Blogosfera

MAMblog uczynił mnie jeszcze lepszą

16 marca 2016
Jestem mamą piątki zdrowych dzieci, choć Anielkę i Gaję urodziłam przedwcześnie. Nie jakoś drastycznie, ale gdyby waga dzieci była mniejsza, zapewne spędziłybyśmy w szpitalu więcej czasu. Anielka urodzona w 36 tc z wagą 3100g, a Gaja w 35 tc z wagą 3000 g. Od połowy ciąży na podtrzymaniu, bo pannom bardzo się spieszyło. Miałyśmy szczęście. Obie mniejsze od rodzeństwa, obie jednakowo zdrowe. Nie wszystkim mamom jednak się udaje. Są dzieciaczki, które pomimo wszelakich wysiłków jawią się na świecie o wiele za wcześnie. A to dopiero początek trosk i pracy oraz stresu, jakiemu mama wcześniaka musi stawić czoła.

Sabinka jest takim wcześniakiem. Bardzo spieszyło się jej na świat. Dziś ma 10 lat i nie chodzi. Cierpi na dziecięce porażenie mózgowe, wodogłowie pokrwotoczne, epilepsję. Żeby ulżyć Sabince w cierpieniu jej mama musi zapewnić jej kosztowne rehabilitacje i turnusy. Są to niewyobrażalne koszta dla kobiety, która przecież nie może podjąć pracy ze względu na tak chore dziecko. Sabinka potrzebuje leków, rehabilitacji i całodobowej uwagi. MamblogMamblogCo może czuć rodzic, który patrzy na cierpienie własnego dziecka? Odpowiedzmy sobie każdy po cichu. Co czuje gdy nie ma pieniędzy, które są głównym „lekarstwem” dla swojego kochanego dziecka? Przecież dzięki rehabilitacjom życie Sabinki ma szansę być mniej dokuczliwe i bolesne. Dzięki wyjazdom na turnusy dziewczynka odzyskuje choć ułamek sprawności zdrowego dziecka! Jak ciężko musi być uskładać odpowiednią sumę, jednocześnie robiąc zakupy (coś trzeba jeść) i czyniąc opłaty (bez prądu i wody egzystować się nie da). Sabinka ma jednak to szczęście, że jej mama robi wszystko co w jej mocy i przyciąga do siebie ludzi, którzy chcą pomagać. Nawet jeśli jest to kropla w morzu potrzeb.

Zaczęłam swoją relację ze spotkania MAMblog w Żorach wzmianką o Sabince. Nie przypadkowo. Zrobiłam tak, gdyż całe to cudowne spotkanie które zorganizowały dwie fantastyczne dziewczyny Ania i Aneta nie było zwykłym spotkaniem blogerskim. To nie kolejne posiedzenie przy kawce, choć kawa smakowała wybornie a integracja sięgnęła zenitu. To spotkanie, które otworzyło serca. I to na tyle skutecznie, że my które szyć nie umiemy, nagle zamieniłyśmy się w szwaczki, a potem wystawiłyśmy swoje uszyte poduszki na licytację, by kolejne otwarte na Sabinkę serca kupiły te nasze niedoskonałe poduszki i zasiliły konto dziewczynki. Mało tego! Spotkanie wsparły wspaniałe firmy, które zasponsorowały szereg cudowności, które blogerki nabyły drogą licytacji a pieniądze w ten sposób zebrane również zasiliły konto Sabinki. I ci, którzy przyłączyli się do spotkania jako firmy partnerskie (a było ich całe mnóstwo) i ci, którzy objęli patronat spotkania – Ci wszyscy ludzie mają wielkie serca. Po takim spotkaniu, po takim odzewie wrażliwych ludzi, aż chce się żyć. Dzięki cudownej inicjatywie dwóch wyjątkowych blogerek wzięliśmy się wszyscy za ręce i poczyniliśmy dobro.MamblogTorbowoMamblogMamblogpiękny tort od Piekarni KłosMamblogMamblogMamblogMamblogMamblogPierwszy raz siedziałyśmy przy maszynach (no dobrze, nie każda :). Pod czujnym okiem dziewczyn z Pracowni Szycia na Maszynie i zaopatrzone w materiały od Cottonbee i Materiałki stworzyłyśmy swoje uszytki. Z licytacji poduszek uzbieraliśmy 530 zł i 50 euro!!! Jak na debiut rewelacja!!!MamblogMamblogMamblogMamblogMamblogMamblogNasi boscy fotografowie :)MamblogJa osobiście wylicytowałam prostownicę! Włosów nie prostuję, ale czy to ważne? :) Dziękuję Babyliss :*Mamblog

