Bez kategorii

kosmetyczny pociąg …

16 lutego 2013

Franek z uporem maniaka wkrada się do łazienki, by pod pretekstem umycia rąk pobuszować przy umywalce.Matka nie od dziś zna swoje dziecko i nie daje się nabierać na silną potrzebę szorowania dłoni co pięć minut.Nie powinno to być również trudne dla innych osobników, zwłaszcza po tym, gdy ów czyścioch rozlaną herbatę, wyciera rękawem białej bluzki.Niestety bywa, że jest.
I tak się dziwnie składa, że następuje to w rzadkich momentach, kiedy matka akurat w innej części domu.
Syn otwiera drzwi łazienkowe, przekręca klucz od wewnątrz, potem słychać przesuwanie podestu pod umywalkę i puszczany strumień wody.Niestety jest już za późno.I na interwencję (bo co z tego, że matka dopadnie drzwi, jak już zamknięte) i na uratowanie kolejnych kosmetyków matki.Złorzecząc na domowników (bo ślepi i niedomyślni), jak zdarta płyta powtarza:
-Franiu, otwórz!
na co otrzymuje wciąż identyczną odpowiedź:
nie mogę! myję jęcie!
Po dialogu następuje odkręcenie wody na full i zakomunikowanie:
nić nie sichać, mamoooo!
Matka czeka parę dłuuugich sekund i w myślach liczy straty.Zastanawia się, czy odstawiła perfum do szafki i co tam ewentualnie zostało do wylania.Po paru dłuuuugich sekundach (wiecie ile nadpobudliwy dzieć jest w stanie zdewastować w sekundę???) słychać zgrzyt zamka i z czeluści łazienki wyłania się brudny, ale milusio uśmiechnięty synio.No aniołek, nie dziecko.
Matka odczekuje kolejne sekundy, by wejść i sprawdzić.Wchodzi, przed wejściem prosząc w myślach, żeby to było coś ojcowego.Nieśmiało zerka do umywalki i co widzi?ano nic nie widzi, bo wszystko spłynęło.
Na dnie samotnie buja się pusta butelka.Żegnaj ulubione mleczko…
Z pokoju obok dobiega głos ojca:
-czyje?
odpowiadam zgodnie z prawdą:
-moje, cholera.
-a co?
„jajco” myślę sobie (wpuścił lwa do jaskini!) , ale odpowiadam cicho:
-to nowe mleczko…
I co słyszę?
-eee, mleczkiem się martwić będziesz?


przekaz załapałam, stojąc pod prysznicem z dziwnie lekką butelką ulubionego żelu…
kusząca Halle Berry dziś zmiękczyła rury.

aaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!

Podobne wpisy

109 komentarzy

  • Reply -klara 16 lutego 2013 at 23:10

    wiesz co wczoraj w ramach odmóżdżenia oglądałam rodzinkę.pl i akurat była scenka jak Kożuchowska szuka szamponu za 100zł, który jak się okazuje służy najmłodszemu do umycia auta:-) wiem, marna pociecha..
    Franio to prawdziwy skarb-nawet o przemycie rur dba- pewnie przyszły inżynier. Zresztą kobiety narzekają, że faceci o siebie nie dbają, a Franciszek od małego czyścioszek ha ha :)
    Swoją drogą Kochana musisz kupić sobie w ramach wyższej konieczności kuferek na kosmetyki zapinany na kłódeczkę- a kluczyk schowasz sobie. W ten sposob Francio co najwyżej poświęci mydło w płynie ;)))

    całusy

    • Reply ma~ 16 lutego 2013 at 23:23

      ta scena to wypisz wymaluj od naszego Franka ściągnięta:P
      Nie uwierzyłabyś jakie ten Skarb szkody wyczynia:) On MUSI niszczyć, chyba zaprogramowany.I do tego z tą niewinną miną, nawet opitolić nie ma jak:)
      a co do kłódeczki, pewnie by rozkminił.

