Bez kategorii

moja siostra mentalna…

21 marca 2013

Wstałam wczesnym rankiem, chętniej niż zazwyczaj:)
Rozczesałam zmierzwiony włos, umalowałam oko i …rozdałam instrukcje.
Odpaliłam pędzidło i z bananem na twarzy popędziłam do Niej:*
I nie ważne, że droga paskudna (wciąż leci śnieżna breja) i nie ważne, że postałam w masakrycznym korku, ani też nawet to, że zboczyłam z trasy….w końcu dojechałam, a w oddali zobaczyłam Ją, moją siostrę mentalną-miłośniczkę wombatów:D a wtedy wszelka niedogodność poszła w niepamięć.
Porwałam Ci ja ją i ruszyłyśmy na łowy.Oczywiście gadając, gadając i gadając.Ile można gadać???nieskończenie, zapewniam.Nasze łowy przybrały na sile w dziale dziecięcym, co tylko potwierdziło wspólne geny.Cudnie było.I choć wróciłam całkiem niedawno, jak zawsze trwało to za krótko.Już w drodze powrotnej odebrałam od Niej telefon, przecież nie zdążyłyśmy się nagadać, a jakże.
Gdy dojechałam do domu i obdarowałam dzieci prezentami (powinny kochać moje wyjazdy:), gdy już przytuliłam Gaję do piersi, a ta słodko usnęła, i gdy już podzieliłam się radością dnia dzisiejszego z Karolem, przy zapachu ulubionej świecy, wpadłam w zadumę.Zastanawiałam się, jak to jest możliwe, że wcześniej Jej nie znałam?Jak to możliwe, że żyłam tu, Ona gdzieś tam i nie miałyśmy o sobie pojęcia? nie dzwoniłyśmy do siebie, nie pisałyśmy, nie radziłyśmy co dalej.Dziś wydaje mi się kompletną abstrakcją.Siedziałam i myślałam jak to dobrze, że Ją mam.Gdy mam ochotę pogadać, instynktownie dzwoni, naprawdę! Gdy mam pomysł, nie cierpiący zwłoki, ona też go ma! gdy dostaję nieuzasadnionej głupawki, zarażam ją jednym smsem i rżymy jak głupie do sera.Nie od dziś wiadomo, że zgodność myślenia rodzi przyjaźń.Z nami nie mogło być inaczej.
Nie potrafię myśleć, że mogłabym z tego zrezygnować.Nigdy w życiu! Jej zrezygnować też nie pozwolę, za bardzo mi z Nią dobrze…czuję jakbyśmy znały się od zawsze.Leżę i rozmyślam….

dziękuję Maju:***

ps.szczęście do ludzi mnie nie opuszcza. dziś poznałam wspaniałą dziewczynę,
Ewo-macham łapką:D

Podobne wpisy

170 komentarzy

  • Reply Magdalena Burek 21 marca 2013 at 22:35

    Dobrze jest mieć przyjaciółkę:) Też tak mam z moją przyjaciółką dopiero co od niej wyjdę albo ona do mnie a za chwilę do siebie dzwonimy. Tak myślałam, że jak wpadniecie na dział dziecięcy to już problem będzie żebyście z niego wyszły:P. Martuś Ty i miałabyś nie mieć szczęścia do ludzi niemożliwe. Częstszych spotkań Wam życzę kobitki:) Widziałam dzisiaj program na polsat cafe nadawalibyście się do niego jak ulał:)Śpijcie dobrze:**

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 05:41

      to cudowne mieć blisko osobę, która rozumie Cię bez słów, osobę, przy której nie musisz ważyć słów, z którą Ci tak dobrze, że godziny płyną jak minuty.
      Madziu, dzięki:*

    • Reply Magdalena Burek 22 marca 2013 at 08:04

      Zgadza się pięknie powiedziane:))Proszę:*:*

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 09:33

      :***

  • Reply Anonymous 21 marca 2013 at 22:35

    Naprawde dobrze miec taka bratnia dusze, nadajaca na tych samych falach:):). Mozna zapytac kim jest Ewa?;)

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 05:42

      to cudowne:D
      Ewa to czytelniczka bloga, mama ślicznego synka i świetna dziewczyna w jednym:D

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 07:45

      Byłam ‚cichym czytaczem’ bloga ;)
      Ewa

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 09:33

      jesteś głośnym rozmówcą:P

  • Reply wierszokletka 21 marca 2013 at 22:44

    Cudownie mieć takie mentalne siostry! To porozumienie bez słów jest po prostu fenomenalne, jedno spojrzenie wystarczy, by śmiać się do łez, a cały świat stuka się w czoło, tylko dlatego, że nie wie o co chodzi :D Kocham to! Już sobie Was wyobrażam między tymi wieszakami z malutkimi ubrankami :D:D:D I znów mam dobry humor hahaha, dzisiaj dzięki Wam i mojej Ani :)) Buziaki na słodki sen :*******

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 05:46

      Tak się cieszę, że Ją mam:))dokładnie kochana, ale nasz nastrój się udziela, bo nawet w kawiarni pan ze stolika obok śmiał się razem z nami:P a po sklepach przeszłyśmy jak burza:DDD
      Bardzo się cieszę, że i Ty masz mentalną siostrę:)
      buziaki na dzień dobry:***

    • Reply wierszokletka 22 marca 2013 at 05:50

      Teraz to na pewno będzie dobry! :*******

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 06:24

      :))))
      cieszę się:D

  • Reply Niebieska 22 marca 2013 at 00:12

    Opowiedz nam coś więcej o Ewie:). I nie wiem czy o tym pisałaś,ale jak poznałaś Majkę?

    Przyjaciółka to świetna sprawa! Pielęgnujcie tę znajomość:)

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 05:52

      Ewa to kolejna pozytywnie zakręcona osoba na mojej drodze:) na razie widziałyśmy się raz, odbieram ją fantastycznie:)
      Maja kiedyś, kiedyś napisała do mnie maila (nasza czytaczka ever:) i tak się zaczęło.Przeszła ze mną moje ciąże, wizyty u doktorka, jako jedna z pierwszych widziała moje dzieci, była blisko zawsze.Kocham mój blog, bo dał mi więcej, niż kiedykolwiek się spodziewałam.Znajomość pielęgnujemy, a jakże:)))

  • Reply Havana 22 marca 2013 at 06:04

    Poznalyscie sie jakosjak urodzila sie Anielka i szukalas odpowiedniego smoczka do butelki? Dobrze kojarze bo cos mi tak swita.Fajnie miec taka osobe!

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 06:05

      nie, nie:) to ktoś inny polecił mi smoczek.Poznałyśmy się wcześniej:)
      cudownie!

  • Reply D. 22 marca 2013 at 07:11

    Wspaniale mieć taka osobę przy sercu.
    Poczucie, że człowiek nie jest sam, w tym galimatiasie życia jest nam wszystkim potrzebne.

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 09:31

      to bardzo potrzebne, ta świadomość, że zawsze mogę zadzwonić, pojechać…wyściskać:)

  • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 07:43

    Wiesz co siedzę w pracy i ryczę :)Ludziska pytają się co się stało, a ja,że odnalazłam siostrę:D:D:D:*****Żebyś zobaczyła ich miny :D Martuś jeszcze raz to powtórzę i będę powtarzać do znudzenia dziękuję Bogu,za to,że sprawił,że się odnalazłyśmy:)Za tysiące godzin przegadanych, prześmianych wspólnie, za wygłupy:D Dziękuję,za to,że jesteś,byłaś i zawsze będziesz:****Za mentalną więź:)Za to,że wiem,że w każdej sytuacji mogę na Ciebie liczyć:****I od zawsze mnie zadziwia i będzie zadziwiało to,że kiedyś mogłyśmy się nie znać a nasze życie było tak podobne:)Te same gusta jeśli chodzi o tak prozaiczne rzeczy jak ubrania :D,te same smaki (ciągle oblizuję się na myśl o wczorajszej uczcie bezowej :D), nie mówiąc już o guście jeśli chodzi o mężczyzn :D Mogłabym tak wymieniać bez końca, ale powiem tylko jedno KOCHAM CIĘ MOJA SIOSTRO :*********** Majka z Ł.
    P.S. Na Mazury Mazury Mazury popłyniemy ta łajbą z tektury…..Już mam wszystko zaplanowane :D

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 09:37

      pamiętasz program „zerwane więzi”???:))))
      Wszystko co jest, zawarłaś w jednym komentarzu…Jak Ty to robisz???:))))
      Gusta sprowadzają nas na manowce, bo ja wybieram spodzień, Ty dodajesz bluziorę, a że małych jest dwóch, cena roooośnieeee:P
      ps.My z Karolem już ustawiamy meble w tym klimatycznym miejscu na Mazurach:D
      cholera z Tobą to nawet łajbą z tektury, a co!
      :***

  • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 07:44

    Marta,

    Wczorajsze buszowanie było bardzo sympatyczne, oby więcej takich wypadów! Wracałam do domu dłużej niż zwykle, wszystko przymarzało, ale cieszyłam się jak wariat. Obdarowałam Maćka od razu przytulanką osłem, którą porwał w swe ręce (niech ćwiczy chłopak chwytanie).

