Bez kategorii

Ko ko ko koniecznie omijaj

13 maja 2014

Mieszkam w małej miejscowości, gdzie to ludność mieszana. Część miastowa, część z dziada pradziada wsiowa. Jako, że pola już tu się nie uprawia (przynajmniej nie widzę ornych zagonów), Ci wsiowi dla podtrzymania tradycji (albo z zamiłowania do jaj), kurki sobie hodują.
I tu się zaczyna…
Bo te kurki, to niczym białe kruki pilnowane i strzeżone. Niby dobrze, ale nawet jak z psem na smyczy idziesz, gospodyni zza płota woła:

-tylko niech mi tu nie lizie z tym kundlem, bo ja KURKI mam!

I odprowadza Cię wzrokiem, aż nie znikniesz z pola widzenia. Na plecach wzrok złowrogi czujesz, a jak się odwrócisz, zaręczam kiwający palec zobaczysz.
Byłam kiedyś świadkiem, jak york sąsiadki wpadł na takie kurzęce podwórko i gospodyni takie larum podniosła, że daję słowo sama se kury wystraszyła… yorka niższego o połowę, kury zlały kurzym moczem i ziarno dziobały w najlepsze.
Sąsiadka w te pędy po psinę leciała, gdy gospodyni grabiami psi grzbiecik pieścić chciała.

Jak tu sąsiad z sąsiadem bykiem na siebie patrzą, na bank przez kury skłóceni.
-a bo, że włażą na nie swoje
a bo, że dziobią kwiatki
-a bo, że wasz pies piórka odarł.

Kury – dobrodziejstwo i przekleństwo w jednym.

Nie długo było czekać, by i nami kurzęcy postrach potrząsnął.
Dwie przecznice dalej, Karola zaczepił gospodarz.

-Panie! Pana pies mi dziś kurę zadusił!
– ?!???!!!!
-tak, tak to Wasz pies! tyn brązowawy, tyn co to się przypałętał!

Jako, że Karol dopiero do domu wracał, argumentów na psią obronę nie posiadał :)
Niby nie uciekał, ale kto go tam wie….pies przecie.
Postanowił gospodarzowi za kurę zapłacić, co by dobre imię zachować i gospodarza udobruchać.
Nie zdążył ust nawet otworzyć, gdy gospodarz wypalił:

-należy się 20 zł !

Sięga Ci chłopina po portfel, a gospodarz w tej samej chwili:

-albo nie! 30! bo pewnie jaja by zniesła!




umarłam i jestem umarnięta do tej chwili :)))
pies jak byk, cały dzień na podwórku, a oględzin zwłok kury nie odnotowano :)


chłopa swego nie poznałam.
Kury we wsi, mają jednak moc.

Podobne wpisy

29 komentarzy

  • Reply Justyna 13 maja 2014 at 19:43

    Ha ha ha to się dał chłop w jajo zrobić ;)

  • Reply ma~ 13 maja 2014 at 19:44

    zaszczuty przez kurzego gospodarza, nawet słowem o pomyłce nie pisnął:P

  • Reply honorata stradomska 13 maja 2014 at 19:47

    kokokokoko,kukuryyyyyyyykuuuuu!hahahahh :D

  • Reply Kasia Ł. 13 maja 2014 at 19:47

    Jaja po +/- 0,6zl, czyli musiałaby znieść ich z 16, żeby podnieść cenę kury aż o 10 zł. Kura może mieć w doopce pewnie ze 2-3 jajka czyli Gość Was opypciał o kilka ładnych złotych. Dodatkowo odlicz koszty amortyzacji, kura mogła być już stara czyli jej wydajność zmniejsza się z jajka na jajko.
    /typowy finansista/

    • Reply ma~ 13 maja 2014 at 19:50

      hahahahahaha ♥
      gość zobaczył, że facet wyciąga portfel bez szemrania, to pojechał po bandzie:P
      kazałam Mu iść po tą kurę, ale nie chciał:)))

    • Reply Kasia Ł. 13 maja 2014 at 19:53

      przynajmniej powinien zostać sporządzony protokół, jakieś zeznania świadków (np innych kur), naciąganie podchodzi pod wykroczenie, a brak dowodów zawsze działa na korzyść winnego więc w sądzie byście wygrali !

