi, czy tylko mi się wydaje:/
Co noc, to inna bajka.Dziś znowu jakby bardziej nosy pozapychane.
zgłupiałam.
Tosio dzielnie się trzyma i w przedszkolu już prym wiedzie:)
Nie buczy, śpiewa, maluje, recytuje.No sama radość.A dziś to nawet przedszkolną zupkę zjadł:))
Przyznaję, kamień z serca.

Miałam dziś lekko ciężki dzień, więc postanowiłam się odprężyć i poszusowałam na zakupy.
To prawda, zakupy zdecydowanie poprawiają nastrój.
Mnie poprawiły, ach jak poprawiły…zwłaszcza jak zobaczyłam Tosia w „swoich” łowach.
No tak, mnie właśnie TE zakupy sprawiają najwięcej frajdy.
Dziś powiększyła się garderoba przedszkolaka.
Nabyłam bluzki, t-shirty, spodnie dresowe w bajecznie wesołych kolorach, świetną przejściową kurteczkę (no przecież, tamta już przyciasna!), apaszkę, botki jesienno-zimowe, oraz przepiękny, ciepły dzianinowy sweter z kapturem.
Syn zachwycony.
Mówiłam, że uwielbia się stroić do przedszkola?
czasem zastanawiam się, kto ma w tym więcej frajdy:P

Na następną chandrę „przyozdobię” Franulinę.
I tak po kolei…

Jesienna depresjo przybywaj!

Podobne wpisy

64 komentarze

  • Reply Magdalena Burek 26 września 2012 at 18:34

    Oj tak zakupy są świetne na chandrę. Cieszę się bardzo,że Antkowi się spodobało w przedszkolu:) Reszta niech zdrowieje, bo choróbsko jest męczące i to bardzo:)Buziaki:*:*

    • Reply ma~ 26 września 2012 at 19:46

      najlepszy ze znanych mi sposobów:)
      Antek moja duma, no!
      niech odpuszcza choróbsko, zgadzam się w 100% :***

  • Reply Aniao24 26 września 2012 at 18:40

    ja też wole kupować ciuszki Kamilowi niż sobie :) Oby już im przeszły te katarki :)

    • Reply ma~ 26 września 2012 at 19:44

      się wie!:D

  • Reply Magda 26 września 2012 at 18:41

    O tak, mi także zakupy sprawiają największą frajde i są najlepszym ‚poprawiaczem’ humoru ;) nie mam dzieci, więc poszerzam tylko swoją szafę :) i to właśnie jesienią mam najwięcej nabytow ;P

    Cieszę się bardzo, że Tosiu odnalazł się w przedszkolu. Od początku wiedziałam, że nie może być inaczej! Przecież to taki dzielny chłopiec! Czytam Was od ciąży z Franiem. Także już trochę czasu ;) nie odzywałam się do tej pory, nawet nie wiem czemu :) ale jak nie teraz to kiedy? ;) pozdrawiam gorąco, zdrówka życzę, nie całuje coby anginą tosinkowa nie zarazić! :)

    • Reply ma~ 26 września 2012 at 19:44

      Madziu to pewnie jesteś cudownie ubraną, stylową kobietką:))
      Ja swoją szafą nie pochwaliłabym się, ale szafy dzieci w szwach pękają:)
      Bardzo się cieszę, że się odezwałaś.W końcu długo już z nami jesteś.Słuszna decyzja;)))
      pozdrawiamy i całusy przyjmujemy.Wymienimy się chorobami jak bracia:p

  • Reply MamaMichała 26 września 2012 at 18:56

    Heh, oj biedy twój mąż, chyba będzie musiał 24h na dobę pracować ;)

    Hihi ja też kocham zakupy, i chociaż Misiek nie chodzi do Przedszkola to też w tym miesiącu dużo było zakupów dla niego ( chociaż sama się zastanawiam gdzie ja miałam głowę ( 2 Jesienne kurtki, 2 ciepłe bluzy, 2 pary adidasów, kilka bluzek długi rękaw, 4 pary spodni )

    dobrze że mam jedno dziecko ;) nie nie żartuje i mam nadzieję że już nie długo będę mogła robić zakupy do córeczki

    • Reply ma~ 26 września 2012 at 19:42

      skoro dużo pracuje, niech dzieci korzystają;p
      Sama widzisz, jak zakupy wciągają:) Też lubię mieć dla dzieci wszystkiego po kilka par, zakupoholizm:)

      życzę córeczki, tu dopiero wodze fantazji można puścić:))

