Dzieci, polecamy, Rodzice

Jak rozmawiać z dziećmi o trudnych emocjach?

14 listopada 2018

Jestem rodzicem i wiem, że w trosce o prawidłowy rozwój emocjonalny moich dzieci, muszę pozwalać im wyrażać własne emocje, nawet wtedy gdy jest to frustracja, czy złość. Moją rolą, jako mamy jest nauczenie dzieci radzenia sobie z trudnymi emocjami w sposób akceptowalny przez innych. Wspomnę jednak, iż akceptowanie wyrażania złości, to nie to samo, co przyzwalanie na wszystkie zachowania dziecka, spowodowane przez złość. Nie będę przecież patrzeć jak w napadzie furii mój syn niszczy swoje zabawki, czy popycha brata, dlatego tak ważne jest, by nauczyć swoje dziecko przeżywania emocji w sposób kontrolowany.

Czasem obserwuję jak dorośli wymagają od dziecka posłuszeństwa, które zwyczajnie przerasta malucha. „Grzeczne dziecko” często kojarzy mi się przez to z dzieckiem flegmatycznym, apatycznym, dzieckiem, które zachowuje się tak, jakby było starsze niż jest w rzeczywistości. Bo jeśli nazywamy niegrzecznością to, że dziecko jest głośne, ruchliwe i zachowuje się po prostu jak dziecko ciekawe świata, to coś tu chyba poszło nie tak. Dziecko, które zachowuje się jak mały dorosły nie jest w stanie okazać własnych emocji, ono po prostu dopasowało się do oczekiwań rodziców.  Często za niegrzeczność uznawane jest np. rozlanie wody przez dziecko przy malowaniu, czy rozsypanie płatków śniadaniowych, podczas nasypywania do miseczki. Nie zdajemy sobie sprawy, że może to wynikać wyłącznie z nieporadności dziecka, uwarunkowanej jego wiekiem, zwyczajnie coś może być dla niego za trudne. Dziecko nie chciało, zwyczajnie zadanie je przerosło. Nie oczekujmy zachowań nieadekwatnych do rozwoju naszych dzieci.

Złych emocji nie uleczymy złymi emocjami

Pomyśl o chwili, która była dla Ciebie najbardziej trudna. Z pewnością każdy z nas, rodziców był świadkiem choć jednego silnego napadu złości swojego dziecka, w którym próbował dziecko uciszyć, lub co gorsza przekrzyczeć. Przyznaję bez bicia, że mi także takie sytuacje nie są obce. Zwykle łatwo stracić jest cierpliwość, gdy sami padamy ze zmęczenia, albo musimy zrobić coś „na wczoraj”, a wrzeszczące dziecko nie pozwala się skoncentrować na niczym, poza nim samym. I tu już właśnie powinno nam się zapalić światło ostrzegawcze. Zauważyłaś na pewno, że gdy Ty podniesiesz głos, lub gdy próbujesz dziecko w tej całej jego złości uciszyć, to ono zaczyna jeszcze głośniej ją wyrażać. W końcu dochodzi do sytuacji, w której dziecko zaczyna kopać, tupać, piszczeć, rzucać zabawkami. Przecież to jasny komunikat, że ono chciało być po prostu wysłuchane! Musimy pamiętać, że wyrażanie złych emocji to wołanie o pomoc. O zmianę sytuacji, w której dziecko się znalazło, o nie odsyłanie go do pokoju, by się zastanowiło nad sobą, a bycie właśnie blisko i zaradzenie problemom, z którymi ten rozzłoszczony maluch sobie nie radzi. Zamiast złościć się na złość własnego dziecka, pochylmy się nad tą złością i spróbujmy jej pomóc. Nasze dziecko właśnie w tej chwili tego potrzebuje, pomóżmy mu zmienić sytuację w jakiej się znalazło, a która ewidentnie nie jest dla niego komfortowa.

Jak rozmawiać z dziećmi o złych emocjach?

