Dzieci, moda dziecięca, Rodzice

moje słodkie wakacje ;)

20 sierpnia 2014

Wiele z Was uśmiecha się do mojego twierdzenia, że z dwójką dzieci, czuję się jak na wakacjach.
Że odpoczywam. Że czasu mam dużo.
Wiele z Was pyta wprost, jak to możliwe?

-bo przecież mam dwoje dzieci i zarobiona jestem maksymalnie! jak tu odpocząć???

Też się uśmiecham, do takich pytań :)
W mojej głowie pojawia się natychmiast myśl, że ja Ci tego nijak nie wytłumaczę.
Ale, wystarczyłoby, że podrzuciłabym Ci , moich chłopców na dni parę i idę o zakład, że po Ich odebraniu, sama nie wiedziałabyś, co ze swym wolnym czasem robić ;)
Bo tak to właśnie działa! Ty masz dwójkę, ja czwórkę (najstarszego skrzętnie pomijam, On już nie męczy;). Jak ja „oddam” połowę swojej Gromadki, to tak jabyś Ty, została z jednym dzieckiem. I co? da się wtedy odpocząć? :) Jasne, że się da!
Ale, żeby nie było – też sobie tego wyobrazić nawet nie mogłam, gdy byłam „zarobiona” przy jednym, czy potem dwójce dzieci. Taki jest mechanizm i już. Ja naprawdę w obecnej sytuacji, mam czasu ogrom. W takie dni, to i maseczka na twarz ląduje i kąpiel relaksująca, a nie jak zwykle, łapana w biegu ;)
Odpoczywam, ładuję akumulatory, odkurzam książki, spotykam się z przyjaciółmi.
I chłonę ten ostatni, beztroski czas bez chorób.
Bo jak nic, wraz z jesienią i szkołą, znowu zacznie się czas mało łaskawy.
Tak to już u nas bywa.

Jako, że zostałam z dziewczynkami, mamy babski czas :)
Czeszemy się wzajemnie – tak, tak – mnie czeszą na cztery ręce, szczęściem włos mam mocny, jakoś to znosi ;) , wybieramy ubranka, czytamy książki o królewnach  i księżniczkach, do oporu.
Obserwuję te swoje Córeczki, i z radością chłonę każdą Ich nową umiejętność.
Na przykład dziś Gaja, po raz pierwszy wyznała mi miłość :)
Oplata mnie tymi swoimi kochanymi łapkami, całuje i mówi: -ocham, mama…
Cudowne uczucie…
Wspaniale jest wiedzieć, że daję Im to, co najlepsze. Że są kochane, zadbane, szczęśliwe.
Że zawsze, w każdej sytuacji wiedzą, że mama wszystko wytłumaczy, strachy odgoni, dowcip zrozumie ;)
Być tak blisko i przewidywać Ich zachowania…bezcenne.
To naprawdę świetne dziewczynki.
Są śliczne, mądre i moje!
zrobiłabym dla Nich wszystko.

Anielka to już mała panienka. Potrafi odnieść talerz do zmywarki, wytrzeć rozlany sok z podłogi, wyczyścić umorusaną buzię siostrzyczki. Uwielbia pomagać. Robi to z takim zaangażowaniem.
A ja uśmiecham się do własnych myśli, gdy widzę w tym co robi, siebie.
Ten sam ton, gdy zwraca się do Gai. Nawet te same pytania:

-jak się ciujeś Maluśku? chcieś iść na spacielek? pójdziemy, pójdziemy…tylko wyjdzie słonećko!

i identycznie pogłaszcze Małą po główce, odgarnie kosmyk włosków, spadający na oczko, da soczystego buziaka. A ja obserwuję i odnajduję w tym szczęście. W tych malutkich, już przekazanych wzorcach.
Że dbamy o siebie nawzajem, że się kochamy, że czułość i delikatność, to wspaniała sprawa.
Gaja robi to samo. Oczywiście mniej poradnie i bez zadawania pytań, ale jest fantastycznym dowodem na to, że mamy ogromny wpływ na zachowania naszych dzieci.
Bo dziecko naśladuje. Zdecydowanie.
I Malutka, choć nie wyrazi słowami swojego uczucia, tak pięknie, jak Siostra, to okaże je podaną Siostrze herbatką, czy odjętym od usteczek lizaczkiem. I milionem uścisków i całusów, które lądują od buźki, po skarpetkę na stópce ;)
Dziewczyny dzielą się wszystkim. Są w fazie absolutnej miłości.
I gdy Anielka dostanie kinderka, czeka aż dostanie drugiego dla Gai.
I odwrotnie.
A jak jest jeden, to łamią go, krusząc dookoła, a mi, jak nigdy,  te okruszki kompletnie nie przeszkadzają ;)