  • Reply Magdalena Burek 16 lutego 2013 at 23:12

    Dzieć tak słodko na zdjęciu wygląda:) Niestety dzieciaki mają takie pomysły:/ Współczuję. Mi tak kiedyś kuzynka wylała w pokoju ulubiony perfum, szkoda było mi perfumu bo praktycznie całkiem nowy i na dodatek puzzle, które zaczęłam układać z pięknym widoczkiem greckim. Do wieczora chodziłam wkurzona. Rano mi przeszło:P. Perfum dostałam nowy i puzzle też:) Całusy:*:*

    • Reply ma~ 16 lutego 2013 at 23:26

      On zawsze słodko wygląda, pewnie dla zmylenia czujności:P
      kuzynka dała Ci powód do złości, łatwiej się wszak złościć na kuzynkę, niż na dziecko;)
      :*

  • Reply wierszokletka 16 lutego 2013 at 23:13

    Martuś, Twoje dzieci doskonale wiedzą, że Tobie żadne specyfiki nie są potrzebne, bo bez nich jesteś piękna! Franulina jest the best!
    Nie denerwuj się, On chciał tylko wypróbować, wiadomo przecież, że Mamine najlepsze :)))

    • Reply ma~ 16 lutego 2013 at 23:27

      taaaa…nie ma to jak szukanie pozytywów w negatywach:P
      Łobuz nad łobuzy, ot co!
      :)

  • Reply Nefre 17 lutego 2013 at 00:24

    Nie wierze, ze ten aniolek ze zdjecia moglby wyprawiac takie rzeczy. Przysnilo Ci sie cos Marta i bajki nam tu piszesz :)
    Swoja droga to wesolo macie, oj wesolo

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 07:17

      tak, ciężko w to uwierzyć patrząc na tą niewinną buźkę:) ale uwierz, to moje najpsotniejsze dziecko, niosące zniszczenia w tempie torpedy.

  • Reply Anonymous 17 lutego 2013 at 00:55

    ale On tym myje rece z duzo wieksza iloscia niz potrzeba tych kosmetykow, czy wylewa tak o, zeby obserwowac jak splywa?
    nie przekonuje Go fakt, ze niepotrzebnie wylewa pieniazki, za ktore mozna kupic jedzonko i zabawki?
    choc na jeden dzien wejsc w umysl Dziecka i poznac te mysli:D
    patt:)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 07:09

      wylewa i myje…umywalkę, a czasem po prostu żeby coś zbroić.Wie, że do rączek jest mydło.Myśli Jego są jasne, za dużo rozmawiamy, by nie poznać łobuzerskich zamiarów:) a co do tłumaczenia tego kwestią pieniędzy, to jakoś nic sobie z tego nie robi-może gdyby Mu czegoś brakowało…ale i jedzenie jest w domu zawsze i zabawek pełno, jak to przy takiej ilości dzieci.Ech, prościej odstawić kosmetyki wyżej, ale nie mam aż tylu „wysokich”szafek:/

    • Reply Anonymous 17 lutego 2013 at 07:53

      Ja mam tak samo, wszystko w lazience pochowane, papier toaletowy tez:) wyrosna z tego…mysle;)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 07:57

      hahahahaha jest nadzieja:)
      łączę się w bólu:P

    • Reply Anonymous 17 lutego 2013 at 12:06

      pocieszajacy jest fakt, ze to ostatni Chlopak i Dziewczynki pewnie tez beda zuzywac kosmetyki, ale bardziej na siebie, lalki i misie niz je wylewac:) raz kolezanka nie pomyslala i zostawila w zasiegu reki lakier do paznokci.. to nic, ze trzeba bylo otworzyc szafe i dostawic krzeselko zeby dosiegnac, to nic ze czasami dorosli maja problem z odkreceniem lakieru.. musiala Coreczce cale rece zmywac i czyscic:D:):)
      za jakis czas bedziesz sie zastanawiac, ktory kolor szminki i jaki blyszczyk i czy na pewno dobrze schowalas tusz to rzes, zeby nie wyladowal w oku:)
      patt:)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 17:12

      po przeczytaniu Twojego wpisu dwukrotnie i głębszym zastanowieniu, wcale nie jestem pewna, że to pocieszenie:P

