Kobieta, Zdrowie

Jak zdrowo schudnąć?

27 lipca 2016

Jak zdrowo schudnąć i nie wpaść w pułapkę tych wszystkich cudownych, błyskawicznych diet i głodówek, które obiecują zrzucenie tego, co nagromadziłaś latami w zaledwie jeden miesiąc? Jak trzymać się mądrych postanowień i nie popłynąć zdołowanym zbyt małym rezultatem? Jak utrzymać poziom motywacji na poziomie wystarczającym do tego, by dietę zakończyć sukcesem i nową, szczupłą sylwetką? Oto moje sposoby, których się skrupulatnie trzymam, zadowolona z pierwszych efektów.

ZDROWA DIETA

Doskonałym sposobem na zdrowe odchudzanie jest zmiana złych nawyków żywieniowych. Zapewne próbowałaś niejednej diety bezskutecznie, a może nawet po skończeniu jej przytyłaś więcej, niż ważyłaś na początku odchudzania, bo dopadł cię efekt jo-jo. Otóż musisz zapamiętać, że dieta – cud nie istnieje. Żeby zdrowo schudnąć musisz po prostu wyeliminować złe nawyki żywieniowe. Musisz jeść zdrowe produkty, ograniczyć ilość spożywanych kalorii, a twoja dieta powinna być urozmaicona. Monotonia nie sprawi, że szybciej schudniesz a sprawi na pewno, że poczujesz się znudzona i szybciej sięgniesz po zakazane produkty. Dieta powinna być urozmaicona, zdrowa i przyjemna. Jeśli tak jak ja, miotasz się w niepewności co jeść, a czego nie – zasięgnij rady dietetyka. Ten przygotuje dla ciebie najlepszą dietę, w oparciu o zdrowe produkty, które lubisz, a pominie te, na które reagujesz niechęcią. Dla mnie to najlepsza opcja. Jem to, co mam wytyczone, wyważone i skomponowane w piękny posiłek. Pamiętam o zachowaniu regularności posiłków  – to ważne! Dieta taka jest nie tylko zdrowa, ale też bardzo smaczna.

PIJĘ DUŻO WODY

Codziennie należy wypijać ok. 2 litrów płynów. Oczywiście najlepszym wyborem będzie woda, ale możesz też śmiało sięgać po zieloną herbatę, czy lekkie herbatki owocowe. Warto wypić szklankę wody przed posiłkiem, dzięki czemu oszukasz żołądek i zjesz mniej.

UNIKAM SOLI NA RZECZ OSTRYCH PRZYPRAW

Wiecie, że pieprz, chili i imbir doskonale działają na przemianę materii? To naturalne spalacze tłuszczu. Wyczytałam gdzieś, że papryczka chili zwiększa spalanie kalorii nawet o 20%. A skoro lubię, to sobie nie żałuję. Oczywiście możecie skorzystać z gotowych spalaczy tłuszczu, ale warto też pamiętać o tych naturalnych.

WYBIERAM AKTYWNOŚĆ

Odkąd zapisałam się dwa miesiące temu do klubu fitness czuję, że żyję. Uwielbiam czuć się tak, jak czuję się po treningu – spocona, ale szczęśliwa. Każdy z Was musi znaleźć swoją ulubioną aktywność, bo jeśli będziecie się męczyć z czymś, co niekoniecznie lubicie, szybko możecie się zniechęcić. Ja polecam vacu i wszelkie orbiterki. Na tych urządzeniach spala mi się kalorie najprzyjemniej. Ważne, byśmy ćwiczyły regularnie, minimum dwa razy w tygodniu i żeby trening nie był krótszy niż 45 minut. Dopiero bowiem po okołu 30 minutach po rozpoczęciu ćwiczeń, organizm spala tkankę tłuszczową.

NIE PODDAJĘ SIĘ

Wiadomo, że waga spada szybciej na początku. To motywuje. Gdy waga spada wolniej, motywacja może kuleć. Nie pozwalam sobie na to, świadomie zaostrzam bezpiecznie dietę po miesiącu stosowania (właściwie robi to za mnie dietetyk) i zwiększam delikatnie intensywność ćwiczeń. Nie pozwalam swojemu ciału na stopowanie, wciąż wymagam od siebie więcej.

NIE POPĘDZAM SIĘ

Wiem, że nie schudnę w miesiąc, skoro tyłam znacznie dłużej. Nie zarzucam też zdrowego rozsądku na rzecz szczupłej sylwetki. Skoro mój lekarz twierdzi, że muszę się leczyć hormonalnie, to go słucham, choć wcale te leki w walce o szczupłą sylwetkę mi nie pomagają. Wiem, że zdrowie jest najważniejsze i to ono zawsze jako pierwsze jest przeze mnie brane pod uwagę. Poza tym daję sobie czas, nie załamuję się drobnymi niepowodzeniami i skutecznie dążę do celu. Odkąd dbam o swoją kondycję jestem zwyczajnie szczęśliwsza. Lubię siebie, lubię swoją silną wolę i wiem, że mogę wszystko. Zaczęłam zdrowszy, a co za tym idzie lepszy etap swojego życia.

