Dzieci, Rodzice, Zdrowie

Jak wspomagam budowanie odporności u dzieci

29 kwietnia 2019

Budowanie odporności u dzieci to bardzo częsty temat wśród rodziców. Wielu z nas zastanawia się co może zrobić, by dziecko chorowało mniej i przechodziło wszelkie infekcje łagodniej. Temat nabiera na sile zwłaszcza w okresie przedszkolnym, gdy dziecko naturalnie choruje najwięcej. Kontakt z rówieśnikami, wirusami i bakteriami zbiega się z okresem, w którym ochrona zapewniona dzięki przeciwciałom otrzymanym od matki w czasie ciąży i karmienia piersią, zaczyna słabnąć.

Budowanie odporności dziecka to nie tylko zdrowa dieta i pilnowanie terminów szczepień, czy co gorsza szukanie ratunku i sięganie po farmaceutyki w ilościach hurtowych, gdy maluch zaczyna dużo chorować. Według mnie nie ma czegoś takiego jak lek na odporność. Owszem, istnieją preparaty, które wzmocnią organizm dostarczając mu witaminy, których nie dostał z pożywienia, lub dostał ich zbyt mało, ale nie łudźmy się, że jakikolwiek lek zapewni naszemu dziecku niezłomną odporność. Dziecko choruje najwięcej w okresie przedszkolnym, bo po raz pierwszy ma kontakt na taką skalę ze światem zewnętrznym. Cała masa nowych wirusów na które mały organizm musi wytworzyć przeciwciała. Nie zapominajmy, że maluch rodzi się z niedojrzałym  układem odpornościowym i jego organizm musi się po prostu nauczyć, jak walczyć z przeciwnikiem, z którym nigdy wcześniej nie miał kontaktu. Niewykształcona w pełni odporność często zawodzi, co skutkuje częstymi, na szczęście zwykle niegroźnymi zachorowaniami  dziecka.Co możemy zatem zrobić, by pomóc naszemu dziecku? Zadbajmy o nie jak najwcześniej.

Budowanie odporności dziecka – szczęśliwa ciąża

Czy wiesz, że źródłem chorób dziecka mogą być stresy, które wyniszczają kobietę podczas ciąży? Badania dowiodły, że szczęśliwe ciężarne rodzą zdrowsze dzieci. Pamiętaj zatem, że okres ciąży to stan szczególny, ciesz się nim, staraj się skupić na swoim maleństwie, odrzuć lęki i niepokoje. Wsparcie partnera w tym szczególnym czasie jest niezwykle ważne, mężczyźni nie zapominajcie o tym :). Zdrowa dieta, spokój, odrzucenie wszelkich używek – to pierwszy krok do tego, by nasze dziecko w przyszłości miało lepszą odporność.

Budowanie odporności dziecka – karmienie piersią

Karmiąc dziecko piersią podajesz maleństwu własne przeciwciała, co jest naturalną szczepionką na krążące bakterie i wirusy. Karmienie dziecka piersią jest niezwykle ważne zwłaszcza w pierwszym etapie jego życia, gdyż jest to kluczowy czas dla rozwoju małego organizmu. Dzięki właściwym działaniom kształtujemy barierę ochronną organizmu i w naturalny sposób dostarczamy niemowlęciu niezbędnych składników odżywczych. Mleko matki bogate jest w węglowodany, a te z kolei stymulują namnażanie dobrych bakterii w jelitach dziecka. Jeśli zatem nie masz przeciwwskazań do karmienia piersią, karm swojego maluszka przynajmniej przez pierwsze pół roku jego życia.

Budowanie odporności dziecka – spokojny, ciepły dom

Pewna bardzo mądra kobieta zaczęła ze mną niegdyś rozmowę o chorobach moich dzieci, których było naprawdę dużo – kto czyta bloga od dawna, ten wie. Była taktowna i delikatna, jednak wyczuwałam, że wie o mojej sytuacji naprawdę sporo. Pamiętam jak zapytała mnie o to, jak mi się układa w związku. Byłam nieco zawstydzona, bo kto lubi mówić o własnych porażkach? Poza tym kompletnie nie czułam związku pomiędzy moimi problemami, a chorobami dzieci. Moja rozmówczyni była na tyle mądra, że nie poczułam się jednak źle w tej dyskusji. Pamiętam, że tamte słowa mocno poruszyły moje serce i byłam finalnie bardzo wdzięczna za tamtą rozmowę. Minął rok, a ja nie wiem kiedy zauważyłam, że moje dzieci (które tak często chorowały), nie chorują praktycznie wcale. Minął kolejny, a zdrowie mamy zdecydowanie lepsze. Niektórzy mogliby stwierdzić, że dzieci po prostu z chorób wyrosły, a ja pokłonię się w pas mojej mądrej duszy i przyznam jej po stokroć rację. Sytuacje kryzysowe między rodzicami, zaniedbania, poczucie lęku, emocjonalne cierpienie – uczucia te porażają układ odpornościowy dziecka. W chwili, w której zapewniłam dzieciom ciepły i spokojny dom, dom pełen akceptacji i miłości, przestały chorować. I nie boję się o tym głośno mówić. Mam dowód niepodważalny.