  • Reply Anonymous 17 lutego 2013 at 01:06

    a co do klucza w drzwiach- nie boisz sie, ze ktores z Nich sie zamknie i nie bedzie potrafilo otworzyc?
    bo jezeli jest takie zamkniecie na przekrecenie, to zazwyczaj z drugiej strony jest wglebienie i po wlozeniu np noza kuchennego da sie to od zewnatrz przekrecic i jest wszystko w porzadku:) moi Rodzice zawsze powtarzaja historie, jak ja mialam 6 lat przyszli do nas znajomi i i ich Syn wszedl do lazienki- stwierdzil, ze sie zamknie, potem wyciagnal klucz i gdy chcial wyjsc to drzwi zamkniete, wiec wpadl w panike.. spanikowany nie potrafil go wlozyc. wszyscy przed drzwiami probowali uspokajac zaplakanego i tlumaczyc, ze wystarczy wlozyc i przekrecic klucz, ale nic z tego.. drzwi trzeba bylo wywazac, a ze byla wtedy moda na drewniana boazerie to moi Rodzice mieli przmusowy remont, bo zeby wywazyc drzwi, trzeba bylo zerwac pare desek:D
    patt:)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 07:15

      nie boję się, bo gdy dosięgają klucza, to już potrafią się nim posługiwać, w obie strony…Poza tym moje dzieci i panika:) prędzej ja płakałabym po drugiej stronie.
      A jeśli jakimś cudem tak by się stało, mamy okienko przez dzień uchylone, to odsiecz tamtędy by nadeszła:)

    • Reply Anonymous 17 lutego 2013 at 11:23

      to super:) mam nadzieje, ze nie masz mi za zle, ze to napisalam. czasami po prostu o czyms nie pomyslimy i lepiej, gdy w pore nas ktos uprzedzi ze swojego doswiadczenia:) domyslam sie, ze takich historii pewnie juz masz kilka po doswiadczeniu z Lubkiem i Tosiem, ale pewnie i Gaja cos zrobi, ze bedziecie sie dluugo zastanawiac, czemu pozostala czworka na to wczesniej nie wpadla;)

      patt:)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 17:20

      za złe? a w życiu:D
      Każda rada, każde ostrzeżenie czy nawet konstruktywna krytyka mile widziane.Przecież z racji doświadczenia nie pozjadałam wszystkich rozumów, ani też nie jestem specem od postępowania z dziećmi.Robię pierdyliard błędów, sama to dostrzegam.Miękka jestem, ustępuje, pobłażam.Mam pełną tego świadomość.Ale już taka jestem 15 lat, więc „ten typ tak ma”:P
      za to w kochaniu Ich jestem dobra:)
      a jeśli chodzi o dzieci, to każde z nich potrafi nas na nowo zaskakiwać.Maluchy mają niewyczerpane pomysły;)

  • Reply Anonymous 17 lutego 2013 at 01:55

    Maly Franio Rozrabiaka:-)od razu przypomina mi sie film z Denisem:-Dniewinny maly blondynek:-P:-P:-P Kochana Franulin dobrze wie ze matce sa zbedne wszelkiego rodzaju mazidla,upiekszacze,perfony etc. bo bez tego jest sliczna:-)A do tego nasluchal sie bidus Rysia z Klanu ze raczki trza myc to teraz chlopina dba o higiene osobista,a ze rury widomo bakterie i inne paskudztwa skrywaja to trzeba je tepic wiec tepi najlepiej jak umie:-P:-P:-PA zreszta jak mozna sie zloscic gdy sam ten usmiech rozbraja i powala na kolana,no jak:-D buziaki Majka z Ł.