    Uściski ;*
    Ewa

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 09:30

      Ewo, na pewno to nie nasze jedyne spotkanie:)Też cieszyłam się jak głupia, zresztą już Ci to powiedziałam:)
      Maciulę ucałuj i masz rację, niech ćwiczy ile wlezie:)))
      buziaki:*

  • Reply Miśka 22 marca 2013 at 07:54

    Doskonale Cię rozumiem, tez mam taka siostrę ;)
    Internet to jednak nie samo zło i trolle!
    Uściski;)

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 09:29

      jasne, że nie:))) choć pamiętam jak wkleiłam fotorelację z „karmienia łabądziów”, gdzie była Maja i anonimowi już wtedy obstawiali, kiedy się W KOŃCU znienawidzimy:P

  • Reply Noelka 22 marca 2013 at 08:13

    Oj tak! Przyjaźń to cudowna sprawa!! :))

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 09:28

      zdecydowanie:D

  • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 08:43

    takie osoby są nam bardzo potrzebne, i dobrze, że kogos takiego masz przy boku, to cenne.
    jednakże to juz chyba trzecia czy czwarta ‚taka’ osoba o której w ten sposób piszesz. co z nimi? juz ich tak nie kochasz?
    wybacz otwartosc, ale samo się nasuwa, pozdrawiam
    cichy czytacz

    • Reply Noelka 22 marca 2013 at 08:48

      Phi! O mnie nie pisze a jednak kocha! :D:D:D:D

    • Reply Noelka 22 marca 2013 at 08:53

      Czytaczu, ja myślę, że to że Marta nie pisuje nt swoich wszystkich przyjaciół (A jak wiesz, ona przyciąga jak magnes i ma ich sporo) to nie oznacza, że ich nie kocha, prawda? Przyjaciel nie wymaga by mu to jakoś udowadniać :)

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 09:26

      ale dlaczego ich nie kocham?:) mam sprawdzonych przyjaciół, za których jestem wdzięczna losowi ogromnie.Kocham ich i mogę na nich polegać z wzajemnością.Niestety są daleko, Ona nie.Z Nią mam najczęstszy kontakt, z Nią zawsze mogę się spotkać, Ona ma dla mnie zawsze czas.Napisałam po tym, jak cudownie wczoraj spędziłyśmy razem czas…znowu.Piszę tak do Niej, poczułam chęć napisania tutaj.Kocham Ją jak siostrę, chcę o tym mówić.
      Chyba mam szczęście do ludzi…Nie mam wrogów, a przyjaciół wielu.
      pozdrawiam serdecznie

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 09:27

      Natuśka a Tobie nie raz mówiłam, że jesteś moja, nie?ever:PPP

    • Reply Noelka 22 marca 2013 at 09:41

      Si! :D

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 10:04

      nawet Franio wie, że jak mówię akurat do Gajuśki, że ją kocham, to nie znaczy, że jego przestałam:P

    • Reply Noelka 22 marca 2013 at 13:22

      Hahahaha:D no widzisz, trzylatek ma więcej oleja w głowie, nic co poniektórzy anonimowi :P

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:06

      podejrzewam, że nawet nasz pies ma go więcej.

    • Reply Miśka 22 marca 2013 at 21:25

      o mnie też troszkę pamiętasz??;))

  • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 09:39

    na mysli były poprzednie przyjaciólki, J. K.
    tamte przyjaźnie się chyba zakonczyły brzydko, jak mozna bylo przeczytac.
    dobrze, że teraz spotkała Pani kolejną. życzę dalej tak wspaniale.

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 09:45

      Proponuję napisać do powyższych.Z J widziałam się dwa razy w życiu, potem ustało, ale na pewno brzydko się nic nie zakończyło.Co do K, mogłabyś się zdziwić.Gdzie napisałam źle o dziewczynach?proszę, przypomnij.
      Maję znam nie od wczoraj, wczoraj o Niej napisałam:)
      smutne jest to, że miłość do ludzi, tak kole w oczy….a może nie smutne?może inaczej się to nazywa…
      mam nadzieję spotykać cudowne osoby na swojej drodze, tak jak dotychczas.

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 14:31

      Sądzę,ze wszyscy pamietają początek 2012 tu na blogu, pelno okrutnych notek i niemilych komentarzy odnosnie przyjazni z K. Wrzalo tu. I to bylo brzydkie.
      Zycze aby tym razem trwala ta znajomosc. Dziekuje za odp,
      Pozdrawiam

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 14:35

      i Nie kole mnie Pani milosc do ludzi, przeciwnie. To dobrze.
      Same wnioski sie nasuwają, poprostu.

    • Reply Tissana 22 marca 2013 at 19:26

      Okrutnych notek? Że niby przez Martę napisanych? Czy nie pomyliłeś/aś blogów czasami?

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:04

      aż się cofnęłam do tych swoich okrutnych notek….proszę, pomóż namierzyć mi to moje okrucieństwo, bo mam z tym problem.

    • Reply Anonymous 23 marca 2013 at 16:29

      Wiesz/ wiecie doskonale o ktore notki chodzi- tuz przed narodzinami Anielki i po.

  • Reply -klara 22 marca 2013 at 09:40

    Ale świetna sprawa, że dane Wam było się jak sama mówisz odnaleźć w tym wielkim świecie:)
    Niesamowita sprawa.. Gadasz z kimś po raz pierwszy i z każdą kolejną minutą okazuje się, że czujesz, jakby ktoś czytał Twoje myśli.
    To jest magia, nie ma co.
    Teraz tylko warto dbać, aby to co miało swój doskonały początek nigdy nie musiało mieć końca.
    Najlepsze jest to, że akurat Maję masz tak stosunkowo blisko (jeśli się dobrze orientuję to macie tak ok 80 km ?) i żeby się z Nią spotkać nie musisz planować 2 tygodniowej wyprawy, tylko po prostu, wsiadasz i jesteś.
    W tym wariackim świecie dobrze jest mieć tę świadomość, że jest taka osoba, do której zadzwonisz o 3 w nocy, żeby sobie popłakać. Albo co trudniejsze – będzie dzielić z Tobą Twój wielki sukces, jakby stał się z jego udziałem;)

    Cieszę się z Waszego cudnego wspólnego dnia i życzę takich jak najwięcej:) buziaki dla Was dziewoje!