  • Reply Majeczka,Mateuszek,Michaś 26 września 2012 at 19:17

    Oj tak zakupy znacznie poprawiają nastrój .. jeszcze jak .. w jesienne dni :). I jeszcze raz zdrówka dla Tosinków :* :)

    http://majeczka-michas-mati.blogspot.com/

    • Reply ma~ 26 września 2012 at 19:41

      dokładnie;)))
      dziękujemy:*

  • Reply Martyś_Zuzia 26 września 2012 at 19:18

    Wspaniale, że Tosio odnalazł się w przedszkolu, ale z Niego bardzo kontaktowy chłopczyk, więc prędzej czy później przedszkolne problemy się skończyły – fajnie, że tak szybko :)

    • Reply ma~ 26 września 2012 at 19:40

      strasznie się cieszę, bo to ogromna ulga:)

  • Reply ~ślifka~ 26 września 2012 at 19:21

    U nas niestety dziura w budżecie, więc nie bardzo mogę w ten sposób poprawić sobie nastrój, ale jak byś była tak miła to pochwal się swoimi zdobyczami :D Chociaż oko nacieszę ;)))

    • Reply ma~ 26 września 2012 at 19:40

      nigdy nie wklejałam zakupów na bloga, jakoś mi dziwnie tak rzeczy fotografować;p
      pokażę na Tosiu:))

  • Reply Anonymous 26 września 2012 at 19:36

    Ja Was Kochani czytam i wielbię :))
    Zastanawiam się ( bez złośliwości ) dlaczego jedni mają Luksusy ,a inni ledwo koniec z końcem wiążą :) Ktoś mi kiedyś powiedział , że pieniądze szczęścia nie dają ? Czy aby naprawdę ? Pozdrawiam mocno :)
    Marta

    • Reply ma~ 26 września 2012 at 19:39

      Martuś pieniądze może i szczęścia nie dają, ale zakupy z całą pewnością:)
      Do luksusów to chyba w naszym kraju wszystkim nam daleko…zazwyczaj coś za coś, tak to wygląda.Na siebie wydajemy rzadko, za to dzieciom nie szczędzimy.Przeceny, okazje, to mój żywioł.
      pozdrawiamy Martuś:)

  • Reply em.de.es 26 września 2012 at 19:45

    eeeeeh, żeby równie hojna była chandra pracodawców, to wtedy dopiero przy tej naszej osobistej mozna by było szaleć ;)

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 05:13

      świetny komentarz:))

  • Reply Anonymous 26 września 2012 at 19:49

    Ale żem dumna z Tosinka, że odnalazł się w tym przedszkolnym matrixie :) A co do zakupów Kochana to ja póki co leczę swoją chandrę buszując w necie i już kilka perełek upatrzyłam dla małych kobietek :) ehh już doczekać się nie mogę…:D ściskam jak nie wiem co gorące buziaki Majka z Ł.

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 05:14

      oj ja też Maju, ja też:D
      Wariatka jesteś! Ale Ty to przecież wiesz:p
      a wiesz, że ja też:)
      całuję i do jedenastego:***:D

    • Reply Anonymous 27 września 2012 at 08:42

      oj tak wariatka ze mnie :D mhm i chyba powinnaś zacząć się bać ;) ja też z utęsknieniem czekam na jedenastego :D:*
      P.S. grupa eksperymentalna przeżyła więc się podzielę :) Majka z Ł.

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 17:42

      hahahaha, mniam mniam już zlizuję ślinę z brody:***

  • Reply Anonymous 26 września 2012 at 19:55

    Ciesze sie ze Tosiek zadowolony i ze chetnie chodzi do przedszkola:* Ucałuj go:* Reszta niech sie kuruje:* A zakupy owszem najlepsze, tylko sobie kupować ie lubie więc chwilowo nie ma komu:D Buziole:* Mariola

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 05:15

      ucałowany, dziękuję;)
      mamy coś wspólnego z zakupami Mariolko:p

  • Reply Anonymous 26 września 2012 at 20:06

    Dużo dużo zdrowia dzieciom :):):) niestety mnie też coś dopadło, chyba jakaś angina;/ gardło boli niemiłosiernie..
    A zakupy faktycznie to jest super pomysł na zły humor :) odrazu wszystko przechodzi… :)
    Pozdrawiam
    Kasia Skoczów

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 05:15

      :***
      zdrowiej i Ty Kasiu:)