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 07:23

      masz rację! wypisz, wymaluj Denis! hahahahaha Rysia z Klanu podejrzał myślisz? prędzej Tosio, bo u babci seriale oglądają:P
      no, złościsz się sekundę, bo ta mała gangrena wie jak podejść:”dobzie się ciujes?”, „nić Cię nie boji?”, „tofam Cie bajdzio”.
      I co zrobisz?prędzej jadem tryśniesz w stronę ojca, że nie upilnował:P

    • Reply Anonymous 17 lutego 2013 at 12:06

      Hahaha dokładnie:D Karolowi powinno się oberwać,ale może za każdym razem rób mu listę zużytych przy „czyszczeniu”łazienki kosmetyków wysyłaj na biegu do sklepu po nie, to może Rozrabiakę upilnuje:P:P:P:P Swoją drogą macie bardzo filmowe dzieci – Denis Rozrabiaka i Laleczka Czaki :P:P:P kto będzie następny….:D

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 17:26

      hahahahahahaha laleczka Czaki właśnie pożarła ramę od łóżezka:PPP
      ostrzy kły:PPP
      Kochana Karolowi nawrzucać mogę, ale nie śmiem, bo to On kupuje mi kosmetyki…i niech tak zostanie:P
      ps.gadać przez tele dwie godziny i tęsknić po minucie, to dopiero jazda.I pamiętaj jak kusił Cię dziś Franio:”Ciociu fyjedź, to dam Ci nagjodę….ciajną nagjodę”

      więc przybywaj, bo jak żyjem czarnej nagrody nie widziałam:P

    • Reply Anonymous 17 lutego 2013 at 18:13

      Biedne dziecko zagłodzone to musi ramę od łóżeczka zjadać :PPPP Chyba opiekę społ.trzeba powiadomić,że Nelcię głodzicie:PPPP Kochana ja tęsknię non stop i ciągle mi mało Naszych pogaduch!!!! Fyjadę Fyjadę bo też jestem ciekawa ciajnej nagjody:D całuję:*********

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 18:17

      no widziałaś te cienkie nóżeczki, te rąsie patyczkowate:/
      Do opieki to ja pójdę…po łóżeczko:P
      Fyjazd zaklepany!:***

    • Reply Anonymous 17 lutego 2013 at 18:20

      Odbierz maila tzn. spam :D oj tak nózeczki jak patyczki, a te rączulki takie malutkie…ehh nic tylko usiąść i zacząć płakać rzewnie nad ta małą bidą:DDDDD

    • Reply Anonymous 17 lutego 2013 at 18:30

      i jeszcze jeden spam wysłałam z ofertą :) a fyjazd zaklepany na bank:********

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 18:35

      odnośnie dzisiejszego spamu, mam dla Ciebie niespodziewajkę.Jak dotrwasz do nowej noci:P
      Zobaczysz jak trafiony zakup dziś poczyniłaś:*
      letem, czytam:)

    • Reply Anonymous 17 lutego 2013 at 18:46

      Z niecierpliwością przebieram nóżkami:DDD i będę odświeżać co by nic nie przeoczyć:DDDDD Martuś jak przeczytasz spam do daj mi znać gdzie uderzyć z zapytaniem ta od pierwszego spamu to koleżanka mojej kumpeli z pracy :PPPP

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 19:19

      poczta mi nawaliła, ale już się wczytuje:)))
      :***
      już i tak dziękuję

  • Reply Abby 17 lutego 2013 at 05:13

    Lubie tu zagladac, czytac, usmiechac sie pod wplywem pisanych przez Ciebie slow. Udany synus, exploruje na ile moze hehe. Moze z czasem mu sie znudzi Martus, poki co Franus jest sprytniejszy:).

    Pozdrowienia dla Was;*

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 07:26

      oj udany…jak zabraknie kosmetyków, a my zaczniemy myć się kostką szarego mydła to może odpuści:) a z Franka sprytem nawet nie chcę w szranki stawać, zero szans.
      pozdrowionka:)

  • Reply efa 17 lutego 2013 at 07:14

    A to Ci sprytny Franio :-) Niezłe ma pomysły.
    Pozdrawiam:-)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 07:27

      pomysły ma…straszne!to tylko jeden z nich niestety;/
      :)

  • Reply Paula 17 lutego 2013 at 08:07

    Aniołek z tego Frania, ale po oczkach widać, że coś majstruje:)
    Tak się zastanawiałam wczoraj czy On ma drzemkę w ciągu dnia jeszcze? Czy jak już wstanie rano tak broi do wieczora?:)
    Buziaczki z zamglonych brzydkich Katowic…