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 09:49

      dokładnie tak jest, to porozumienie kompletne:) twierdzimy z Mają, że gdyby nie blog, to i tak byśmy się odnalazły.Niemożliwe, żeby było inaczej:)
      bliżej, bliżej- ok 60 km:)))
      dokładnie rodzi się potrzeba, wsiadasz i jedziesz.
      Tego mi brakowało.Dzielenia radości…dziwne, ale smutki woli większośc dzielić;/ przy Mai mam prawo się cieszyć, może mi się zycie układać:)

      buziamy:*

    • Reply -klara 22 marca 2013 at 09:52

      no właśnie o tym mówię. łatwiej jest współczuć niż szczerze cieszyć się ze swojego sukcesu..
      Całe szczęście, że Maja z Twojego potrafi. A ty z Jej:)
      fajne z Was siostry, wrzuć jakąś wspólną fotkę ( Maja ma być chrzestną Gajki tak? no to możesz być pewna, że po chrzcie napisze komentarz o wspólną fotę tych dwóch Pań)

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 09:57

      hahahahha foty będą, a jakże…właśnie wczoraj zaklepałam fotografkę:D
      Jedyne przyjaźnie, jakie mi się rozpadły, to właśnie z tego powodu, że nie mogłam być do końca sobą-za mało miałam problemów, serio…a za dużo radości.Wiem, to chore i dziwne..ale prawdziwe.Dziś jest inaczej, mamy wspólne radości.Ona szczęśliwa, to ja tym bardziej i uwaga!tak jest też odwrotnie:)))

    • Reply -klara 22 marca 2013 at 10:04

      no i o to chodzi :)
      warto się wiele razy sparzyć, żeby w końcu znaleźć to czego się tak długo szuka:) zarówno jeśli chodzi o faceta jak i o przyjaciółkę! :)

      A co do komentarzy powyżej ; dziewczyny, róbcie swoje! skoro Wam jest dobrze w takim układach jakie macie to jest najważniejsze.
      Związki międzyludzkie się rozpadają, to jest w sumie normalne. Wielu ludzi nazywałam przyjacielem na wyrost zanim zrozumiałam dobitnie co to słowo oznacza.
      Zaczynając jakąkolwiek znajomość zawsze liczymy, że tak jak jest teraz będzie już zawsze. Inaczej nie miałoby to sensu:)
      widzę, że wielu ludzi chcę Cie rozliczać, o dziwo nie tylko z finansów i życia uczuciowego, ale także przyjaciół. Wszystkim nie dogodzisz cokolwiek byś nie zrobiła;)
      Najważniejsze, że Wy z Majką wiecie ile dla siebie znaczycie – to jest piękne!

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 10:12

      tak jest!
      Ja chyba na wyrost nikogo przyjacielem nie nazwałam (mogę mówić jedynie za siebie, niestety nie poradzę nic na to, że przestałam być potrzebna), ale fakt faktem nie raz było mi bardzo przykro i potoczyło się inaczej, niż tego chciałam.Wiedziałam, że ta notka da pole do popisu niektórym, ale nie dbam o to.Piszę co czuję, inaczej nie robiłabym tego wcale.Z Majką jest wyjątkowo.Nie tylko ja o Niej tak ciepło myślę, ale i cała moja rodzina.Nie dzwoni tylko do mnie, ale też niejednokrotnie rozmawia z Karolem.Ja lubię ludzi, ufam im (można powiedzieć, że jestem po części naiwna), Karol mniej.On poznał się natychmiast na ludziach, którzy zawiedli, ja do końca ich broniłam:) a Maję od samego początku uważa za przyjaciela domu, a nie tylko swojej partnerki.Moi rodzice, rodzeńtwo, wszyscy Ją uwielbiamy…no, ale w tym przypadku, trudno by było inaczej:)

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 10:46

      Kobitki ja też nie rozumiem dlaczego ludzie nie potrafią cieszyć się z cudzych sukcesów, tylko potrafią pocieszać jak komuś wszystko się wali na głowę, może to stąd,że wtedy w duchu sobie myślą – A mnie to nie spotkało,ja mam lepiej w życiu – czyli dowartościowują się w ten sposób. Ja tak nie potrafię i nigdy nie potrafiłam, jak widzę,że komuś się w życiu układa, to cieszę się z nim, jak ma problemy, jest mu źle,wszystko się wali, to płacze razem z nim i staram się pocieszyć,że cholera teraz jest źle ale będzie lepiej :) taka już jestem i nie trawię nie toleruję ludzkiej zawiści!!jest to jedna z najobrzydliwszych cech ludzkich jak dla mnie, nie rozumiem jak można kogoś znielubić za to,że nie ma problemów,że w życiu mu się powodzi, tutaj trzeba się cieszyć, a nie zazdrościć, a niestety ale zazdrość niejedną przyjaźń rozwaliła.Martuś a co zbytniej ufność, to ja też z tych naiwnych a jakże, nie raz na mojej zbytniej ufności się przejechałam…niestety….:)
      Ja też od pierwszego spotkania polubiłam, całą waszą familię, co do Karola, to tak jak rozmawiałyśmy, to ten sam typ co mój Arek, a takich typów nie da się nie lubić :D Niby zaskorupiały, nieprzystępny,nieufny itp. a w gruncie rzeczy to przytulas jakich mało i do tego o złotym sercu, ale jak trzeba to w mordę da a jak :D Majka z Ł.

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 11:06

      ostatnie zdanie mnie rozwaliło:P
      w ryj dać mogę dać!;))) natychmiast skojarzyłam:P
      fajnie Maja, Ty mi nie zazdrościsz apartamentu na Hawajach, a ja Tobie prywatnego odrzutowca:)
      i o to chodzi:*

    • Reply Magdalena Burek 22 marca 2013 at 13:40

      Dopiero teraz się chwalisz:) Martuś Ty jednak musisz kochać ten nasz kraj, że w taką pogodę brzydką siedzisz tu a nie na Hawajach:P.

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:07

      uwielbiam:D Nigdzie nie ma takich anonimów:P

    • Reply Magdalena Burek 22 marca 2013 at 21:54

      Ja uwielbiam Ciebie za wszystko:)

  • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 09:53

    A widziałeś drogi anonimie,żeby ktoś bliźnięta syjamskie zrośnięte w 100% ze sobą rozdzielił:P My dobrałyśmy się jak w korcu maku,jesteśmy i do tańca i do różańca, do tego mamy blisko do siebie,to też potęguje naszą przyjaźń, Marcia ma duuużo przyjaciół,ale niestety odległość robi swoje..My mamy siebie blisko, wisimy non stop na telefonie, widujemy się w miarę możliwości i to,że Marcia miała potrzebę napisania o Nas, o naszej przyjaźni, niesamowitej nici porozumienia to nie znaczy,że resztę swoich przyjaciół ma w głęboki poważaniu teraz. pozdrawiam Majka z Ł.

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 09:59

      no właśnie….a zaraz, to nie ja to naspisałam? no nie, bo przecież nie piszę o sobie w liczbie trzeciej.
      Maja za trzydzieści lat, wkleimy tu swoje foty z ganeczku na którym spijały będziemy swoją ulubioną kawę (tą samą:) i zamkniemy dzioby:P

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 10:23

      hahahha dokładnie :D a pamiętasz te fotkę co ci wysłałam o podstarzałych przyjaciółkach ??:D to my za 30 lat :D:P

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 10:27

      dokładnie to miałam na myśli;D

    • Reply Tissana 22 marca 2013 at 19:29

      A jaką kawę lubicie?
      :)
      Że się wtrąciłam – przepraszam (ten typ tak ma :D )

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:15

      caffe latte z lodami:PPP

  • Reply agnes 22 marca 2013 at 10:01

    Chyba jestem do tyłu jeśli chodzi o siostrę. Siostra czy przyjaciółka? Wiem wiem siostra może być przyjaciółką a przyjaciółka jak siostra. :-D

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 10:02

      na bank siostra.Przyjaciółka w tym wypadku to za mało:)

    • Reply agnes 22 marca 2013 at 19:35

      Dobrze mieć taką siostrę :-D :-D

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:16

      Cudnie:DDD

  • Reply MamaMajkii 22 marca 2013 at 10:46

    tylko na myśl mi się nasuwa – ;))
    Swoją drogą dziwne czasy nastały, że radość tak w oczy kole..