    • Reply ma~ 13 maja 2014 at 19:56

      hahahahahaha sprawa w sądzie o kurę! ale bym miała co opisywać!

    • Reply Kasia Ł. 13 maja 2014 at 19:57

      sprawa pewnie by się ciągła latami, to byś i temat na lata miała ;P

  • Reply Karina Miernik 13 maja 2014 at 19:58

    znam temat kurek, moi dziadkowie maja oczywiscie nie moga byc odgrodzone bo musza srac po calym podworku, nie moga sie stresowac. Miesiac temu kogut podzibal mojego syna mial zalozone 3 szwy na gornej wardze. Wiem jajka od swoich kurek sa najlepsze, mentanosc starszych osob mnie przeraza ledwie co chodza ale kurki niech beda, a i krowa by sie przydala bo bez swojego mleka i smietany to czlowiek dziad.

    • Reply karro31 14 maja 2014 at 10:24

      u mojej babci to samo, ledwo chodzi, ale kury muszą być:)

    • Reply Pajusia 15 maja 2014 at 23:35

      Moja tesciowa ma krowe… jedna.
      Wiecej do niej doklada niz jakby mleko w kartonie kupowala plus czas bo doic trzeba.. dwa razy dziennie o 5!!!!! I 17.

      Kury tez ma.. i wrednego koguta co sie sadzi na wszystkich zeby podziobac… T. go nieraz z kamienia walnie bo sie rzuca na naszego yorka.
      A jego siostre kiedys podziobal.. jak sobie brame otwierala zeby samochodem wjechac :P

  • Reply Anonymous 13 maja 2014 at 20:04

    Istne jaja :P

  • Reply Klaudia_G 13 maja 2014 at 21:01

    kurde za te 30zł trzeba było choć kury poszukać obiad by był ;)
    a ludzie to potrafia

  • Reply Stokrotka 14 maja 2014 at 01:02

    Jaja, no jaja.
    Twojego chłopa w jajo zrobili…

  • Reply Sollet 14 maja 2014 at 05:47

    Karol musi na szkolenie z asertywności:)

  • Reply Magda 14 maja 2014 at 06:35

    To już teraz wiesz jak można interesy robić :)

  • Reply Moniqa 14 maja 2014 at 07:06

    a ja znów ze śmiechu się pokładam :))

  • Reply Matka poza światem 14 maja 2014 at 08:24

    hehehe a to ci dopiero heca! w naszej wsi kur na szczęście nie chowają, aczkolwiek sąsiadka nam koty podtruwa bo „jej po działce się szlajają” ?!?!?!?!?!?

  • Reply Asia Szarańska 14 maja 2014 at 09:13

    Ja na wsi mieszkam, ale kurę muszę Mili na obrazku pokazać :))
    Ale kiedyś miałam takiego psa, co to był pies na kury :)
    Jak mnie wkurzało, że od sąsiadki przeszły na nasze podwórko… to było tylko Maksiu, Maksiu… i po kurze :)

  • Reply Amisha 14 maja 2014 at 10:01

    Kurza stopa… no to macie tam niezłe jaja z tymi kurami! Lubie takie wiejskie opowiastki!

  • Reply Anonymous 14 maja 2014 at 12:33

    A ja nie wierzę, że można komuś na słowo dać 30 zł bo się zakłada że mój pies to zrobił…Uważam że piszesz po to żeby zwrócić na siebie uwagę
    Później na facebuku żalisz się jakie to komentarze złe dostajesz a już pisanie o poszukiwaniu pracy pół żartem pół serio jest żałosne bo może jakiś pracodawca zwróci uwagę i zaproponuje Ci pracę
    Swoją drogą jak to jest że taka zapracowana matka potrafi dwadzieścia razy dziennie napisać coś na facebuku pewnie mąż robi za Ciebie wiele rzeczy?
    Ewelina. K