Spotkanie Mamblog jak możecie zobaczyć na zdjęciu było naprawdę wyjątkowe. Cały czas mocno pozytywna energia, jakbyśmy czuły, że stajemy się częścią tego pięknego planu. Już w drodze do restauracji Capitol w Suszcu, w której się tłumnie zgromadziliśmy czułam, że to spotkanie przejdzie do historii. Samo miejsce czarowało klimatem i jakąś taką podniosłością chwili…zresztą, jak w takim miejscu czuć się inaczej? :)

http://www.zajazdcapitol.pl/Były też prelekcje, a jakże. Magdalena Achtelik próbowała zarazić nas marką Oriflame, w której jest menadżerem.http://www.piekarniaklos.pl/Pozostając przy sercach stworzyłyśmy również własne serduszka dla akcji „Blogerzy dla serc”dla dzieciaków ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Szyłyśmy zawzięcie i nawet nam się udawało :). A co przy tym miałyśmy zabawy, to nasze. Grunt to świetne grono podobnych sobie (choć całkiem innych charakterami) osób, które chcą pomagać. Dziewczyny, to co na następnym spotkaniu? Może jakąś rzeźbę stworzymy? :))MamblogMamblogMamblogA na koniec specjalne podziękowania kieruję do partnerów spotkania, bez których ta cała akcja nie powiodłaby się tak wspaniale. Wspólnymi siłami zebraliśmy 2 635 zł dla Sabinki!!!12783758_191637811204599_2294071882546007537_o

Firmy, od których dostaliśmy upominki to:

Colorove i słodkie bransoletkiMamblogOillan i znane i lubiane przez nas kosmetyki do kąpieli dla dzieciMamblogDermaglin, Purre Collagen, Tron, LaMaDo, Shefoot, Ouhmania, Patatoy, Akatja, Topgal, Media Rodzina4msklep, Ori Twój Sukces, Modotikon, Resibo.MamblogWydawnictwo Zielona Sowa i wspaniała książka dla Lubomira :)MamblogMasło do ciała w urzekającym opakowaniu od Vit Woman.MamblogPrzypinka
MamblogProcter and GambleMamblogChocokissMamblogDrewniane dodatkiMamblogRainbow Loom PolskaMamblog

Jak widzicie historia Sabinki poruszyła wielu wspaniałych ludzi. Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w tak zacnym projekcie. Dziękuję Organizatorkom i partnerom spotkania. Dziękuję także koleżankom blogerkom, które dla mnie są niczym rodzina :). Dzięki Wam wszystkim nam się po prostu chce. Chce organizować, chce uczestniczyć i najważniejsze chce pomagać.

Do następnego!

 

Patroni medialni spotkania: parenting pl, czasdzieci.pl, babyonline.pl, mamopracuj.pl, mamotoja.pl, mamspotkanie.pl.

Podobne wpisy

18 komentarzy

  • Reply Marta mamawbiegu.pl 16 marca 2016 at 16:03

    Było naprawdę cudownie!
    Rzeźnie, czemu nie?
    Lubię czasem rzucić mięsem :P

    • Reply Marta 16 marca 2016 at 20:44

      Z Tobą piszę się i na rzeźnię :) ♥

  • Reply Ania 16 marca 2016 at 17:50

    Oooo Martusia Ty to masz zawsze dobre pomysły :) Rzeźbę z lodu, albo ulepimy bałwana :) Cudownie, że z nami byłaś!

