Dzieci, moda dziecięca

jedyny plus naszej jesieni – coraz piękniejsze ubranka!

22 sierpnia 2014

Lato się powoli kończy.
Zwłaszcza wieczory wskazują na to, że jesień puka do drzwi.
Żal mi, przyznaję. Odkąd zostałam mamą, chorujących jesienią dzieci, lato wprost wielbię.
Nie przeszkadzają mi wielkie upały, nie przeszkadza zmęczenie. Ważne, że Oni radośni, że zdrowi, pomimo całodziennego moczenia się w basenie, czy ochlapywania naprawdę zimną wodą.
Nie mam pojęcia, dlaczego tak się dzieje.
Niby są zahartowani, na pewno nie przegrzewani, gdy zaczyna się chłód jesienny, pojawiają się pierwsze pociągania nosem. A potem, jak to w rodzinach wielodzietnych – idzie już lawinowo.
Lato calutkie mieliśmy zdrowe. Cudownie.
Nawet Gaja, z którą były problemy, po zdiagnozowaniu i leczeniu alergii, jest okazem zdrowia.

Teraz jeszcze korzystamy ze słoneczka i za dnia, naprawdę nie ma co narzekać. Popołudnia zaś, sprzyjają już cieplejszym ubrankom. Idą w ruch dresiki, cienkie sweterki.
Dziewczynki trochę zdziwione, że muszą zakładać coś więcej ;) wciąż żyją upałami.
Taką oznaką, że zbliża się jesień, jest u nas też piżamka. Koniec z odkrytymi nóżkami i rączkami, pora wyciągać pajace (w przypadku Gai), oraz piżamki z długimi rękawkami.
Już to zrobiłam. Moje dzieci śpią wiecznie rozkopane, a skoro sama już marznę, Oni pewnie też.

Wiele letnich zdjęć jeszcze na blogu nie pokazałam, więc będę co jakiś czas do nich wracać.
Są piękne, przywołują wspomnienia danej chwili, więc chcę by się tutaj znalazły.

A dziś, wczorajszy spacer z Nelą, oraz wcześniejsze fotki chłopców w ubrankach od Hobibobi.
Uwielbiam Ich w takim wydaniu.

Dresik od Hobibobi sprawdza się doskonale.
Oczywiście to nasz ulubiony unisex!
Najpierw Franio, teraz Nela – cóż za wygoda ;)

Ja już widziałam nowości, na ten sezon. Jak zwykle przepadłam! Mam już upatrzone ubranka, które mieć po prostu MUSIMY! :)

Nela patrzy „spod byka” ;)

jest moc! ;)

Podobne wpisy

36 komentarzy

  • Reply Moaa 22 sierpnia 2014 at 08:27

    Cudeńka i dresik i Mela :-)
    Ależ ona rośnie <3 A włosów Tosiowi może pozazdrościć niejedna kobieta ;-)

    • Reply ma~ 22 sierpnia 2014 at 08:42

      i niejedna Mu zazdrości ;)
      :*

  • Reply Żaneta B. 22 sierpnia 2014 at 08:39

    Ale Ci dzieci rosną na modelów :)

    Podoba mi się ten czerwono czarny dresik, ciekawe czy dla chłopca moze byc :D

    • Reply ma~ 22 sierpnia 2014 at 08:41

      kochana, zdecydowanie! najpierw pomykał w nim Franio :)

    • Reply agnes 22 sierpnia 2014 at 21:08

      Martus a masz jakąś fotke Grania w tym dresiku? Urzekl mnie ten dresik.

    • Reply ma~ 22 sierpnia 2014 at 21:32

      poszukam :)

  • Reply Anonymous 22 sierpnia 2014 at 08:59

    A może warto już teraz kiedy jesień u progu zadbać o odporność dzieci.Ja już swojemu synkowi wdrożyłam conieco:)

    • Reply ma~ 22 sierpnia 2014 at 09:01

      wdrażamy od początku sierpnia. Tyle, że w zeszłym roku, też wdrażaliśmy….poprawy nie zauważyłam. Oby u Was było lepiej :)

    • Reply Stokrotka 22 sierpnia 2014 at 12:00

      a tak apropos to co wdrażacie? bańki? czy jakieś medykamenty? może notkę o tym napiszesz, bo w sumie to ważne bardzo, a kto jak kto ale Ty masz doświadczenie;)

