Blogosfera, Dzieci, Rodzice

Kwietniowe spotaknie Klubu Mam Ekspertek

15 kwietnia 2014

Wspaniale jest być jedną z mam ekspertek.

Dzięki przynależności do Klubu mogłam uczestniczyć w cudnym spotkaniu, towarzyszącemu warszawskim targom Kid’s Biz Fair. A działo się wiele! W ciągu tych kilku godzin uświadomiłam sobie po raz kolejny, że mam w sobie sporo dziecka. Te wszystkie kolorowe gadżety, zabawki, książeczki i gry, przeniosły mnie w świat magii i absolutnej beztroski.
Świat dziecka właśnie taki być powinien. Ciekawy, radosny, twórczy i niezwykle barwny!
Do tego wspaniali ludzie, nowe – fantastyczne znajomości, rozmów bez liku, to wszystko w połączeniu z odkryciem kolejnych wspaniałych umilaczy czasu dla dzieci, dało mi naprawdę wiele, wiele frajdy. Ze spotkania wróciłam pełna nowinek, które zdecydowanie pojawią się, lub już pojawiły w naszym domu.

To, co zostało zaprezentowane na spotkaniu, w znacznej większości oczarowało mnie totalnie.
Oczyma wyobraźni już widziałam radość z zabawy Tosinków. Z każdą kolejnie pokazywaną rzeczą, tylko wzdychałam i oczyma wyobraźni widziałam, które z moich dzieci, w reakcji na nią, wypowiedziałoby swoje głośne: ” wooow!!!” :)

Pierwsza prezentacja – przesympatyczna przedstawicielka Toyki, ucieszyła moje oczy przepięknymi wydaniami, jakże znanych mi gier. Kółko – krzyżyk, memo, warcaby ale w nowej, pięknej odsłonie. Gry o cudownych ilustracjach, drewniane, pakowane w woreczki z bawełny organicznej, naprawdę zrobiły wrażenie. Wiele z nich jest w wersji kieszonkowej, co jest idealne w podróży!

 
 