    • Reply ma~ 14 maja 2014 at 17:41

      ojej, jak ja lubię ludzi takich jak Ty:)
      no patrz, nam się zdarzyło – 30 zł poszło! :) jeśli miałaś kiedykolwiek psy, które „zbierałaś” z ulicy, wiesz dobrze, że nie można za nie ręczyć i dopuszczasz do siebie wszelką ewentualność.
      Co do złych komentarzy – życzę każdej blogerce, by ich miała tylko tyle, co ja – są sporadyczne (patrz swój).
      Jeśli zechcę zwrócić na siebie uwagę, zamieszczę jakieś swoje roznegliżowane zdjęcie, albo sprzedam pikantną historyjkę, nie będę posiłkowała się…kurą :)
      A co do pracy – pewnie! jeśli ktoś zechciałby mi ją dać, na warunkach jakie by mi odpowiadały, to czemu nie? (wymagania mam jednak spore, sam fakt – nie porzuciałabym dzieci, nie wyjechałabym na koniec świata, jak to napisałam:), więc takiej pracy raczej nie dostanę (dobrze płatnej i bez wychodzenia z domu.
      komentarze dziewczyn bym odezwała się w sprawie pracy na priv, pominęłam – jednak była to forma żartu :)
      a jeśli chodzi o moj czas, którego ewidentnie mi zazdrościsz – to powiem Ci tyle, że jak się jest dobrym organizatorem, wszystkiemu się podoła :)
      Tak, mąż robi za mnie wszystko!
      ma dłuuugie łapki i wystarczy, że wystawi je w swojej pracy za okno, a
      te wędrują wprost do naszego domku i odwalają całą robotę za leżącą na sofie matkę.

      Zastanawia mnie jedno: skąd w kobiecie tyle jadu i niechęci do innej kobiety?
      cholera! ja lubię ludzi, a Ci jak widać są przeróżni.
      aaa i dodam ku pokrzepieniu : jak już mąż jest w domu po pracy, to zabiera dzieci, bym mogła odpocząć. Jestem bezlitosna i bezwględna. Leń całą gębą.
      Kajam się.

    • Reply Anonymous 15 maja 2014 at 13:06

      Okropność, jak ktoś może takie rzeczy wypisywać na Matkę pięciorga dzieci!!!
      Ja jestem całym sercem z Panią!
      Pozdrawiam Asia B.

    • Reply nie-szalona 15 maja 2014 at 18:53

      Oj Marto, widzisz jak zwracasz na siebie uwagę?? Ewelina śledzi Twoje poczynania zarówno na blogu jak i na FB. Jak nikczemnie możesz czynić jakiekolwiek posty bądź wpisy na FB? ;P
      A tak poważnie mówiąc to my też kiedyś musieliśmy dać na „utrzymanie” 2-ch szczeniaków, bo nasz pyrtek dokostkowy zrobił dzieci rottwailerce. Badań genetycznych nie robiliśmy, jedyny dowód dwa śmieszne rottwailery na krótkich nóżkach :D

  • Reply Moniqa 14 maja 2014 at 15:15

    Wy ich szerokim łukiem omijajcie, niedługo wpadną na pomysł, że wszystkie kury im pies wygryzł… ale bym się wk…..

  • Reply Magda Kus 15 maja 2014 at 19:01

    Rany koguty to ja chyba muszę zacząć interesy robić co prawda kury w ogrodzeniu ale 30 zł piechotą nie chodzi :P

  • Reply Wypaplani pl 18 maja 2014 at 05:44

    Uśmiałam się z rana :D

  • Reply Anonymous 24 maja 2014 at 12:39

    znam to znam z autopsji. Z tym, że u nas czepiają się psa ale jak ich psy latają puszczone po wsi to jest wszystko normalne. A jak to krzywo się patrzą na matkę szukającą pracy, bp jak to przecież matka to ma w domu siedzieć z dzieckiem…

  • Leave a Reply