Uwielbiam z Nimi przebywać. Są absolutną obietnicą i wiarą w lepszy świat.
I ten szczery radosny śmiech, który niesie się po domu…

To jest naprawdę, rzecz wielka.

Podobne wpisy

24 komentarze

  • Reply Marta Bogusławska 20 sierpnia 2014 at 11:05

    Uwielbiam uwielbiam uwielbiam :*

  • Reply Rivulet 20 sierpnia 2014 at 11:26

    Zdjęcia w zbożu wymiatają :)
    Co do odpoczynku to cóż – znajoma z ósemką dzieci miała „wakacje”, kiedy czwórka wyjechała na obozy. Także chyba im dzieci więcej, tym człowiek lepiej umie odpoczywać :D

  • Reply rodzinawobiektywie 20 sierpnia 2014 at 11:37

    fajny jest ten Wasz babiniec :* tez chce taki <3 :)

  • Reply Miszkowo.pl 20 sierpnia 2014 at 11:44

    Boskie <3 Uwielbiam Was <3

  • Reply Aalex BBB 20 sierpnia 2014 at 11:52

    Ilość naszego czasu wolnego w dużej mierze zależy od organizacji dnia, a im więcej mamy obowiązków tym lepiej się organizujemy;) Również jestem na etapie pierwszego mama, pierwszego posłanego całuska, ale i pierwszego przeczytanego wierszyka i pierwszego samodzielnie(prawie) zrobionego śniadanka, więc wiem jak to cieszy i daje mnóstwo energii do działania i obdarzania ich jeszcze większą miłością! :)

  • Reply wierszokletka 20 sierpnia 2014 at 11:53

    Masz cudowne Córeczki! Tylko tyle powiem :) :*******

  • Reply Justyna Komada 20 sierpnia 2014 at 11:58

    W końcu niedaleko pada jabłko… Ah jak Ty to pięknie Matula opowiedziałaŚ Matulu. Cudnych chwil kobiety!

  • Reply Danusia 20 sierpnia 2014 at 12:02

    Ostatnio nocowaliśmy u małżeństwa które ma 4 dzieci (najmłodsze ma roczek) i mama tych dzieciaczków mówiła to samo co Ty;) tzn przy jednym-dwójce dzieci człowiek nie wiedział w co rece włożyc a przy 3-4 dzieci jakoś nagle tego czasu się zrobiło więcej ;) jak to jest :)? pewnie lepsze zorganizowanie czasu, sprawnośc wykonywanych czynności domowych no i przede wszystkim jak się ma więcej dzieci to co jak co ale bawią się razem wiec automatycznie mama ma wtedy „więcej” czasu na domowe obowiązki. Zgadza się;)? ja jak na razie mam dwójke i nie powiem czasem nie daje rady hehe;) ale to pewnie z braku umiejętności dobrego organizowania czasu ;) no nic jak się naucze tego to pora na trzeciego maluszka :) hihi :)

  • Reply Maluszkowe Inspiracje 20 sierpnia 2014 at 12:18

    Prześliczne :)

  • Reply Aginka 20 sierpnia 2014 at 13:12

    :* Piękne, mądre i cudne masz te córeczki. Oj i ja bym dołożyła do moich synusiów dziewczynkę, choć jedną taką :) Szymonek ciągle pyta się ,kiedy tata włoży mi do brzuszka siostrzyczkę dla nich :P

  • Reply Anonymous 20 sierpnia 2014 at 15:34

    To się nazywa prawdziwe szczęście! Kiedy czytam Pani bloga wszystko co materialne przewartościowuje się w mig,bo czymże jest kolejna para butów,setna torebka czy weekend w SPA kiedy ma sie przy boku takie szczęście pomnożone przez 5! Zazdroszczę tych ogromów optymizmu,uśmiechu i cierpliwości,szczerze podziwiam!