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 08:10

      kochana jaką drzemkę, to by było zbyt proste…moi chłopcy spali w dzień do…roku jedynie:-O
      Anielka też już protestuje i nie zawsze uda się Ją położyć.Broją od 7.30 do 19.00 :P

    • Reply Paula 17 lutego 2013 at 08:24

      aha…:D
      fajnie…:)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 09:20

      taa, rewelacyjnie:/
      :P

  • Reply Aldamina 17 lutego 2013 at 08:35

    Hehe to się uśmiałam:) u nas Młody nagminnie wszystkie żele pod prysznic, płyny do kąpieli wlewał do wanny podczas mycia. Na szczęście wystarczyło wytłumaczyć i już jest spokój:)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 09:22

      widać Franek mniej podatny na pokojowe rozwiązania.U nas taki był mały Lubek, wystarczyło powiedzieć.Przy maluchach, jak nie wykażę kreatywności w znalezieniu sposobu, to mogę zedrzeć gardło na tłumaczeniu:P

  • Reply D. 17 lutego 2013 at 08:45

    Kochany rozrabiaka :)
    Ale tym oczom to wybacza się wszystko :*

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 09:23

      niestety On ma chyba tę świadomość:)

    • Reply D. 17 lutego 2013 at 09:45

      I dobrze :)
      Niech wykorzystuje :)
      Może będzie mu trochę łatwiej w życiu :P

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 17:41

      no tak, wiele można załatwić na „ładne oczy”:)

  • Reply moniab2 17 lutego 2013 at 08:49

    A to „kosmetyczny tester” z Twego Syna!!
    No nic innego nie zostaje jak unieruchomić zamek w drzwiach do łazienki na pierwszy strzał, no bo jak wytłumaczyć dziecku, że nie musi się myć? w końcu przestanie na amen i co wtedy?!

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 09:26

      dokładnie tak, tylko jak np.zabieram klucz, to zaraz słyszę Najstarszego:”kto zajumał klucz??!!” i kółko się zamyka…a na dodatkowy etat odźwiernego czasu nie mam:P

  • Reply Noelka 17 lutego 2013 at 08:55

    Oj tam, ja płynem do demakijazu siostry czyscilam umywalke bo „ładnie pachniala”. Oj miałam takie zboczenie jak Franio, oj tak…

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 09:27

      no pięknie…czy Wy jesteście spokrewnieni naprawdę???

    • Reply Noelka 17 lutego 2013 at 09:38

      Też mnie to dziwi… Zwłaszcza, że kiedyś „Franco” nazwał mnie „Mamą”, pamiętasz? :D
      Może jakieś poprzednie wcielenie? :D
      Nie przejmuj się, jak się wdał w ciotko-siostrę rodem z bloga, to mu to przejdzie… Za jakieś siedem lat.
      Sasasasasasa :DDD

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 17:42

      jakże bym mogła zapomnieć?
      ale pocieszyć to Ty potrafisz…humor też rodem z naszej rodziny:P

    • Reply Noelka 17 lutego 2013 at 18:07

      hahahahha:D Nie ma co, zsynchronizowałam się :D

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 18:15

      już po Tobie.Tosinkowa otchłań Cię pochłonęła:P

    • Reply Noelka 17 lutego 2013 at 18:43

      Ochh, jak cudownie :p

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 19:18

      nie mów „hop”:PPP

  • Reply Mama Żaneta 17 lutego 2013 at 09:11

    Cały Franio kombinator :) Ty matka dawaj kosmetyki wysoko na szafkę, bo nic ci nie zostanie jak Franulina dorwie się do łazienki! :) Michaś jak coś kobinuje to mówi – „idź stąd mamo „, albo ” zamnij dźwi”.

    p.s. Żałuję, ze Was nie było na naszej imprezce :*

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 09:29

      u nas zaczynało się tak samo:) poczekaj rok, a prosić pod drzwiami będziesz, by Cię Misiu wpuścił:P
      ps. ja też, baaardzo:*

