Kobieta, Rodzice

Mogę wszystko!

13 sierpnia 2015

Ostatnio nic nie jest takie jak powinno. Powietrza zbyt mało, zmęczenia zbyt dużo. Zauważyłam, że od jakiegoś czasu liczę czas inaczej. Szkoda mi każdej straconej minuty, wciąż chcę szybciej i więcej, jakbym miała nazbierać na zapas. Nie chcę już niczego odkładać na później. Nie chcę rozmieniać się na drobne. To, co wczoraj wydawało mi się niemożliwe, dziś chwytam za bary. Przestałam łudzić się niespełnianymi obietnicami, nie skaczę z okna po kolejnej porażce. Twardo stąpam po ziemi. Przeliczam i kalkuluję. Nie poddaję się złym emocjom, nie pozwalam zabijać swej wiary. Wierzę mocno w siebie. Tak mocno, jak chyba jeszcze nigdy. Rozkładając na czynniki pierwsze własne życie, widzę mocną i twardą kobietę. Kobietę, która pozostała w zgodzie ze sobą, pomimo wielu dróg pod górę. Wciąż się wspinam, choć  zauważam, że droga zaczyna się wyrównywać. Mogę wszystko.

A gdzie najlepiej wyrównać oddech? Nad wodą, wśród drzew, wśród łabędzi i tych, których kochasz najmocniej…

DSC_0188 DSC_0193 DSC_0203 DSC_0208 DSC_0209 DSC_0225 DSC_0231 DSC_0234 DSC_0244 DSC_0245 DSC_0247 DSC_0249 DSC_0253 DSC_0254 DSC_0256 DSC_0257 DSC_0262 DSC_0272 DSC_0276 DSC_0278 DSC_0281 DSC_0298 DSC_0306 DSC_0307 DSC_0269I nawet nie wiecie jak doceniam w te dni swojego pomocnika, o którym już Wam pisałam. Multicooker Redmond powinien być dołączany każdej matce na porodówce ;). Zamiast stać w te upały przy garach, zapakowałam warzywkami Redmonda, zaprogramowałam czas gotowania, a sama oddałam się harcom w wodzie. Dzieci zachwycone, a ja nie zmęczona gotowaniem. Wróciliśmy i zjedliśmy lekki krupniczek, który już na nas czekał. I to ja rozumiem :). DSC_0498

Podobne wpisy

4 komentarze

  • Reply Szefowa Gangu 14 sierpnia 2015 at 09:17

    Cudne są te Wasze dziewczynki. A w kwestii siły kobiet, uważam, że jesteśmy mocną stroną tego świata i bez nas wiele rzeczy by runęło. Ja jestem bardzo dumna z tego, że jestem kobietą i celebruję to na każdym kroku, choć czasem lubię się poczuć małą bezbronną istotą, po to tylko by na chwilę odsapnąć od odpowiedzialności, jaką jestem obarczona z natury.
    My też często odpoczywamy nad wodą – taplanie się w plażowym błocie to dla dzieciaków największa frajda, nie ma co :)

  • Reply Agata 14 sierpnia 2015 at 15:23

    Piekne dwie male nimfy wodne! :)
    Nie moge uwierzyc jaka z Gai robi sie juz dziewczyneczka, taka duza panienka! :*

  • Reply Asia Szarańska 17 sierpnia 2015 at 12:02

    A to modelki ;))

  • Reply Martyna 18 sierpnia 2015 at 15:29

    Jak one rosną! Czytam Waszego bloga od dawien dawna, jak jeszcze tych dwóch ślicznotek nie było na świecie, niezmiennie uwielbiam. Czas płynie baaardzo szybko, aż żal, że tak szybko. Każda z takich chwil, jak te na zdjęciu, jest niezwykle ulotna. Gajusia jeszcze niedawno taka mała, a zaraz dogoni starszą siostrę. Bardzo podobna jest do Lubka :)

  • Leave a Reply

    Przepisz wynik *