laleczki Kokeshi zauroczyły mnie nie mniej – są przesłodkie :)
Druga prezentacja należała do przedstawicielek Wydawnictwa Ameet. Bogata oferta, dostosowana wiekowo do dziecka, książeczki ze znanymi bohaterami z bajek Disneya, zestawy edukacyjne dla przedszkolaków, to tylko część zacnej kolekcji. Mnie urzekły książeczki dla najmłodszych, w których obok disneyowskich bohaterów, oglądamy realne zdjęcia maluszków. Dzieci od zawsze przyciągają inne dzieci i tu się to świetnie sprawdza! Moja Anielka zna bajeczki niemal na pamięć (krótkie rymowanki, wpadające w ucho), i wciąż prosi, by czytać je na nowo. Starsi bracia również okiem zarzucają, a najmłodsza Gaja, pokazuje paluszkiem na zdjęcia dzieciaczków i sprawia Jej to ogromną frajdę :) Te książeczki wypełniają nam dni!
Zdecydowanie muszę skompletować całą serię.
(zdjęcie pochodzi ze strony Wydawnictwa)
Kolejna prezentacja należała do Marko. Fotelik BeSafe Izi Plus zrobił duże wrażenie. Już na pierwszy rzut oka wydał się bardzo wygodny i bezpieczny – montowany tyłem do kierunku jazdy. Cena niemała, ale fakt, że wystarcza on od 6 mca do 5 roku życia dziecka, pozwala spojrzeć na koszt z zupełnie innej strony.
Zdecydowanie zasłużył na komplementy :)
Kolejnym czaderskim sprzętem, który nam firma pokazała, było krzesełko Mima Moon. Świetny design i funkcjonalność to pierwsze, co rzuca się w oczy. Krzesełko może służyć również jako leżaczek.
Poza tym mogłam zobaczyć (i dotknąć:) mega lekkiego leżaczka Tiny Love, pałąk Flexi Play, rowerek dla najmłodszych, wiele świetnych gadżetów takich jak lampki do pokoju dziecka…jednym słowem full wypas:)
lampka mnie powaliła na łopatki – boska!
magiczny piasek i magiczna modelina Donerland zaraziły dziecięcą ciekawością. Muszę zakupić! Bezpieczny materiał wielokrotnego użytku i masa plastyczna w jednym.
Świetne produkty pokazała nam również firma Eco&More.
Kuchenny robot Pappasana, niesamowity! Ugotuje, zblenduje – żyć, nie umierać :)
Wszelkie miseczki, kubeczki, termosy, butelki, smoczki, oraz cały orszak gadżetów potrzebnych do pielęgnacji maluszka.
Piękne organiczne ubranka dla noworodków nanaf organic, przypomniały mi chwile, gdy moje dzieci były takie malusie :)
Świetne podkładki na foteliki oraz śliniaczki, oraz wielorazowe pieluszki zwieńczyły dzieło.
Jednym słowem : kaskada wspaniałości!
Kolejne produkty pokazał nam Pilch. Innowacyjny stolik dla najmłodszych zrobił wrażenie także pod względem cenowym :) Ciekawa jestem czy „da radę” zaistnieć na naszym rynku – ja oczywiście trzymam kciuki.
Rowerek Góralek fantastyczny. Lekki, składany za pomocą jednej śruby – sama jestem ciekawa, czy użytkowanie to taka sama frajda, jak samo patrzenie na to cacko. Jestem na etapie poszukiwań biegówki dla Neli, więc moje oko ciągnęło w stronę rowerka, oj ciągnęło :)
Później nastąpiła prezentacja gier: kwadromania – fajna, drewniana gra edukacyjna, gry zręcznościowe ćwiczące koordynację ruchów, oraz…cierpliwość :) a także znana mi już dmuchajka, która ćwiczy aparat mowy u dziecka, poprzez fantastyczną zabawę.
I na koniec coś tak pięknego, że oczy co chwilę otwierałam szerzej i szerzej w zachwycie.
Zabawki drewniane Play Toys, zaprezentowane dzięki firmie Drewniaczek.
Cała paleta fantastycznych zabawek!
Przepiękne wykonanie, niesamowity design, bezpieczny materiał, a do tego naprawdę wiele frajdy z zabawy. My, dorośli łapaliśmy te rzeczy i oglądaliśmy zauroczeni, a co dopiero dzieci.
Drewniane zwierzątka do ciągnięcia na sznureczku, wydają odgłosy i dzięki odpowiedniemu wykonaniu wyglądają jak żywe – krokodyl porusza grzbietem, piesek odwraca głowę za prowadzącym go dzieckiem :)
Aparat, który jednocześnie jest kalejdoskopem!
Owoce, które dziecko samodzielnie kroi dołączonym do nich drewnianym „nożykiem”, wydające realny odgłos siekania, dzięki odpowiednim rzepom.
Bębenek wydający dźwięk prawdziwego afrykańskiego bębna :)
Zwierzątka na kółeczkach, które zachwycają materiałem z jakiego są wykonane oraz oczywiście wyglądem.
Cymbałki, zabawki do kąpieli – przebogata, fantastyczna oferta!
Na pewno wiele z pokazanych tu produktów zagości w Tosinkowym domu, a wtedy pokażę Wam, jak na te cuda zareagowały moje dzieci :)
Dziękuję KME oraz firmie Zabawkowicz, za możliwość uczestniczenia w tym owocnym przedsięwzięciu!

Podobne wpisy

28 komentarzy

  • Reply Polisz mam 15 kwietnia 2014 at 07:23

    Mój hit to też lampka:) Miło było poznać i do następnego:))

  • Reply Klaudia_G 15 kwietnia 2014 at 07:27

    Piękne
    I wam zazdroszczę super produkty a piaskolinę polecam z doświadczenia nie lepi się do podłogi nie włazi w dywan. Wystarczy odkurzyć i po kłopocie :)

  • Reply Mama Sokole Oko 15 kwietnia 2014 at 07:37

    Ojej! Ile cudowności:) Drewniane zabawki naj, naj.
    Firme Pilch znamy. Bardzo dobre wykonanie, ciekawe i wciągające zabawki.
    Rowerek nie bardzo mi wygląda. Ale ja wogle w biegowych nie lubię drewna.