  • Reply Misiakowa 17 lutego 2013 at 09:26

    widze, ze Franek z Moim Mikolajem to takie aniolki z rozkami ;)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 09:30

      moja babcia by powiedziała:”aniołki z czarnymi dupkami”:DDD

  • Reply nie-szalona 17 lutego 2013 at 09:43

    Hmmm, ciężka sprawa z taką niereformowalną istotą. Jedyna rada to usunąć zamek z zasięgu ręki, albo zamontować taki, który z drugiej strony można spokojnie otworzyć kluczem zapasowym. Zabawa przestanie być fajna i dziecię przeniesie się na inny teren. Pytanie tylko czy ta łazienka to przypadkiem nie jest już najbezpieczniejsza opcja psocenia. Zawsze mozesz zostawić stare opakowania po kosmetykach, napełnić wodą i niech oczekują na wylanie. On diabełek a Ty diablica :)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 10:15

      rada w mój deseń, bo sama na nią wpadłam, ale wyczaiło dziecię, że woda, bo nie ta konsystencja i nie „ten fun”:P
      Broi wszędzie, natomiast łazienka się zamyka i czujne oko matki traci na mocy.
      Chyba musimy wymienić zamki:P

    • Reply Anonymous 17 lutego 2013 at 18:01

      Skoro lisek taki cwany to może kupisz jakieś najtańsze mydło w płynie/żel i postawisz w miejscu najlepiej dostępnym :) ?
      klara

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 18:14

      chyba to najlepsza rada:)

  • Reply Mama Ka 17 lutego 2013 at 10:15

    Niezłe ziółko z niego :)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 17:42

      ancymon pierwszego rzędu.

  • Reply Anonymous 17 lutego 2013 at 10:30

    Po prostu piękne;-)
    Odgłos spływającego kosmetyku mamy jest widocznie bardzo interesujący, szczególnie, że to coś zakazanego – takie w końcu najbardziej smakuje;-) Mały odkrywca Franulina. Może przejdzie szybko. Chociaż u nas notoryczne nastawianie pranie od jakiegoś roku nieustannie króluje. Jak kosz z bielizną pusty, to się rozbierze, stoi, jak go Pan Bóg stworzył, ale pranie nastawione! Basia.

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 17:44

      ach, to na pewno.Nic tak nie podnieca, jak fakt, że robimy coś zakazanego:)
      Z tym praniem to mnie rozwaliłaś, już widzę dziecko, które ściąga z siebie ubrania, byle tylko coś uprać:DDD Wspaniały malec!

  • Reply Sara Niedzielska 17 lutego 2013 at 10:41

    Trzeba zlikwidować zamek w łazience :) U nas też wszystkie kosmetyki muszą być pochowane, bo Dominika znowu uwielbia je używać na przeróżne sposoby. Wiecznie chodzi wymalowana i wykremowana. A moje perfumy wlewa do pudełka i robi sobie zapach mamy, żeby go potem wąchać kiedy jestem w pracy i tęskni za mną :)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 17:45

      tylko co na to reszta?:)
      Dominika cudnie pokazała jak tęskni, niesamowita dziewczynka:))

  • Reply margol1985 17 lutego 2013 at 11:05

    Się uśmiałam:) Franulinka jest boski:) On wypisz wymaluj mój chrześniak:) Ten uśmiech taki cudny że, nie chce się wierzyć, że coś zbroił:)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 17:46

      każdy ma Frania za potulnego aniołka, a On psoci najbardziej z rodziny:) choć i największy z Niego pieszczoch:)

  • Reply Martyś_Zuzia 17 lutego 2013 at 11:09

    Moja Zuzka parę lat wstecz wszystkie żele do mycia i szampony podczas kąpieli wlewała do wody. Ciężko było spłukać taką pianę… Chowanie nie miało sensu, bo zawsze chociaż jeden stał tuż koło kąpiącej się Zuzi – a po kąpieli zazwyczaj stało już puste pudełko;) Tak więc: to minie, potrzeba troszkę czasu!
    A tak na marginesie, Franio zupełnie nie wygląda na takiego łobuziaka, aniołek z niego na zdjęciu :)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 17:47

      u nas też chowanie mało skutkuje, zawsze gdzieś małpiszon kochany to dopatrzy:)
      teraz wiadomo jak mogą mylić pozory:D

  • Reply sisje 17 lutego 2013 at 11:16

    hyhyhy to zdjęcie bardzo dobrze oddaje sytuację. Aniołek z cwaniackim uśmieszkiem myślący „A myśleli, że mnie upilnują..:D”

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 17:48

      DOKŁADNIE TAK!:DDD

  • Reply India 17 lutego 2013 at 11:50

    A to rozrabiaka!