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 11:02

      dziwne okrutnie:/

  • Reply Edyta 22 marca 2013 at 11:30

    Spotkanie duchowej siostry to wielkie szczescie i dodatkowo nic nie kosztuje:-) super kiedy odległość jest niewielka i można w dowolnym momencie się spotkać, wyskoczyć na kawke czy powiedzieć na ławce. Piękne jest przeżywanie ważnych chwil razem i codowne jest wspominanie ich:-) pozdrawiam serdecznie. Za-lotem.blogspot.com

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:24

      Tak to wielkie szczęście:) zawsze jest możliwość wspólnych pogaduch-boskie:P
      pozdrawiam, coś link się nie wczytuje:/

  • Reply Lalucci 22 marca 2013 at 12:30

    Przypomina mi ten wpis moje spotkania z siostrą, wtedy też łazimy po sklepach i rozmawiamy :) Dobrze mieć taką osobę, przyjaciółkę, z którą można miło spędzić czas :)

    Pozdrawiam ;**
    Lalucci ♥

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:33

      bo nie ma jak siostra!czy to rodzona, czy mentalna:D

    • Reply Lalucci 23 marca 2013 at 05:41

      :D

  • Reply Julita 22 marca 2013 at 12:42

    Uśmiecham się całą gębą czytając Twojego posta! To wspaniałe w tym załym diabelskim internecie, że możemy poznać takie cudowne i bliskie sercu osoby.
    Cieszę się, że Wam się udało! :-))))

    Buziaki! :-*

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:34

      Tak, to niesamowite!
      my też, baaardzo:)))
      :*

  • Reply darusia 22 marca 2013 at 12:59

    Tylko sie cieszyc,wiem ze mozna spotkac takich ludzi na drodze <3 a wam wytrwalosci zycze w tym pieknym zwiazku :)

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:35

      oby jak najwięcej takich ludzi:)))
      a my dziękujemy:P

  • Reply mamaka 22 marca 2013 at 13:06

    A wiesz,że tak właśnie sobie wyobrażałam Wasz wczorajszy dzień.Cudownie,że jest taka osoba i ważne w życiu. A Ty doskonale wiesz,że jeśli jest przyjaźń to jest i nie ma takiej siły ,która by mogła to rozwalić. Ważne by nie zawiścić, zazdrościć. Cieszę się,że siebie macie.Serdeczne uściski dla siostry i trzymajcie się. Buziaki:*

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:37

      wiem Kasieńko, wiem:***
      a Wy z Mają koniecznie musicie się poznać:)) Nasza przyjaźń niech toczy koło:))

    • Reply mamaka 23 marca 2013 at 05:24

      Bardzo bardzo bym była zaszczycona tym faktem:)

  • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 13:06

    Zanete i Kasie od Iskierek tez nazywalas przyjaciolkami, widze, ze juz sie to zmienilo. Zaneta zwalala sie cala ferajna do Ciebie, widac ze lubi wczasy na krzywy ryjek. A Ty czesciej zapoznawaj Karola ze swoimi ‚przyjacilkami’, to z cala pewnoscia juz niedlugo bedziesz samotna matka 5ki dzieci. Pozdro! Cichy czytelnik

    • Reply mamaka 22 marca 2013 at 13:23

      Oczywiście,że spotykamy się po to by”zgarnąć” przy okazji Karola poflirtować, pobyć sobie w trójkąciku, czworokąciku a co przecież przyjaźń wszystko wybaczy. A Karol ciągle niemal jak nie flirtuje oczko puszcza, to uśmiechy. Mówię Ci cichy czytelniku żałuj,że nie bywasz w naszym towarzystwie

    • Reply Noelka 22 marca 2013 at 13:26

      Ech, mówić jak do słupa a słup stoi jak dupa…
      Po pierwsze nie bądź bezczelny obrażając Żanetę mówiąc że jeździ na „Krzywy ryj”. Co to w ogóle za plebejskie określenia do cholewki?
      Nawet ja wiem te dwie rzeczy: Po a) Marta dalej przyjaźni się z dziewczynami i może mieć tysiąc innych przyjaciół, ale wszyscy są dla niej ważni tak samo.
      b) Karol Marty nie zostawi bo ją kocha. A miłość to wierność.
      Nie wiedziałeś? To mi przykro z tego powodu, musisz być nieszczęśliwym człowiekiem.

    • Reply Magdalena Burek 22 marca 2013 at 13:36

      Świetne określenie Natalko:))

    • Reply Noelka 22 marca 2013 at 13:41

      Nosz kurczę, aż mi piana poszła :)))

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 13:56

      zapewne pierwszy maz tez Marte ‚kochal’, jakie to stwierdzenie jest wyswiechtane!

    • Reply Noelka 22 marca 2013 at 13:57

      Nie wiesz NIC na temat Marty związków więc się nie wypowiadaj w sprawach o których nie masz nic pojęcia ;)

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 14:00

      Tylu ma Marta przyjaciol, tylko nawet cos chrzestnych nie moze zebrac, 4 chrzesnych, no dobra, 3, bo podobno Majke przekonala, tylko, zeby nie bylo powtorki z rozrywki mam na mysli K. Franiowa chrzestna, paradoksalnie owczesna wielka przyjaciolke, poznana w internecie.

    • Reply Noelka 22 marca 2013 at 14:02

      Ależ ona Mai nie musiała przekonywać! Gwarantuje Ci! I nie musiała przekonywać nikogo :))

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 14:04

      to moze droga Noelko, adwokatko wspaniala, wytlumacz mi skoro Marta jest takim cudownym czlowiekiem, dlaczego wszystkich chcrzestnych dotychczasowych pozbierala z internetu, nie ma swoich bliskich? aa jak juz wspomnialam przyjaznie internetowe sa bardzo kruche, bo ludzie sie praktycznie nie znaja, zreszta sama na wlasnej skorze sie o tym przekonala.

    • Reply Noelka 22 marca 2013 at 14:08

      Żeby się ludzie Twojego pokroju mieli nad czym zastanawiać i czego czepiać. Przecież należy dbać o ludzi którzy nie mają własnego życia i czepiają się innych, prawda? To że nie trafiłeś/łaś na kogoś odpowiedniego z kim możesz się zaprzyjaźnić, to już niczyja wina. Marta i Karol mają szczęście do ludzi i jak widać Ciebie to w oczęta szczypie. I dla Twojej wiadomości kończę tą pożal się Boże rozmowę, bo aż żal zaśmiecać tym tak fajnego miejsca jak Tosinkowo. Adios!

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 14:15

      I tu jestes w bledzie, ja mam przyjaciol, cudownych przyjaciol, oddanych, prawdziwych i jestem z tego powodu ogromnie szczesliwa, ale wiem jak trudno na takie osoby trafic i wiem, ze takim miejscem raczej internet nie jest. I na pewno swojemu dziecku nie zafundowalabym chrzestnego z internetu, tylko osobe sprawdzona, ktorej bylabym pewna. Szkoda mi Frania, ze nigdy nie bedzie mogl liczyc na swoja chrzestna..

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 14:18

      aa tak odpisujac jeszcze Kasi, zeby ‚zagarnac’ Karola, to trzeba jeszcze dobrze wygladac, wiec Ciebie Marta na pewno sie nie obawia, podobnie zreszta jak Zanety:D

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 14:18

      Po pierwsze brudzia nie piliśmy drogi anonimie,żebyś mnie TYkał.Po drugie nikt ani nic nie musiało mnie przekonywać do tego żebym została chrzestną Gai(słuchaj a może do ciebie trzeba było przekonywać ludzi co by chrzestnymi zostali co???!!!). Po trzecie nie wiesz nie znasz się siedź cicho bo tylko zamęt niepotrzebny siejesz :P:P:P Po czwarte nikt na krzywy ryj do nikogo nie jeździ, no chyba,że anonim ma to w praktyce. Nie wiesz jakie więzi z Martą łączą Kasię od Iskierek i Żanetkę, więc po co kłapiesz dziobem, no po co??!!Aż tak Cię w oczy kole wpis na mój temat??Zresztą jakbyś był w 100% zorientowany to przypomniałbyś sobie wpisy na temat pobytu u Tosinków i Kasi i Żanetki:)A co do Karola, to co ci do tego jak on reaguje na ludzi, zainteresowany jesteś bliższą znajomością??I wierz mi jego podejście do ludzi, nijak się ma do związku z Martą (chyba się komuś lejce pop….liły – przepraszam, za takie słownictwo no ale mną aż trzęsie jak czytam takie banialuki!!)A I PAMIĘTAJ W SIECI NIE JESTEŚ ANONIMOWY!!!!!!Zaczynasz obrażać uważaj….Majka z Ł.
      Acha i jest mi ciebie anonimie drogi bardzo ale to bardzo żal, bo chyba nigdy w życiu nie zaznałeś prawdziwej miłości i oddania drugiej osoby to a propos wpisu tego,że kocham to takie wyświechtane słowo jest….

