Dzieci, polecamy

Modarri – autko które nie zna przeszkód

2 sierpnia 2015

To nieprawda, że dziewczynki nie bawią się samochodzikami! Jestem tego najlepszym przykładem. W dzieciństwie podbierałam autka bratu (kto pamięta czerowone „gaziki” dołączone do plastikowych żołnierzyków?:). Anielka nieustannie nosi za pazuchą jakiś metalowy pojazd, a i Gaja choć znacznie rzadziej, podróżuje zbudowaną z klocków trasą. Moi chłopcy są zapalonymi samochodziarzami od zawsze. Samochody zdalnie sterowane, małe autka metalowe, zwykłe plastikowe badziewia z odpustu – bez znaczenia. Jeździ? kubaturą auto przypomina? to znak, że się nadaje. Od zarania w każdym sklepie biegną do półek z pojazdami. Mało tego, u nas w spożywczaku były swego czasu samochodowe maszkary z jakimiś groszkami w środku, i Oni do tych chemicznych pudełek wzdychali jak zaczarowani. A weź tu człowieku wytłumacz jednemu czy drugiemu, gdy Ci już w hipnozie, że to syf nad syfy, w dodatku za taką kasę, że bez problemu wystarczyłoby na dwa hotłilsy. Wzdychali tak mocno, że przy kolejnej wizycie dziadków marzenie się ziściło i autkami bawili się jakieś….pół godziny. A to się drzwiczki urwały, a to koło odpadło. Naciągactwo straszne. A groszki? paskudztwo.

Nie muszę zatem tłumaczyć jaka radość zapanowała, gdy kurier przywiózł nam paczkę z autem do składania w środku!. Firma Kolorowe Baloniki – wyłączny dystrybutor samochodzików Modarri na rynku polskim, zrobiła nam mega niespodziankę. Cały samochodzik od podstaw złożył Antoś, specjalnym śrubokrętem załączonym do zestawu :). Wszystkie części autka są metalowe, fantastyczne wykonanie, a zwrotność autka zawładnęła miłością całej czwórki! No dobra, tata też się pobawił ;). Autko Modarri zaprojektowane jest z myślą o ekstremalnej jeździe (coś dla moich dzieci!:) po wszystkich rodzajach terenu: leśnych drogach, kałużach, górskich ścieżkach….a nawet po stercie drewna! :). Modarri posiada prawdziwy układ kierowniczy, można sterować je jednym palcem, reaguje natychmiast na każdy ruch. Naprawdę byłam i jestem zachwycona tym samochodzikiem. Ale jak trochę więcej o nim poczytałam, trafiłam na informację, że autko w tym samym roku, w którym zostało wprowadzone na rynek otrzymało prestiżową nagrodę: Best Toy Fair Popular Science 2014. Jak widać mój zachwyt nie wylazł spod mysiego ogona :). I co najważniejsze – autko w użytkowaniu codziennym, obijane jak popadnie nawet ryski jednej nie ma! To świetny pomysł na prezent, ja zawsze zwracam uwagę na to, żeby zabawki którymi obdarowuję innych były trwałe i posłużyły dłużej niż jeden dzień. Co tu dużo mówić – jest czadowe!

Zresztą spójrzcie na filmik, tak to wygląda w realu:

DSC_0108DSC_0116DSC_0125DSC_0134DSC_0138DSC_0141DSC_0149DSC_0151DSC_0155DSC_0157DSC_0158

Podobne wpisy

4 komentarze

  • Reply Grygny Judyta 2 sierpnia 2015 at 11:37

    Szkoda ze stronka tylko dla firm i ceny widoczne po zalogowaniu.

    • Reply Tosinkowo 2 sierpnia 2015 at 14:07

      Judyto, jak napisała Justyna, trzeba kliknąć do klienta indywidualnego ;).

  • Reply Justyna Komada 2 sierpnia 2015 at 11:49

    Czad! Dacie się pobawić? :) p. Judyto, a nie prawda – jest „przycisk” do sklepu dla klienta indywidualnego i ceny są widoczne bez logowania.

  • Leave a Reply