    • Reply ma~ 22 sierpnia 2014 at 16:19

      wiesz, głupio mi pisać o czymś czego się chwytam, a guzik daje :) stosowaliśmy ismigen, oprócz tego tran, suplementy witaminowe, kupowałam miód manuka, robiłam syropy z sosny, bzu – a wszystko działa do…jesieni ;)
      lekarz twierdzi, że muszą nabrać naturalnej odporności…

    • Reply Anonymous 22 sierpnia 2014 at 18:36

      Ja dodałam odporności mojemu malcowi Lymphomyosotem,to był traf w 10! Docelowo lek ten (homeopatyczny) miał służyć obkurczeniu przerośniętego trzeciego migdałka,powiem szczerze,że po wizycie u laryngologa miałam mięszane uczucia -jakieś czary z mąki i cukru mają pomóc?? Otóż pomogły zmniejszyły trzeci migdał (a był tak przerośniety,że syn miał niedosłuch i często chorował) a na dodatek dodały odporności.Oczywiście nie stało się to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki na ten czas natychmiast:) ale śmiało mogę powiedzieć,że po 2 kuracjach (2 lata z rzędu w okresie letnio-jesiennym,po 4 m-ce każdego roku) POSKUTKOWAŁO.Badania słuchy wyszły rewelacyjne,a i o choróbskach zapomnieliśmy.Teraz syn ma już 9 lat (kurację Lymphomyosotem stosowaliśmy kiedy miał 5-6 lat) w ostatnim roku szkolnym chorował tylko raz-przez 3 dni nie poszedł do szkoły z powodu banalnej wirusówki kataralnej.Szczerze polecam,zdaniem naszej laryngolożki dzieci reagują na ten lek rewelacyjnie,chodziaż daleka jestem od generalizowania to wierzę,że jest naprawdę skuteczny! Kiedy my go stosowaliśmy nie był dostępny w Polsce (brak jakiejś akcyzy) i sprowadzaliśmy go z Niemiec lub Francji.

  • Reply Aalex BBB 22 sierpnia 2014 at 09:25

    Mali modele, a Anielka- prawdziwa gwiazda aparatu :) Nas choróbska już męczyć zaczynają, a kiedy moj Starszak wróci do szkoły to będziemy mieli efekt domina :/ Pozdrawiam :)

    • Reply ma~ 22 sierpnia 2014 at 21:32

      Nelka aparat uwielbia, a zdjęcia (pomimo, że robię ich naprawdę dużo) uważa za nagrodę ;)
      współczuję chorób….ten efekt domina – nie cierpię :/
      uściski!

  • Reply DoskonaleNiedoskonała 22 sierpnia 2014 at 09:37

    Prawdziwi modele z Twoich dzieciaków , super są a ciuszki na prawde przyciągają wzrok :)

    • Reply ma~ 22 sierpnia 2014 at 21:31

      lubią aparat :)

  • Reply Barbara Paszkiewicz 22 sierpnia 2014 at 10:23

    Oj matka, oj! Już widzę jak przeganiasz te tabuny chłopaków od Neli!!!

    • Reply ma~ 22 sierpnia 2014 at 21:30

      zaczynam się bać :)

  • Reply Edyta Kamińska 22 sierpnia 2014 at 12:35

    Tosio na przedostatnim zdjęciu wygląda jak Ty Marto :) Cała mama :)
    A gdzie Gaja?

    • Reply ma~ 22 sierpnia 2014 at 21:30

      no proszę, a mówią, że do mnie wcale nie podobny ;)
      Gajki zabrakło w zestawieniu ;))

  • Reply Anonymous 22 sierpnia 2014 at 13:08

    Spodnie Tośka bezbłędne, ale podziwiam za odwagę, gdyz gdy ja kiedyś takie ekstrawaganckie założyłam do przedszkola mojemu synkowi , został pośmiewiskiem,niestety inne dzieci potrafią być okrutne

    • Reply ma~ 22 sierpnia 2014 at 16:13

      naprawdę takie spodenki mogą być powodem? masakra! Tosio chodził do przedszkola co prawda krótko, ale w tego typu ubrankach – nawet pani przedszkolanka chwaliła Jego ubiór ;) dzieciom było to raczej obojętne ;)

    • Reply Mama Ka 22 sierpnia 2014 at 21:39

      Byłam kiedyś świadkiem tego, jak cała grupa 3-latków wyśmiała chłopca, który miał włosy postawione na żel – taki mini irokez. Przedszkolanki przy wejściu się zachwycały jego nową fryzurą, a kiedy wszedł do sali to wszystkie dzieci w śmiech… Dzieci potrafią być bezlitosne w swojej szczerości.

