Dzieci, Rodzice, świętujemy

Matka. Mama. Mamusia…

26 maja 2015

„Odkąd pamięć pamięta,

zawsze jest ze mną Ona

łagodna, uśmiechnięta,

nad łóżeczkiem schylona…”

(L.Marjańska)

Wytarty koc, zapach rozgrzanej slońcem trawy, ciepłe kolana mamy i dłoń gładząca roszczochraną głowę. Miliony małych pytań, miliony wielkich odpowiedzi. Czas stawał w miejscu. Widzę obrazek, który przesuwa się na ekranie wspomnień. Słyszę Jej śmiech, czuję dotyk ciepłej dłoni, oblewa mnie fala wzruszenia. Sentencja „dom to wcale nie są ściany i sufity i podłogi, ale ręce naszej mamy”- natychmiast pojawia się w głowie. Wspólne dni, zabawy, pierwsze ulepione z Jej pomocą śnieżki. Albo wieczory, najczęściej te złowrogie, gdy potwór z szafy wychodził bardziej. Tupot bosych stóp wędrujących wprost do Jej łóżka. Wystarczył cichutki szept -„mamusiu”, by bezszelestnie wysunęła się spod kołdry, wzięła mnie w ramiona i zaniosła do łóżeczka. I nigdy nie skarżyła się, że marzły Jej stopy od przykrótkiej kołderki. Ciasno wtulona w mamine ramiona zasypiałam szybko i bezpiecznie. I to czekanie w oknie, gdy zbliżała się Jej godzina powrotu z pracy. Co tam zegarki, serduszko małej dziewczynki odmierzało czas idealnie. Nigdy się nie myliło. Czasem jedynie, gdy coś na drodze opóźniało powrót autobusu, śladów paluszków na szybie było nieco więcej. A potem radość i taniec na parapecie: „mamusia!, mama!, mamunia!”, a Ona machała z daleka dłonią i podnosiła brązową torebkę na znak, że ma dla mnie niespodziankę. Dopiero wtedy odchodziłam od okna i pędziłam naprzeciw w podskokach. Wpadałam w najukochańsze ramiona…

Mamo jesteś kwintesencją najczystszej i bezinteresownej miłości. W Tobie zaczęłam życie, pod Twym sercem mościłam się wygodnie, a potem wpadłam w Twoje ramiona. I byłaś wszystkim, czego było mi trzeba: karmiłaś, pielęgnowałaś, uspokajałaś, tuliłaś. Byłaś zawsze obok. Niczym poduszka bezpieczeństwa amortyzowałaś upadki, zresztą robisz to do dzisiaj, nawet będąc daleko. Odkąd sama jestem mamą, zobaczyłam Twoją miłość dokładniej. Potrafię dostrzec ją w upomnieniach, czy  w odmiennym zdaniu. Wiem, że cokolwiek mi radzisz, robisz to z myślą o mnie. Wspierasz na każdym kroku, pomagasz, zapewniasz, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Dziękuję, Mamo. Dziękuję za bezwarunkową miłość, za czułość i wszystkie przegadane chwile. Dziękuję za to jak wspaniałą Babcią jesteś dla moich dzieci. Jesteś cudownym, dobrym człowiekiem. Wiem jak wiele mam, mając Ciebie u boku. Z takim wsparciem mogę wszystko.

Kocham Cię, Mamo ♥

collage

Podobne wpisy

8 komentarzy

  • Reply Justyna Komada 26 maja 2015 at 11:53

    Rozpłynęłam się totalnie…

  • Reply Magdalena Burek 26 maja 2015 at 12:14

    No i ryczę…. Jak zwykle pięknie:)) Dla Tosinkowej Babci co wychowała wspaniałą trójkę wszystkiego najlepszego przecież ona też dziś ma święto:*****

    • Reply Tosinkowo 27 maja 2015 at 08:48

      :* Oj tak! medal się należy :).

  • Reply Mama w biegu pl 26 maja 2015 at 13:31

    Piękne słowa, wzruszyłam się przeogromnie, dobrze jest mieć taką mamę, dobrze też mieć córkę, która potrafi to tak pięknie docenić ;)

    • Reply Tosinkowo 27 maja 2015 at 08:48

      Martuś, to prawda. Cudownie mieć fantastyczną mamę :). :*

  • Reply Noelka Pe 26 maja 2015 at 13:52

    Jak pięknie <3

  • Leave a Reply