Żeby chcieć z dzieckiem rozmawiać o tych złych emocjach, a nie karać go dajmy na to za złe zachowania, musimy pamiętać o jednym. Dziecko, które nie ma prawa do wyrażania własnych emocji, dziecko które musi się dostosować do pozostałych, w przyszłości będzie miało o wiele ciężej, niż dziecko, którego emocje są dla nas ważne. Jeśli Twój syn, czy córka nie ma prawa przegadać z Tobą trudnych sytuacji, a ma się jedynie podporządkować, to jak w przyszłości zawalczy o swoje? Jak nauczy się bycia asertywnym? Pomyśl o tym, gdy kolejny raz zechcesz odesłać dziecko do swojego pokoju, gdy całym sobą będzie krzyczeć o pomoc. Czy takie dziecko, które przez cały czas będzie skupiało się na tym, by zadowolić swoim zachowaniem rodziców, znajdzie w tym myśl, by zaspokoić potrzeby własne? Potem dorośnie i będzie myślało o wszystkich, tylko nie o sobie. We wszystkim co robi będzie szukało akceptacji drugiego człowieka, będzie próbowało zasłużyć na miłość, dobre słowo, dobre traktowanie. Może mieć wciąż poczucie bycia niewystarczającym. To ostatnie czego bym chciała dla swoich dzieci. Założę się, że Ty także.

Co robić, gdy dziecko ma napad złości?

Przede wszystkim zapomnij o tym, żeby je w danej chwili karać, przekrzykiwać, czy uciszać. Uwierz mi na słowo, to tylko spotęguje krzyk, a rezultaty na pewno nie będą takie o jakie Ci chodziło. Jeśli Twoje dziecko wyraża złość, pozwól mu na to. To emocja potrzebna do życia, jak każda inna, Twoją rolą niech będzie nauczenie dziecka radzenia sobie z nią. Rozmawiaj z dzieckiem o tym, co się wydarzyło, gdy atak złości minie. Dzięki dzieleniu się własnymi emocjami budujemy więź, dajemy dziecku znak, że może na nas liczyć. Jesteśmy po to, żeby mu pomóc – nie tylko wtedy, gdy jest miło i łatwo, jesteśmy także wtedy, gdy jest trudno i niezrozumiale. Razem możemy zaradzić na problemy, które w pojedynkę wydają się nie do przeskoczenia. Pozwalamy dziecku na indywidualność,pokazujemy, że jest akceptowane także wtedy, gdy jego zachowanie nie bardzo nam się podoba. Najlepszym sposobem na okiełznanie złych emocji jest rozmowa. Rozmawiaj z dziećmi codziennie o ich emocjach: co je dziś ucieszyło, co zasmuciło, a może zdenerwowało? Mówmy dziecku, że my tak jak ono, także mamy lepsze i gorsze dni, że to normalne. Uczmy, że tłumienie emocji nie przynosi takich korzyści, jak wspólna rozmowa. Bądź przykładem, mów o własnych uczuciach: jestem zła, ponieważ…Dziecko dostaje sygnał, że należy rozmawiać o emocjach, ale także o tym, co je spowodowało. Zapytaj, czy możesz mu jakoś pomóc, ulżyć w chwili, gdy narasta w nim złość, czy jest coś, co zmieni ten stan.