Jak zdrowo schudnąć? Zacznij już dziś razem ze mną i ciesz się zdrowszą wersją siebie.

W Lidlu teraz możecie wzbogacić się o sportową stylówkę. Bluzy, spodnie dresowe, spodenki, koszulki bokserki – jak zawsze fajna jakość w niskiej cenie. Ja skorzystałam :).

Jak zdrowo schudnąć?

Podobne wpisy

14 komentarzy

  • Reply Justyna Komada 27 lipca 2016 at 17:54

    Moja Chodakowska! Miałam zacząć od poniedziałku ;), ale co mi tam zacznę dzis! Może nie do grudnia ale jakoś sie ogarnę! Bluzę zakupiłam wczoraj w Lidlu. Może to znak? ;) ;* Do boju! :***

    • Reply Marta 1 sierpnia 2016 at 20:37

      Hahahaha do Chodakowskiej to mi jak do księżyca, ale dziękuję za uznanie ;). Jak kupilaś bluzę, to pozamiatane ;) ♥

  • Reply magda 27 lipca 2016 at 18:07

    Kochana, ja oczywiście trzymam za Ciebie kciuki i kibicuje z całych sił. Tak naprawdę, tylko Ty wiesz, ile to wyrzeczeń, wysiłku i silnej woli Cię kosztuje. Wierzę, że osiągniesz wymarzony cel :)
    I nawet nie wiesz, że jak ja mam chwilę słabości to zawsze myślę o Tobie i tym samym się motywuje do nie popełnienia „przestępstwa” np slodyczowego 😜 Bądź dzielna tak dalej 😘😘😘

    • Reply Marta 1 sierpnia 2016 at 20:38

      Oj, Madziu wiemy to obie :). Ja inspiruję Ciebie, a Ty mnie i tak sobie trwamy w mocnych postanowieniach :). Musimy się spotkać! Tęsknię!

  • Reply Bożena 27 lipca 2016 at 18:09

    Lidla zanęcił nas obie, Oddzielne zakupy pokazały na imprezę, ze mamy ten sam gust ;) A co do zdrowszego trybu życia i zrzucania wagi, to i ja zaczynam. Puchnę w oczach, na początku myślałam,z e to podjadanie lodów , ale nie. Zatrzymuje mi się woda w organizmie, rozmiar do przodu i widzę, zer robi się gorzej :(

    • Reply Marta 1 sierpnia 2016 at 20:39

      Hahahaha to prawda, wyskoczyłyśmy w lidlowych sukienkach jak umówione :)). Ty spuchniesz drugie tyle i ja nie zauważę chudzinko :) :*

  • Reply Marta mamawbiegu.pl 27 lipca 2016 at 18:17

    Szkoda, że silnej woli na wagę nie ma w sklepie :) A bluza piękna, ciuchy lidla kocham i za cenę i za jakość i za dostępność rozmiarów :)
    P.S. Pięknie wyglądasz.

    • Reply Marta 1 sierpnia 2016 at 20:40

      Oj zbyt by mieli, że ho ho ;)). Ubrania z Lidla cenię mocno. Cena i ta zawyżona rozmiarówka tak mi dobrze robi ;)). ♥♥♥

  • Reply Stefaa 27 lipca 2016 at 21:25

    jestem z tobą, znaczy się zaczynam od teraz, dziś, w tym momencie, koniec z obijaniem się :) Jak matka 5 może dać radę czasowo i organizacyjnie to matka 3 nie ma wymówki. Spuchnięte nogi, na każdej powierzchni ciała galaretowata skóra! Dość! Przyszedł czas na pożegnanie, do grudnia będę boska, tak jak TY :*

    • Reply Marta 1 sierpnia 2016 at 20:42

      Kochana moja, to trzymam kciuki za nas obie! Z tym czasem to porażka jest, nie będę mówiła Ci, że jest łatwo. To chyba trudniejsze niż ta cała silna wola ;). A Ty oczywiście przesadzasz! Ja Cię widziałam, nie zapominaj o tym! ;)

  • Reply Ania 28 lipca 2016 at 10:07

    Z tą silną wolą jest najgorzej…. ;) lidlowskie ciuchy są bardzo fajne, lubię to, że jakość jest naprawdę niezła :) gomuummygo.blogspot.com

    • Reply Marta 1 sierpnia 2016 at 20:42

      Silna wola nie jest taka trudna do opanowania. Musisz ją po prostu przegadać ;)).

  • Reply Ola 28 lipca 2016 at 19:51

    Szkoda, że w Lidlu jak wyjdę z pracy już nic nie ma ;)

    • Reply Marta 1 sierpnia 2016 at 20:42

      No tak, z tym bywa najwięcej problemów ;)

    Leave a Reply