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 17:48

      okrutny!

  • Reply Kasia Ł. 17 lutego 2013 at 11:55

    Franio rozrabiaka? Eeee w życiu. To pewnie jakieś skrzaty Ci się w łazience zakociły i niszczą kosmetyki, bo w to, że to ten słodki Chłopiec ze zdjęcia to nie uwierzę ;P

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 17:49

      podrzucę Ci Go na godzinkę.Chcesz? To wystarczy, by zdemolował Ci mieszkanie:P

    • Reply Kasia Ł. 17 lutego 2013 at 18:00

      Chcę, chcę, chceeę! ;) Wszystkich chcę ;)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 18:13

      o mamuńciu…ZWARIOWAŁA!!!!!:PPP

  • Reply karro31 17 lutego 2013 at 12:00

    A ja się uśmiałam:)Tacy są właśnie chłopcy, kreatywni w rozrabianiu na maxa:) Też ganiam Wojtusia ciągle, bo upodobał sobie szperanie w mojej kosmetyczce, wyciąganie cieni, rozkręcanie tuszu do rzęs i zabawę pudrem w kulkach.

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 17:51

      no wreszcie!:)popieram-tacy są właśnie chłopcy:D

  • Reply Mari... 17 lutego 2013 at 12:18

    Witam Pani Marto:) Już jakiś czas zaglądam do Tosinkowa cichaczem:) Jesteście niesamowitą rodzinką:) Cudowne dzieci, wspaniali rodzice:)
    Kocham Was:) Wszystkiego dobrego życzę:)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 17:54

      wystarczy-Marto:)
      Witaj!
      strasznie nam miło:***
      my też kochamy pozytywnych ludzi:D

  • Reply Anonymous 17 lutego 2013 at 12:36

    Marta uwielbiam Twoje opisy, styl i dowcipny język mimo nie zawsze wesołych okoliczności.
    A jak dzieć spojrzy na Ciebie jak Franiu na zamieszczonej fotce to jak się gniewać no jaaak? Jak On taaaaaki słodziutki jest i czyścioszek do tego tak lubi rączki myć :)

    Igulka1

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 17:56

      wiesz, Igulko z humorem łatwiej znieść trudne momenty:P
      a na dzieci to chyba w ogóle nie sposób się gniewać:)

  • Reply Anonymous 17 lutego 2013 at 12:39

    witam :) a mnie ciekawi jak maluchy zachowują się w kościele? Bo moje brzdace( 3 lata i 1,5 roku)dopiero w kościele dostają całkowitego świra. :)
    Klaudia, mama 2

    • Reply Anonymous 17 lutego 2013 at 13:03

      To ci rozrabiacz pierwsza klasa z tej naszej Franuliny a kto by pomyślał patrząc w te cudne oczyska.

      Znajomy miał małą córkę i na pytanie co robisz kochanie, padła odpowiedź z pokoju otwartego a jakże- wycinam tatusiu, super córciu wycinaj sobie zaraz do ciebie przyjdę to dokończymy razem.Tyle że po przyjściu okazało się że mała wycinała kwiatki z parasola mamy

      Moja chrześnica jak siedziała cicho w łazience to należało tam wpadać z prędkością światła zazwyczaj w pośpiechu malowała paznokcie razem z palcami kończąc koło łokcia.

      także Martuś zawsze może być gorzej

      pozdrowienia dla Tosinków dużych i małych

      Aga z Krakowa

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 17:59

      Tosio super, chętny i skupiony, a Franio? może przemilczę:)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 18:12

      hahahahaha i znów wina ojca!:PPP
      u nas jak chłopcy są cicho, to też mnie to martwi:P
      pozdrawiamy!