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 14:25

      Nie chce nikogo obrazac, to sa tylko moje spostrzezenia, ot tak…
      I nie przekrecaj Majka kota ogonem.

    • Reply mamaka 22 marca 2013 at 14:26

      Zapewne jesteś nieskazitelna i taka co nikt się nie oprze Twemu urokowi – z tym, że latka lecą a nieskazitelność nie pozostaje na zawsze „księżniczko”. A na „krzywy ryjek” pewnie Ty się pchasz i stąd znasz to określenie. Żal,
      że Twoja odwaga kończy sie na anonimowości:)

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 14:28

      Wytykanie komuś wyglądu to nie jest obraźliwe???!!!nie dość,że obraźliwe to jeszcze nietaktowne i niekulturalne….Majka z Ł.
      P.S. zresztą kultura osobista wymaga tego,żeby się podpisać…a tobie jej najwidoczniej całkowicie brak….

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 14:29

      Marta pisze notke, wiec chyba mozna sie do niej odniesc i napisac swoje zdanie, jesli nie, to poprosze o oficjalny komunikat: Mile widziane tylko i wylacznie pozytywne komentarze.

    • Reply -klara 22 marca 2013 at 14:31

      Jak bardzo trzeba nie mieć swojego życia, żeby prowadzić archiwum czyjejś rodziny i wpieprzać się w nieswoje sprawy?
      Byłaś tam? Widziałaś?
      Wiesz co ich łączy?
      Nie.

      I po co klapać dziobem niepotrzebnie? Szkoda klawiatury.
      Jestem ciekawa, czy powiedziałabyś to osobom które tak beztrosko obrażasz prosto w twarz? Nie. Na pewno nie. Siec dodaje pseudo odwagi, co?

      Jak bardzo trzeba być nieszczęśliwym człowiekiem, żeby tak bardzo żyć czyimś życiem? eh

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 14:32

      wychodzi na to, ze napisalam niewiadomo jak oczerniajacy Ja komentarz, widzialam tu o wiele ostrzejsze..

    • Reply -klara 22 marca 2013 at 14:32

      Jest różnica między komentarzami, które nie zgadzają się z opinią autora – konstruktywną krytyką która coś wnosi do sprawy a zwykłym chamstwem. I nie jest na tyle subtelna aby jej nie dostrzec.

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 14:33

      Wyrażanie własnej opinii, a niekulturalne wytykanie komuś wyglądu,pojechania do przyjaciół,doboru chrzestnych to inna sprawa, wchodzisz z butami w czyjeś,życie troszeczkę ciut za bardzo wiesz??Marta piszę o tym o czym chce,nie musi się nikomu tłumaczyć z tego,dlaczego wybiera takich a nie innych chrzestnych, zaprasza takich a nie innych ludzi do siebie,każdy ma prawo do wyrażania swojej opinii, ale w nawiązaniu do tematu i bez obrażania Bogu ducha winnych ludzi.Majka z Ł.

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 14:36

      pochwal się jak masz na imię „drogi” anonimku
      Zuzka

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 14:39

      Klaro,chcialam zauwazyc, ze chyba piszes o sobie,bo ja pierwszy raz tu komentuje, jedynie casem podczytuje, bo wbrew pozorom lubie ta Rodzinke, a Ty kazda notke komentujesz, nic tu bez Ciebie sie nie dzieje… i kto tu wlasnego zycia nie ma? Wydaje mi sie, ze konstruktywna krytyka nikomu nie zaszkodzi, ja nie lubie sie podlizywac wbrew wszystkiemu tak jak Ty…

    • Reply -klara 22 marca 2013 at 14:41

      Skoro widzisz, że komentuję każdą notkę to chyba każdą notkę czytasz :-)

      A swoje życie mam i nawet je lubię. A pisanie Marty lubię bardzo toteż nie odmawiam sobie tej przyjemności, żeby poświęcić 5 minut na komentarz i przeczytanie notki:)

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 14:41

      Tia czytasz od czasu do czasu, a zorientowana jesteś jakbyś u Marty non stop siedziała na blogu :P:P:P:P sama sobie przeczysz…..:D:D:D Majka z Ł.

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 14:43

      dlatego juz znikam , co zlego to nie ja…, myslalam , ze ladgodniej moje komentarze zostana potraktowane…,ale sie przeliczylam

    • Reply -klara 22 marca 2013 at 14:47

      nie no też się dziwię, że nie znalazłaś poklasku wyzywając tuzin osób od darmozjadów i roszcząc sobie praw do oceniania prywatnych decyzji Autorki. Serio.

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 15:09

      darmozjadow? nie dorabiaj, nie dorabiaj

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 15:10

      imię ? anonimku
      Zuzka

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 15:32

      I co ja tu widzę? zazwyczaj nawet mnie śmieszą anonimowi, ale teraz ktoś tu przegiął.I nie chodzi o to, że nie podoba Ci się anonimie to, że są w świecie ludzie, którzy uwielbiają gości, ani o to, że wytykasz mi, że z pewnością musi być ze mną coś nie tak, skoro wybrałam chrzestnych jakich wybrałam.Obrażasz moich przyjaciół (uwierz mi jakbym myślała takimi kryteriami jak Ty, musiałabym zamknąć Karola w piwnicy), a daję sobie rękę uciąć, że wolałby każdą z moich przyjaciółek, niż Ciebie-nieszczęśliwie zazdrosną, podłą, szukającą sensacji dewotę, nawet jeśli wyglądasz jak miss świata.Przyjaciółki też mają partnerów i pewnie ja czyham na nich:)Mam pięcioro dzieci, niektóre mają chrzestnych z rodziny, inne wśród przyjaciół.Nie żałuj Frania, ze swoją mamą chrzestną ma kontakt i zawsze będzie mógł na nią liczyć.Chrzestny Frania zawsze o nim pamięta.Dla Gai lepszej mamy chrzestnej nie mogłam sobie wymarzyć.Na szczęście nie spotykam ludzi podobnych do Ciebie (pewnie mnie od nich odpycha na starcie) i nie muszę prosić o bycie rodzicem chrzestnym, bo to wyróżnienie, jakbyś nie wiedziała.Wybierasz chrzestnych swoim dzieciom, więc tym samym pokazujesz, jak są dla Ciebie wyjątkowi.Nie rozumiem jak możesz pisać, że lubisz moją rodzinę, a we wcześniejszym komentarzu podważasz to, czy jestem dobrym człowiekiem.Strach obleciał, tyle.Bardzo łatwo jest Cię namierzyć, ale nie bój się, nie warto mi tracić czasu na kogoś, kto umie jedynie jątrzyć i obrażać.Nie pamiętam tu o wiele gorszych komentarzy, po co ta obrona?
      Chętnie spotkałabym się z Tobą, zaprosiła do swojego domu, pokazała swoje dzieci, ba! nawet Karola:P, porozmawiała, pokazała jak spędzamy czas, jak uwielbiamy naszych przyjaciół, ich wizyty, jak czekamy na wakacje a zapraszamy ich już zimą.Myślę, że po tym, co byś odkryła, byłoby Ci zwyczajnie wstyd.Współczuję Ci tego, w jaki sposób widzisz świat.
      I skoro tak boli Cię moje postępowanie, moje wybory, nie podobają ci się moje przyjaciółki, obrażasz Karola (może twój partner tylko czeka, aż się obrócisz), zwyczajnie tu nie wchodź.Kocham ludzi, ale nienawidzę anonimowych tchórzliwych gryzoni.

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 15:49

      Ja nie obrażam ani Ciebie ani twojego partera, zyje w duzym miescie i widze jaki jest swiat, jacy sa ludzie, najcudowniesze zwiazki sie rozpadaja,ale Wam tego w zadnym wypadku nie zycze, tak dla jasnosci,b o zaraz ktos mi to zarzuci. Mnie strach oblecial? A miam powod zeby tak bylo? Ublizylam Wam? NIE! Po prostu widze,ze czasem slowo przyjaciel jest naduzuywane, tyle! I ciekawa jestem czy wczesniej jak powodzilo Ci sie jeszcze nie tak dobrze mialas ich az tylu, chodzi mi o takich szczerych, nie na pokaz?