    Aparat foto i lampka skradły nasze serca:)

    • Reply ma~ 15 kwietnia 2014 at 10:43

      lampka również nie może mi wyjść z głowy ;) kalejdoskop-aparat bombowy!
      a w rowerku ujęła mnie waga. Naprawdę lekki.

  • Reply Świat według Maksa 15 kwietnia 2014 at 08:22

    Wspaniale było Cię poznać! :)

  • Reply Martyś_Zuzia 15 kwietnia 2014 at 08:58

    Ileż wspaniałości :) Ten drewniany aparat najbardziej mi się podoba!

  • Reply Anonymous 15 kwietnia 2014 at 09:08

    Marta gdzie mozna kupic ta lampke?

    Pozdrawiam
    Stała Czytelniczka:*

  • Reply Mamiczka 15 kwietnia 2014 at 09:30

    A o co chodzi z tym stolikiem? Zainteresował mnie :)

    • Reply ma~ 15 kwietnia 2014 at 10:39

      w wielkim skrócie to stolik do kolorowania, rysowania….na blacie to kolorowe, to kartki, które po zużyciu zdejmuje się jedna po drugiej:)

  • Reply entomka 15 kwietnia 2014 at 09:32

    Mam nadzieję,że następnym razem nic nie stanie na przeszkodzie i dojade do stolicy ….
    Bo we mnie też drzemie coś z dziecka :)

    • Reply ma~ 15 kwietnia 2014 at 10:41

      koniecznie!
      chyba w większości z nas to dziecko się chowa ;)

  • Reply Madeleine 15 kwietnia 2014 at 10:32

    mi się podoba wszystko !!!! oprócz tego białego krzesełka, jakoś mnie przeraża….

    • Reply ma~ 15 kwietnia 2014 at 10:41

      hahahahaha, kosmiczne fakt, ale z bliska naprawdę fajne, Nie obraziłabym się na taki prezent ;)

  • Reply Agula_36 15 kwietnia 2014 at 11:45

    Cudowności same…Marko znam,z mojego rodzinnego Wodzisławia Śląskiego firma:)Fantastyczne rzeczy u nich się znajduje…Aga

  • Reply Noelka 15 kwietnia 2014 at 12:44

    Jakie kolorowe, jakie słodkie! Sama bym się tymi zabawkami pobawiła :D

  • Reply Sandra Ginda 15 kwietnia 2014 at 12:51

    Wow ile świetnych rzeczy ! Ja to bym tam oczopląsu dostała ! Wszystko mi się podoba :)pozdrawiamy i zapraszamy do nas http://naziarnkugrochu.pl

  • Reply darka 15 kwietnia 2014 at 13:36

    Ale cudowności …
    Mamy dokładnie ten samo fotelik samochodowy, cena była bardzo wysoka – ale o zakupie zadecydowały głównie względy bezpieczeństwa. Teraz niestety po roku użytkowania musimy go sprzedać bo Florcio nie chce w nim siedzieć :(

  • Reply Hally (Raczek) 15 kwietnia 2014 at 16:03

    Super że jesteś w klubie:) Bedziemy się widzieć wcześniej. Może byśmy razem jeździlły na spotkania??:)

    • Reply ma~ 15 kwietnia 2014 at 16:08

      z ogromną przyjemnością :D

    • Reply Beata S. 15 kwietnia 2014 at 17:33

      Oooo ja też bym chciała ;) Ale mamą ekspertką nie jestem ;( co zrobić??

  • Reply Agnieszka M 15 kwietnia 2014 at 17:04

    Fajne te spotkania.

  • Reply Magdalena Burek 15 kwietnia 2014 at 20:32

    Jejku jakie cudne rzeczy:)) Martuś nie usuwaj mi nigdy bloga będę wracać do tych notek;dd. Buziole:**

  • Reply Anonymous 18 kwietnia 2014 at 10:33

    Same cudowności! Moim faworytem też jest ta lampka Philipsa w kształcie potworka, planuję kupić taką mojemu synkowi :) No i ten drewniany rowerek, boski!!!

  • Reply Pola Skrzypkowska 11 czerwca 2014 at 10:40

    drewniany aparat fotograficzny, Poney Club i hit absolutny to lampka z Potworów i S-ka! Moje dziecko chciałoby mieć takich z 5!! A to jest firmy Philips?

  • Leave a Reply