    • Reply ma~ 22 sierpnia 2014 at 21:43

      teraz pytanie, czy dziecko będzie wolało wtopić się w tłum, czy pomimo wszystko zechce się wyróżniać?:) mój najstarszy zawsze lubił być oryginalny, w podstawówce często odstawał, ale brał to za dobrą monetę ;)
      zobaczymy…jak Tosio zechce chodzić w przedszkolu w dresie z rynku, kupimy. :)

  • Reply Agata 22 sierpnia 2014 at 16:04

    U nas w tym roku lato takie chlodne, ze dzieci cale je przespaly w pizamkach z dlugimi rekawkami/ nogawkami. Nawet jak sie trafila duszniejsza noc to klima chodzila i w domu i tak bylo chlodno… :)

    Tosiek z tymi wlosami i zadartym noskiem moglby z powodzeniem byc dziewczynka! ;)

    A jakie te wszystkie Tosinki poopalane! Na czekoladke doslownie! Nawet niebieskooki Franio! :)

    • Reply ma~ 22 sierpnia 2014 at 21:29

      wiesz, niektórzy za dziewczynkę Go biorą ;)
      Wszystkie dzieciaki mają ciemną karnację, opalają się wiatrem, a co mówić o upałach, które były. Filtry fltrami, a opalenizna obecna :)

  • Reply Magdalena Burek 22 sierpnia 2014 at 16:54

    Niestety lato się kończy. Sweterki musiały pójść w ruch:/ Będę się zachwycać Waszymi dzieciaki, ale jak to mówią ładnemu we wszystkim ładnie:)) Nawet nie pamiętam, że Franek w tym kompleciku w zeszłym roku biegał. Unisex jest najlepszy;dd. Pozdrowionka:**

    • Reply ma~ 22 sierpnia 2014 at 21:33

      zastanawiam się, czy robiłam foty – pewnie jakieś znajdę ;) może nie było na blogu, po prostu :)

  • Reply -Longina- 23 sierpnia 2014 at 12:27

    Cudowności! :) Krata u Nelki przypomina mi o mojej szałowej kiecce z dzieciństwa- połączenie czerwonej kraty z czarnym pluszem :) Nelkową bluzę sama bym ubrała, chociaż tą Tosiową również :) Frankowe spodnie- bomba! Ostatnio lubuję się w granatach :) buziak :*

  • Reply Anonymous 23 sierpnia 2014 at 16:22

    Dzieciaki cudne, super pozują do zdjęć – podziwiam ! Proszę zdradzić, co ma Pani za aparat fotograficzny? Np. Neli zdjęcia są z bliska robione, czy używa Pani zoomu, czy to zasługa aparatu ? Zastanawiam się, bo mi nigdy nie udaje się zrobić takich fajnych zdjęć dzieciom, dzieciaki są zawsze gdzieś w dali. Pozdrawiam serdecznie, Marlena

    • Reply ma~ 23 sierpnia 2014 at 21:00

      Marleno, niestety aparat mam kiepski (jak na lustrzankę, oczywiście) to nikon d 60, nie mam obiektywu innego, niż ten co był w komplecie. Żeby zrobić takie zdjęcia z bliska, muszę blisko podejść po prostu…marzę o lepszej wersji, żeby mniej się gimnastykować ;)

  • Reply Anonymous 23 sierpnia 2014 at 17:50

    Tosinki, jaki macie aparat?

    • Reply ma~ 23 sierpnia 2014 at 20:58

      stary, 7 letni nikon d 60 z kitem jedynie. Marzymy o nowym.

  • Reply Anonymous 24 sierpnia 2014 at 13:47

    Franio ma idealną,symetryczną twarz :) A sesja cudna,widać,że Nela kocha aparat :) -pozdrawiam Marta

    • Reply ma~ 27 sierpnia 2014 at 19:40

      rzeczywiście, taką ma :) Nela i Franio za aparatem w ogień. Gaja już też. Tylko Tosio woli piłkę nożną ;P

  • Reply Anonymous 28 sierpnia 2014 at 21:31

    Uwielbiam Frania. Niezmiennie. :))))

    Emka

  • Reply alicjamagdalena 8 września 2014 at 18:10

    Cudowne dzieci cudowne ♥♥♥

  • Leave a Reply