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 15:54

      a co do mojego pierwszego męża, nie zdradził mnie ani z przyjaciółką, ani z inną kobietą.Jaka jesteś ograniczona myśląc, że tylko zdrada prowadzi do rozwodu.I jeśli te komentarze są odnośnikiem do notki, jak tu twierdzisz…to gratuluję.Notka faktycznie opisywała moje związki, urodę moich przyjaciółek oraz chrzciny dzieci.
      Naprawdę nie mam słów, by wyrazić swój podziw co do tego, co ty potrafisz wyczytać między wierszami.
      człowiek o małym rozumku.

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 16:05

      W ktorym miejscu napisalam, ze Twoj ma Cie zdradzil? Tak pierwsze komentarze odnosza sie do notki,a pozniejsze sie poniekad z nia lacza. I gdybys tak laskawa byla to nie ublizaj komus jesli ktos Tobie nie ubliza. Nie jest moja wina to, ze nie umiesz czytac ze zrozumieniem!

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 16:06

      uważasz, że nie obrażasz?przeczytaj te wypociny.Wygląd dziewczyn skrytykowałaś, z Karola zrobiłaś zwykłego….(nawet nie napiszę).Guzik wiesz, a wielce komentujesz.Chrzestni moich dzieci wywiązują się ze swojej roli cudownie, a Tobie żal Frania, bo głupia matka dala ogłoszenie na chrzestną w internecie.Błagam, chociaż bądź dorosła i nie mów, że Twoje komentarze są konstruktywną krytyką mojej notki.Poruszyłaś wszystko czego w niej nie ma, w prostacki sposób.A już wpieprzanie się w moje małzeństwo, które nie istnieje od kilkunastu lat…wybacz.
      Nie jestem celebrytką, by bać się przyjaźni na pokaz.W dużym mieście mieszkałam kilkanaście lat, nie widziałam tego co Ty.O dziwo, zawsze otaczali mnie dobrzy ludzie.

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 16:06

      maz*

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 16:09

      Natalka napisała, że miłość to wierność a Ty odpisałaś, że pierwszy mąz tez mnie kochał….robisz ze mnie teraz idiotkę?:)
      nie ubliżam, stwierdzam fakty.Masz bardzo mały rozumek, skoro teraz się wypierasz tego, co widnieje cały czas trochę wyzej.

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 16:12

      przyjmę to za komplement, bo faktycznie nie czytam cię ze zrozumieniem.ni cholery.

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 16:13

      ale ja nie pisalam o Karolu tylko o faccetach, mozliwe , ze Twoj Partner jest wyjatkiem od raguly. O problemach z Chrzestna Franka sama pisalas, wiec teraz zobaczylam podobna sytuacje. Nie ‚wpieprzam’ sie w Twoje malzentwo jak to ladnie ujelas, bo nie mam nic do niego. Cytujac Ciebie ‚by bac sie przyjazni na pokaz’-a jednak? Ja nie pisze, ze otaczaja mnie zli ludzie, bardziej chodzilo mi ogolnie o dzisiejsze spoleczenstwo.

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 16:18

      ta dyskusja sensu nie ma. Ja swoje Ty swoje.

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 16:19

      wyjątkiem od reguły???to znam wiele wyjątków w takim razie.Ktoś kto planuje wiele dzieci, chyba jest troszkę z myślami gdzie indziej.Mało czasu ma na podboje, łatwiej by mu było bez gromadki dzieci.Chrzestna Frania być może zapomniała o mnie i to bolało, ale nie zapomniała o Franiu-nie można wszystkiego wrzucać do jednego worka.Co „a jednak?”:))))przecież tak napisałam, w odpowiedzi do ciebie, to nie moje przemyślenia na litość:)))
      gdzie ty mieszkasz???może przyjedź do nas i naprawdę poprawisz sobie zdanie o ludziach.szok.

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 16:21

      sensu to nie widzę w wytykaniu komuś jego wyborów, w krytyce wyglądu innych kobiet, w bycie nieprzyjemnym tylko dlatego, że jest się anonimowym.

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 16:51

      Ciągle nie masz anonimie cywilnej odwagi,żeby się podpisać,sądzisz,że jako bezimienna jesteś całkowicie anonimowa i wolno Ci pisać co tylko ślina,na język przyniesie??!Twoje komentarze,są z dupy wytrzaśnięte, nijak się mają do notki, notatka mówi o przyjaźni (której ty najwidoczniej nie doświadczyłaś – mówię o przyjaźni bezinteresownej,o przyjaźni w jej najczystszej formie, zawierającej szacunek do drugiego człowieka)Twierdzisz,że będą matką chrzestną wyjętą z internetu,przepraszam z ogłoszenia albo jak kto woli z castingu,i tu się grubo mylisz,bo co ma piernik do wiatraka, to,że się z Tosinkami poznaliśmy w internecie, to nie znaczy,że nie znają mnie taką jaką jestem na co dzień,widzisz jestem szczerą osobą,szczerą aż do bólu, nie jednokrotnie oberwało mi się od życia za tą szczerość.Dlatego powiem ci otwarcie – niektórzy ludzie powinni używać prezerwatyw,żeby nie rodzili się idioci!!Przepraszam,ale musiałam to napisać.Majka z Ł.

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 17:01

      Majka, wydaje mi sie, ze przedostatnie zdanie bardziej tyczy sie Ciebie. I nie wpieprzaj sie jak malpa w pomidory, bo o zdanie nikt Cie nie pyta.

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 17:08

      Wypraszam sobie,sama mnie tykasz w komentarzu pisząc o tym,że na matkę chrzestną Gai biorą osobę z internetu, to raz,a do tego swoimi komentarzami uderzasz w bardzo bliskie mi osoby,to dwa.Dlatego,też mogę się wtrącić!!Majka z Ł.

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 17:16

      anonimek śledzi, choć bywa tu czasami.Majka nie zna twojego imienia, więc kultura wymaga albo się przedstawić, albo zwracać się per pani.A i jeszcze jedno, no kto jak kto, ale Maja ma prawo wypowiedzieć się w tej kwestii.Pewnie nie doczytałaś, bo tyyyyle tematów zawarłam w tej notce przecież i można się było pogubić, ale tam coś o Mai było chyba….jakby komentujesz notkę, w której Ona widnieje.

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 17:18

      …bo przecież ty jedynie komentujesz notkę!

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 17:19

      Anonimie, sama piszesz „nie wpieprzaj się jak małpa w pomidory”, a czy Ty przypadkiem swoimi komentarzami właśnie tego nie robisz? Oczywiście to pytanie czysto retoryczne. Widzę, że odwracanie kota ogonem to Twoja specjalność, co potwierdza również fakt, że wcześniej obraziłaś sporo osób, a później dziwiłaś się, że niby tak nie było. Śmieszne. Zastosuj się do swojej własnej rady i przestań się „wpieprzać” w życie Pani Marty.

      Pani Marto, czytam bloga od baaardzo dawna, choć nigdy wcześniej się nie odzywałam. Uwielbiam Pani rodzinkę :) Mnóstwo uścisków ślę! :*
      Marysia

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 17:19

      Martuś przecież to nie o mnie była ta notka :D więc powinnam siedzieć cicho jak mysz pod miotłą i się nie odzywać :D Majka z Ł.
      P.S. a anonimek pewnie ma na imię Hermenegilda,albo inna Chwalisława i wstydzi się swojego imienia :P:P:P

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 17:25

      Marysiu bardzo dziękuję i za ciepłe słowa i za otwarte oczy:)
      cieszę się bardzo, że się odezwałaś.Pozdrawiamy cieplutko:*
      ps. Marto, wystarczy:)

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 17:27

      Maju, może anonimek zapomniał, co u góry pisał.Albo nie, odwołał to obie i już teraz notki nie komentuje:p
      ja myślę, że nazywa się Jęczydusza!

