Bez kategorii

Książka z dziurą – czyli niekończąca się opowieść

24 kwietnia 2016
Książki w moim życiu obecne były zawsze. Pamiętam swoje dzieciństwo pełne bohaterów powieści, pamiętam książki włożone do plecaka, czytane na nudnych lekcjach z ukrycia, znam dorosłe zaganiane życie i książkę otwieraną choćby na kwadrans w łóżku, tuż  przed snem. Tę miłość do książek udało mi się zaszczepić w moich dzieciach. I choć każde z nich wybiera inne pozycje książkowe, zgodnie ze swoimi preferencjami jedno jest niezmienne – książki stanowią nieodzowny element ich życia.

Co czujecie wchodząc do księgarni? Ja po pierwsze spokój. Nic tak nie wycisza jednocześnie podniecając jak książka. Zapach kartek (dlatego nie posiadam czytnika książek),  ogromny wybór, równo ułożone rzędy na półkach. Ostatnio gdy wertowałam półki z książkami na stoisku Lamala złapałam się na myśli, iż szkoda że nie mogę wziąć ich po prostu wszystkich! Każda z książeczek, które oglądałam natychmiast przywoływała na mą myśl jedno z moich dzieci, które absolutnie byłoby lekturą zachwycone. A, że ostatnio chłopcom zrobiłam zapas nowości książkowych, głównie skupiałam się na dziewczynkach i szukałam czegoś, co wypełni nam najbliższe wieczory na maksa. Oczywiście znalazłam! Każdego wieczora, tuż po kąpieli moje dziewczyny siadają na sofie i przenoszą się w świat fantazji, śmiechu i niekończącej się wyobraźni. Ile ja mam przy tym zabawy, to moje. Dziewczynki za każdym razem „czytają” nową wersję. Patrząc na to jak obie są zainteresowane własną kreatywnością, śmiem twierdzić, że to był świetny wybór – ta książka się nie kończy!

KSIĄŻKA Z DZIURĄ –Tullet Herveksiążka z dziurąPewnie są osoby, które już tą książkę znają. Ja widziałam wcześniej w internetach i owszem, ale przemówiła do mnie dopiero, gdy wzięłam ją do ręki i zaczęłam odsłaniać karty. Byłam pod wrażeniem, jak przemyślana była strategia jej tworzenia. Tak mało treści – a tak wiele wyobraźni! Każde dziecko, które weźmie tę książkę do ręki, tworzy własną historię. Nie chcecie znać wersji chłopców (zaręczam:), więc pokażę Wam kilka zdjęć z wieczornej lektury dziewczynek. Nikt dorosły nie był im potrzebny (choć jeszcze nie potrafią czytać), wspaniale „przeczytały” książkę od pierwszej do ostatniej strony, długo jeszcze dyskutując po jej zamknięciu na temat: co było dalej?

Dla tych, którzy pierwszy raz mają okazję zapoznać się z książką z dziurą kilka szczegółów:

Po co komu książka z dziurą?

No właśnie! Tu od razu nasuwa się dobra myśl – żeby użyć wyobraźni! Dziecko może wypełnić dziurę tym, na co akurat ma ochotę, tym co odpowiada jego fantazji. Jest to zabawna (świetne, proste rysunki), pobudzająca kreatywność i fantazję książka. Można podłożyć kartkę pod dziurę i na przykład narysować tam wnętrze garnka, ust, obrazu, czy zdjęcia! Wszystko zależy od kolejno przekładanej karty i wyobraźni dziecka. Każda strona ma bowiem inną ilustrację, dla której to, co włożymy do dziury będzie istotne w kompletnie różny sposób. Może być poważnie, zabawnie lub całkiem wariacko :). Bo kto na przykład widział by w kosmosie rosły banany? :).

Moje dzieciaki mają mega frajdę z tej książki, a ja niejednokrotnie uśmieję się z tych ich opowieści. Co więcej mam chwilę dla siebie, bo zwyczajnie nie jestem przy tej lekturze niezbędna :).książka z dziurąksiążka z dziurąksiążka z dziurąksiążka z dziurą książka z dziurą książka z dziurą książka z dziurą książka z dziurą książka z dziurą książka z dziurą

Podobne wpisy

5 komentarzy

  • Reply Asia Szarańska 24 kwietnia 2016 at 16:23

    Wygląda troszkę śmiesznie, ale zaintrygowałaś mnie :D
    Tylko nie wiem, czy ja umiem wytłumaczyć Mili, czemu jest dziura :)

    • Reply Marta 27 kwietnia 2016 at 07:21

      hahahahaha no cóż….masz sporo możliwości ;)

  • Reply Stokrotka 25 kwietnia 2016 at 09:37

    my mamy, ale jakoś nie jest hitem, owszem lubią, ale tak średnio, jak już po nią siegamy jest kupa śmiechu, ale następnym razem wybierają coś innego ( u nas jak jest hit to kilka dni z rzędu to samo, aż do znudzenia;-P)

    • Reply Marta 27 kwietnia 2016 at 07:20

      No moje dziewczyny mogą z tą książką co wieczór tworzyć nowe opowieści, więc to hit :). Chłopcy nie, chłopcy zobaczyli raz i wystarczy :)

  • Reply Alicja 27 kwietnia 2016 at 10:48

    Neli najlepiej wychodzi udawanie potworka :P

  • Leave a Reply