  • Reply emilia 26 września 2012 at 20:31

    Ja tez na zakupach dzis bylam;)
    Oby jesen byla krotka,inaczej nasza domowa kasa moze nie wytrzymac moich depresyjnych nastrojow;)
    Pozdrawiami ciesze sie z Toba,ze Tosiek tak fajnie sobie rdzi w przedszkolu;)

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 05:16

      no to szalejemy:)
      dokładnie tak, oby jesień zbyt długa nie była.
      Buziaki:*

  • Reply Anonymous 26 września 2012 at 20:32

    Droga Marto, Ty lepiej kup sobie jakąś małą czarną w tym zakuposzale i Nam się pokaż!:))
    Zdrówka dużo dla dzieciaków i uściski :)
    Agnieszka

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 05:13

      och, to dopiero byłby widok:p
      mała czarna powiadasz, no może, może….wiem jedno, zadziwiłabym kompletnie (i nie piszę tu o zachwytach, co to to nie;)
      ściskamy:)

  • Reply Linka 26 września 2012 at 20:33

    Przydałaby mi się taka dawka koloru o jakiej piszesz :o).
    Muszę przeczekać szarugę jesienną, która ustąpi miejsca pięknym kolorom wtedy nawet toleruję jesień. A teraz póki co, hej na zakupy, jak mówisz, że tak poprawiają humor! ;o)

    Zdrowia życzę!

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 05:12

      h&m ma fajne dresiki:))) hihihi
      udanych łowów kochana;*

  • Reply wierszokletka 26 września 2012 at 20:34

    Aaa, Martuś, masz zupełną rację! Pieniądze szczęścia nie dają, dopiero zakupy :D na wszelkie wahania nastroju po prostu najlepsze, no może przed nimi Czekolada :D, ostatnio przy okazji pobytu w wielkim mieście miałam nabyć nowe spodnie, ewentualnie sweterek jakiś, niestety urzekło mnie więcej rzeczy i wróciłam dodatkowo z bluzką, torbą i butami :P Portfel niebywale lżejszy, ale buźka się śmieje sama, jak tylko szafę otwieram :) Miałam ochotę na więcej, ale w porę odezwał się mój zdrowy rozsądek hi hi. Obawiam się, że jeśli kiedykolwiek będę miała dzieci, to zasypię je ubrankami (one są taaaakie słodkie, że mogłabym zacząć kupować już teraz).
    A co do zdrowia, to te wirusy tak działają, podstępne bestie! Mam nadzieję, że najpóźniej do końca tygodnia uda się przegonić intruzów od Frania i Anielki, niech się nie męczą Skarbki.
    Buziaki wielkie :******

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 05:11

      Robię identycznie, tylko na dziecięco.O może ten jeszcze, a i tamten by się przydał…hmmm drogo?eee chyba nie, za taka jakość? i hop do koszyka;))
      gwarantuję, że zwariujesz.Jak wchodzę w te dziecięce regały, totalnego szmergla dostaję:p
      buziam:***

  • Reply zuzanabb 26 września 2012 at 22:10

    Depresja Ci Martuś na pewno nie grozi, wszak głów do odziania masz pod dostatkiem!:-) I to jakie słodkie te głowy:-)

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 05:09

      to samo pomyślałam:P
      Jeśli tylko budżet pozwoli, to terapia na lata jak znalazł:)

  • Reply Agata 27 września 2012 at 01:02

    Mi tez zakupy zawsze poprawiaja humor, ale te internetowe. Latac po sklepach wrecz nie znosze! :) I tak jak Ty, obkupuje glownie corcie. A juz niedlugo bede miala pole do popisu bo czas zaczac kompletowac wyprawke synusia. To dla mnie cos zupelnie nowego, bo wywodze sie z rodziny gdzie kroluja dziewuchy, fajnie bedzie dla odmiany ubierac chlopca! :)

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 05:08

      też sporo kupowałam przez internet, ale nieee…ja muszę dotknąć, przeczytać metki;p
      Chłopca też można świetnie ubrać, więc szykuj się na „męskie” łowy:))

  • Reply Mama Żaneta 27 września 2012 at 05:06

    Kochana może i mnie zabierzesz na te zakupy?? :) Albo to ja Ciebie zabiorę? hihi już się pogubiłam :P Ważne, że wiesz o co chodzi. Zdecydowanie poprawiły Ci nastój – to było słychać! :) Buziaki

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 05:07

      chciałam właśnie napisać, że przecież ze mną byłaś;p
      a na zakupy w Katowicach, już teraz się piszę:*

  • Reply Asia 27 września 2012 at 06:05

    Az mi chetki narobiłas tymi zakupami :) najważniejsze że humor poprawiony :) pozdrawiam

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 17:41

      polecam:))

  • Reply Kobieta z drugiej strony lustra 27 września 2012 at 06:22

    :D :D Dobrze jest mieć powód :)) A ja wczoraj „dzieki Ci” miałam humor do wieczora :))) Buziolce!!