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 17:27

      odwołał to sobie:P

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 17:29

      Hahaha dokładnie :P:P:P:P Majka z Ł.
      Wierz,że Cię uwielbiam :D

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 17:48

      Po prostu ciężko mi było powstrzymać się od skomentowania tych złośliwości anonima. Ciśnienie mi się podniosło :P

      Dobrze, to będę się zwracać do Ciebie po imieniu :)
      Pozdrawiam ciepło :* Znad magisterki ;D
      Marysia

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 17:58

      wierzę:DDD
      Marysiu niektórym nie po drodze z kulturą, co robic:)
      lekkiej nauki:)

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 19:20

      Martuś.
      Więc i ja dołączę, choć na co dzień tego nie robię. Tak więc – nie udowadniaj, że nie jesteś słoniem, tylko bądź taka jaka jesteś. Zawsze znajdzie się oszołom, który będzie chciał Ci zepsuć humor, obrazić anonimowo czy w inny sposób zakłócić spokój.
      Ja osobiście też musiałbym się denerwować, że ktoś obraża mnie, moją żonę czy nasze rodziny. Ale nauczyłem się jednego – nie ruszaj gówna bo śmierdzi. I wiesz od kogo się tego nauczyłem? Od Ciebie.
      Masz bloga, którego możesz ustawić tak, że komentarze pokazują się dopiero po zatwierdzeniu i żadne śmieci nie przedostaną się do strefy wolnej od zarazków. Tak jest w restauracjach, kuchniach itp. Jest obieg czysty i brudny. Wyczyść ścierką brudy, zamknij dostęp gnidom ( nie potrafię nazwać inaczej bo się nie podpisało robactwo ) i żyj spokojnie. Twoje dzieci i Przyjaciele tego oczekują.

      A ty rOBAKU, poszukaj w głowie resztek rozumu i zrób coś ze sobą. Wstań od komputera, pozbieraj gó…no dookoła siebie, wykąp się. Świat stanie się lepszy i popatrzysz na innych przez czyste okulary – oczywiście wszystko zdezynfekuj…
      Przyjaciel Marty, Karola i wszystkich normalnych

    • Reply Mama Żaneta 22 marca 2013 at 19:23

      Anonimie. Kiedy sie zmienilo i co sie zmienilo? Czy kiedykolwiek Marta pisala, ze zrywa z nami przyjaźń? Gubisz sie trochę. I wcale nie czuje sie obrazona Twoja opryskliwoscią na temat mojej urody. Mam gdzies twoje spostrzeżenia na świat i innych, ale bądź tak łaskawa i wyrzucaj smieci u siebie!

    • Reply Tissana 22 marca 2013 at 19:38

      Bo to jest tak… ktoś napisze np., że jest mu smutno, a anonim dopowie sobie resztę i powstanie horror :)
      Bo niektórzy nie rozumieją, że można być po prostu szczęśliwym, że można poznać cudownych ludzi i ich uwielbiac, mimo, że nie podkreśla się tego w każdym poście. Jeśli ja napiszę, że uwielbiam Martę, ktoś, kto czyta bloga powie: czyli już nie przyjaźnisz się z xxx? Ludzie!! I nie wiem, w jakim świecie żyjecie. A ktoś, kto uważa, że trzeba faceta trzymać w zamknięciu, bo poznając koleżanki od razu do nich poleci musi mieć bardzo smutne życie i złe doświadczenia, ale ja uważam, że jeśli ktoś trafia tylko na takich „złych” facetów to sam lepszy nie jest.

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:44

      Przyjacielu nasz kochany!mocne słowa, ale cepom tak trzeba.Choć i tak niczego ich to nie nauczy.Człowiek rodzi się człowiekiem, albo taboretem.
      My cieszymy się z Przyjaciół, z Ciebie, z dziewczyn a innych w oczy kole-trudno.Olewam i idę dalej:)
      :*
      Żanetko, ciekawa jestem jakie piękne lico skrywa ta pakuda anonimowa.Charakter wspaniały, tylko zapłakać nad nim.Nie miała się czego czepić, to wymyśliła, pffff:)
      Tissano, niezłe myślenie co? całe szczęście, że mam dzieci mądre, bo inaczej musiałabym wszystkie na raz na kolana brać, gdyby miały myślenie ograniczone jak anonim:P

    • Reply Magdalena Burek 22 marca 2013 at 22:08

      Moim skromnym zdaniem Maja będzie wspaniałą matką chrzestną dla Gai chodź nie znam jam osobiście to z wypowiedzi Marty wiem,że chrzestnych do dzieciaków wybrała wspaniałych:) Ja też już kiedyś byłam obrażana więc nie jest mi to obce. Żanetka i Kasia to wspaniałe kobiety:) Martuś a Ty nadal się otaczaj takimi wspaniałymi przyjaciółmi:**

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 22:25

      zdecydowanie Madziu, Ona już ją kocha jak córcię, zresztą wszystkie moje dzieci traktuje wyjątkowo, a one doczekać się nie mogą przyjazdu cioci Mai.
      Madziu, jak widać jesteśmy na tyle barwne, że przyciągamy zawistne stworzenia.
      Tak jest, mam Was a reszta to tylko nikczemny dodatek.

  • Reply madzia 22 marca 2013 at 13:21

    Piękne i cudowne są takie przyjaźnie;)
    gratuluje;)))))

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 15:55

      mamy szczęście:)

  • Reply India 22 marca 2013 at 14:07

    A sobie coś kupiłaś, czy tylko dzieciaczkom?*
    Przepraszam, nie wiem czy mogę się zwracać na T, ale jakoś w blogowym świecie dziwnie mi mówić Pani:))

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 15:57

      sobie aż…buty:P i to tylko dlatego, żeby zmienić obcasy:P
      ale nic straconego, bo niebawem powtóreczka:D
      Pewnie, że pisz mi po imieniu!:*

  • Reply zuzanabb 22 marca 2013 at 14:18

    Tylko pozazdrościć!:-) Ty się kobitko chyba w czepku urodziłaś!:-) Ale w sumie nie ma się czemu dziwić – pozytywni ludzie przyciągają pozytywnych ludzi.

    Trochę żałuję, że ja nie potrafię taka być.

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:46

      tak właśnie myślę, musiałam mieć ten czepek na łepetynce:p Takich ludzi spotkać, to naprawdę fart!

      a może potrafisz?
      :*

    • Reply zuzanabb 22 marca 2013 at 21:14

      Chyba nie. Cynikom bardzo trudno. A ze mnie cynik skończony. Jednakowoż bardzo lubię czytać Waszego cieplutkiego i milutkiego bloga, z którego emanują pozytywne emocje. Mnie też się udzielają:)

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 21:39

      cynik da się lubić.Jak dr House-moja cicha miłość:PPP
      cieszę się, Housie w spódnicy:P

    • Reply zuzanabb 22 marca 2013 at 22:14

      :) Chyba jestem jednak trochę milsza niż doktorek:P

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 22:22

      hahahahaha, ja tam doktorka wielbię:P
      to był komplement, jakby co:PPP

  • Reply Kasia Ł. 22 marca 2013 at 15:42

    1. Boziuuu jacy ci ludzie są szczęśliwi, że nie mają swoich problemów-aż im zazdroszczę ;P a Ciebie podziwiam, że tak to dzielnie znosisz ;) mi by się już nawet nie chciało odpisywać :D
    2. Wszystkie lubimy babskie pogaduchy a już z „siostrą” to w ogóle-neverending story:D Fajnie, że macie siebie tak blisko-no, względnie blisko;)
    Buziam w tą zimową wiosnę :*:**

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:47

      Kasiu, jak nie odpisać jak czacha dymi:PPP
      pewnie, że każda z nas lubi babskie podboje:) daleko nie mamy, wsiadamy w pędzidła i godzinka i się widzimy:DDD
      Buziam:):P:*

    • Reply zuzanabb 22 marca 2013 at 21:07

      Nie wiem dlaczego, ale ilekroć myślałam o Majce z Łodzi, to przed oczami miałam fotkę Kasi Ł. Dopiero teraz do mnie dotarło, że to inna osoba:P

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 21:37

      hahahahaha, nic nie szkodzi, bo obie wspaniałe:DDD

  • Reply Agata 22 marca 2013 at 17:08

    O Boze, co tam sie u gory nawyprawialo! ;) „Cudowne” anonimy bez wlasnego zycia…

    Ja tez mam taka siostre i mam to szczescie, ze jest to moja wlasna, rodzona siorka! :)

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:48

      taaaa…gdzieś trzeba się wyżyć:P
      cudownie, że ją masz:))))