Budowanie odporności – hartowanie

Sterylne warunki są dobre dla szpitala, a nie dla dziecka – te słowa wypowiadane przez jedną bliską mi osobę, mają wiele sensu. Dziecko „przechowywane” w idealnie sterylnych warunkach nie ma możliwości wyćwiczyć własnych mechanizmów obronnych. Jeśli chodzi więc o hartowanie dziecka, zacznijmy od samego początku. Nie bójmy się bakterii, jeśli dziecko przebywa w czystym, normalnie sprzątanym pomieszczeniu. Nie musimy nagle wyrzucać ulubionego dywanu, gdyż ten może być ich siedliskiem. Nie popadajmy w paranoję. Kolejną ważną rzeczą jest nieprzegrzewanie maluszka. To nadal duży problem w naszym kraju, o czym alarmują lekarze. Przyzwyczaj dziecko do normalnej temperatury w domu i do różnych warunków pogodowych. Przecież nie będziesz kisić malca w domu, gdy tylko zimny wiatr zacznie hulać po drogach. Codzienne spacery to wspaniały sposób na zahartowanie dziecka. Odpowiednio ubrane dziecko to dziecko niespocone, z nieskrępowanymi ruchami, dziecko po prostu szczęśliwe :).

Budowanie odporności – zdrowa dieta

Zdrowa dieta jest niezwykle ważna zarówno dla dziecka, jak i pozostałych domowników. Unikaj wysokoprzetworzonych i chemicznych produktów, jedz zdrowo. Dieta małego dziecka powinna zawierać wartości odżywcze, nie powinna być tak zwanym zapychaczem. Zadbaj o to, by w diecie znalazły się warzywa, owoce, chude mięso, nabiał, kasze, ciemny ryż, tłuste ryby, pieczywo pełnoziarniste. Pamiętaj, że dając dobry przykład w naturalny sposób wyrabiasz w dziecku odpowiednie nawyki.

Budowanie odporności – zdrowy sen

Od zawsze powtarzam, że dziecko powinno chodzić spać o tyle wcześnie, by mieć czas na regenerację i odpowiedni odpoczynek. Bardzo tego pilnuję w swoim domu i zauważam, że wszelkie zmiany powodujące krótszy sen moich dzieci odbijają się na ich humorach. Zwykle niewyspane dzieci, którym z jakichś przyczyn został zaburzony stały rytm spania, przez cały dzień są rozdrażnione, płaczliwe i kłótliwe. Nie lubimy takich dni, dlatego staramy się wszyscy pilnować naszych rytuałów. Oczywiście przed snem wietrzę pokoje dzieci, czytam ulubione bajki, dzięki czemu zasypiają szybciej i śpią mocnym, nieprzerywanym snem. Bardzo nie lubię burzyć tego porządku i zawsze tłumaczę dzieciom, iż to, że nie pozwalam im siedzieć do północy nie znaczy, że kocham je mniej. Wręcz przeciwnie, dbam o ich dobry rozwój i zdrowie.

Budowanie odporności – witaminy

W okresie przesilenia wiosennego zawsze sięgamy po produkty pełne witamin. Sama w tym okresie odczuwam spadek energii, więc często suplementuję witaminy, podobnie postępuję z dziećmi. To, czym kieruję się przy wyborze suplementu, to jego skład. Ważna jest witamina A, poprawiająca funkcjonowanie białych krwinek, korzystnie wpływająca na wzrok i wygląd skóry. Witaminy z grupy B, wpływające dodatnio na pracę układu odpornościowego i wzrost komórek, wspierające pracę mózgu i układu krwionośnego. Witamina C przyczyniająca się do wzrostu białych krwinek, zwalczająca wolne rodniki, wspierająca prawidłowe działanie układu odpornościowego oraz nerwowego, a także witamina D odgrywająca ważną rolę w aktywizacji mechanizmów obronnych organizmu, zapewniająca prawidłowy wzrost i zdrowe zęby oraz kości. Oczywiście nie mniej ważny jest smak suplementu, a śmiało mogę stwierdzić nawet, że dla moich dzieci najważniejszy :). Ostatnio dzieci zaprzyjaźniły się z marką VisolVit, a dokładniej z truskawkowym, musującym witaminowym napojem. Jest jeszcze smak pomarańczy, ale to truskawka wygrała. W suplemencie VisolVit obecne są te wszystkie witaminy, których zawsze szukam w tego typu produktach, a dodatkowa jego musująca forma bardzo przypadła moim dzieciom do gustu.

#Team Visolvit

Podobne wpisy

No Comments

Leave a Reply