Moje sposoby na rozładowywanie złości u dzieci

Nic tak nie działa, jak rozmowa. Przekonałam się nie raz, że tylko spokój może nas uratować :). Żaden krzyk, czy próby przywołania do porządku. Jeśli chcę, by jak najkrócej trwał atak złości u mojego dziecka, to idę do niego, zniżam się do jego wysokości, by rozmawiało ze mną jak równy z równym i pytam co się stało. Im więcej spokoju jest w moim głosie, tym szybciej moje dziecko się otwiera. Zwykle po kilku zdaniach mamy już problem zażegnany, potem się przytulamy i wspólnie robimy coś fajnego, by rozładować napięcie. Najbardziej nie lubię, gdy dziecko straszy się karami: „jak nie przestaniesz, to nie pójdziemy na spacer”, „jak nie przestaniesz, to nie kupię Ci tego, co obiecałam”. Naprawdę nic mnie bardziej nie irytuje, bo to takie niesprawiedliwe. Czy gdy my, dorośli jesteśmy źli, lub sfrustrowani, to dodatkowo zabieramy sobie coś, na co czekamy? No właśnie. Zamiast takich zachowań jest tyle innych, fantastycznych które skrócą ten czas złych emocji. Można razem porysować, prosząc, by dziecko narysowało to, jak w danej chwili się czuje. Można wspólnie rozprawić się ze złą emocją na kartce ;). Przede wszystkim jednak warto uczyć dziecko okazywania własnych emocji, nazywania ich, oswajania. Jest tyle wspaniałych i pomocnych narzędzi w dzisiejszym świecie: książki, gry, piosenki…trzeba tylko chcieć.

Jak rozmawiać z dziećmi o emocjach? A znasz Pytaki?

Jeśli lubisz gry rodzinne, musisz poznać Pytaki. Ta gra nie bez powodu znalazła się w tym wpisie. To gra, dzięki której Twoje dziecko otworzy się na własne emocje, nauczy się ich komunikowania, a Wasz wspólny czas przy tej grze zaowocuje fajną relacją. Trochę mi ta gra przypomina koncepcją grę Emocje, o której pisałam rok temu TU. Uwielbiam takie zabawy i co cudowne, dzieciaki również. Siadamy wszyscy przy jednym stole i gramy, a mi serce rośnie jak za każdą rozgrywką widzę jaki progres w wyrażaniu swoich uczuć czynią. Pamiętam jak Franio w Pytakach miał za zadanie odpowiedzieć na pytanie: w jaki sposób można wyrazić Ci miłość? Na początku patrzył po rodzeństwie i odpowiadał cicho, nieco skąpo, nawet prześmiewczo. Tak jakby głośne przyznanie, że uwielbia czuć się kochany było czymś wstydliwym dla ośmiolatka. A tu proszę, poważne zadanie i rozmowa o uczuciach. Każda kolejna osoba już nie miała problemu z mówieniem w jaki sposób chce, by okazywać jej miłość. Bo przecież na czułości nigdy nie jest się zbyt dużym, nawet wtedy gdy jest się dziesięcioletnim letnim „ziomalem” ;). Gra jest naprawdę świetna, opiera się właśnie na odpowiadaniu na pytania. Znajdziesz w niej aż 96 żetonów z pytaniami. Są to pytania dzięki którym możesz jeszcze lepiej poznać swoich bliskich, poznać ich emocje, rozwinąć świadomość emocjonalną u dzieci. Nie wiem czy istnieje druga taka gra, która tak świetnie buduje uczucie rodzinnej wspólnoty. Dzięki tej grze poznałam marzenia moich dzieci, o których wcale nie miałam pojęcia! Poznałam ich sposoby na radzenie sobie z przeciwnościami, zobaczyłam jak blisko są ze sobą jako rodzeństwo (znają swoje zachowania, pragnienia). Tyle radości, śmiechu i wzruszeń jest w każdej rozgrywce. I najważniejsze – ta gra naprawdę pomaga dziecku pojąć trudną naukę wyrażania własnych emocji. Całą sobą gratuluję twórcom tej gry – wspaniała robota!

Gra Pytaki – TU

Jak rozmawiać z dziećmi o trudnych emocjach? Jak rozmawiać z dziećmi o trudnych emocjach? Jak rozmawiać z dziećmi o trudnych emocjach? Jak rozmawiać z dziećmi o trudnych emocjach? Jak rozmawiać z dziećmi o trudnych emocjach?

 

 

Podobne wpisy

No Comments

Leave a Reply