    • Reply Marta 16 marca 2016 at 20:45

      Cokolwiek zechcecie, jeśli będzie to służyć podobnej sprawie :).

  • Reply Bożena 16 marca 2016 at 18:19

    tak bardzo żałuję, ze nie pojechałam na to spotkanie :*

    • Reply Marta 16 marca 2016 at 20:45

      Ja również! :*

  • Reply Okiemamy 16 marca 2016 at 20:21

    Brawo dziewczyny

    • Reply Marta 16 marca 2016 at 20:45

      ♥♥♥

  • Reply Marcelka 16 marca 2016 at 22:15

    Warto pomagać ♡

    • Reply Marta 17 marca 2016 at 07:09

      Zdecydowanie ♥

  • Reply Iwosia 17 marca 2016 at 08:00

    Fantastyczne są takie akcje, przeżyłam już ich kilka, spotkałam dzięki temu na swojej drodze wspaniałych ludzi, którym chciało się tak samo jak Wam – jest MOC! Chylę czoła i gratuluję pomysłu.
    Miałam tyle samo szczęścia co Ty, jedno dziecko z 36 tc z wagą 3250g, drugie od samego początku na podtrzymaniu i wytrwałyśmy do samiuteńkiego terminu… Sabince i Jej mamie ciut tego szczęścia zabrakło wtedy, teraz mają to szczęście, że mają Was i wszystkich którym los takich dzieci i mam nie jest obojętny. Mnóstwo zdrowia Sabince życzę i sił dla Jej Mamy.

    • Reply Marta 17 marca 2016 at 10:57

      Dziękuję za ten komentarz. Masz rację, my miałyśmy szczęście i jak widzę podobne historie. Bardzo się cieszę, że Sabinka mogła skorzystać na spotkaniu blogerskim, które notabene często odbywa się bez tzw. wyższych celów.

  • Reply marcheweczka 17 marca 2016 at 08:53

    A czy to nie jest trochę tak, że organizacja tego spotkania kosztowała więcej niż ostatecznie uzbierało się z licytacji? Wiesz, nie chcę siać tak modnego ostatnio „hejtu”, ale wydaje mi się, że dla Sabinki lepiej by było gdyby organizatorzy zamiast kupować blogerki prezentami wpłacili je na konto…

    • Reply Marta 17 marca 2016 at 10:59

      Wiesz, to nie tak. Spotkania blogerskie i tak się odbywają, wiadomym jest że firmy, które na spotkaniach się pojawiają chcą w ten sposób zareklamować swoje usługi. Tutaj sponsorzy przeszli samych siebie. Tu nie chodzi tylko o ten jednorazowy datek. Sabinka została zauważona, gdyby firmy wpłaciły bezpośrednio na konto Sabinki, blogerzy nie pisaliby szumnie o akcji, a ta nie przetrwałaby poza tą jednorazową wpłatę. To jest transakcja wiązana. Wiele z tych „kupionych” blogerek, oddało swoje gifty na kolejne licytacje. Nie siejesz hejtu, kulturalnie zapytałaś. Mam nadzieję, że trochę wyjaśniłam.

  • Reply Miśka 17 marca 2016 at 11:32

    Dobro powraca, jestem o tym przekonana.A Wy robicie wspaniała robotę;D
    Nie wyobrażam sobie zamknięcia na innych, bo myślę, że tak jest, że wzajemnie jesteśmy sobie potrzebni.
    Buziaki

    • Reply Marta 17 marca 2016 at 12:11

      Tak Misiu. Nie ma nic gorszego niż zamknięcie się na drugiego człowieka ♥

  • Reply Wiesia 17 marca 2016 at 17:50

    Cieszę się razem z Wami z takiego sukcesu!

    • Reply Marta 17 marca 2016 at 17:55

      Super Wiesiu :) ♥

    Leave a Reply