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 17:41

      Ja „dzięki Ci” po każdym telefonie mam doskonały nastrój.Musisz tak daleko mieszkać, się pytam???

  • Reply Ania 27 września 2012 at 06:34

    Oj Martuś Martuś każda kobieta wie co dobre jest na jesienną depresję a są to zakupy. Ja też się do nich przybieram, ale w ciucholandach tylko boję się że za mocno zaszaleje i zacznę już kupować ciuszki dla brzuszkowego lokatora :)
    Mam nadzieje że dzieciaczki szybko wyzdrowieją. U nas też się zaczęło i na pierwszej linii ognia byłam ja………
    A z Antoniego prawdziwy przedszkolak a już się martwiłaś o niego i przedszkole.

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 17:40

      też kocham SH, nałogowo:) Ale tam, to raczej ze sobą szaleję.
      Dobrze, że wydobrzałaś:*
      Tosiek się spisał:D

  • Reply Anonymous 27 września 2012 at 06:51

    Ale krzepiacy wpis :). Bylam chora dokladnie w tym samym czasie co Twoje Skarby, mialam zawalone zatoki a pan Doktor spieszyl sie na przerwe i przyjal mnie na stojaco (!) po czym na gole oko stwierdzil ze „glosik nie jest dzwieczny ale to tylko przeziebienie” (!!!), wiec udalam sie do apteki, gdzie farmaceutka pomogła mi bardziej niz on… I chcialabym Ci bardzo polecic (ale zdaje sie, ze juz znasz) maść Vicks- super ułatwia oddychanie, ale chyba u malutkich dzieci nie mozna stosować jej, wiec zamiennie te plasterki. A ponieważ zawsze na początku jesieni jestem chora, nie przepadam za jej początkiem. Ale juz wydobrzałam, wiec teraz aby do wiosny ;). No i w sumie przydałaby mi sie nowa kurteczka na jesień… Dzis po pracy w sumie mam czas… Baaardzo sugestywnie napisałaś o tyc zakupach ;). Zdrówka Martuś dla Ciebie i Twoich Tosinków :). Martuchahaha

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 17:39

      bidulko, jakbyście się umówili.
      Niezły pan doktor, no ręce opadają:/
      maść znam, ale maluchy faktycznie jeszcze za małe, za to Lubek się „maściuje”:)
      dzięki Martuś, dla Ciebie tego samego:*
      i udanych zakupów, oczywiście:p

  • Reply karro31 27 września 2012 at 06:58

    Oj tak, zakupy poprawiają humor. Mi to nawet chandra w sumie niepotrzebna i jesienna słota aby nakupować dla syna fajnych ciuszków. Sprawia mi to ogromną przyjemność i sobie z reguły prawie nic nie kupuje za to szafa dziecka pęka w szwach.

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 17:37

      mi w sumie też nie, ale ciii jakieś tłumaczenie zawsze mile widziane:p
      u nas z szafami identycznie.

  • Reply Natalia 27 września 2012 at 07:43

    Fajny ten sposób!
    Żeby jeszcze tylko te pieniądze rosły na drzewach, to bym sobie je zbierała i się odchamiała… Zresztą… co ja narzekam?
    A kto był w Empiku dwa tygodnie temu?
    Widzisz, ja mam już narzekanie wrytę w psychę…:/ :D
    Tosio swą dzielnością przechodzi samego siebie.
    Naprawdę:*

    Kochana, a czy ty gdzieś sprzedajesz te „męskie” ciuszki, których raczej Nela po chłopcach już nie włoży? Jakieś allegro czy cuś? :))

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 09:38

      eee tam.Męskie ciuszki powędrowały do Michasia (nasz chrześniak jakby nie patrzył:)
      a w empiku bywam za każdym razem, gdy robię nalot na galerię;*

    • Reply Natalia 27 września 2012 at 10:18

      Michasiek! No tak!
      Że też odrazu o nim nie pomyślałam :D
      Zakładamy jakiś empikowy fanclub czy co? :D

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 17:36

      no tak! z główki wyleciało:))
      zakładamy!

