Dzieci, Rodzice

Kaczuchy

24 października 2013
Nela mówi coraz więcej i coraz wyraźniej. Dorasta mi dziewczynka. Dziś próbowałam Ją nagrać jak tańczy, ale niestety nie wyszło:) To tutaj, to jedynie parę podrygów. Tak jak Ona wywija kuperkiem i rączkami, to można boki zrywać:) Kiedyś nagram! Uda mi się!;)
Dziś tak na szybko, bo obiecałam napisać coś więcej o łóżeczku Gai.
W filmiku można je zobaczyć, w poprzedniej notce również.
To łóżeczko po Neli. Nela „przeprowadziła” się z niego w wieku 9 miesięcy do łóżeczka-kojca, gdyż podczas snu (pomimo ochraniaczy) waliła głową po szczebelkach, aż miło. Taka panna ruchliwa była i tak jej zostało. Uwielbia się rzucać podczas snu, przekręcać, więc drewniane łóżeczko przestało być po prostu bezpieczne. Gaja natomiast….jeszcze z łóżeczka nie korzysta, nie licząc kilku chwil, gdy się zechce łaskawie w nim pobawić. Można zauważyć, że nawet opuszczone nie jest. Bo nie musi:) Gaja w nim nie śpi, a jak się w nim bawi, zawsze jestem obok-bo ta mała panna niestety (albo stety, bo jakoś nie ubolewam) jest z tych egzemplarzy, co to sama ani leżeć, ani siedzieć nie chce. Najlepiej jest na rączkach i basta!
Tak więc, łóżeczko sobie stoi i zdobi moją sypialnię:) a Gaja woli duże łoże rodziców. Tak jak niegdyś chłopcy. Jeden po drugim. Co do samego łóżeczka-jest takich pełno w necie. Jak ja szukałam dla Anielki, strasznie mi się spodobało (są przeróżne wzory) i zamówiłam online. Łóżeczko to baby boo. Wystarczy wpisać nazwę w wyszukiwarkę i się Wam pokażą. Nie jest drogie, a wygląda fajnie. Jakościowo też w porządku. Oczywiście dużą zasługą ładnego wyglądu, jest również odpowiednia pościel. Samo puste łóżeczko zawsze wygląda gorzej. My pościel zamawialiśmy na allegro. W jej skład wchodzi baldachim (kiedyś twierdziłam, że to siedlisko kurzu, ale pomogło wiele razy ustrzec dziecko przed ugryzieniem komara, których u nas pod lasem pełno i zawsze się jakiś wedrze do domu. Dziś mówię, że to fajna sprawa, a pierze się łatwo, więc siedliskiem być nie musi, ba! nie powinno!)
Dalej mamy poszewkę na kołderkę, dwie na podusie (jedna zapasowa), prześcieradło z falbaną, ochraniacz, organizer na pieluszki czy inne potrzebne przedmioty oraz rożek. Pościel firmy „mamo-tato”.
I powiem Wam, że ja jestem z łóżeczka zadowolona:)))
-gorzej z Gają, która olewa je dokumentnie.
Teraz jak ktoś chce odtworzyć mój wybór, problemu nie będzie.
Do usług:)

 

Podobne wpisy

13 komentarzy

  • Reply Carrownica 24 października 2013 at 22:30

    Ale pięknie mówi! No, ale co się dziwić. Tyle osób w około rozmawia to milczeć nie ma jak :)

    • Reply ma~ 25 października 2013 at 19:10

      dokładnie:) wszyscy wciąż mówią i mówią-nie da się nie nauczyć;P

  • Reply India 25 października 2013 at 07:12

    Tancerka pierwsza klasa :)

    • Reply ma~ 25 października 2013 at 19:11

      tutaj tego naprawdę nie widać:)

  • Reply Anonymous 25 października 2013 at 11:28

    Też mamy pościel z tej firmy tylko różową:) Mela jak zaśnie to odkładam ją do łóżeczka, ale w nocy i tak ląduje u nas i śpi z nami…albo my z nią:D śpi w poprzek i zajmuje pół łóżka:)))
    Za chwilkę dziewczynki będą razem tańczyć:)))
    PaulaB

    • Reply ma~ 25 października 2013 at 19:12

      fajna no nie?:)) ja nawet nie odkładam, szkoda prądu:P
      oj będą!:D

  • Reply Moniqa 25 października 2013 at 14:50

    :* Cudowna jest:)

    • Reply ma~ 25 października 2013 at 19:13

      dziękuję:*

  • Reply Anonymous 25 października 2013 at 15:00

    O jaka słodka … najbardziej mnie rozśmieszyła tym, że sama włączyła sobie pioseneczkę. Widzę, że laptop naprawiony. Drogo bardzo musieliście płacić ? No, ale nic ważne że jest.
    Pozdrawiam Ola

    • Reply ma~ 25 października 2013 at 19:14

      musi sobie dziewczę radzić, skoro matka zamiast wartę przy lapku pełnić, to nagrywa i nagrywa:P
      Nie, laptop nadal noszony z miejsca w miejsce:/ ten, to zastępczy produkt:)
      buźka

  • Reply Agata 25 października 2013 at 15:07

    Ale ona slicznie mowi! I powtarza! Bi do dzis powtarza slowa sama z siebie, ale jesli poprosi sie ja o powtorzenie, to nie i koniec! :)

    • Reply ma~ 25 października 2013 at 19:15

      a skąd kochana! tu to mały wyjąteczek! Nela zachowuje się dokładnie tak, jak Twoja Bi:)))

  • Reply akinom 25 października 2013 at 17:21

    ale ona genialna!! świetnie mówi :)
    a kaczuszki to i u mojej siostry królują, jej córcia je uwielbia i też przy tym śmiesznie tanczy :)

  • Leave a Reply