Dzieci, polecamy, Rodzice

Kid sleep kontra chłopcy :)

5 grudnia 2014

W poprzednim wpisie opisałam jak działa regulator snu na Nelkę, podkreślając, iż czas podany przez producenta na przyswojenie zasad (a raczej na zatwierdzenie nowego rytuału;) u nas z tygodnia wydłużył się do dwóch. Gdybym zastosowała się do tygodnia, regulator pewnie wylądowałby w pudełku z napisem :”nie działa”.
Dlatego z chłopakami już wiedziałam, że nie ma co patrzeć w opisy, każde dziecko jest przecież inne i potrzebuje innego też czasu.

Tyle, że w przypadku chłopców ten tydzień był zbędny. Po dwóch dniach sami ustawiali sobie budzik ;) Fajnie, że dla Nich to mega frajda – zegar na miarę Ich potrzeb.
Znają już godziny na zegarkach i jak obudzą się przed 7.00, oczekują z wlepionymi oczami w tarczę zegara, jak zmienia się światełko z nocy na dzień i cieszą się z odgłosu lokomotywy, która Ich budzi.
( dla mnie nr jeden jest śpiew ptaków;)

Ale, jak to działa?

My, rodzice musimy tylko ustawić czas alarmu budzika. Gdy przyjdzie pora pobudki, zegar rozbrzmieje jednym z trzech dźwięków (lokomotywa, śpiew ptaków, kukułka), a tarczka podświetli obrazek bawiącego się chłopca (w wersji dziewczęcej, będzie to pewnie dziewczynka:)
To sygnał dla naszego dziecka, że pora wstać. Możemy również ustawić samą tarczkę podświetlaną, bez używania budzika. Ja nie śmiem zabierać Im świadomości, że budzeni są przez ciuchcię – nie ważne, że często wstają przed alarmem, pociąg to pociąg ;)

To samo wieczorem. Jeśli chcemy, by dziecko sugerowało się obrazkiem na tarczy zegara (polecam! nawet książka bez marudzenia jest o właściwej porze odkładana:), włączamy na zegarze obrazek śpiącego chłopca i gotowe!

Moi chłopcy potrafią odczytać godzinę z zegara elektronicznego, więc tu dodatkowy fajny gadżet – zegar nie tylko ma tarczę na wskazówki, ale na dole wyświetli nam się czas, który bez problemu odszyfrują mali chłopcy (no dobra, dziewczynki też :) – o ile wcześniej ustawimy zegar prawidłowo :P

Fajny jest również przycisk na budziku, tzw grzybek. Uruchamia on bowiem funkcję drzemki, ale także podświetla całą tarczę zegara, działając na zasadzie lampki.

I znów powtórzę to samo, co w notce poprzedniej. To działa! I śmiem twierdzić, że nie są to jakieś magiczne moce :) Dzieci z reguły uwielbiają powierzane Im zadania. Według mnie, na tym właśnie bazuje sukces kid sleep. Mogę śmiało przyrównać to do „zawodów sprzątaniowych”. Jak są zawody, to sprzątają. Na prośbę – nie bardzo ;)
Prośba, by wcześniej położyli się do łóżek działa….rzadko.
Sugerowanie się zegarowym chłopcem, to już inna, znacznie skuteczniejsza bajka.

No i hicior na koniec – zegarek na rękę zarządzający czasem! :)

Kwid może być normalnym zegarkiem, służącym do odmierzania czasu – za pomocą wskazówek, bądź cyfr.
Dziecko ma swój własny przycisk (w czerwonym kolorze) – do samodzielnego zarządzania czasem. Są tam różne funkcje – od rozumienia godziny (jednoczesne miganie tarczy wskazówkowej z cyfrą), po czas zabawy w postaci skaczącego króliczka.
My rodzice możemy zarządzać klepsydrą. Na tarczy zegarka wyświetla się dziecku klepsydra, która pokazuje ustawiony przez nas czas. Możemy ustawić klepsydrę i dziecko ma jasny komunikat ile czasu może spędzić przed telewizorem, w piaskownicy itp. Po przesypaniu się piasku, włącza się dodatkowo alarm przypominający, a na tarczy pojawi się mama króliczek, która zachęci dziecko, by potwierdziło „wykonanie zadania”, poprzez przyciśnięcie swojego czerwonego przycisku na zegarku :) Zakres przydzielonego czasu można ustawić jak się żywnie podoba – od kilku minut, po kilka godzin (kilka godzin to chyba jedynie na psoty:)
Zabawa przez naukę przednia! Dziecko uczy się systematyczności, rozumienia pojęcia czasu, a także obowiązkowości. Rewelacyjna sprawa!
I co najważniejsze, wykonuje polecenia bez krzty protestu – przecież to On sam zatwierdza wykonanie zadania! ;)
Obejrzyjcie filmik klikając w zdjęcie:
Antoś zegarkiem zachwycony. Muszę takie same kupić reszcie :)
Budzik 5w1 do kupienia: TU
Zegarek z klepsydrą do kupienia: TU

Podobne wpisy

No Comments

Leave a Reply