  • Reply India 27 września 2012 at 08:38

    Ja jak widzę dziecięce ciuszki, to aż marzy mi się je kupować, mimo, że dzieci nie mam i jeszcze mieć nie będę. Na szczęście mojemu przyjacielowi na dniach urodzi się synek ( termin 10 Października, ale podobno to już tuż, tuż ) więc będę miała kogo rozpieszczać :)
    Wysłałam zaproszenie na mojego bloga, lawendowy-ogrod. Będziesz miała ochotę wpaść to zapraszam :)

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 17:36

      Indio dziękuję za zaproszenie.Od razu widać, że kumasz o co mi chodziło, wystarczy popatrzeć na Twoje ostatnie łowy:D

  • Reply Anonymous 27 września 2012 at 09:14

    Wczoraj byłam w zakupach, a że rozkładu sklepu dobrze nie znałam zapodziałam się na dziecięcy dzień H&M i powiem Ci… wcale się nie dziwię że wariujesz na widok tych wszystkich rzeczy! Tyle wzorów, kolorów, a że masz takich Modeli i taką Modelkę, to aż trudno się opanować.
    Wcale się nie dziwię, że Tosio już gra pierwsze skrzypce w przedszkolu. Toż to urodzony przywódca. ;-) I jednak powoli wychodzi dla Was słoneczko ;-) Zdróweczka jeszcze :* klara

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 12:10

      no sama widzisz:)))
      Tosio się wreszcie odnalazł w przedszkolu, ach jak się cieszę:)
      buziaki:*

    • Reply Anonymous 27 września 2012 at 13:02

      wiesz co mnie tylko czasem zastanawia :)? czemu na dajmy na to taki sweterek zużyte jest 10x mniej materiału a kosztuje tyle samo albo i więcej jak z działu dla dorosłych?
      Bardzo mi się podoba styl w jakim ubieracie dzieciaczki. A fryzury chłopcy mają szałowe ;))

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 13:20

      oj tak, ceny to nijak nie mają się do zużytego materiału:(
      Tłumaczę sobie to tym, że malutkie rzeczy wymagają wprawniejszej (droższej?:) ręki.
      Dziękuję Klaro:))
      za nic nie obetnę Im włosów na krotko, no chyba, że sami o to poproszą.Jak dotąd bronią się przed skracaniem.Tosio zawsze pyta, czy nadal będą długie;)

  • Reply Anonymous 27 września 2012 at 12:00

    mam pytanie, dlaczego chłopcy mają długie włosy?

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 12:09

      :)
      nie rozumiem pytania.Serio.Co mam odpowiedzieć?
      Lubię dłuższe włosy, pewnie dlatego.Zresztą to są długie włosy?Franio ma pazia (po mojemu to średnia fryzurka), Tosio loczki do ramion, systematycznie podcinane:)
      To tak jakbyś zapytała, dlaczego mam taką a nie inną fryzurę, to chyba jasne-rzecz gustu.Nie należymy do sekty „długowłosych”:)))
      pozdrawiam

  • Reply Magda 27 września 2012 at 17:12

    Szczerze rozbawiło mnie to pytanie :) chłopcy wyglądają uroczo w takich włoskach, nie wyobrażam sobie chłopaków w fryzurze ‚na jeża’ ;)
    i uwierz Anonimie, że to nie są długie włosy! :) – średnie ;P
    Ale w duchu mam nadzieję, że w maluchach drzemie metalowa dusza i kiedyś będą ‚nosicielami’ włosów po sam tyłek – tak jak ja. ;) pozdrawiam

    • Reply ma~ 27 września 2012 at 17:34

      :DDD
      Magdo podzielam Twoje rozbawienie.Normalnie nie wiedziałam, co odpisać:p
      Oczywiście, że to są krótkie włoski, no może nie jeże (masz rację, jak Oni by wyglądali?!:) ale też daleko im do długich.
      Co do ostatniego zdania Twego komentarza, z pewnością odezwie się w Nich zew metalu.To u nas dziedziczne.Lubomir rozpływa się nad moimi kasetami (tak, kasetami!:) metalowymi, sam słucha metalu, i pamiętam jak bawiło Go uczenie maleńkiego Tosia nazw kapel, min. „Iron Maiden”:D
      Chłopcy mali, ale wiedzą, kto to wyżej wymieniony zespół, wiedzą, że „Pantera”, to nie tylko zwierzę, ale i metalowa kapela mamusi:p
      a w bębny Tosio nieźle już daje.Niebawem zagra z Lubkiem jakiś kawałek:))
      pozdrowionka

    Leave a Reply