Dzieci, Nauka przez zabawę, polecamy, Rodzice

Mamo! Chcę pograć na telefonie!

10 października 2017

Mamo! Chcę pograć na telefonie! Ile razy dziennie słyszysz to zdanie? Bo ja nie ukrywam, często. Zwłaszcza z ust Franka, który gdyby nie wprowadzony przeze mnie limit spędzania czasu z elektroniką, grałby na okrągło. Frazę: „Mamo! Chcę pograć na telefonie!” potrafi powtarzać jak mantrę, powodując u mnie tym samym szczękościsk i chęć wyskoczenia przez okno.

Największą karą dla mojego siedmiolatka jest zbanowanie mu dostępu do telefonu, czy tabletu. Gdy zaczyna jęczeć i dopraszać się gier, choć dobrze wie, że limit na dany dzień został wyczerpany, dostaję białej gorączki. Zamieniam się wtedy w swoją mamę i babcię razem wzięte i zaczynam pogadanki w stylu: jak możesz się nudzić, ja się pytam?! Gdy byłam w Twoim wieku, nigdy się nie nudziłam, a żadnych gier elektronicznych nie było! Franek patrzy na mnie wtedy jak na kosmitkę i założę się, współczuje mi ogromnie. Według niego musiałam wieść bardzo smutne życie. Kompletnie pozbawione sensu.

Mamo! Chcę pograć na telefonie! Jak znaleźć wspólny kompromis?

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że świata nie zatrzymam i moje dziecko nie odnajdzie takiej samej przygody jak ja lata temu, brodząc kijkiem w kałuży. Jemu nie wystarczy budowanie szałasów ani sadzenie patyków w ziemi z nadzieją, że wyrośnie z tego jabłoń. On, tak jak i jego koledzy żyje w świecie elektroniki i postępu. Mamo! Chcę pograć na telefonie! To zdanie dziś tak oczywiste, jak niegdyś moje klasy, berek, czy podchody. Zrozumiałam, że nie ma sensu walczyć z wiatrakami. Nie pozwolisz dziecku na ślęczenie z nosem w telefonie? Kumpel na boisku cię wyręczy. A co gorsza, wtedy nie będziesz miała wpływu na to, jaką grę mu pokaże. Dlatego ja uznaję zasadę złotego środka. Umiar i zdrowy rozsądek zawsze i we wszystkim.

Wybór gry, która pochłonie dziecko i oczaruje rodzica

To jest możliwe! Mamo! Chcę pograć na telefonie! przestanie być znienawidzoną przez ciebie frazą. Ba! Sama zaczniesz grać i sprawdzać swoje umiejętności. Dzięki odpowiednio dobranej grze twoje dziecko może przyswoić mnóstwo cennych informacji, które bardzo przydadzą mu się w szkole. Ja taką grę znalazłam! I dumna jestem z tego niebywale, bo nie dość, że to bardzo mądra gra edukacyjna, to w dodatku nienudna i budząca w dziecku chęć bycia coraz lepszym odkrywcą. Moje dzieci uwielbiają tę grę i potrafią spędzić z nią dużo czasu, co kompletnie mi nie przeszkadza, gdy słyszę,  jak bezbłędnie odgadują flagi państw i ich stolice. Geografia w małym paluszku dzięki grze na telefonie? O dziwo! To jest możliwe!

Geo Flags Academy-innowacyjna gra od MythicOwl!

Dzięki tej nowej grze, zdanie: „Mamo! Chcę pograć na telefonie!” przestało działać na mnie jak płachta na byka. Z chęcią odpalam dzieciakom nową grę i naprawdę jestem pełna uznania z postępów, jakie poczynili. Flagi państw nie są już zagadką. Stolice? Coraz więcej odgadują bezbłędnie. Nawet kontury państw na mapie zaczynają, dzięki tej grze kojarzyć. Geo Flags Academy to świetna, edukacyjna gra mobilna, łącząca rozrywkę z nauką. Dzięki tej grze dziecko uczy się flag poszczególnych państw, odkrywa ich stolice, a także zaznajamia się z konturami krajów. Dodatkowo w najnowszej wersji Geo Flags Academy spotykamy unikalny algorytm-SuperMemo, który optymalizuje proces uczenia się flag. Aplikacja ta analizuje przebieg rozgrywki i na podstawie tego przebiegu prezentuje flagi w takiej kolejności i w takich odstępach, by zwiększyć efektywność nauki, przy jednoczesnym zachowaniu zabawowego charakteru aplikacji. Dodatkowo gra jest bogata w ciekawostki o krajach ukrytych pod flagami. Wystarczy daną flagę „ściągnąć” w dół ekranu, by je poznać. Aplikacja dostępna jest aż w pięciu językach: polskim, angielskim, niemieckim, hiszpańskim i włoskim.

Jak ściągnąć grę i cieszyć się postępami dziecka?

Grę Geo Flags Academy można pobrać na platformy: iOS oraz Androida. Moduł nauki flag dostępny jest za darmo, a moduł stolic i konturów to jednorazowy zakup. Cena to koszt mniejszy niż 5 zł. Za taką cenę gra, która bawi dziecko i uczy jednocześnie? Ja jestem na tak. Sama w wolnej chwili ją uruchamiam i zachęcam dzieci, nie czekając, aż usłyszę: Mamo! Chcę pograć na telefonie!

Mamo! Chcę pograć na telefonie! Mamo! Chcę pograć na telefonie!Mamo! Chcę pograć na telefonie!Mamo! Chcę pograć na telefonie!Mamo! Chcę pograć na telefonie!Mamo! Chcę pograć na telefonie!Mamo! Chcę pograć na telefonie!Mamo! Chcę pograć na telefonie!

Podobne wpisy

7 komentarzy

  • Reply Www.zaraz-wracam.pl 10 października 2017 at 17:54

    Wybór mądrych gier graniczy czasem z cudem, ale jeśli bawią i jednocześnie uczą to jestem na tak

  • Reply Nianio.com.pl 10 października 2017 at 19:40

    Ja jestem miłośniczka techniki i wiem ze fajnych gier dla dzieci jest sporo w te sama bym chętnie grała😉

  • Reply Marta K 10 października 2017 at 20:56

    Jestem zachwycona. Nie jeden rodzic chętnie by dołączył i podszkolił swoją wiedzę :) Przyjemne z pożytecznym!

  • Reply Zwykła Matka 11 października 2017 at 07:24

    Nie jestem wrogiem gier, aczkolwiek córka ma wyznaczone dwa dni w tygodniu na granie :) Kontroluje tow co gra, a ta gra mi się podoba, zwłaszcza, ze ona jest ciekawa świata i za chwilę przyda jej się to w szkole :)

  • Reply asia / wkawiarence.pl 20 października 2017 at 10:21

    mój syn ma ten sam problem, uwielbia nowinki technologiczne w tym nowości, aplikacje, gry na telefon pomimo, że ma dopiero … 6 lat :) a co bedzie dalej… ?

  • Reply MartynaG.pl 21 października 2017 at 18:34

    W naszej roli leży przede wszystkim kontrola. Cóż, taka rola rodzica. Kiedyś problemem dla rodziców było ściągnięcie dziecka do domu – teraz? Jest zupełnie odwrotnie!
    Takie czasy… pytanie, co czeka nasze wnuki w przyszłości?

  • Reply Karolina | Odnova 11 listopada 2017 at 00:38

    Wszystko w odpowiednich dawkach jest dla ludzi. Dlatego pod naszym nadzorem dzieci powinny rozwijać się również poznając nowe technologie. 😉

  • Leave a Reply