Dzieci, Rodzice

Jak Tosio został Antkiem

19 maja 2015

Gdy Antek był jeszcze Tosiem przeczytałam w jakimś artykule, że dzieci w wieku siedmiu lat wyciszają się i przestają pędzić. Ba! pamiętam, że było tam ujęte porównanie sześcio i siedmiolatka i ten siedmiolatek w porównaniu z młodszym o rok kolegą, jawił się jako osowiały i wręcz zgaszony. Pamiętam, co wtedy pomyślałam. To był ten moment, w którym zapragnęłam, by wszystkie moje dzieci miały po siedem lat. Umęczona rozdzielaniem ścierającego się rodzeństwa, łapaniem w locie przewracających się ciałek, uciszaniem krzyków i opatrywaniem stłuczonych kolanek wprost uwierzyć nie mogłam, że Oni z tego wyrosną. I oto nadszedł ten dzień. Wprawdzie Antoś nie ma jeszcze skończonych siedmiu lat, ale już od jakiegoś czasu obserwuję w Nim ogromną przemianę. I skoro taki pędziwiatr jak On przystopował, artykuł o którym wspomniałam prawdę głosił i może być nadzieją dla wielu z Was, na w spokoju wypitą GORĄCĄ kawę ;).

Tosio z chłopca, którego zawsze pełno i głośno, stał się nagle poważnym Antkiem, który najchętniej podłubałby w drewnie, lub pokopał piłkę z kolegami. Niestety chętniej również ogląda telewizję, frustrując się przy tym posiadaniem pędrakowatego rodzeństwa, które ni w ząb nie kuma poważnych bajek i wybiera lulusiowe gnioty. Patrząc na Antka można by mieć nawet wrażenie, że czasem bywa wycofany. Bywa też niezadowolony i nawet nie stara się tego ukrywać. Ot, malkontenctwo siedmiolatka: nie uda się trick na rowerze? obwini pełen żalu cały rower, od pedałów po kierownicę. Po drugiej nieudanej próbie rzuci rower w kąt, narzekając pod nosem, że gdyby miał lepszy model, z pewnością byłby mistrzem rowerowych akrobacji. Na szczęście nie absorbuje swoim narzekaniem innych. Jak stary patefon powtórzy kilkakrotnie pod nosem swe żale i szuka innego zajęcia. Oprócz tego doszła jeszcze wybujała wyobraźnia, która zaowocowała tym, że za żadne skarby świata nie wejdzie do ciemnego pomieszczenia. Gdy proszę Go, by coś mi przyniósł z góry, odpowiada że mu przykro, ale tam jest ciemno i prośby mojej nie spełni. Czasem odpowiada tak również w ciągu dnia, szukając przykrywki dla przyjaciela leniuszka, który gdyby nie to, że wyganiam go na wszelkie sposoby, jak nic rozgościłby się na dobre. Z rzeczy, które mnie absolutnie cieszą jest fakt, że Antek czyta płynnie i ze zrozumieniem. Kompletnie nie ponaglany do nauki czytania, zaczął czytać jakiś rok temu, począwszy od znaków z nazwami miejscowości, stojącymi przy drodze. Potem były billboardy, nazwy samochodów, nazwy ulic, aż do książeczek i chłopięcych czasopism. To dla mnie kolejny dowód na to, że każde dziecko rozwija się swoim tempem i znak, by nie naciskać z nauką zbyt mocno, żeby zwyczajnie dziecka nie zniechęcić. Ja poczekałam i nie żałuję. Książki będą nam się kojarzyć wyłącznie z wielką przygodą i miłym spędzaniem czasu. Było warto!

Ciekawe jak to będzie z Franiem, bo ten Jegomość na wszelkie próby zachęcenia Go do nauki, odpowiada, że to zbyteczne. Poprosi, albo przekupi brata, a ten odwali za Niego całą robotę. Myślenie iście przyszłościowe, nie ma co ;).

DSC_0513DSC_0515DSC_0506DSC_0498DSC_0502DSC_0500DSC_0496

DSC_0492DSC_0487DSC_0486DSC_0467DSC_0470DSC_0464DSC_0463DSC_0479DSC_0510DSC_0509DSC_0504DSC_0477DSC_0473DSC_0455DSC_0460DSC_0514DSC_0516

DSC_0448

Podobne wpisy

13 komentarzy

  • Reply Noelka Pe 19 maja 2015 at 15:58

    No i Tosio! A pardone! Już Antek! Duży chłop, spoważniał na buzi, a przecież dopiero szłam do liceum i czytałam na onecie jak stawia pierwsze kroki i gryzie Cię pierwszymi zębami! ;)

    • Reply Tosinkowo 19 maja 2015 at 22:03

      Och prawda! Ten gryzoń gryzł niemiłosiernie :). Uwielbiam Cię Noelka, zawsze przypomnisz mi coś tak obrazowo :)). :*

  • Reply Żaneta Bomba 19 maja 2015 at 16:38

    Ostatnie zdjęcie mega!
    Tosio mi przypomina Aparatkowego Józia. Ten sam typ chyba ;)

    • Reply Tosinkowo 19 maja 2015 at 22:02

      Chyba ten sam typ niepokornego kudłacza :).

  • Reply Asia Szarańska 19 maja 2015 at 16:44

    Wiesz, to takie rozczulające. Bo niby dziecko, a już dojrzewa, już poważnieje.

    • Reply Tosinkowo 19 maja 2015 at 22:02

      Tak, to bardzo rozczulające….wprowadza w zadumę.

  • Reply Magdalena Burek 19 maja 2015 at 18:56

    Antek się zmienił, ale piłka jednak nadal rządzi, a to różnie z dzieciakami bywa:) Brawo:)) Co do Franka to już mnie chyba nic nie zdziwi;pp. Buziole:*****

    • Reply Tosinkowo 19 maja 2015 at 22:01

      Tak, piłka wciąż rządzi :). Buziaki :***

  • Reply Viola Chmiel 19 maja 2015 at 19:38

    Ja czekam na ten czas! Józio chyba pół roku młodszy od Antka?
    Mój ani się uczyć nie chce, bo mu czasu szkoda… no szlaczki po co mu to? ajajaj

    • Reply Tosinkowo 19 maja 2015 at 22:01

      Tak, Józio trochę młodszy :). Hahahahah Viola, u nas szlaczki też nijak nie przyciągały. Może Oni zbyt mądrzy na wywijasy? ;).

  • Reply Kasia 19 maja 2015 at 19:54

    No to mam w domu… sześciolatka :D

    • Reply Tosinkowo 19 maja 2015 at 22:00

      Kasia, Ty mi tu nadziei nie zabieraj! Ja mam jeszcze troje do ogarnięcia ;).

  • Reply Tosinkowo 19 maja 2015 at 22:03

    Jeśli kiedyś ją napiszę, to dedyk będzie Twój ;).

  • Leave a Reply

    Przepisz wynik *