    • Reply Anonymous 17 lutego 2013 at 18:45

      co do kościoła to synek koleżanki 4 letni zrobił jej nie lada obciach
      Bogu niech będą dzięki że mały kościół.
      Po kazaniu ksiądz nakazał chwilkę ciszy coby przemyśleć to co usłyszeli.W tym momencie zanudzony
      mały na całe gardło „idźcie w pokoju ofiara spełniona”

      mina wiernych i księdza bezcenna, ksiądz do końca mszy nie mógł powagi już zachować

      Aga z Krakowa

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 19:17

      to i tak chłopak taktowny.Ja znam takiego (mam pod swoim dachem:) co to wykrzyknął w wieku 5 lat:” mamuś a ksiądz nie klęka, bo taki stary???”
      myślałam, że zapadnę się pod ziemię:P

  • Reply kasia 17 lutego 2013 at 13:11

    Martuś nawiązując do treści posta, zdradź nam swoje ulubione kosmetyki pielęgnacyjne i kolorowe oraz zapachy.

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 18:05

      ojej…lubię różne, nie przyzwyczajam się do jednych, no może za wyjątkiem perfum.Różowym od N.Rodrigueza jestem wierna:)
      choć w torbie mam również eternity moment c.kleina-też uwielbiam.
      z kolorowych najczęściej stosuję nyx

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 18:06

      *kolorowych, czyli rzeczy do makijażu:)

  • Reply Nefrytowe Zwierciadło 17 lutego 2013 at 13:32

    To żadna szkoda.
    Toż to wyższa potrzeba uczynienia czegoś, co uczynione być musi. To według Frania.
    Z Twojego punktu widzenia to szkoda.
    Ale przecież syn Twój dba o to, by Rodzicielka jego miała okazję poczynić zakupy nowe.
    Wszak ogólnie wiadomo, że kobieta lubi wizerunki królów zamieniać na rzecz pierwszej, lub kolejnej potrzeby.
    Więc Franio dba o Matkę. I po co ta złość?
    :)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 18:07

      pewnie masz rację, o wiele łatwiej wydaję pieniądze na dzieci, niż na siebie i pewnie syn postanowił mnie tego oduczyć:P

    • Reply Nefrytowe Zwierciadło 17 lutego 2013 at 20:49

      Mnie też jakoś lżej wydać kolejne pieniądze na coś dla Małej.
      A dla siebie, to szukam oszczędności. I promocji.
      Pewnie chciało dziecię dobrze.

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 21:37

      mamy tak samo:P

  • Reply Dominika 17 lutego 2013 at 15:19

    A to urwis z Frania!

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 18:08

      wielki!

  • Reply Anonymous 17 lutego 2013 at 16:48

    kochany skarb:) no i jak tu go nie uwielbiać?? nie dość, że buźka jak z obrazka, do reklamy idealna, to jeszcze taki sprytny i z tym IQ to do Mensy co najmniej:):) ucałowania!:) eM. – Marta

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 18:09

      studio reklamowe też by pewnie rozniósł i prędko by nam podziękowali:)
      całusy:*

  • Reply Tissana 17 lutego 2013 at 17:39

    Ależ musiał sobie te ręce nawilżyć :))
    Martusiu – uwielbiam jak wstawiasz w notki dialogi z dziećmi :)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 18:10

      po takich zabiegach, to alabaster nie ręce:D
      :***

  • Reply BigMama 17 lutego 2013 at 20:36

    posikałam się. dzięki za cudny wpis :)

    • Reply ma~ 17 lutego 2013 at 21:36

      do usług:P
      ale Ty zdolna bestia jesteś!!!!cudne te kosze:*

    • Reply BigMama 19 lutego 2013 at 11:03

      dzięki. cieszę się, że Ci się podobają. następne candy zrobię z koszem :)

  • Reply lilijka 18 lutego 2013 at 07:57

    Wiesz co, jak tak patrzę na Franula, to widzę ten sam zbójecki uśmiech co u Natana. „Słodki drań” pasuje chyba do obydwu panów ;)

    Powtórzę, że pomysły ma super!

  • Reply Panna B 19 lutego 2013 at 13:27

    słodki urwisek:)

  • Leave a Reply