  • Reply Małe radości 20 sierpnia 2014 at 18:15

    Ja i tak Cię podziwiam !

  • Reply Tissana 20 sierpnia 2014 at 18:55

    :* :* :*
    uwielbiam Was :*

  • Reply Weronika 20 sierpnia 2014 at 19:23

    Podpisuję się obiema rękoma :) Jestem mamą dwójki maluchów i często teraz zastanawiam się co ja robiłam, kiedy miałam tylko jedną córeczkę ? Hmmm … była mega przepracowana ;) Im więcej dzieci tym człowiek lepiej potrafi zarządzać swoim czasem. Tę umiejętność jednak doskonalimy z kolejnym dzieckiem. Świetnie zdjęcia a córeczki cudne.

  • Reply Magda Kus 20 sierpnia 2014 at 20:25

    Ach takie posty mogłabym czytać codzień, dla inspiracji, dla nabrania pozytywnej energii dla siły :) Aby na dwójce się nie skończyło bo rodzina to siła :)

  • Reply Iza - łowca zabawek 20 sierpnia 2014 at 20:42

    Cudowne uśmiechnięte- super ogląda się takie zdjęcia!

  • Reply www.dwapluscztery.pl 20 sierpnia 2014 at 21:26

    Rozumiem cię doskonale. Jak „podzielimy” naszą czwórkę i tata zabierze gdzieś połowę to ja sama nie wiem co z wolnym czasem zrobić :) wtedy też czuję się jak na wakacjach :) Wielodzietne rodziny są super :) Pozdrawiamy i przybijamy piątkę

  • Reply Agata 21 sierpnia 2014 at 01:30

    Dokladnie! Jak zostaje z jednym dzieckiem nagle okazuje sie ze mam mase czasu! ;)

    Zdjecia w dojrzalym zbozu – przepiekne, nawet mimo ze wskazuja iz lato ma sie ku koncowi… Coz, przynajmniej to jeszcze nie zniwa, bo wtedy to juz definitywnie koniec lata! ;)

    Bi tez czasem puszcza takie teksty do Nika, ze czuje sie jakbym podgladala sama siebie. To az przerazajace jak duzo dzieci od nas sie ucza…

    Gaja powinna zostac przechrzczona na „Marta Juniorka” – wykapana z niej mama! :)

  • Reply India 21 sierpnia 2014 at 11:19

    Nie mogę się napatrzeć jak pięknie ubierasz dzieci. Jak dla mnie sklepy dziecięce mają po prostu brzydką odzież dla chłopców – i dlatego warto szukać alternatywnych rozwiązań i kupować w mniej znanych sklepach, np. internetowych. Spodnie Anielki, te moro, są poprostu czadowe. I unisex :D

  • Reply Anonymous 21 sierpnia 2014 at 13:35

    Anielka jest bardzo mocno opalona. Małe dzieci powinno się chronić przed słońcem, stosować kremy z filtrem.

    • Reply ma~ 21 sierpnia 2014 at 15:05

      przepraszam, ale padłam po tym komentarzu ;) Nela całe lato smarowana była (tak jak i pozostałe dzieci) 50 Biodermy. Anielka pupcię ma podobnego koloru ;) a nago nie chadza – taka karnacja.

    • Reply Aleksandra Greszczeszyn 21 sierpnia 2014 at 22:22

      Dziewczynki mają piękną, ciemną karnację, której im bardzo zazdroszczę :D

    • Reply Aleksandra Greszczeszyn 21 sierpnia 2014 at 22:23

      Cudne są te twoje kobietki i w ogóle cała wasza rodzinka! Sama radość, optymizm i miłość! Aż marzy mi się trzeci maluszek, jak czytam i patrzę na wasz świat… :)

  • Reply Pati 26 sierpnia 2014 at 11:55

    Pięknie opisujesz swoją miłość do dzieci, a jeszcze piękniejsze jest to, że one tą miłość pomnażają! Tym postem dałaś mi dużo siły i wiary w lepsze jutro, a także przykład bym i ja z największą miłością postępowała z moim synkiem, szczególnie wtedy, gdy jest trudniej, dziękuję :-))

  • Leave a Reply