  • Reply Kinga N 22 marca 2013 at 19:09

    Cudownie mieć kogoś takiego :) Bardzo fajnie, że spędzacie tak czas :) Bardzo miło się to czyta ;)

    Ja mogę posłużyć za adwokata w razie czego, potrenuję po godzinach pracy :D hahah :)
    ściskam Cię mocno :**

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:49

      tak, to świetnie nastraja.Z Tobą Kinguś też bym bardzo się chciała spotkać kiedyś:***
      dobrych ludzi się czuje instynktownie:)
      adwokat osobisty-wchodzimy w to:DDD
      Całuję:***

  • Reply Tissana 22 marca 2013 at 19:12

    Martuś, boś Ty cudowna Kobieta to i ludzi wspaniałych poznajesz :)
    A kilka lat temu bym nie uwierzyła, że przez internet można tak cudownych ludzi poznać… :)
    Ściskam :*

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:51

      ja naprawdę przyciągam świetnych ludzi-spójrz na siebie Paulinko:P
      Ja też miałabym obiekcje, a teraz z radości wwycałowałabym monitor za Was kobitki kochane:DDD

  • Reply Mama Żaneta 22 marca 2013 at 19:17

    I to cudowne, ze sie odnalazlyscie! Niech przyjazn Wasza wieki przetrwa. Dobrze miec kogos na kogo mozna liczyc. :-) Ach ten babski dzien ! Super sprawa. Buziaki dla Was kobitki!

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:52

      Przetrwa na pewno, tak samo jak nasza, Żanetko:***
      to się czuje.A poza tym jesteśmy przecież rodziną i już!!
      całuję Ciebie i resztę mocno:*
      ps.myślę i myślę….buuuu

  • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 19:21

    Martuś. Więc i ja dołączę, choć na co dzień tego nie robię. Tak więc – nie udowadniaj, że nie jesteś słoniem, tylko bądź taka jaka jesteś. Zawsze znajdzie się oszołom, który będzie chciał Ci zepsuć humor, obrazić anonimowo czy w inny sposób zakłócić spokój.
    Ja osobiście też musiałbym się denerwować, że ktoś obraża mnie, moją żonę czy nasze rodziny. Ale nauczyłem się jednego – nie ruszaj gówna bo śmierdzi. I wiesz od kogo się tego nauczyłem? Od Ciebie. Masz bloga, którego możesz ustawić tak, że komentarze pokazują się dopiero po zatwierdzeniu i żadne śmieci nie przedostaną się do strefy wolnej od zarazków. Tak jest w restauracjach, kuchniach itp. Jest obieg czysty i brudny. Wyczyść ścierką brudy, zamknij dostęp gnidom ( nie potrafię nazwać inaczej bo się nie podpisało robactwo ) i żyj spokojnie. Twoje dzieci i Przyjaciele tego oczekują.

    A ty rOBAKU, poszukaj w głowie resztek rozumu i zrób coś ze sobą. Wstań od komputera, pozbieraj gó…no dookoła siebie, wykąp się. Świat stanie się lepszy i popatrzysz na innych przez czyste okulary.
    Przyjaciel Marty, Karola i wszystkich normalnych

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 19:40

      I LIKE TOOO :)

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:52

      oh yeah:D

  • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 19:28

    Jak fajnie się czyta taki przyjazny post ! :)
    Wiesz, że aż zadzwoniłam do przyjaciółki, która jest najbliżej, i mówię : ‚jutro, 16 widzimy się na lodach!’, mimo że dzieli nas tylko 50 km, nie widzimy się już 3 mies. ;( dzieci, obowiązki, ciąża
    A wiadomo, rozmowy telefoniczne to nie to!

    Co do wypowiedzi anonima.. ja pierdziele, brak słów. Jedyne co mogę Ci powiedzieć, olej to!;)
    A nawiązując do poprzedniego posta, i naszej mini zamiany zdań- to, że będziemy mieć córkę, było dla nas oczywistą oczywistością!
    Przy 4 porodzie, nadzieja zmalała, ale – wiedziałam, że 5 dziecko musi się pojawić na świecie, bo .. bo – zawsze marzyłam o dużej rodzinie, o śmiechu dzieci przepełniającym dom.. Więc, 5 ciąża – jak najbardziej świadoma, jak najbardziej zaplanowana i wyczekana. :) Usg było dla mnie czystą formalonością, żeby potwierdzić – że pod sercem noszę Leona, bo imię już wybrane :P
    A tu, – mój ginekolog, który prowadził wszystkie ciąże – mówi- ‚Pani Malwino, nie wierze! no niewierze, jest dziewczynka’ – a ja, o boooooooooże ! – euforia, euforia, która trwa po dzisiejszy dzień:)
    I cieszę się, że moja mała księżniczka – będzie miała tylu obrońców :)
    Pozdrawiam, przepraszam że tak się rozpisałam! :))
    M.

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 20:58

      I super:D Tak powinno być, pamiętajmy o spotkaniach, bo one są bardzo nam wszystkim potrzebne:*
      Jesteśmy bardzo podobne:)Ja od zawsze marzyłam o gromadce dzieci, głośnym domu, a po trzech chłopcach o córeczce.I wiesz co?nie przestajesz mnie zaskakiwać!!!Anielka też była Leonem:D To niesamowite!tyle zbieżności:)))Tosio wołał już do brzucha „Jeoś”;)))I tak samo jak Ty, u lekarza podskoczyłam z radości i pytałam po parę razy, czy jest pewny i rozplakałam się ze szczęścia, a Karol kupił lalę na cpnie wracając do domu, gdy uslyszał nowinę.Przepłacił masakrycznie, ale co tam:D
      i piękne jest to, że będzie miała takie oparcie w braciach.Moje laleczki już tego doświadczają.Oni naprawdę traktują je wyjątkowo:)
      ściskam i usmiecham się do Ciebie:)
      ps. nawet Ty masz piękne imię, szczęściarze:*

    • Reply Anonymous 22 marca 2013 at 22:40

      Żartujesz? Leon ? to mnie zdziwiło też ! :)
      Naprawdę jesteśmy do siebie bardzo podobne. Nigdy nie marzyłam o karierze, o pieniądzach. Dla mnie najważniejsza, od małego dziecka była rodzina, – marzyłam żeby mieć 3 dzieci, ale z każdym maleństwem, z każdym cudem – pragnęłam, by pojawiło się kolejne:P
      Niestety, na 5 przystajemy. Bo nie sztuka, dzieci spłodzić. Trzeba jeszcze je wychować i zapewnić godny byt.
      W marzeniach, widzę już nasz stół wigilijny za 20 lat, kiedy nasze pociechy przyjadą z rodzinami, sympatiami i będzie tak gwarno i wesoło:)
      A co do reakcji męża.. Martuś, nie widziłam nigdy tak ogromnego wzruszenia, tylu łez szczęścia:)
      Będzie córeczka tatusia!
      A imię.. Malwina. :P – lubię je, ze mnie skromna bestia jest :)

  • Reply Kasia uk 22 marca 2013 at 21:11

    Ale się dziś naczytałam,rozumiem wszystko- dziwi mnie jedynie fakt jak mozna napisac ze tylko czasem się podczytuje jakiegoś bloga a przy komentarzach wychodzi ze zna sie go na pamięć-co,gdzie,jak i kiedy!!!
    A jeśli chodzi o post to gratuluję takiej przyjażni i byle tak dalej też bym chciała częściej wypadać na takie babskie zakupki,ale u mnie nie zawsze się tak da.Pozdrawim.Kasia uk(mama 2 cudownych dziewczynek)

    • Reply ma~ 22 marca 2013 at 21:36

      ano właśnie:P
      zdecydowanie takie wypady nam kobietom, slużą:))
      caluję:*

  • Reply Anonymous 24 marca 2013 at 10:11

    Marta,
    bardzo przykro czytać ‚takie’ komentarze :(
    Tak jak Ci powiedziałam na naszym spotkaniu podziwiam za odwagę, że pokazujesz swoje życie prywatne w jakiś sposób ‚odzierając’ się z intymności.
    Internet jednak jest pełen syfu! Świadczą o tym beznadziejne komentarze. Wstyd, że piszą anonimowo i nie mają się odwagi podpisać chociaż imieniem.
    Pozdrawiam,
    Ewa

  • Leave a Reply